Dodaj do ulubionych

Włochy .. Turcja.. :P

26.07.09, 19:08
Moja znajoma wróciła ostatnio z wycieczki po Włoszech i opowiadając mi o tym jak było doszła do wniosku że męska cześć narodu włoskiego to bardzo bezpośrednie zwierzęta które widząc blond piękność są skłonne zrobić wszystko aby tylko ja zdobyć :>.. podobne zachowanie męskiej populacji zaobserwowała moja kuzynka w Turcji :P. Czy faktycznie męskie osobniki w tych krajach są aż tak drapieżne ?
Obserwuj wątek
    • drzazga1 Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 19:30
      Tja... jezeli "blond pieknosc" jest taka hm... naiwna i
      nieprzyzwyczajona do jawnie okazywanego meskiego zainteresowania, ze
      demonstracyjne nadskakiwanie i zalew przesadzonych komplementow, a
      takze niezrazanie sie poczatkowymi odmownymi odpowiedziami
      poludniowcow uznaje za "wszystko" co facet moze zrobic, zeby
      zainteresowac soba kobiete to odpowiedz brzmi : tak.
      A wtedy zycze szczescia, bo rozumu troche jakby brak.
    • joannea Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 19:53
      Wszystkie nie, mój małż nie jest ;)
      A na poważnie, w kurortach tureckich nie można się opędzić od określonego typu
      panów, którzy liczą na zaliczenie łatwej Europejki - a liczą, bo często się
      doliczają, stety albo i nie.
      To jest złożony problem, bo raz, rzeczywiście panowie są nachalni (w Tunezji, w
      5* hotelu, po dwóch dniach kelner przestał się do nas odzywać, bo nie zgodziłam
      się z nim wyjść, a byłam tam z własną matką!), dwa, często im sie udaje, ale to
      już z Bogiem sprawa, obie strony wydają się być zadowolone.
      Do tego dochodzi też jednak coś w rodzaju seks-turystyki, z tym, że odwrotnie,
      niż do Tajlandii, na wczasy wyjeżdżają panie w średnim wieku. Motywacja
      miejscowych panów jest mi po części tylko znana, wiem, że część liczy na wyjazd
      do fajniejszych krajów (poznałam kiedyś podstarzałą i niezbyt urodziwą
      Francuzkę, makijażystkę bez specjalnych osiągnięć, która miała "narzeczonego" z
      bodaj Brazylii, chłopię nieziemskiej wręcz urody, którego, po wakacyjnym
      romansie, ściągała własnie do Francji). Z drugiej strony, brat mojego bliskiego
      kolegi pracuje na etacie w jednym z turystycznych hoteli na wybrzeżu Turcji jako
      kulturalno-oświatowiec, choć jasnym było, a on o tym z pewnym skrępowaniem
      wspominał, że jego głównym zadaniem jest dbanie o wszelkie wymagane rozrywki
      starych Niemek i Skandynawek.
    • ametyst89 Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 20:53
      A no wiesz... ta gorąca krew ;) Mój przyjaciel jest Turkiem i swobodnie mówi, że
      90% jego nacji to zboczeńcy, zamieniający się dodatkowo w szaleńców jeśli
      zobaczą na horyzoncie blondwłosą dziewczynę, albo nawet brązowowłosą z
      niebieskimi łoczętami. Zaprosił mnie do siebie, więc relację mogę zdać w
      przyszłym roku :D W Polsce nie miałam do czynienia z Turkami, których nie dałoby
      się skutecznie spławić.
      Włocha znam jednego i za nic nie nazwałabym go zwierzęciem ;)
      Za to ostatnio będąc w klubie ubawiłam się nieziemsko, kiedy podrywał mnie
      Portugalczyk, jego teksty i miażdżąca pewność siebie sprawiały, że niemal
      zataczałam się ze śmiechu po parkiecie :)
      • joannea Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 21:03
        ametyst, nie przeczę :), ale byłam w Turcji wielokrotnie, podróżowałam też sama
        przez jakiś tydzień po różnych zapadłych dziurach, i moje wnioski są takie:
        -w Istanbule w okolicach atrakcji turystycznych: dzicz itp jak wyżej opisane.
        -na południu w rejonach turystycznych - jak wyżej.
        Pozostałe części kraju - cisza i spokój, jasne, zwraca się na siebie uwagę, ale
        tak samo, jak owi dzicy mężczyźni reagują kobiety i dzieci (w sensie: najwyżej
        ktoś się będzie gapił), no może cię napadną, jako turystę, ale nie będą robić
        awansów. I zawsze mnie to zastanawia, czemu pod Hagia Sophia jestem symbolem
        seksu, któremu nie można się oprzeć, a w Edirne, gdzie nie docierają już żadni
        turyści - nie (a warto tam jechać, najlepsza architektura Sinana).
        I dlatego - po części - uważam, że popyt kreuje market...
        • ametyst89 Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 21:09
          Będę pewnie w centrum dziczy, ale dostałam oficjalne pozwolenie mego przyjaciela
          na pobicie jego kumpli, gdybym odczuła taką potrzebę ;)
          • joannea Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 21:19
            widzisz, ale kupmple to co innego niż napaleni panowie na plaży ;) raczej nie
            będą Ci opowiadać po pierszych 3 sekundach, że jesteś najpękniejszą kobietą w
            mieście itp. Natomiast mogą mieć dość luźny i mało skomplikowany stosunek do
            seksu-bez-zobowiązań, no, ale to zupełnie inna płaszczyzna i rozmowa. I
            oczywiście, zależy, na kogo trafisz, obracam się wśród Turków od ponad 10 lat
            (jakoś tak w tych międzynarodowych tyglach zawsze do siebie lgniemy), i jak
            opowiadam co poniektóre historie mojemu C., widzę, że brzmią dla niego jak z
            kosmosu, bo on akurat miał innych znajomych i inne obyczaje (znaczy się mniej
            swobodne i luźne, niż bardzo promiskutejsko nastawiona część społeczeństwa).
            • ametyst89 Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 21:27
              > widzisz, ale kupmple to co innego niż napaleni panowie na plaży ;)

              Jego kumple to raczej z tej grupy napalonych ;)

              >raczej nie
              > będą Ci opowiadać po pierszych 3 sekundach, że jesteś najpękniejszą kobietą w
              > mieście itp.

              Już mnie przyjaciel ostrzegł, że nie wyklucza takiej opcji.

              >Natomiast mogą mieć dość luźny i mało skomplikowany stosunek do
              > seksu-bez-zobowiązań, no, ale to zupełnie inna płaszczyzna i rozmowa.

              Na porządku dziennym, chyba że mnie kumpel przed tym ustrzeże ;)

              Kurcze spędził u mnie kilka dni, a już za nim tęsknię :D
    • kasiamat00 Re: Włochy .. Turcja.. :P 26.07.09, 21:08
      W Turcji (przynajmniej w Stambule i Antalyi, tam byłam) wystarczy być z wyglądu
      Europejką, aby trzeba się było opędzać od namolnych panów. Ale nie
      demonizowałabym, tylko raz przez prawie dwa tygodnie pobytu opędzanie się było
      mało przyjemne, ale to było późnym wieczorem na jakiejś małej uliczce w centrum
      Stambułu, panowie zapytani o drogę do konkretnego przystanku tramwajowego (z
      którego umiałyśmy trafić do hotelu) koniecznie chcieli nas odprowadzić, a potem
      szli za nami i chwilę zajęło nam zgubienie towarzystwa :> Inna rzecz, że znajoma
      rudowłosa ślicznotka podobno bardzo skutecznie wykorzystywała swoją urodę i
      umiejętność grania słodkiej idiotki (do której jej bardzo daleko ;) w czasie
      wszelkiego targowania się, którego w Turcji nie sposób uniknąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka