Dodaj do ulubionych

Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;)

09.08.09, 21:31
Zastanawiam się, czy niektóre panie ekspedientki maja "miarki" w oczach, czy
po prostu brak umiejętności postępowania z klientem.
Dzisiaj w pewnym sklepie moje konwersacja z panią ekspedientką:
- Czy są koszule w rozmiarze 36?
-Tak są, po czym mi Pani podaje 40;)

Na mój komentarz, że mhm chyba nie ten rozmiar Pani odpowiada: Proszę się nie
bać TAKICH rozmiarów, u nas są one małe.

Mierze 36- za duża, 34- też;)

I się zastanawiam czy miarka Pani w oczach zawiodła, czy ja wyglądam "grubiej"
od mojego rozmiaru;)

Przypomniało mi to typowe wizyty w sklepach z bielizną w zamierzchłych
czasach: 70 D dostanę, nie ale 80 tak- będzie na Panie biust dobre.

Obserwuj wątek
    • daslicht Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 09.08.09, 21:41
      Tja, ja zwykle dostaję ciuchy 44*, a mój rozmiar stanika to 85 C-E
      (pamiętajmy jednak że panie nie łączą obwodu z szerokością klatki,
      dla nich to jest po prostu DUUUŻOOO)


      Im mniejsza ekspedientka, tym większy rozmiar proponuje. W sumie
      rozmiar mi dynda, o ile nie ma komentarzy typu "dla TAKICH" czy "oj,
      pani jest grubiutka"

      *choć rozmiar 44 jest zwykle dobry w biuście a czasem nawet na
      długość
      • wera9954 Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 09.08.09, 21:57
        Ty grubiutka? W którym miejscu?
        • daslicht Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 09.08.09, 22:01
          Sama w sobie nie, ale przy mniejszej osobie na zasadzie kontrastu
    • wera9954 A, przydałoby się napisać posta na temat ;) 09.08.09, 22:00
      Mnie jakoś ekspedientki dają takie rozmiary, o jakie proszę. Problem w tym, że
      rzadko ten rozmiar, o który proszę (38) jest na mnie dobry ;) Zwykle noszę 36
      lub nawet 34. Raz tylko zdarzyło mi się usłyszeć w sklepie z bielizną "powinnaś
      nosić siedemdziesiąt pięć ceee".
      • mmm-mm Re: A, przydałoby się napisać posta na temat ;) 10.08.09, 04:19
        Jesli ty nosisz 34 lub 36 to co ja bym nosila teraz biedna? Masz 11cm wiecej w
        biuscie ode mnie:) Mi by Ceee nie zaproponowali najwyzej male Aaaaa. Nie mam
        doczynienia teraz z polskim 34, raz spodnie 34 pasowaly na mnie, a raz 38. Na
        90cm w najszerszym miejscu (w kosciach biodrowych). Albo spodnica 36 i zakiet
        34, bluzka 34. Z jakichs lokalnych firm.
        • wera9954 Re: A, przydałoby się napisać posta na temat ;) 10.08.09, 10:55
          mmm-mm napisała:

          > Jesli ty nosisz 34 lub 36 to co ja bym nosila teraz biedna? Masz 11cm wiecej w
          > biuscie ode mnie:)

          Noszę, o ile mi biust wejdzie ;) To 34/36 noszę dlatego, że 38 powiewa w talii.
    • pierwszalitera Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 01:10
      Ha, ha, ha, to ja napiszę co wydarzało mi się w POLSKIM sklepie, bo byłam z wizytą w ojczyźnie. W jakimś tam trochę tandetnym butiku z nieco egzaltowaną garderobą zobaczyłam długą, dosyć wąską spódnicę z rozcięciem i falbankami, od razu wpadło mi do głowy, że mogłabym przerobić sobie na strój do tańca brzucha. Chciałam sprawdzić długość bo potrzebuję czegoś do samej ziemi, biorą więc pierwszą z brzegu i przystawiam do ciała, a pani ekspedientka na cały głos: "To nie dla pani, to rozmiar 36". No kurcze, zamurowało mnie, bo noszę rozmiar 38, czasem jakąś 40-stkę i tak wyraźnie jeszcze nikt nie dał mi do zrozumienia, że w coś nie wejdę. ;-)
      • kuraiko Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 03:39
        no ale chyba tu ekspedientka miała rację ;)
        mnie ostatnio w Esotiq dziewczyna poradziła, żebym wzięła majtki L
        zamiast M (chociaż mówiłam, że zazwyczaj noszę M), bo są mało
        rozciągliwe, no i miała 100% racji... tak samo jak pani w
        pasmanterii, która na pierwszy rzut oka widziała, jaki rozmiar
        legginsów na mnie będzie dobry...
        • pierwszalitera Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 10:34
          kuraiko napisała:

          > no ale chyba tu ekspedientka miała rację ;)

          Może i miała rację, tylko skąd wiedziała, że spódnicę chcę dla siebie? Przecież przyłożyłam tylko do ciała, by sprawdzić długość, więc nawet nie byłam jeszcze w drodze do przymierzalni. Może mam szczuplutką siostrę i robię jej prezent? Ekspedientki to nie matki, nie muszą myśleć za klientki. Po to są przymierzalnie, by przekonać się o ewentualnej głupocie. ;-)
    • kizombalover Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 09:56
      Heh, ja to mam dokładnie odwrotnie. Panie patrzą na mój mikry biust, i widząc
      mnie z ciuchem 40/42 krzyczą "to za duże na panią będzie! Proszę brać 38", po
      czym okazuje się, że ta 40stka jest w sam raz albo przyciasna... Wzrost 170,
      biust 93, ale pupa 98...
    • madzioreck Ale niektóre mają miarkę w oku :) 10.08.09, 19:01
      Nie mówię o tych ze "zwykłych " bieliźniaków jeśli chodzi o staniki ;)
      Ale jeśli idę do takiego bieliźniaka po majtki, to proszę o takie "na mnie" i
      zawsze trafiają. Tak samo, kiedy kupuję dżinsy albo inne portki. Rzut oka -
      podają portki - przymierzlania - git.
    • dorianne.gray Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 21:46
      Mhm, a trochę inaczej? Pytam Panią, jaki rozmiar majtek ją
      interesuje. Najczęstsza odpowiedź? "Taki na mnie"...
      • madzioreck Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 21:57
        No, ja tak właśnie robię. Cóż, jeśli mam majtki od M po XXXL? Podaję wymiar w
        biodrach i ekspedientka mniej więcej wie, co podać. A jak zaczynałam od
        rozmiaru, to dostawałam stertę gaci o najróżniejszych rozmiarach, od malutkich
        po takie, w które weszłaby razem ze mną druga ja.
        • dorianne.gray Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 21:59
          No właśnie zauważyłam Twój post nad moim!
          • madzioreck Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 22:59
            Nawet nie pomyślałam, że to może ekspedientkę denerwować, a staram się nie
            robić, co mi niemiłe :)
            • dorianne.gray Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 10.08.09, 23:02
              A tam zaraz denerwować, ja tylko pokazuję, że każdy kij ma dwa końce!
    • titta Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 11.08.09, 11:45
      Z zeszlego tygodnia:
      Spiesze sie ale dostrzegam, ze w pewnym sklepie jest wyprzedaz
      kostiumow kapielowych. Zagladam i jestem w szoku bo maja 70D we
      wszystkich modelach. Prosze ekspedietke i zbiegam z nareczem do
      przymiezalni. No i "#*! Wiekszasc narecza 70C. Pani dala "tak na
      wszelki wypadek" bo jej sie "wydawalo", ze D mozne byc za duze.
    • quasi.modo rozmiar butow ;) 11.08.09, 14:38
      alxandra napisała:

      > - Czy są koszule w rozmiarze 36?
      > -Tak są, po czym mi Pani podaje 40;)
      >
      > Na mój komentarz, że mhm chyba nie ten rozmiar Pani odpowiada: Proszę się nie
      > bać TAKICH rozmiarów, u nas są one małe.
      >
      > Mierze 36- za duża, 34- też;)

      To mi przypomnialo, jak szukalam butow slubnych. W firmowym sklepie renomowanego
      polskiego producenta pokazuje panu sprzedawcy biale czulenko i pytam:
      - 35 bedzie z tego modelu?
      - 35.5 najmniejsze, dac Pani do zmierzenia?
      Biore to 35.5 i oczywiscie spada. Cale zycie chodze w za duzych butach, ale
      czulenko w koncu musi byc dopasowane, wiec ja do Pana w te slowa:
      - Niestety, za duze. A miewaja panstwo w ogole piatki?
      - Z tym to ciezko. Ale prosze mi wierzyc, w takim dniu nikt nie bedzie pani na
      buty patrzyl!

      Tak mnie wcielo, ze nie spytalam, czy mam w zwiazku z tym kupic za duze buty i
      przywiazac je do stop sznurkiem...
      Co ciekawe, tenze producent robi buty damskie , w tym ogladany przeze mnie
      model, w rozmiarach zaczynajacych sie od 33!
      • zooba Re: rozmiar butow ;) 11.08.09, 14:42
        Ryłko?
        jeśli nie, to szybko podaj kto robi takie małe buty?

        Ślub, ślubem, ale jak tu tańczyć w za dużych butach...
        • quasi.modo Re: rozmiar butow ;) 11.08.09, 14:49
          zooba napisała:

          > Ryłko?

          Ryłko. Poza tym znam 1 sklep w Krakowie, ktory specjalizuje sie w niespotykanych
          rozmiarach (duze i male). Probuje sobie wlasnie przypomniec, jak sie ta firma
          nazywa... Ale na pewno lokalna, rodzinna firma.
          • quasi.modo Re: rozmiar butow ;) 11.08.09, 15:09
            Zelazko, przez "z" z kropka!
            • narcyza5 Re: zelazko, eh:(( 11.08.09, 15:19
              sjp.pwn.pl/lista.php?co=cz%F3%B3enko
          • scarlet_agta Re: rozmiar butow ;) 11.08.09, 19:09
            Może J. Jezioro? Bo on ma buty chyba właśnie od 33 do 42, a sklepy ma na ul.
            Dietla i na ul. Karmelickiej.
            • quasi.modo Jezioro 11.08.09, 21:44
              Dokładnie! To Jezioro było a nie żadne Żelazko. Wiedziałam, że jakiś rzeczownik.
              Poza tym trafiłam ostatnio fajne czÓłenka (przepraszam za błąd w poście powyżej
              - pisane w pośpiechu) firmy Brado, rozmiar 34. I to w całkiem "normalnym" sklepie.
      • daslicht Re: rozmiar butow ;) 11.08.09, 15:17
        33? A w drugą stronę też robi 3 rozmiary powyżej "normy"?
        • quasi.modo Re: rozmiar butow ;) 11.08.09, 21:37
          Nie zwróciłam uwagi, ale jest to możliwe. Mam strasznie słaby internet i
          czekałabym wieki na załadowanie strony Ryłki, więc mogę tylko polecić
          sprawdzenie ich oferty: www.e-rylko.com
    • blue_ula Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 11.08.09, 19:01
      a co powiesz na bluzkę rozmiar M, która ma 74-76 cm w biuście? Jak mówię
      sprzedawcy, że taki rozmiar, to może na dziecko do pierwszej komunii by się
      nadał, to się oburzają. Mało tego wmawiają, że bluzki się rozciągają. Tylko, że
      ja nie mam ochoty chodzić w ciasnej bluzce, szczególnie, że pije pod pachami, bo
      wykrój pachy jest zazwyczaj proporcjonalny do wielkości.
      • cissnei Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 12.08.09, 08:32
        Taa... to jest straszne. Wiem, jak trudno jest kupić jakąkolwiek biuściastą
        bluzkę. Zaglądam na Allegro, znajduję bluzkę rzekomo w rozmiarze XL, która ma w
        biuście... 95 cm. To ja się pytam, co noszą kobiety tęższe i bardziej biuściaste
        ode mnie, skoro ja już dawno wypadłam z rozmiarówki i figuruję jako niewymiarowe
        monstrum :P

        Z tymi rozmiarami to jakaś szopka. Ale wszystko zależy od firmy. Byłam ostatnio
        w C&A i przyjemnie mnie zaskoczyło, że rozmiary ciuchów naprawdę się między sobą
        różnią, nie tylko jedynym centymetrem więcej w pasie. Zmieściłam się w kilka
        bluzek M i L, nawet się jedna S-ka przyplątała cudem ;) Tymczasem w takim Trollu
        nie wlazłam absolutnie w nic, każda bluzka dokładnie piłowała mi biust przez
        pół, niezależnie od rozmiaru :P W tej kwestii uświadomienie jest chyba jeszcze
        bardziej marne, producenci zdają się myśleć, że istnieje tylko jeden słuszny
        model kobiety :/
    • koci_mietka a moze gruszka? 11.08.09, 23:21
      Jesli masz figure gruszki to pani w sklepie mozesz sie wydawac duuuuuza, pomimo
      rozmiaru -gora-36.
      • alxandra Re: a moze gruszka? 11.08.09, 23:26
        Dół 32;)"brak bioder". Ale ja mam tak zawsze, hehe i nie wiem skąd to się
        bierze. I pewnie gdyby nie biust to góra też byłaby 32. Ale przynajmniej dzięki
        górnym wymiarom nie mam problemów z kupnem górnej części garderoby;)

        koci_mietka napisała:

        > Jesli masz figure gruszki to pani w sklepie mozesz sie wydawac duuuuuza, pomimo
        > rozmiaru -gora-36.
        • mmm-mm Re: a moze gruszka? 12.08.09, 05:43
          Ja jestem "biodrzasta" i to dopiero problem. Jestem chuda, niska i drobna to
          pani ekspedientka mysli ze na mnie malutkie dzinsy trzeba, a tu niespodzianka:)
          Pasowal na mnie rozmiar 29, nie jakies firmowe dzinsy, to nie wiem jak sie ma to
          do innych rozmiarowek, teraz spadlam do 28 (uroslam troche i schudlam), znaczy
          sie spodnie spadly, zdejmuje je bez rozpinania. Ale wiecej nie ma mowy,
          musialabym zwezic kosci, brrr. I strasznie trudno kupic spodnie nie biodrowki
          (ja tylka przy siadaniu nienawidze eksponowac) dopasowane w talii, nie mowiac od
          dlugosci na 160 cm. A biust nie dobije do 90cm (z czego?), wtedy to bylaby ze
          mnie klepsydra, ze ho ho:D Pomarzyc mozna:)
          • szalicja Re: a moze gruszka? 12.08.09, 09:35
            Ja mam taki sam (prawie) problem ze spodniami, czyli kurdupel z biodrami. Kupuję
            BigStary. Żadne tak nie leżą ładnie jak ichnie modele. Kiedyś był taki model
            flow cośtam, niskie z przodu, wysokie z tyłu ( w stanie) czyli pępuszek wystaje,
            ale rowek z tyłu już nie ;-). Można kupić długość 30, dla naszego wzrostu
            idealny. Tego modelu już nie ma, ale kupiłam ostatnio coś podobnego i jestem
            bardzo zadowolona. Polecam bardzo. Cena nie najniższa, ale za to jakość i
            kształt super.
            • mmm-mm Big stary? Nie probowalam:) 12.08.09, 19:01
              Ostatnio kupilam dzinsy wlasnie z dlugoscia 30, idealna do sportowych butow, nic
              sie po ziemi nie wlecze, nie trzeba kluc palcow ani nie sa za krotkie, co mnie
              tez drazni. Bo zdarzaja sie 3 dlugosci i ta najkrotsza jest doslownie 3cm za
              krotka a srednia duzo za dluga. Oczywscie nie bylabym soba jakbym nie sprobowala
              wiekszego rozmiaru, bo lubie miec swobode, a mnie cos cisnelo (okazalo sie ze to
              ten wredny plastik z czujnikiem) i jak zobaczylam jak mi odstaja od polowy tylka
              kiedy stalam to od razu je zdjelam.
    • jul-kaa Re: Ocena rozmiaru ubrań po wyglądzie;) 12.08.09, 19:30
      Weszłam ostatnio do jednego z wciąż popularnych w naszym mieście "indyjskich"
      sklepów, by spódnice pooglądać. A indiashopowe spódnice jak mają gumkę to dobre
      są na mnie nawet Lki, bo mam ekstremalnie płaską pupę i dość wąskie (w
      porównaniu do brzucha) biodra. W sklepie tym rozmiary są wymieszane, a spódnice
      wiszą kolorami.
      Na wejściu pani mnie mierzy wzrokiem i stwierdza: "o tu mamy czarne, takie
      BARDZO duże, bo panie przy kości to wolą czarne!"
      Trafiło mnie coś i po prostu wyszłam. Dodam tylko, że miałam na sobie fioletową
      bluzkę i różowo-fioletową spódnicę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka