plica 14.11.08, 08:27 czy ktos jeszcze jak ja napalil sie na "wreszcieabmitniejszeczytadlodla kobiet" pt "Bluszcz" w fazie reaktywacji? ja jestem rozczarowana po pierwszym numerze. wlasnie daje szanse drugiemu. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
agnesp76 Re: Bluszcz 14.11.08, 08:34 Hmm, obejrzałam w necie stronkę - wygląda ciekawie, nie słyszałam wcześniej o tym piśmie. Ja zaprenumerowałam "Panią", bo uznałam że mi najbardziej odpowiada z dostępnych pism. Odpowiedz Link
agnesp76 Re: Bluszcz 14.11.08, 08:53 Muszę się obudzić. Twoje "rozczarowana" zrozumiałam jako "zachwycona"... A ile kosztuje ten bluszcz? Odpowiedz Link
angella456 Re: Bluszcz 14.11.08, 08:59 Kupiłam właśnie drugi ze względu na płytę ze słuchowiskiem. Gazeta - wielkie rozczarowanie. Większość tekstów to wielotomowe sagi (nie tylko norweskie) drukowane w króciutkich odcinkach - kilka lat im zajmie opublikowanie całości. Teksty napisane przez "nazwiska" rozczarowują. Do tego błędy, rażące - skoro już współpracują z Chmielewską, to mogliby się wysilić i poprawnie cytować tytuły jej książek... Jedyne co mi się podobało, to szata graficzna. Odpowiedz Link
ciri1971 Re: Bluszcz 14.11.08, 10:41 Podpisuję się pod Angellą. Pierwszy numer kupiłam z ciekawości, drugi- żeby "dać szansę", trzeciego chyba nie będzie. Też mnie męczą te powieści w odcinkach, reszta nie zachwyca. Szkoda, miałam nadzieję na cos fajnego. Odpowiedz Link
missmurder Re: Bluszcz 14.11.08, 11:54 Chciałam kupić z ciekawości, ale... jak zobaczyłam w tv reklamę "Bluszczu" z Brodzikową, to mi się odechciało ;) Wiem, głupia przesłanka, ale "ambitne" i pani Brodzik jakoś nie idzie mi w parze, przykro mi ;) A po przeczytaniu Waszych recenzji tym bardziej odpuszczę. Odpowiedz Link
evolet Re: Bluszcz 14.11.08, 13:33 A ja powiem tak... jak chcę coś ambitnego, to kupuję książkę. Ja wiem, że jak coś się tak reklamuje to powinno jakiś poziom przedstawiać, zwłaszcza zważając na fakt, jakim pismem Bluszcz był kiedyś. Mam drugi numer, na razie czytam sobie partiami. Ale póki co jestem na tak. Na rynku gazetowym, poza prasą specjalistyczną, uważam to za ciekawą propozycję. Nie chce mi się marnować czasu na czytanie wywiadów czy historii naszych celebrytów, tematyka psychologiczna mnie nuży, a w Bluszczu mam namiastkę literatury, taka proza i poezja w pigułce. Po prostu coś do poczytania w przelocie. Jednak prasa stoi u mnie półkę niżej niż literatura piękna i mam wobec niej inne oczekiwania. Co mi się nie podoba, to te powieści w odcinkach. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie. Ja w ogóle jestem literoholikiem i czytam prawie wszystko, co mi w ręce wpadnie. Za Bluszcz trzymam kciuki, istnieje szansa, że pismo się rozwinie, albo że pojawi się konkurencja, a to zawsze pozytywne zjawisko:) Odpowiedz Link
angella456 Re: Bluszcz 14.11.08, 13:49 Bo to w żadnym razie nie jest ambitne. To jest gazetowy odpowiednik babskich czytadeł. I tyle. Sięgnąć można, przeczytać też, po czym odłożyć, zapomnieć (przy czym z racji dużej ilości sag w odcinkach czytanie sporadyczne nie wchodzi raczej w grę). Odpowiedz Link
angella456 Re: Bluszcz 14.11.08, 13:50 Źle mi się podczepiło. Pod postem ciri miało być. Odpowiedz Link
scarlet_agta Re: Bluszcz 14.11.08, 13:24 Też chciałam kupić, ale jakoś cały czas zapominałam. Po waszych recenzjach już tak bardzo mi się nie chce. Choć pewnie jak gdzieś zobaczę to przejrzę z ciekawości. Odpowiedz Link
turzyca Re: Bluszcz 14.11.08, 14:00 A ja bluszcz pewnie bede kupowac. Idealna lektura pociagowa. :) Odpowiedz Link
plica Re: Bluszcz 15.11.08, 10:56 > A ja bluszcz pewnie bede kupowac. Idealna lektura pociagowa. :) no tak, tylko ja pociagami nie jezdze :) ale co tam. chyba trzeba dac szanse. moze sie rozkreci. Odpowiedz Link