justinehh
31.01.09, 22:23
Parę dni temu wlazłam do Marksa i Spencera w Złotych Tarasach. Łażę sobie,
patrzę, sympatyczny beżowy stanik, idealny pod białą bluzkę rozmiar 32F.
Cośkolwiek ciasny, ale ta miska... Obok wisiało jeszcze 40DD. Zastanawiałam
się przez chwilę, coby nie złapać kogoś z obsługi i zapytać o rozmiarówkę. No
dobra, zabrakło mi determinacji.
Dzisiaj udało mi się kupić spodnie prawie idealne, leżą jak ulał, tylko trzeba
je odrobinkę skrócić....