Dodaj do ulubionych

LWW - drętwiejący palec

21.09.13, 19:35
od 2 dni mam zdrętwiałego kciuka. nie boli jakoś przesadnie, nie sinieje, ale zdrętwiał i nie chce oddrętwieć. mam teorię, że to od krzyweo kręgosłupa i że jak poćwiczę trochę to samo przejdzie. czy ja z tym powinnam się udać do dochtora, czy nie muszę? upierdliwe to jest ździebko.
pomocy! porady! proszę! :-) i wielkie dzięki za wszelkie tropy!
Obserwuj wątek
    • azymut17 Re: LWW - drętwiejący palec 21.09.13, 20:08
      Może być od kręgosłupa. Może krzywo śpisz? Spróbuj trochę poćwiczyć, joga i te sprawy, lub brzuszki i grzbiety. Pilnuj symetrii w obciążeniach (torebka, torby na zakupy, myszka od kompa).
      Jak nie przejdzie, to niestety do doktora trzeba będzie się udać, pewnie jakiś rezonans zleci czy inne cuś.
    • teresa104 Zespół cieśni nadgarstka 21.09.13, 20:16
      Ja bym poszła do lekarza, nie pytała na forum;)
      • teresa104 Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgarstka 21.09.13, 20:43
        Było tak: miałam pewną pisaninę do dokończenia, szczególną pisaninę, bo wymagającą bardzo precyzyjnego formatowania tekstu, dziubdzianina taka na 300 stron. Dzień w dzień po kilkanaście godzin na dobę. I w końcu ręka powiedziała pas. Drętwienie, ból, nie mogłam filiżanki espresso utrzymać, umyć zębów. Lekarz mówi: Sama se pani to zrobiła. Ale to samo pani nie ustąpi. Tak mi coś nacisnął w tej ręce, co miało dowodzić cieśni, że byłabym go kopnęła.
        No i miałam się zapisać na jakieś zabiegi. W międzyczasie sprawę skończyłam lewicą, prawicę oszczędzałam, nosiłam taki sztywnik kupiony w Weltbild (bardzo profesjonalny;), naklejałam plaster rozgrzewający i zawijałam na noc bandażem elastycznym, kupiłam maleńką mysz, która nie wygina mi nadgarstka, wywaliłam podkładkę z poduchą (wcześniej myślałam, że ta żelowa poducha mi pomaga). Po tygodniu cackania się przeszło i dotąd nie wróciło, chociaż dużo nadal muszę myszkować. Na zabiegi nie poszłam. Za to pozostał mi odruch nieopierania się na tej ręce, chociaż zupełnie mnie już nie boli, no i staram się jak najwięcej robić lewą ręką.
        Nie jest mój przykład pozytywnym, było się na tę rehabilitację zapisać i chodzić. Ale, jak przestało rypać, minęła mi motywacja.
        • wodadobra Re: Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgar 21.09.13, 21:31
          Ja mam drętwienie palca małego i serdecznego. Mam uciski ciążowe i lekarz kazał mi okładać nadgarstek altacetem i wcinać magnez z wit. B6. I sama z siebie okładam nadgarstek lodem.
          Pomaga.
          Próbuj i równoległe staraj się o konsultacje z medykiem.
        • tfu.tfu Re: Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgar 21.09.13, 22:45
          do dochtora bym się musiała z pracy zwalniać, a że mam płacone za godzinę, to nie bardzo mogę, stąd moje zapytanie ;-)
          przeprosiłam się z matą do pilatesów i ćwiczę. obawiam się, że to nie nadgarstek ino mój kręgosłup krzywy w częściach wielu, bo w międzyczasie tzw. przestałam się móc prostować.
          ergo poćwiczę pierwej, a w razie jakby co, to dopiero się będę zwalniać, bo lepiej mieć te 5 zeta niż nie mieć, nieprawdaż?
          • teresa104 Re: Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgar 21.09.13, 23:08
            To okrutne, że tylko taki masz wybór. Wydaje mi się jednak, że o zdrowie warto zawsze zadbać, praca lubi kopać w dupę i człowiek zostaje na lodzie, który tym zimniejszy, im człowiek mniej zdrowy.
            Spróbuj na razie ćwiczyć, bandażuj, rozgrzewaj (choć tu proponują chłodzić), nie używaj. Jeśli w ciągu paru dni nie ustanie to nie ma wyjścia, trzeba dochody poświęcić. Jeśli ściubolisz coś na drutach, to zarzuć na kilkanaście dni.

            A jak to jest, że Ty za uczciwą pracę dostajesz 5 złotych, a ja za opiekunkę, która brzydzi się kobietę przytrzymać przy wychodzeniu z wanny płacę 15? (taniej nikogo nie da się znaleźć)
            • tfu.tfu Re: Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgar 22.09.13, 00:08
              bo mamy takie czasy, ale przynajmniej za te pińć złoty zaczęłam spełniać marzenie życia. imho i tak wychodzę na plus.
              mnie tylko kciuk drętwieje, nie ma co bandażować, jeden człon palca, ten pod paznokciem (stąd takie upierdliwe, bo nawet esemesa nie umiem teraz wysłać ;-)), ćwiczę, co prawda po pracy to padam na glebę i tylko nóżki zadzieram, ale teges, jak już się odglebię i te nóżki jakoś ruszę, to łażę. zamiaruję odespać również i zjeść porządny obiad takoż, co mi niewątpliwie podniesie morale :-)
              • teresa104 Re: Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgar 22.09.13, 06:59
                Gdyby to była cieśń, to warto by było bandażować i usztywniać, żeby odciążyć nadgarstek. I nie szkodzi, że nie boli. A jak opuścisz rękę w dół, ku podłodze, to nie przechodzi? Po przebudzeniu jest gorzej, czy lepiej? Ja się oczywiście przy cieśni nie upieram, najlepiej by było, gdyby Ci nic nie było:)
                • tfu.tfu Re: Bo ja byłam u lekarza w sprawie cieśni nadgar 22.09.13, 11:27
                  nie ma różnicy w sumie. a jak popilatesowałam 2 wieczór i rozłożyłam lepiej kanapę, to jest jakby mniej drętwo :-) znaczy będę żyć i paluszka mi nie amputują chyba (wolałabym nie, zawsze to 1 pazur mniej do malowania ;-))
                  uściski Teresko!
          • helenka333 OT Jak można człowiekowi płacić 5 zł/h?! 24.09.13, 10:15
            Jestem na etapie poszukiwania pracy. Pracy szukają też moje dwie bliskie koleżanki. I to co obserwuję co się dzieje na rynku pracy, masakra jakaś. Ostatnio jakaś pani na rozmowie roześmiała się koleżance w twarz na informację, że koleżanka chciałaby zarabiać 2500 zł netto, przy czym koleżanka uwzględniała prowizje ze sprzedaży... Żal po prostu, czekam aż każą mi dopłacać za możliwość pracy...
    • kocio-kocio Re: LWW - drętwiejący palec 21.09.13, 21:46
      Mnie drętwieją palce u stóp.
      Od kręgosłupa lędźwiowego.
      Mój neurolog mówi, że nie wolno lekceważyć, bo z wiekiem będzie się pogłębiać.
      Ja bym się przeszła do lekarza.
    • neiti89 Re: LWW - drętwiejący palec 21.09.13, 22:37
      Jeżeli to utrzymuje się dłużej to nie ma co tego ignorować; ja wychodzę z założenia, że lepiej wyjść na hipochondryka niż podwyższać statystyki pt "na chorobę X umiera co trzeci pacjent z powodu zbyt później diagnozy".
      To mogą być jakieś parestezje, z układem nerwowym nie ma żartów.
    • tfu.tfu Dzięki! 21.09.13, 22:53
      się udam, jak już nie będzie wyjścia. póki co poćwiczę :-)
      proza życia mię przygięła dość mocno, więc na razie jest jak jest, staram się nie krzywić, przeprosiłam plecak, nie taszczę nic w rękach, staram się prostować (choć to nie takie łatwe teraz), zamelduję, czy pilatesy pomogły.
      ortopedę mam na wsi takiego całkiem przystojnego, w sumie mogłabym go kiedyś nawiedzić, termin za 3 miesiące, jak do każdego specjalisty. może dożyję ;-) do neurologa z krzywym kręgosłupem to chyba bez sensu...
      • azymut17 Re: Dzięki! 21.09.13, 22:59
        No właśnie z drętwieniem idzie się do neurologa. Ja byłam jakiś czas temu z wizytą, bo łapałam się czasem na uczuciu, że oblałam sobie nogę z boku wodą. Tymczasem wszystko było suche. Okazało się, że był to efekt noszenia dziecka tylko na jednym biodrze. Po tym, jak przestałam go nosić, przeszło na szczęście, bo lekarz postraszył mnie rezonansem i rehabilitacją.
        • tfu.tfu Re: Dzięki! 22.09.13, 00:11
          nie pójdę do neurologa, uraz mam z rwy kulszowej. a ortopeda przynajmniej przystojny, nawet jak mnie zmaca boleśnie to może mu nie oddam ;-)
          pewnie przejdzie samo. ino pilatesa trza zażywać godzinkę dziennie.
          • kasiadj07 Re: Dzięki! 22.09.13, 02:28
            Wiesz co? Może Ty w pracy robisz jakieś nowe dla Ciebie ruchy tą ręką i nacisnęłaś sobie nerw? Ja na wiosnę przy krojeniu twardego materiału nadwyrężyłam sobie kciuk od nożyczek. Też miałam zdrętwiały parę dni, potem przeszło. Może to jest jakiś trop?
            • tfu.tfu Re: Dzięki! 22.09.13, 11:33
              prasuję 6h? ;-P ostatnie 2 tygodnie mnie tak zmaltretowały, że naprawdę nie byłam w stanie się wyprostować, pilates pomoże. (jakby kto chciał uzdrawiający zestaw, to na @ prosz :-) chętnie się podzielę)
              • kocio-kocio Re: Dzięki! 22.09.13, 13:16
                Wiesz, moje zdrętwiałe palce u stopy okazały się objawem takich zmian w kręgosłupie, że właśnie próbuję nie pozwolić się zoperować.
                A ćwiczyć samemu w domu mi po prostu nie wolno, żeby nie pogorszyć.
                I żeby nie było, też myślałam, że mi przejdzie, jak poćwiczę.
                Mam nadzieję, że nie powtórzysz mojej drogi.
                • tfu.tfu Re: Dzięki! 22.09.13, 13:45
                  nie wiem, czy czytałaś moją odpowiedź trochę wcześniej. ja nie mam wyboru, więc rozważania na temat tego co będzie, jak już będę mieć jakikolwiek w tej chwili są bezzasadne.
                  przy okazji rwy dowiedziałam się jak nie działa polska służba zdrowia, więc tym razem poprzestanę na tym, co działa, nie narażając się przy tym na utratę jedynego źródła dochodu.
                  chyba że jesteś w stanie mi zaaprowizować dach nad głową i pracę, do której nie trzeba chodzić, a płacą. wtedy nie ma sprawy :-)
                  • kocio-kocio Re: Dzięki! 22.09.13, 15:48
                    No no.
                    Bo żyjesz izolowana od świata i nie możesz dojechać do innego lekarza.
                    No sorry.
                    Ja unikam operacji, bo to 6 miesięcy bez pracy. Czyli jeszcze lepiej.
                    No ale Twój wybór.
                    Powodzenia i zdrowia.
                    • tfu.tfu Re: Dzięki! 22.09.13, 18:15
                      prosiłam, żebyś przeczytała moją odpowiedź powyżej, ale widać to za trudne :-/ nie chce mi się nawet komentować Twoich złośliwości
          • kocio-kocio Re: Dzięki! 22.09.13, 07:21
            Od kręgosłupa jest neurolog.
            Jakaś niepoważna jesteś. Sorry.
            Idź do innego, jak Ci ten od rwy nie podpasował.
            • tfu.tfu Re: Dzięki! 22.09.13, 11:31
              jestem bardzo poważna, za 3 miesiące to ja już zapomnę, że mi cokolwiek drętwiało, a lokalny wsiowy neurolog potrafi na rwę przepisać baclofen, po którym to tyłam kilogram dziennie, dziękuję zatem za takiego :-)
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: LWW - drętwiejący palec 23.09.13, 19:57
      nie jest to na pewno zespół cieśni kanału nadgarstka, bo to jest n. medianus, czyli n. pośrodkowy, a kciuk nie jest unerwiony przez ten nerw
      ale może być zespół cieśni czegoś-gdzieś-indziej
      czy są jeszcze jakieś inne, nowe objawy, albo stare, a dokuczające bardziej?
      np. przeczulica, uczucie pieczenia, jakby było poparzone, osłabienie siły mięśni, zmniejszenie objętości (zanik) któregoś mięśnia w porównaniu z drugą stroną?

      jeśli nie mija, obserwuj, co to drętwienie nasila, a co ewentualnie znosi
      jeśli od niedawna jest nowa praca, w nowej pozycji, to może być zwykłe przeciążenie i może zmiana pozycji pomoże
      jak nie będzie mijało, sugerowałabym skierowanie do neurologa, rezonans i ocenę, co gdzie masz uciskane i z jakiego powodu
      w ten sposób może się też zaczynać parę poważniejszych chorób, których Ci oczywiście nie życzę
      • tfu.tfu Re: LWW - drętwiejący palec 23.09.13, 21:43
        misie zdaje, że to jednak kręgosłup, bo im więcej pilatesa, tym drętwieje mniej (znaczy uczucie drętwoty mniejsze). póki co, jak już wyjaśniłam powyżej, nie mam szans na wizytę u żadnego lekarza, bo bardziej mi jednak zależy, żeby mieć co jeść i jakiekolwiek perspektywy.
        pewnie kręgarz wyszedł by jednorazowo drożej, ale skuteczniej :-)
        przynajmniej znowu wiem, że mam mięśnie, bo ćwiczę zawzięcie godzinę dziennie, póki jeszcze mam gdzie.
        • milstar Re: LWW - drętwiejący palec 24.09.13, 15:09
          Moim zdaniem ten zespół cieśni czegoś-gdzieś-indziej powstał ze zbytniego zaciskania pasa...
          • tfu.tfu Re: LWW - drętwiejący palec 24.09.13, 23:38
            mogę się bogato wydać za munż, najchętniej za geja :-D (ale musi lubić psy!), bo naonczas będę zaaprowizowana i nikt mi ni będzie głowy zawracał :-P
            taki jest gry plan, jak masz chętnych kandydatów, to wiesz gdzie mnie znaleźć ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka