wera9954
18.08.09, 20:02
Niedawno odkryłam, jaki rozmiar stanika powinnam tak naprawdę nosić. Powinnam
kupić sobie stanik, bo mam tylko jeden, ale z tymi stanikami to ja mam tak, że
kupuję, na co mam ochotę a nie to, czego potrzebuję. Kompletowanie nowej
stanikowej garderoby zaczęłam od Masquerade English Rose z kwiatuszkami
przebijającymi przez niemal wszystko. Teraz chcę sobie kupić śliwkowa Maię,
ale potrzebuję biustonosza pod jasne bluzki i od dłuższego czasu się
zastanawiam, czy pozwolić sobie na kolejny stanik, bez którego mogłabym sobie
poradzić, czy kupić wreszcie konieczny stanik pod jasne bluzki. Kusi ta Maia,
kusi. Jak sobie z tymi pokusami poradzić? A może z nimi w ogóle nie walczyć
(przecież mam cielistą podkoszulkę :P)?