Dodaj do ulubionych

postanikowe ślady, które nie znikają, co zrobić?

09.07.09, 21:44
przeklejam z galerii początek rozmowy z ava.adore nt. śladów na mostku jednej
forumki
i od razu dodam, że u kilku dziewczyn takie ślady już widziałam, nie chodzi o
odciśnięte np. fiszbiny, czy czerwony ślad po obwodzie stanika, tylko o
badziew, który u mnie jest już od .... w sumie nawet nie wiem, kiedy się zrobił :(
Stare staniki też mi tak robiły, ale jeśli wziąć pod uwagę powierzchnię ciała
było to 5% tego, co mam obecnie.
Obserwuj wątek
    • dziudziulek dziudziulek przeklejony 09.07.09, 21:48
      ava.adore
      to chyba nie siniaki, pewnie ............. potwierdzi, ja mam takie kolorki na
      linii obwodu i od strony pach; tak jak przebiega linia miseczki
      wysuszona, zbrązowiała skóra od stałego kontaktu z gumką i nićmi stanika
      u mnie wygląda błeeee, u .............. nawet nie zauważyłam
      nie bardzo wiem jak się tego pozbyć
      mam wrażliwą skórę, najdelikatniejsze skaleczenia, które goją się w ciągu 2 dni,
      u mnie goją się po tygodniu :(
      • dziudziulek ava.adore przeklejony 09.07.09, 21:49
        Dziudziulku, jak napisałam, ja też takie mam i dlatego tak reaguję ;) Tak, wiem,
        może trochę na wyrost i jeśli uraziłam .............., to najmocniej przepraszam.
        A krótkim offtopikiem: nie zgadzam się z Twoją teorią stałego kontaktu,
        przynajmniej u mnie to na bank nie jest przyczyna. Ale od czego to zależy i jak
        się tego pozbyć (krem wybielający? Gustowny tatuaż podcyckowy? ;)) nie mam
        pojęcia, a chętnie bym posłuchała jakichś pomysłów. Może topik na forum dla
        takich jak my?
        • ava.adore To ja się rozwinę :) 09.07.09, 22:37
          Super, że założyłaś ten wątek :)

          Więc tak: ślady mam po fiszbinach na całej ich długości, ale najbardziej pod piersiami, od koronki podobwodowej (to chyba Polly), od łączenia miseczek z ramiaczek i od zbyt wysokich miseczek pod pachą (to były w większości otarcia i teraz, jak się pozbyłam wszystkich staników i chodzę w Effuniakach, powoli znikają, ale nie wiem, na ile im się to uda), od gum z tyłu i od fiszbin między piersiami (jak się dzisiaj dobrze przyjrzałam, stosunkowo najmniej widoczne z tych wszystkich). Wyglądam starsznie, jakby mnie ktoś regularnie bijał jakimś wąskim pręcikiem... Mam bardzo ciemną łazienkę i dość długo żyłam w błogiej nieświadomości, ale jak się w końcu zobaczyłam u rodziców w lustrze, to pół nocy przepłakałam i nabawiłam się trwałych kompleksów. Nie rozbiorę się przy ludziach za nic w świecie, a jak się kiedyś rozstanę z facetem, to nic tylko celibat mi pozostanie :(

          Schodząc na ziemię: ogólnie myślę, że w moim przypadku jednak zawinił za ciasny obwód. Owszem, przy maksymalnym ściśnięciu mam te 69 cm, ale już luźno po skórze będzie 78, a jeśli jeszcze policzyć miejsce na głęboki wdech... W każdym razie, te 65 i 60, w których uparcie próbowałam chodzić, to był jednak zły pomysł. Nie dość, że było niewygodnie jak cholera, to jeszcze te ślady :( Jak się ich pozbyć, nie mam pojęcia. Wiem tylko, że na to raczej czas i zmiana staników nie pomoże: od grudnia nie pracuję na etacie tylko w domu, a po domu to ja zawsze chodziłam bez stanika, więc teoretycznie powinno coś drgnąć, nie? Nie, ślady są dokładnie takie, jakie były. Na początku strasznie z nimi walczyłam: pilingi, tłuste kremy nawet dwa razy dziennie, również bez efektu. Teraz zastanawiam się nad jakimś kremem likwidującym przebarwienia, ale coś takiego będzie działać na melaninę, prawda? A to raczej nie w melaninie problem. Jestem tak zdesperowana, że byłabym gotowa nawet zrobić sobie jakiś podcyckowy tatuaż (ale ja ogólnie jestem fanką tatuaży, więc nie byłoby to wielkie poświęcenie), tylko boję się, że przez noszenie dopasowanych staników sens robienia sobie tatuażu w tym miejscu jest taki sam, jak robienie sobie tatu po wewnętrznych stronach dłoni, czyli żaden. Naskórek się za szybko złuszcza. Więcej pomysłów brak, jeśli ktoś ma jakiś, będę naprawdę bardzo wdzięczna za podzielenie się nim :)

          Z 65 zrezygnowałam, obecnie mam tylko 2 Effuniaki 75, które nie odciskają mi się tak wyraźnie jak poprzednie, są bardzo wygodne i w zasadzie w domu ściągam je dlatego, że mam tylko dwa i chucham na nie i dmucham. Ale i tak mam wrażenie (a może to już paranoja?), że powstają nowe ślady z kształtem Effuniaka... :( W Peachfield przymierzyłam kilka 32 i 34 z brytoli. 34 są zdecydowanie za luźne, nawet nie ma o czym mówić. W 32 będę celować, jeśli jeszcze coś z brytyjczyków kupię, ale nie wiem, czy to ma sens w ogóle. Czarna rozpacz. A najgorsze, że skończyły mi się pomysły, co jeszcze mogłabym zrobić i co nosić ;(
    • madzioreck Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 09.07.09, 22:07
      Identyczne ślady miałam na piersiach, kiedy nosiłam stare staniki typu 85F
      allesowe. Miałam je tam, gdzie wypadały oba końce fiszbin, czyli na piersiach
      od strony pachy i przy mostku - tam, gdzie druty wbijały się w jednopierś.
      Zniknęły po zmianie stanika, ale trwało to kilka miesięcy. Teraz robi mi się
      takie cos w miejscu, gdzie styk miseczki i ramiączka obcina mi rączki i tam,
      gdzie kończy się pod pachą fiszbina :/
      • dziudziulek Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 09.07.09, 22:23
        tak sobie wymyśliłam, że tłusty krem może by pomógł (nałożyć grubą warstwę na
        noc), ale ja jestem niereformowalna jeśli chodzi o kosmetyki; zbyt leniwa i
        zapominalska
        Ja w tej chwili mam obrys prawie całego stanika na ciele. Nie mam śladów po
        ramiączkach, ani po krawędziach misek, a reszta szkoda gadać :(
    • bebe.lapin Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 09.07.09, 22:38
      Chodzi wam o takie brazowe slady, niebolace?
      Ja mam takie, przy effuniaku zrobily mi sie od ramiaczek tak od szczytu ramienia
      do pachy, kiedys mialam takie brazowe plamy pod pachami, od fiszbiny w za malym
      staniku.
      wyglada to wszystko okropnie, pocieszam sie, ze chyba niegrozne dla zdrowia.
      Nie sadze, zeby byla inna szansa na ich znikniecie, jak tylko nieuzywanie
      robiacego je stanika :/
      • dziudziulek tak, tak, absolutnie bezbolesne n/t 09.07.09, 22:44

      • madzioreck Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 09.07.09, 23:09
        bebe.lapin napisała:

        > Nie sadze, zeby byla inna szansa na ich znikniecie, jak tylko nieuzywanie
        > robiacego je stanika :/

        Racja. Na to nie działają kremy, przynajmniej u mnie tak było - a tylko
        odstawienie czynnika wywołującego. Teraz mam za to gdzie indziej :)
    • skrzydlasta Mam pewien pomysł 09.07.09, 23:49
      Od razu na wstępie zaznaczę, że nie mam takich śladów i mogę się mylić. Jest
      taki środek - Contractubex (polski odpowiednik - tańszy nazywa się chyba Cepan),
      który stosuje się głównie na blizny. Jest to taka maść. Ja go używałam na bliznę
      po operacji ale też na przebarwienie po oparzeniu (wszystko ładnie schodzi).
      Powoduje on delikatne złuszczanie się skóry i wspomaga wytwarzanie nowej. Jest
      chyba niegroźny bo to głównie wyciąg z cebuli (ten polski nawet cebulą
      śmierdzi). Tylko trzeba się smarować min. 2 x dziennie (jak długo to zależy od
      osoby i głębokości zmiany) i nie wiem czy nie plami ubrań.
      • ava.adore Re: Mam pewien pomysł 10.07.09, 09:23
        Ooo, właśnie o coś takiego mi chodziło :) Dzięki wielkie, na pewno wypróbuję.
        Ja myślałam o takim Iwostinie, ale jak pisałam, nie jestem przekonana, bo wydaje mi się, że przyczyna jest tu ciut inna :/
        • e.m.i1 Re: Mam pewien pomysł 10.07.09, 18:31
          A masz pojęcie jak on strasznie śmierdzi tą cebulą? :)
          Smarowałam sobie kiedyś bliznę i nie odważyłabym się wyjść do ludzi.
          • ava.adore Re: Mam pewien pomysł 10.07.09, 22:33
            Jako jednostce asocjalnej pracującej z domu cebulowe wonie mi niestraszne. Co najwyżej chłopu kupię klips do nosa i jakoś przetrzymamy... :DDD
          • skrzydlasta Re: Mam pewien pomysł 11.07.09, 21:14
            Contractubex wcale nie śmierdzi, śmierdzi tylko to polskie.
            • quleczka Re: Mam pewien pomysł 11.07.09, 21:54
              to polskie to cepan :)

              niestety cos za cos - cotractubex fakt nie smierdzi ale kosztuje znacznie drozej ;)
              • dziudziulek Re: Mam pewien pomysł 11.07.09, 22:13
                torebka.kafeteria.pl/index.php?mode=view&id=5240
                przeczytałam część opinii i contractubex nie kupię
                poza tym my nie mamy blizn, tylko (chyba) pociemniały zrogowaciały naskórek
    • palacsinta drobnoziarnisty żel z peelingiem 09.07.09, 23:59
      Ja bym z tym spróbowała, łagodnie masować przez jakiś czas przy myciu.
    • beauty-gosiek Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 10.07.09, 08:43
      mam coś takiego od lat (oczywiscie od staników) i wiem jedno: peeling na to nie
      działa
      chętnie poczytam co na to można zaradzić
      • 100krotna Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 10.07.09, 17:45
        Hihi.. ja mam takie ślady po wewnętrznych szwach dżinsów - a wcale
        nie noszę jakichś specjalnie ciasnych :)
        Po stanikach nie.
        Jak w zimie noszę pod dżinsy rajstopy, to te ślady znikają :)
        (Za to pierwsze parę cieplejszych tygodni i ściągnięcie rajstop
        powoduje śliczne otarcia - potem się przyzwyczajam)
    • e.m.i1 Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 10.07.09, 18:36
      Też mam takie ślady, pod piersiami i przy pachach:/ Wydaje mi się, że jedyny sposób na pozbycie się tego to przestać nosić staniki:(

      Poza tym, to chyba zależy od wrażliwości skóry, miałam kiedyś takie ślady na łydkach od kozaków i na kręgosłupie od twardych krzeseł. Teraz ma na kostce od siadanie na własnej stopie;)
      • dziudziulek Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 10.07.09, 18:39
        ale numer, przypomniałaś mi o botkach, które miałam x lat temu, ślady od
        krawędzi cholewek miałam do wakacji
        czyli taka nasza wątpliwa uroda :(
      • ava.adore Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 10.07.09, 22:34
        No więc, kurde, gdyby to chociaż znikało od nienoszenia. Bywają tygodnie, w których wychodzę co najwyżej po bułki do spożywczaka (na tę wyprawę nie chce mi się zakładać stanika :P), a one ani drgną... ;(((
    • grecz Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 10.07.09, 23:37
      kocham Was za ten temat...też mam takie brzydkie brązowe "coś"
      zamiast normalnej skóry w miejscu, gdzie miska chce wgryżć się mi w
      pachę...kochać Was będę jeszcze bardziej, jeśli znajdziecie sposób
      na pozbycie się tego... ;)
    • greylin Re: postanikowe ślady, które nie znikają, co zrob 12.07.09, 00:02
      mam takie ślady od wszystkiego. Kiedyś miałam krechę na pół uda od szwu spodni ;)
      wszystkie skaleczenia, zostawiają właśnie takie brązowe przebarwienia na długie
      tygodnie. Do tego mam przebarwione pachy i pachwiny. Z pach "usunęło się"
      przypadkiem, jak zaczęłam depilować woskiem (czyli dość brutalne zdzieranie
      naskórka).
      Problem pojawił się dopiero po ciąży.

      Gdzieś natknęłam się na informacje, że takie przebarwienia mają związek z
      zaburzeniami hormonalnymi (np. przebarwione pachwiny są jednym z objawów PCO). a
      że moja sytuacja hormonalna nie jest jeszcze wyjaśniona (wyniki niby ok, a cykle
      szaleją) nie wykluczam tego jako przyczyny. Tylko nie jestem lekarzem, ani nawet
      nie próbuję udawać znajomości tematu, więc nie wiem jakie hormony i jak i czy to
      tylko aby nie przypadek. ale zawsze jakaś wskazówka jest i lepiej znaleźć
      przyczynę (i ja usunąć) niż tylko walczyć z objawami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka