alxandra
09.08.09, 21:31
Zastanawiam się, czy niektóre panie ekspedientki maja "miarki" w oczach, czy
po prostu brak umiejętności postępowania z klientem.
Dzisiaj w pewnym sklepie moje konwersacja z panią ekspedientką:
- Czy są koszule w rozmiarze 36?
-Tak są, po czym mi Pani podaje 40;)
Na mój komentarz, że mhm chyba nie ten rozmiar Pani odpowiada: Proszę się nie
bać TAKICH rozmiarów, u nas są one małe.
Mierze 36- za duża, 34- też;)
I się zastanawiam czy miarka Pani w oczach zawiodła, czy ja wyglądam "grubiej"
od mojego rozmiaru;)
Przypomniało mi to typowe wizyty w sklepach z bielizną w zamierzchłych
czasach: 70 D dostanę, nie ale 80 tak- będzie na Panie biust dobre.