siamese67
01.09.09, 16:54
Moje drogie, mój kot chyba jest poważnie chory.
Ma 3 lata, kastrat.
Osowiały od paru dni, nie je, mało pije, nie odzywa się do mnie i nie ma ochoty na figle. Przytulony mruczy, ale zaraz idzie w swoją stronę.
Sikał w ciągu niedzieli ze 3 razy. Kupki nie robił przez cały dzień, ale jak nic prawie nie jadł, to się tego nie czepiam.
Byłam z nim wobec tego wczoraj u weta, okazuje się, że schudł z 0,5 kg w ciagu 2 tygodni. Namacalnie też jest chudszy, w badaniu poza węzłami w okolicy pachwin - bez zmian.
Miał 39,5 stopni. Dostał zastrzyk przeciwzapalny.
I do obserwacji. Po zastrzyku jakby lepiej. Wieczorem miał 37,2 stopnia, pił, trochę zjadł mięska.
Wzięłam jego mocz do badania i taki oto wynik (w ludzkim laboratorium):
kolor ciemnożółty, mętny, ciężar wł. 1.030, pH6,5, dużo bilirubiny, białko >300 mg/dl, urobilinogen 1.0 EU/dl, dodatnie azotyny, krwi i leukocytów w b. ogólnym nie ma (to znaczy w teście paskowym),
w osadzie: dość liczne bakterie (ale mogły być z łapek, bo wyparzyłam kuwetę i kot sikał do pustej), nieliczne drożdże, nieliczne wałeczki szkliste (u ludzi szkliste nieliczne mogą być, ale nie mam pojęcia, jak z kotem).
Siedzę dziś w pracy do jutra i denerwuję się, co dalej...
Osowiały, nie je, mało pije, schudł z 0,5 kg w ciagu 2 tygodni. Namacalnie chudszy.