Koniec wolności :(

04.01.09, 18:10
Jutro idę do szkoły po feriach świątecznych :( Nie chcę odrabiać lekcji
(od czasu, kiedy 19 grudnia wróciłam ze szkoły nie przeszło mi nawet przez
głowę, aby odrobić lekcje)!!! No i muszę uzupełnić ćwiczenia z matematyki, bo
leniuchowałam i mam w nich pusto :(
    • pinupgirl_dg Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:15
      Łącze się w bólu :(...
    • plica Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:16
      na pocieszkę. ja ide do pracy. codziennie po 8 godzin. wagarowac nie mozna, grozi dyscyplinarką :) i myslec tez trzeba :)
    • inez69 Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:28
      A ja juz myślała, że za mąż wychodzisz;)
      Nie marwt się, za chwilę ferie, a i z każdym dniem coraz więcej
      słońca, więc ochota do działania wróci.
      • pinupgirl_dg Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:37
        > A ja juz myślała, że za mąż wychodzisz;)

        Ja w pierwszej chwili też ;)

        >> Nie marwt się, za chwilę ferie

        Jakie ferię? Za chwilę sesja ! <boję się!>
        • evunaa Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 20:06

          > Jakie ferię? Za chwilę sesja ! <boję się!>

          o to to... :(
          • ametyst89 Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 21:22
            evunaa napisała:

            >
            > > Jakie ferię? Za chwilę sesja ! <boję się!>
            >
            > o to to... :(
            >

            Dokładnie :/
        • the_mariska Sesja? Jaka sesja? 04.01.09, 22:08
          Na moim wydziale sesja jest naprawdę milutkim odpoczynkiem po całym szalonym
          okresie zaliczeniowym, kiedy w ciągu tygodnia potrafimy mieć 5 kolokwiów i trzy
          duże projekty do oddania. A sesja? Trzy egzaminy plus jeden ustny, do każdego
          dwa podejścia, na to wszystko dwa tygodnie, zero laborek, zero projektów... U
          nas to jest naprawdę najluźniejszy czas w ciągu semestru.

          Za to okres szalonych zaliczeń zaczyna się jutro. Koniec dopiero za miesiąc, jak
          się sesja zacznie.

          Nawet nie wiecie, jak mnie to przeraża.. ;)
          • ametyst89 Re: Sesja? Jaka sesja? 04.01.09, 22:27
            A mnie właśnie sesja przeraża, kolokwia były na razie cacy ;)
            A tu muszę się przygotować z wykładów, czyli tego, którego ni w ząb nie łapię...
            (bo nie słucham na wykładach?)
            • the_mariska Re: Sesja? Jaka sesja? 04.01.09, 23:25
              Mówię ci, sesja jest przereklamowana ;) W moim krótkim życiu przeżyłam cztery
              (plus dwie wrześniowe, ale to dlatego że leń ze mnie) i dla mnie były dużo
              przyjemniejsze niż cały miesiąc je poprzedzający :)
              • ametyst89 Re: Sesja? Jaka sesja? 05.01.09, 20:37
                U mnie się na to nie zapowiada, ale obym się myliła :)
          • e.m.i1 Re: Sesja? Jaka sesja? 05.01.09, 10:13
            U mnie chyba bedzie podobnie...
            W tym tygodniu mam 7 kolokwiuw (tak to sie pisze?) - z czego 3 za 2 godziny;) i jedna prace do napisania :)
            I podobnie przez najblizsze 2 - 3 tygodnie. A pozniej wreszcie sesja.

            A.. i mialam kiedys w zyciu sesje trwajaca od stycznia do maja.
            • pinupgirl_dg Re: Sesja? Jaka sesja? 05.01.09, 14:37
              > A.. i mialam kiedys w zyciu sesje trwajaca od stycznia do maja.

              Eee tam, ja tak mam co roku ;). A potem od czerwca do listopada ;)
    • jaagna Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:31
      Hehehehe... ja od 18 grudnia jestem na urlopie i jutro wracam do pracy. Aż mam mdłości... i martwi mnie ten brak możliwości wagarowania.
    • masza.s Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:34
      Ja też idę. A w mojej szkole oznacza to, że 2 razy w tygodniu idę na siódmą, a
      trzy razy kończę o 17:00 ( w tym mając 2 razy na siódmą). Mogę mieć 10 ( słownie
      - DZIESIĘĆ) godzin z rzędu i wychodzę do szkoły wcześniej niż moja mama do
      pracy. I często później wracam.
    • jolka-pol-ka Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:46
      Wera, matematykę poćwicz na obwodach Aragona, a na pociechę powiem
      Ci, że wszyscy nauczyciele też zgrzytają zębami na myśl o
      jutrzejszym dniu :)
      • wera9954 Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:52
        Nie chodzi o to, że ja nie umiem, bo znowu nam zrobili słupkologię stosowaną,
        tylko o to, że jest strasznie dużo pisania :/
      • dzinadzins Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 18:53
        kurcze też myślałam, że wychodzisz za mąż i że będę mogła coś w tym temacie
        napisać(wychodzę za mąż w czerwcu).
        ja to w sumie ciesze się, że jutro do pracy- bo mam zajebistych
        współpracowników, no i przynajmniej przestane co chwila zaglądać do lodówki bo
        zdażało się to już za często..
        głowa do góry zaraz ferie..
    • helenka333 Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 21:10
      zazdroszczę Ci :)
    • ametyst89 Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 21:22
      A ja jutro znów na studia i jestem o: ":)" . Kocham swoje studia. Na razie. Tylko myśl o nadchodzącej sesji mnie przeraża...
      • pinupgirl_dg Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 21:39
        Ja też kocham, ale z małymi wyjątkami (które muszę pozaliczać w tym tygodniu :| )...
    • lavaenn Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 21:36
      a ja ostatni raz byłam na zajęciach 11 grudnia (przed samymi
      świętami byłam na zwolnieniu), a w tym tygodniu mam tylko dwie
      prezentacje, trzy kolokwia i egzamin (i bal, ale dopiero w
      piątek :P).
      oczywiście nie zrobiłam jeszcze zupełnie nic. całe szczęście że
      jutro mam na 16:45 ;)
      • ametyst89 Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 22:26
        Bal masz? Jaki bal? ;>

        Ja mam codziennie na 9:00, poza wtorkiem i to tylko dlatego, gdyż jestem
        zwolniona z pierwszej łaciny :D (za to kocham swoje stare LO, inaczej miałabym
        jeszcze jeden język do kucia-znowu).

        A opuszczać nie mogę :) Profesorstwo strasznie rygorystyczne pod tym względem. I
        ja się pytam gdzie te studia, o których mówili mi nauczyciele w LO, że "szkoła
        to nie studia, gdzie się chodzi kiedy się chce". Jaaasne.
        • lavaenn Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 00:57
          wydziałowy, coroczny :)

          znalazłam sposób na lenia - o 22 stwierdziłam że mam to gdzieś,
          zrobiłam sobie drinka, obejrzałam film i znalazłam jeszcze siłę na
          przejrzenie jednego albo i dwóch wykładów :D
          • ametyst89 Też chce bal ;) n/t 05.01.09, 20:39

    • zmijunia.lbn Re: Koniec wolności :( 04.01.09, 23:33
      Dotarło to do mnie, wyryczałam się (tak, płaczę i łapię dramatycznego
      krótkotrwałego doła, jak mam iść do szkoły po przerwie :D) i odrabiam matmę. Nic
      nie wychodzi. Nic a nic. I biznesplan trzeba na pp napisać, fuuuuuuck.. Kto
      pomoże i poda dane do biznesplanu stanikowego sklepu? :))))
    • daslicht Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 14:04
      Ja dziś jadę do Białegostoku, będę na miejscu po 23... módlcie się,
      bo nasłuchałam się już o kolei na mrozie. A w pociągach PR przy
      mrozie zamarzają toalety... od Olsztyna nie grzeją... AAAAAAAAAAA!
      • wera9954 Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 14:43
        Współczuję :( Ściskam mocno (i ściśliwie) ;)
        • siamese67 Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 14:50
          No, ja wiele lat temu, jak był kolejna zima stulecia, a ja piękna i młoda, to miałam taki hardcore...
          Jechaliśmy z tatusiem z ferii zimowych, z Rzeszowa nocnym pociągiem do W-wy. Pociąg ruszał o 23.45 czy jakoś tak i przyjeżdżał na 7-8 rano do stolycy. Udało się nam zająć miejsca już o 21 w pociągu, który stał na bocznym torze i spokojnie czekał na swoją kolej. Oczywiście bez ogrzewania. Od Rzeszowa do Dębicy grzali, potem była zmiana lokomotywy czy cóś i nie grzali do samego Radomia, chyba. A mróz wynosił około -30 stopni. Było fajnie....
      • daslicht Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 16:21
        Nigdzie nie pojechałam! Na pociąg o 12 się spóźniłam, a ten o 14
        przyjechał 20 minut wcześniej - internetowy rozkład zrobił mnie w
        bambo. Siedzę w Trójmieście do środy! :)
    • velika Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 19:30
      Ja też dzisiaj wracałam na zajęcia, ale było całkiem fajnie:) Tylko to wstawanie
      o 7 jest czymś strasznym. Odkąd zmieniłam uczelnię, sesja mnie nie przeraża- mam
      ciągła:) Jeden łatwy egzamin za tydzień, a potem gdy inni mają sesję ja będę się
      obijać(chociaż planuję praktyki, więc obijanie chyba nie wyjdzie;). Poza tym na
      mojej uczelni kolokwia to rzadkość, a zajęcia należą do bardzo luźnych. Fajną
      mam uczelnię, szkoda że za 2 lata kończę:/
      • dzinadzins Re: Koniec wolności :( 05.01.09, 19:36
        u mnie tez było fajo,może dlatego,że nie miałam za dużo do roboty, bo moi mali
        pacjenci chorują i nie przychodzą..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja