Dodaj do ulubionych

[LWW] Czy warto kupować drogie meble?

19.02.17, 15:12
No właśnie ;P

Przy czym chciałam rozwiać wątpliwości odnośnie słowa "drogie", bo wiem, że zawsze da się drożej ;) ;). Chodzi mi o kwotę rzędu 5-6 k za kanapę narożną z funkcją spania z pokryciem z tkaniny.
Urządzamy nasze mieszkanie po półrocznej walce z remontem i w zasadzie wciąż żyjemy w walizkach i kartonach. Narożnik jest dla nas must have. No i zrobiliśmy taki błąd, że szukając tego narożnika poszliśmy do sklepu, gdzie były właśnie takie drogie kanapy, żeby się zorientować. No i kaplica, sieciówki są teraz dla nas niewygodne, okropne i w ogóle bez sensu, ale jednocześnie wąż z mojej kieszeni krzyczy, że to nie warto wydawać tyle pieniędzy na mebel.

Narożniki, które nam się podobały, mają podnoszone zagłówki (dla mnie super opcja, nie ogarniam mody na niskie oparcia), są względnie płytkie do siedzenia ze względu na profilowane oparcie (podparcie pod lędźwiami), w niektórych przypadkach odczepiane. No i są z super-hiper-ekstra tkaniny, co rzekomo wodą się zmywa, a kot pazurów nie wbija (kluczowe!!!). Tkaninę wyguglałam i nawet miau.pl potwierdza, że drapać nie powinny, natomiast z tym zmywaniem to ponoć różnie.

Nigdy w życiu nie miałam mebla za tyle piniondzów ;) i chyba też nie znam nikogo, u kogo bym na takim meblu siedziała, dlatego pytam Was, drogi forumie, czy to warto? Czy faktycznie w długofalowym użytkowaniu na ten kanapie spędzę wiele lat, koty jej nie zdewastują, a goście na niej śpiący będą wypoczęci? Czy rzeczywiście jest taka różnica w użytkowaniu dwa razy tańszej kanapy z sieciówki a meblem za taką kwotę?
Nie, żebym nie miała takiej kasy na ten moment (oszczędności mocno stopniały, ale się wysupła albo na raty kupi), tylko mój wewnętrzny Szkot mi nie pozwala na taką rozpustę.
Obserwuj wątek
    • teresa104 Kupuj. 19.02.17, 19:03
      Moim zdaniem wyszukanie odpowiedniego mebla jest zajęciem tak upierdliwym, czasochłonnym i frustrującym, że jeśli coś się podoba, jest dostępne, a zakup tego nie skazuje na jedzenie na przednówku zgniłych kartofli, to trzeba brać, zapomnieć o złej stronie, delektować się dobrymi. Kupuj i tyle.

      Nie wiem, czy wszystkie moje meble razem wzięte tyle kosztowały, ale mam na przykład droższe od nich wszystkich kolczyki. (Nawiasem mówiąc nie widać po nich i spokojnie bym się bez nich obeszła, tymczasem kanapa to, jak piszesz, must have. Bierz.).
      • miss-alchemist Re: Kupuj. 19.02.17, 20:32
        No z tą dostępnością to jest tak, że trzeba czekać od 4-6 tygodni żeby mieć mebel w takim kolorze i układzie jaki się chce. Z drugiej strony w takiej na przykłaad Abrze z tego typu narożnikiem, poza minusami jakościowymi, było jak z tymi pierwszymi fordami - można wybrać kolor, pod warunkiem, że będzie to kolor XXX. Nadmienię tylko, że kolor XXX pasowałby do mojego pokoju jak pięść do nosa.

        Cena tej kanapy jest taka, że na raty nawet specjalnie byśmy tego nie odczuli, w przypadku zakupu na jeden raz najpewniej musielibyśmy odsunąć w czasie kolejny mebel albo zakup samochodu. Ja jestem zdecydowanie za kupnem na raty (wychodzi z 200 zł drożej, ale rozłożone w czasie mniej boli, a i oszczędnościu zostają na koncie), Luby się foszy.

        Jedyne, czego obawiam się w tej kanapie to tego, że wydam 5 k, a potem mi kot nasika i 5 k do wyrzucenia (chociaż kot jeszcze nigdy nie nasikał na kanapie mimo tendecji do wypróżniania się w niewłaściwych miejscach). Albo że podrapią. Albo że mechanizm rozkładania się zepsuje (chociaż rozkładana ma być dla gości, bo my mamy łóżko). Albo że w ogóle poza bajeranckim materiałem nie będzie w niczym lepsza, a podparcie pod lędźwiami za miesiąc się wygniecie :P
        • mniickhiateal Re: Kupuj. 19.02.17, 21:47
          miss-alchemist napisała:

          > Jedyne, czego obawiam się w tej kanapie to tego, że wydam 5 k, a potem mi kot n
          > asika i 5 k do wyrzucenia (chociaż kot jeszcze nigdy nie nasikał na kanapie mim
          > o tendecji do wypróżniania się w niewłaściwych miejscach).

          Możesz na początek zainwestować w to w odpowiednim wymiarze, plus elegancką aż do bólu narzutę bawełnianą z sieciówki na I:
          www.ematex.pl/ochraniacz_na_materac_100x200cm_podklad_wodoodporny_nakladka_mata.html
          plus

          i zobaczyć, czy kotecek będzie się interesował, czy nie. Poza tym są a) rozpuszczalniki enzymatyczne; b) Kaerchery; c) tapicerzy umiejący wymienić poduszkę.

          Albo że podrapią. Al
          > bo że mechanizm rozkładania się zepsuje (chociaż rozkładana ma być dla gości, b
          > o my mamy łóżko).
          A gwarancji że niby nie dają w tym wytwornym sklepie?
          • miss-alchemist Re: Kupuj. 20.02.17, 07:20
            Pokrowiec na materac mam na łóżko ;) Po tym jak szanowny kotecek postanowił naszczać na nowiutki materac z sieciówki na I.
            Swoją drogę, kotecek naszczy tylko tam, gdzie ma czym zakopać, przynajmniej tak wynika z mojego doświadczenia, więc wszelkie tekstylia (kołdy, narzuty, dywaniki) są zachęcające do takich niepożądanych czynności.
            (zanim ktoś wyśle kotecka do weta - kotecek już tam był, weterynarz się poddała i stwierdziła, że chyba coś ma z głową, bo z układem moczowym wszystko w porządku. Szczególnie, że kotecek z braku łóżka i tak idzie do kuwety. Na bieżąco kontrolujemy go FUS testem z Benka).

            > A gwarancji że niby nie dają w tym wytwornym sklepie?
            Dają, dają, ale nie wiem na jak długo ;)
            • mniickhiateal Re: Kupuj. 20.02.17, 09:04
              miss-alchemist napisała:

              > (zanim ktoś wyśle kotecka do weta - kotecek już tam był, weterynarz się poddała
              > i stwierdziła, że chyba coś ma z głową, bo z układem moczowym wszystko w porzą
              > dku. Szczególnie, że kotecek z braku łóżka i tak idzie do kuwety. Na bieżąco ko
              > ntrolujemy go FUS testem z Benka).

              Mój kotecek na tle szczania i mania czegoś z głową jest i owszem na psychotropach, więc mi na tym polu nie zaimponujesz. Bardzo sobie chwalimy, prozaczek pyszulka.
              • miss-alchemist Re: Kupuj. 20.02.17, 09:10
                Może to jest myśl, bo na razie tylko poszerzam strefy, gdzie kot nie ma nienadzorowanego wstępu.

                Możliwą przyczyną tego zjawiska jest drugi kot, który z kolei chorobliwie uwielbia kuwetę i zakopuje w niej przy każdej możliwej okazji (bez okazji również). Okazją są też siuśki kota pierwszego, co kota pierwszego stresuje, bo mu inne zwierzę macha łapą pod zadem. Teorię obala jednak to, że z dwójeczką problemu nie ma, zawsze w kuwecie, a wspólne zakopywanie i tak występuje.
              • yaga7 Re: Kupuj. 20.02.17, 09:10
                Rozumiem, że obie próbowałyście opcje typu kolejna kuweta, zajmowanie się koteckiem, poświęcanie mu uwagi itp.? ;)
                • miss-alchemist Re: Kupuj. 20.02.17, 09:31
                  Kuwety mam dwie bez perspektywy na trzecią (już z umiejscowieniem drugiej mam problem), a kotecek nie pozwala na niepoświęcanie mu uwagi, bo domaga się jej przy użyciu szerokich umiejętności wokalnych. Nigdy nie pozostaje niepogłaskany, jeśli o to poprosi. Nie bardzo chce być kolankowany, lubi czesanie w stopniu umiarkowanym.

                  Pewnie mogłabym go tulić całymi dniami, gdybym nie pracowała, ale koteł sobie nie pozwala na nadmiar czułości ;) Tulanki tylko na życzenie. Za to drugi kotek (w zasadzie kota) życzenie na głaskanie i przytulanie ma niemal zawsze.
                  • yaga7 Re: Kupuj. 20.02.17, 09:35
                    A testowałaś Feliwaya? Albo obrózkę z feromonami? Albo niekoniecznie psychotropy, ale jest np. Kalmwet (czy Kalmvet)?
                    Bo jak jest drugi kot, to moze to być typowo behawioralne.
                    No i trzecią kuwetę bym polecała, ja przy poprzednich dwóch egzemplarzach miałam trzy kuwety, bo też były problemy. Teraz wróciłam do dwóch, bo przy obecnych dwóch egzemplarzach na razie wszystko jest ok ;)
                    • miss-alchemist Re: Kupuj. 20.02.17, 09:47
                      Feliway nie pomaga, obroży nie testowałam, bo koteł w zwykłej obroży udaje sparaliżowanego albo się czołga, więc doszłam do wniosku, że to mu raczej nie pomaga ;)
                      Ja jestem przekonana, że to typowo behawioralne. Gibek jest strasznie strachliwy i nerwowy w ogólności. Bardzo lubi ludzi, ale straszna z niego ciapa i wszystkiego się boi, nawet dzwonek do drzwi doprowadza go do paniki. Dość powiedzieć, że Calina go gania po całym mieszkaniu i czasem nawet wyrzuca z legowiska - ona waży 3 kg, on 8, jakby jej raz czy dwa przyfasolił, to pewnie by się nauczyła. Ogólnie koty bardzo się lubią, często się przytulają, śpią razem, liżą po głowach i w ogóle wyrażają sobie miłość, ale w sprawach kuwetowych nie potrafią się zrozumieć.

                      Trzeciej kuwety naprawdę nie mam gdzie postawić, albo stałaby totalnie na wierzchu (na co nie zgadza się Luby), albo i tak w pokoju, do którego koty nie miałyby nienadzorowanego wstępu (więc dostęp do tej kuwety koty miałyby tylko w naszej obecności).
                      • yaga7 Re: Kupuj. 20.02.17, 09:51
                        No to może spróbujcie jakieś prochy? Bo tak to się kot męczy :(

                        Ja tam mam kuwetę na wierzchu :P
                        • miss-alchemist Re: Kupuj. 20.02.17, 10:08
                          Zastanawiam się, na ile się męczy, bo on też częstokroć pokazuje, że przy nas czuje się bezpiecznie. Bardzo lubi głaskanie po brzuchu, mruczy jak tylko się do niego coś powie, lubi leżeć łapami do góry totalnie rozpłaszczony na podłodze, raczej nie chowa się po kątach (chyba, że chce spać, to wtedy idzie do swojej budki lub też jak się przestraszy głośnego dźwięku, ale dosyć szybko wychodzi). Dlatego też to sporadyczne sikanie do łóżka jest bardzo dziwne, bo to ani nie jest jakoś regularne, ani trudno wyłapać jakieś zależności. W poprzednim mieszkaniu sypialnia była non stop otwarta i rzadko mu się zdarzyło nalać (w zasadzie przez ostatni rok wcale), ale wystarczyło, że łazienka była otwarta, to leciał sikać do wanny i zakopywać ręcznikiem do nóg.

                          Spróbuję jeszcze z Kalmvetem, kiedyś dostawał i bardzo mu odpowiadał, więc może i teraz mu przypasuje. Ogólnie jest łasy na smakołyki, więc mu łatwo przemycać lekarstwa ;)
                          • yaga7 Re: Kupuj. 20.02.17, 10:20
                            No, jeżeli sika nie tam, gdzie powinien, to zdrowy nie jest, w tym sensie się męczy.
                    • mniickhiateal Re: Kupuj. 20.02.17, 10:52
                      yaga7 napisała:

                      > A testowałaś Feliwaya?
                      Tak
                      > Albo obrózkę z feromonami?
                      Tak
                      > Albo niekoniecznie psychotrop
                      > y, ale jest np. Kalmwet (czy Kalmvet)?
                      Uczulony jest
                      > Bo jak jest drugi kot, to moze to być typowo behawioralne.
                      Kochają się z drugim kotem
                      > No i trzecią kuwetę bym polecała, ja przy poprzednich dwóch egzemplarzach miała
                      > m trzy kuwety, bo też były problemy. Teraz wróciłam do dwóch, bo przy obecnych
                      > dwóch egzemplarzach na razie wszystko jest ok ;)
                      Mają trzy kuwety. Tak że tego. On jest biedny i z traumą z traumatycznego dzieciństwa, a psychotropy są dla ludzi i nie ma co ich demonizować.
                      • yaga7 Re: Kupuj. 20.02.17, 11:02
                        Jasne, że nie ma co demonizować, zwłaszcza że inne metody zostały wyczerpane :) I zwłaszcza jeżeli kot jest z traumą :)
    • mniickhiateal Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 19.02.17, 19:06
      Czy pocieszy cię, jak ci ktoś napisze, że phi, ależ to nie jest w ogóle droga kanapa? Porządne kanapy to się kupuje od 10K wzwyż, tak mnie pouczyła kiedyś architekt wnętrz, która jedno biuro byłemu pracodawcy urządzała. (Kupiliśmy za 900,-.)

      Jestem w posiadaniu rozkładanego narożnika z sieciówki na I, z serii VILASUND i jest wyborny i doskonale wygodny wg. zeznań nocujących gości. Koty drapią w najlepsze, ale inną kanapę obitą rzekomo niezdrapywalną tkaniną też drapią. Ale zagłówków nie ma i jak w przypadku wszystkiego marki na I mam paranoję, że raz skręconej płyty pilśniowej nie wolno rozmontować do transportu, gdyż już nie będzie czego ponownie skręcać.
      • miss-alchemist Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 19.02.17, 20:35
        Sieciówkę na I w ogólności uwielbiam i sporo mebli mam stamtąd ;) Ale kanapy zdecydowanie nie są zadowalające. Wszystkie mają bardzo niskie oparcia, o zagłówkach nie ma nawet co marzyć i do tego w większości są bardzo miękkie. Na kanapie będę głównie siedzieć (czytać, oglądać tv, grać na konsoli), więc musi mieć wygodne oparcie, do wysokości barków to minimum, a na głowę to już w ogóle marzenie.
    • yaga7 Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 20.02.17, 06:11
      Dawaj linka do swojej wygodnej kanapy i materiału, którego koty nie drapią :) Zwłaszcza ten materiał mnie interesuje.

      I tak, to nie jest mega droga kanapa, kupuj :)

      Co do kota, rozumiem. Nasze nie tyle sikają na kanapy, ile nie raz na nią rzygały, więc na narożniku mam narzutę, która dzielnie chroni materiał i przydała się na pewno kilkanaście razy. Generalnie gdybym miała myć za każdym razem po tych wymiotach narożnik (kaercherem, rozpuszczalnikiem, czymkolwiek), to bym padła, a tak narzuta do pralki i tyle roboty.
      • miss-alchemist Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 20.02.17, 07:32
        Mam nadzieję, że nie zlecą się spamerzy ;)
        Tkanina nazywa się Carabu:
        salonwega.pl/produkty/tkanina-carabu-hp/
        Jest bardzo miła w dotyku, bardzo gęsty splot (tak gęsty, że nie jestem pewna, czy to w ogóle ma splot, bo pod tym względem wygląda jak skóra), więc faktycznie na pierwszy rzut oka wygląda na taką, co nie zachęca do drapania. Przypomina nieco w dotyku zamsz. W zasadzie wszyscy producenci drogich kanap mieli ją dostępną, pewnie im pasuje do profilu klienta ;)
        Kotoodporna ma być jeszcze Alcantara, ale ta z kolei nie daje się ponoć tak łatwo zmywac.

        Jeśli chodzi o kanapę, to drogich kandytatów jest trzech:
        www.anysizemeble.pl/data/imagegallery/8eeabab5-7fe7-3c61-b135-da2e96a76db8/17f0d7b2-49e0-14b9-cd2f-ba7c89506f9d.jpg
        www.swalen.pl/kolekcja/m/47/swalen-401
        www.wajnert.pl/produkty/narozniki-z-funkcja-spania/piano-nar2p_2r-nar2r_2p
        Różnią się detalami i oczywiście ceną, głównie pod rozwagę bierzemy pierwszą i trzecią. To jest też fajne w tych meblach, że mogę sobie wybrać kolor ;) Przy obecnej modzie na szarości jest to bezcenne.
        • yaga7 Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 20.02.17, 09:12
          Dzięki :)
          A sprawdzałaś opinie na temat tego obicia gdzieś na forach? Może jak wrzucić zapytanie na WDPD albo ematkę, to się zgłosi ktoś, kto ma takie obicie i Ci powie, czy faktycznie się sprawdza?
          • miss-alchemist Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 20.02.17, 09:24
            To było pierwsze co zrobiłam, jak wróciłam do domu ;) Opinie są pozytywne, chociaż w kontekście kotów częściej piszą o Alcantara niż o Carabu. Jedyne negatywne opinie dotyczyły czyszczenia, ale wszystkie przypadków, gdzie ktoś nie wyczyścił tkaniny od razu, tylko próbował prać po dłuższym czasie (a to się chyba nie udaje nigdy ;)).

            Miałam nadzieję, że któraś z lobbystek już próbowała takiego wynalazku, to jednak zaufane forum. Na emamie boję się pisać :D
            • yaga7 Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 20.02.17, 09:37
              Co Ty, ematka jest czasem świetna, popcorn pod ręką i dajesz ;)
            • mniickhiateal Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 20.02.17, 11:13
              miss-alchemist napisała:

              > Miałam nadzieję, że któraś z lobbystek już próbowała takiego wynalazku, to jedn
              > ak zaufane forum. Na emamie boję się pisać :D
              Mnie ten niby-zamsik przyprawia o ciarki z obrzydzenia, strasznie nie lubię tego w dotyku. To drugie mam, strzępią aż miło. Niech żyje narzuta z sieciówki na I.
        • kis-moho Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 21.02.17, 10:25
          Miss, poczytaj czy po dluzszym uzytkowaniu sie nie przeciera. Moi rodzice mieli cos podobnego (na tyle, na ile jestem w stanie powiedziec patrzac na te miniaturki), i po kilku latach widac bylo dokladnie kto gdzie lubi siedziec i jak duzy ma tylek. BTW moda na szarosci jest mi bardzo na reke - mamy wlasnie szary naroznik, i przy szalejacej dwulatce sprawdza sie to swietnie ;) Ale nie wiem, jakie to ma przelozenie na koty, moze koty sa porzadniejsze niz male dzieci.
          Natomiast jesli chodzi o meble za miliony monet - zajrzyl im w bebechy. Jakie sa wykonczenia tam, gdzie na codzien nie patrzysz, czy sa sensownie poskrecane, czy sprezyny itp maja ostre krawedzie, szwy sa rowne. Czy naroznik ma plecy, czy z tylu przypadkowy czarny cienki material. Czy model z wystawy, ktory pewnie byl przesuwany juz wiele razy nigdzie sie nie buja (jezeli ma jakas szuflade, czy wysuwa sie tylko przod-tyl, czy tez kiwa sie na boki). Ikea tez bywa rozna pod wzgledem jakosci, sporo jest szajsu, ale sa i lepsze meble. Natomiast patrzylismy tam tez na kanapy, ale nam absolutnie nic sie nie podobalo, i jezeli dobrze widze co ci sie podoba, to w ikei nie znajdziesz nic dla siebie.
        • szarsz Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 01.03.17, 21:40
          > Kotoodporna ma być jeszcze Alcantara,

          Jaka ma być, przepraszam? Przez trzy dni mieszkał u mnie kot, a ślady na alcantarze mam do dziś. Jak ci wskoczy maluch i wbije się pazurami wisząc ratując się przed zsunięciem, to żadna alcantara nie pomoże.
          • miss-alchemist Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 01.03.17, 22:00
            Weź mi nie pisz takich rzeczy jak już kupiłam :P Co prawda nie Alcantara, ale jednak ;)

            Nasze kotlety na szczęście mają poobcinane pazury i raczej nie drapią, jak leci, tylko powierzchnia musi być kusząca do drapania (foteli biurowych z obiciem o bardzo gęstym splocie nie drapią), liczę zatem na to, że jak kanapa będzie w miarę gładka, to im nie przyjdzie do pustych łebków taki pomysł, żeby sprawdzać, czy pazura da się wbić.
            • szarsz Re: [LWW] Czy warto kupować drogie meble? 01.03.17, 22:07
              A bo ja to napisałam zanim doczytałam do końca :D

              Tamten kot to był malut zupełny, chyba za wcześnie od matki zabrany, ale pazurki miał osssstre.
    • miss-alchemist Kupilim 25.02.17, 17:42
      W zasadzie to zamówilim, bo trzeba czekać.

      Byliśmy dzisiaj w Agacie obczaić wersje budżetowe. Jedna nam się spodobała, no trochę się ciężko rozkładała i podparcie w plecach nieidealne, ale zagłówek fajny, tkaniny do wyboru i promocja była, ale też 4 tygodnie czekania.

      I dla porównania wróciliśmy do tego sklepu z drogimi kanapami, i usiedliśmy na tej, co nam się najbardziej podobała, żeby mieć porównanie na świeżo. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
      - Noooo...
      - No.

      Nie mogliśmy kupić tej tańszej z Agaty :P Tak porównując bezpośrednio jedna po drugiej, to komfort siedzenia nieporównywalny. Nawet jak się rozwali tak samo szybko, to przynajmniej te kilka lat na wygodnej kanapie za miliony monet posiedzę. A co!
      • teresa104 Re: Kupilim 25.02.17, 22:26
        Raduje się Lobby!
    • miss-alchemist Sprzedam kota 25.03.17, 17:21
      A nawet dopłacę.
      6 lat, 8 kg, czarno-biały, sika po kątach i DRAPIE nowe niedrapalne kanapy.

      Ale kanapa jest piękna, kota czeka jutro obcinanie pazurów przy samej dupie.
      • mniickhiateal Re: Sprzedam kota 25.03.17, 18:26
        miss-alchemist napisała:

        > A nawet dopłacę.
        > 6 lat, 8 kg, czarno-biały, sika po kątach i DRAPIE nowe niedrapalne kanapy.

        A nie mówiłam.

        Ustaw sizalowy słupek do drapania, nawet taki niziutki, tuż przy kanapie. Drapie się a) w celu zaanonsowania swojej wspaniałej obecności (więc odpędzanie jest stresujące) b) obiekty pożądane i stojące w eksponowanym miejscu (więc ustawienie drapaka gdzieś w kącie jest kontraproduktywne). Ustawienie go tuż obok miejsca, które teraz drapie, ma szanse podziałać.
        • yaga7 Re: Sprzedam kota 25.03.17, 18:35
          Pewnie zależy od egzemplarza. Nasz brytol namiętnie drapie jeden róg łóżka (wszystkie prześcieradła mam z dziurami ;) ), drapak ma 15 cm od tego rogu łóżka ;) Oczywiście tego drapaka nie drapie, za to czasem drapie inny, który jest w przedpokoju.
          • mniickhiateal Re: Sprzedam kota 25.03.17, 18:50
            yaga7 napisała:

            > Pewnie zależy od egzemplarza. Nasz brytol namiętnie drapie jeden róg łóżka (wsz
            > ystkie prześcieradła mam z dziurami ;) ), drapak ma 15 cm od tego rogu łóżka ;)
            > Oczywiście tego drapaka nie drapie, za to czasem drapie inny, który jest w prz
            > edpokoju.

            No ja mam egzemplarze z podobnymi upodobaniami i słupek sizalowy 1 cm od rogu łóżka. U mnie działa.
            • yaga7 Re: Sprzedam kota 25.03.17, 19:12
              Jakbym jeszcze coś tam wcisnęła, to byśmy fruwali wokół tego łóżka ;) I tak teraz żeby przejsć, muszę się wyginać, bo drapak ;)
        • miss-alchemist Re: Sprzedam kota 25.03.17, 18:55
          No właśnie muszę chłopa mojego pogonić, bo miał odebrać drapak od kolegi jakieś sto lat temu, taki wysoki, z półeczkami i bajerami.
          Malutki sizalowy słupek się nie sprawdzi, bo kot jest długi i drapak musi być wysoki. W poprzednim mieszkaniu jedyny drapak, jaki lubił drapać, to był narożny zawieszony na ścianie, bo dopiero przy nim mógł się całkowicie wyciągnąć.

          Eh, a nasza druga kochana kota nigdy nie drapała mebli i w pełni satysfakcjonują ją tekturowe drapaki za 20 zł :( Tylko to kocisko takie niegrzeczne, niewdzięczne i nieekonomiczne ;) A ja mu odstąpiłam jeden kosz w szafie do spania, zamiast trzymać w nim swoje rzeczy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka