Dodaj do ulubionych

Corner country

11.10.09, 10:13
Jechalismy, jechalismy az dojechalismy...hurra

Udalo sie, chociaz juz myslalam, ze z dotarciem do Cameron's Corner
troche przesadzilismy...
No wiec, stoi pub na pustyni. Obecnie prowadzony jest od 15 miesiecy
przez rodzine z Port Douglas, hehehe

Plot stoi - ten na dzikie psy...

Glowna atrakcja wyprawy bylo, 'zlapanie gumy' jakies 200km od Broken
Hill - na pustyni kamienistej i oczywiscie w jedynym upalnym
dniu...zmienilismy w miare sprawnie, zdajac sobie sprawe z tego, ze
Bog jednak czuwa nad pijakami i glupcami - poniewaz 'chlop' jest
abstynentem, to sie lapie na glupca...hahaha

Lekcja numer jeden - podnosnik - czy jak sie tam to urzadzenia do
podnoszenia samochodu nazywa, zazwyczaj tonie w miekkim pustynnym
podlozu, nalezy wiec podobno wozic ze sobe tez tzw. plyte grubosci
jednego incha aby podlozyc pod...my podlozylismy kamien...hahahaha

Przypomnialo mi to scene z mojego snu koszmarnego, gdy oblana zimnym
potem budze sie i jestem zadowolona, ze to sen byl tylko. Ok, ten
sie zrealizowal...dwa glupole na pustyni z podnosnikiem, ktorego nie
bardzo wiedza jak uzyc...i wokol nic...
Drugi taki sen mialam tylko onegdaj, gdy w duzym miescie gasnie mi
samochod na najbardziej ruchliwym skrzyzowaniu i ja w nim sama, nie
moge zapalic. To 'marzenie' mi sie zrealizowalo onegdaj w Warszawie
na rondzie ONZ, gdzie moj stary trup padl na...w godzinie
szczytu...przy odglosie klaksonow samochodowych...przezylam, ktos
mnie zepchnal...

Drugie tez sie zrealizowalo...zyje...chlop mi nawet wybaczyl, ze
zalatwilam ta opone tnac podobno zbyt szybko po kamienistej Silver
City Hwy...
Kosztowalo nas to tylko 200km powot do Broken Hill, ustawienie sie w
dlugiej kolejce z rana do warsztatu samochodowego. Zmiana opon - i z
powrotem na kamienie...

Lekcja numer dwa - czyli odwiedziny pubu w Noccundra...autentyczna
konwersacja...
Zjawilismy sie w nim o godzinie 9-tej rano. Moje pytanie; czy bylaby
mozliwosc na jakos kawe?
Odpowiedz; nie - to jest pub i hotel. You can have piss here...

Zarekomendowano mi tez kawe w pobliskim Mc Donaldzie (okolo 500km)
hahaha. Spozylam wiec lampke bialego wina na sniedanie w
towarzystwie rajdowcow z Bourke Police hahaha, ktorzy sporzywali
piwo w ilosciach wykraczajacych poza wszelkie miastowe limity...

Dowiedzialam sie tez przy okazji, ze AFL jest sportem dla 'puffs'.
Moj plecak - zamiast torby, wyglada glupio...bo w 'outback' sie nie
chodzi...

Sie nie chodzi....pustynia ma takie kamienie, ze szkoda gadac...a
jak nie ma kamieni, to wszystkie krzaki maja takie kolce, ze
poplarna nazwa 'sudden death' jest odpowiednia...a jak nie ma kolcy -
to trawa kluje.

Ten zakatek to nie jest Australia...lub jak to w tych miejscach
wyglada Sydney nie jest w Australii...

Jakby nie patrzyl - inny swiat.
Plus - wschod ksiezyca, ktory wzielismy za lokalny pozar, po jednej
stronie horyzontu - zachod slonca po drugiej stronie - przeeepiekny
widok...niezapomniany
I niebo...tysice gwiazd, oraz chury, ktore okazaly sie tak gestym
skupiskiem gwiazd, ze na pierwszy rzut oka wygladay jak obloczki...

Oraz cisza..oraz brak jakiegokolwiek dzwieku ze strony ludzkiej.
Zreszta w tej czesci nawet nie ma pojedynczych domow...przez
dziesiatki kilometrow.

Kan


Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Corner country 11.10.09, 10:20
      spoRZywali mialo byc przez Z...uuppps

      Kan
    • szopen_cn Re: Corner country 12.10.09, 01:37
      > Lekcja numer jeden - podnosnik - czy jak sie tam to urzadzenia do
      > podnoszenia samochodu nazywa, zazwyczaj tonie w miekkim pustynnym
      > podlozu, nalezy wiec podobno wozic ze sobe tez tzw. plyte
      grubosci
      > jednego incha aby podlozyc pod...my podlozylismy kamien...hahahaha

      Street directory i grubsza ksiazka sprawdza sie w takich sytuacjach.
      • kan_z_oz Re: Corner country 12.10.09, 06:20
        szopen_cn napisał:

        > Street directory i grubsza ksiazka sprawdza sie w takich
        sytuacjach.

        ODP: Powaznie??? czy sobie jaja ze mnie robisz?
        Ja w tych tematach mechaniczno-samochodowych to jestem
        zupelnie 'blond'.

        Kan
        • szopen_cn Re: Corner country 12.10.09, 22:32
          Zupelnie powaznie.
          Wprawdzie nie do zmiany kola bo gumy jeszcze nie zlapalem ale do
          wydostania samochodu zakopanego w piasku.

          Ja sporo po plazach i wydmach jezdze a obecny samochod ma nieduzy
          przeswit wiec pare razy musialem sie wykopywac. W weekend po
          Wielkanocy jadac sobie na ryby (z mala corka) ciut ciut zjechalem z
          tacku i z wydmy zjechalem. To bylo okolo 4pm, kopalem do wieczora,
          nadzieje majac, ze moze sie ktos pojawi, niestety nikt sie nie
          zjawil i nastepnego dnia kopalem od 6 rano, pol wydmy przekopalem i
          ciut po 3pm sie wydostalem po tym jak wykombinowalem kombinacje
          ksiazek pod lewarek.
          Ot przygody w dziczy.

          Nic to, pod koniec tygodnia odbieram nowy, ciut wiekszy samochod i
          bede mogl szalec.
          • waldek Re: Corner country 13.10.09, 01:10
            Kiedys ratowalem sie przez podkladanie wycieraczek podlogowych
            zlozonych razem smile ale kawal dechy zawsze warto miec smile
            Na wydmach dobrze sie jezdzi na "kapciach" czyli spuszczonych do
            polowy cisnienia oponach.
            • szopen_cn Re: Corner country 13.10.09, 03:37
              Od tamtego czasu tez woze kowalek deski.
              Plus cala reszta sprzetu na wszelki wypadek: sprezarka, snatch
              strap, shackles, jump cables, lopata, 10 litrow wody itd itd...

              Bez spuszczenia powietrza z opon po piasku sie nie da jechac.
    • waldek Re: Corner country 13.10.09, 07:11
      > Jakby nie patrzyl - inny swiat.
      > Plus - wschod ksiezyca, ktory wzielismy za lokalny pozar, po
      jednej
      > stronie horyzontu - zachod slonca po drugiej stronie -
      przeeepiekny
      > widok...niezapomniany
      > I niebo...tysice gwiazd, oraz chury, ktore okazaly sie tak gestym
      > skupiskiem gwiazd, ze na pierwszy rzut oka wygladay jak obloczki...
      >
      > Oraz cisza..oraz brak jakiegokolwiek dzwieku ze strony ludzkiej.
      > Zreszta w tej czesci nawet nie ma pojedynczych domow...przez
      > dziesiatki kilometrow.


      Ha.....dotarlo do Ciebie oczarowanie przestrzenia smile smile
    • waldek Re: Corner country 13.10.09, 07:11
      > Jakby nie patrzyl - inny swiat.
      > Plus - wschod ksiezyca, ktory wzielismy za lokalny pozar, po
      jednej
      > stronie horyzontu - zachod slonca po drugiej stronie -
      przeeepiekny
      > widok...niezapomniany
      > I niebo...tysice gwiazd, oraz chury, ktore okazaly sie tak gestym
      > skupiskiem gwiazd, ze na pierwszy rzut oka wygladay jak obloczki...
      >
      > Oraz cisza..oraz brak jakiegokolwiek dzwieku ze strony ludzkiej.
      > Zreszta w tej czesci nawet nie ma pojedynczych domow...przez
      > dziesiatki kilometrow.


      Ha.....dotarlo do Ciebie oczarowanie przestrzenia smile smile
      • kan_z_oz Re: Corner country 14.10.09, 02:27
        Waldek napisał:
        > Ha.....dotarlo do Ciebie oczarowanie przestrzenia smile smile

        ODP: Oczarowanie przestrzenia australijska juz mnie dopadlo dawno
        temu. Obecne oczarowanie jest jakas tylko nowa wariacja w
        temacie 'przestrzeni'. Znane mi od lat obszary centralnego NSW sa
        rozlegle ale jest to zupelnie inny rodzaj tej rozleglosci niz
        w 'outbacku'...

        Mysle, ze chodzi tutaj glownie o fakt, ze czesc'outback' w
        najlepszym wypadku ma tylko sporadyczny kontakt z racicami bydla
        hodowlanego i jeszcze bardziej sporadyczny ze stopa ludzka, w
        przeciwienstwie do centralnego.

        Tak wiec, sa to w duze mierze dziewicze miejsca. Turystycznie malo
        uczeszczane. Kemping w 'Olive Downs'- polnoc od Tibooburra - jeden z
        najglosniej reklamowanych miejsc, w czasie dlugiego lykendu i
        najwiekszej imprezy roku - rodeo w okolicy...mial w porywach dwa,
        trzy samochody - wliczajac w to nasz...na te okolice to i tak chyba
        tlok jak cholera. Podobnie bylo zreszta na kepmingu parku narodowego
        tuz przy wiosce - az sie nieswojo czulam...

        Droga prowadzaca przez Sturt National Park (Middle Road) spotkalismy
        tylko jeden motocykl, pomimo, ze spedzilismy jeden dzien na niej do
        CC, oraz pol dnia nastepnego...zjezdzajac z glownej w polowie...

        Bylo to zupelnym przeciwienstwem do Camern's Corner, gdzie jest ruch
        jak cholera...mam na mysli, ze jest ogromna ilosc turystow
        robiacych 'loop'- Innamincka, Birdsville lub w dol do FR. W sumie ta
        czesc mi sie zbytnio nie podobla...podrozowanie gdy mija Cie w kurzu
        kilkadziesiat samochodow na dzien - kazdy gnajacy na zlamanie karku -
        bo chodzi chyba czesci o to aby jak najszybciej zasuwac w przod?? -
        malo ciekawa. Glowna droga wiec z Tibooburra do CC, pomimo limitu
        60km/h w parku byla tylko oblokiem latajacego piachu...

        Ok. Jestem 'blond' mechaniczny - dotyczy to tez komputera...nie, nic
        nie pomagaja zadne proby nauczenia mnie jak sie wkleje te cholerne
        zdjecia - nie wchodzi mi do glowy...chyba mam za maly mozg???haha

        Moze jutro?jakos mi sie przez noc powiekszy? albo co?

        Pozdrawiam
        Kan
        • waldek Re: Corner country 15.10.09, 00:23
          Wlasnie takie "dziewicze ,nierozdeptane" oczarowanie mialem na
          mysli.smile smile smile
          Popatrz na watek "Na dalekiej polnocy " ale to niekoniecznie musi
          byc na polnocy smile
          • kan_z_oz Re: Corner country 15.10.09, 07:25
            waldek napisał:

            > Wlasnie takie "dziewicze ,nierozdeptane" oczarowanie mialem na
            > mysli.smile smile smile
            > Popatrz na watek "Na dalekiej polnocy " ale to niekoniecznie musi
            > byc na polnocy smile

            ODP: Patrzylam, ale go przerwales po jednym wpisie, plonac
            rumiencem niczym dziewica... hihihi
            Kan
            • kan_z_oz Corner country - zdjecia, proba 15.10.09, 07:38
              Proba ich wklejenia...czy moge prosic Luize, moderatora forum aby w
              razie czego uporzadkowala?? sorry - proboje tylko wkleic zdjecia na
              strone...bo mnie osobiscie nie chce sie nic otwierac jak tutaj
              wchodze.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/aqpIea654kq2CscksB.jpg

              Droga z Bkoken Hill na polnoc, czyli Silver City Hwy.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/6IJx4iMq3WTMuSDVbB.jpg

              Przystanek w Packsaddle roadhose, ktory oprocz benzyny sprzedaje
              zimne piwo, dobre autralijskie hamburgery (versja veg. tez do
              dostania)oferuje toalety, klimatyzacje oraz nocleg...miejsce ma
              servis 'flying doctor'...akurat spotkalam dermatologa, ktory szukal
              pacjentow...gdyby nie ta opona???hahaha
              • kan_z_oz Re: Corner country - zdjecia 15.10.09, 08:26
                Huuurrra wyszlo, przepraszam za bledy. Wklejanie wychodzi - bede
                sprawdzac literowki; no wiec dalej;

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/ozD7bbAACgDpa2CSJB.jpg

                Jeszcze raz hotel w Packsaddle. Bardzo mnie ta niespodziewana okazja
                wizyty u dermatologa zafascynowala. Obok stal pilot i szykowala sie
                juz impreza...cholerna opona.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/4rbwLGIcVKZeJDP34B.jpg

                Tutaj wlasnie zlapalismy ta 'gume'...Tak sobie po cichu myslalam -
                jak te cholerne kamienia rozgarnac aby rozbic namiot bez przebijania
                w nim podlogi??? Na tym odcinku hwy jest duzy ruch...wszystkie
                pojazdy zwalnialy, a poniewaz nie wysylalismy s.o.s przejazdzaly
                wolno...bylismy wiec bezpieczni...chociaz upocilismy sie w 38C.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/lFgw2kt8s6zMzZNmJB.jpg

                To zdjecie pochodzi z kempingu w parku narodowym tuz za Tibooburra
                (okolo 2km). Darmowe gazowe BBQ, tolety, woda, mozliwosc zostawienia
                smieci (jest recycling) - piasek dosyc grubo ziarnisty, co oznacza,
                ze nie bylo zadnych pajakow, wezy, pelzaczy lub innych godopodobnych
                niespodzianek. Cena kempingu wg parkow NSW 10AUD/noc/samochod -
                obowiazuje system skrzynki, gdzie sie na dobra wiare wrzuca
                pieniadze...Love this country...uczciwie dalismy, bo toalety byly
                tak wyskrobane az przyjemnie bylo...hahaha
                Z rozmowy z grupa goelogow z kempingu - wokol tego terenu sa dosyc
                zasobne tereny, ktore maja dosyc obfite poklady zlota - nie do
                kopania komercjalnego...tylko hobby...hihihi

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Q8Wb5a3GR1WDWr0wOB.jpg

                To zdjecie pochodzi juz z Middle Road, czyli drogi, ktora przechodzi
                przez srodek Sturt National Park do Cameron's Corner. Jest wymagany
                na nia 4wd...droga jest bardzo dobra i nie ma zadnych wiekszych
                przeszkod. Jest natomiast okazjonalnie nawiewany przez wiatr piasek
                (bulls dust) w ktorym latwo mozna sie zakopac. Limit na drodze jest
                40km/h. Dlugosc w calosci - 110kmm - powazny skrot.
                Na zdjeciu widok na studnie 'bore water'. Park przygotowal wzdluz
                tej drogi kilka 'rain tanks', ktore utrzymuja przy zyciu ponad 100
                gatukow ptakow, kilka gatunkow kangurow oraz stada emu...zbiorniki
                sa pelne pomimo suszy wokol...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/PODPNVhahvaVi8GqgB.jpg

                Moj ulubiony zakatek, czyli pokonywanie okresowego strumyka...juz
                myslelismy o tym jak przyjemnie byloby sie na tym pisku rozbic...i
                nagle tabliczka parku - kemping zabroniony...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/wfVfA9IuykDZnVbxNB.jpg

                Jeszcze jedno zdjecie...gdyby sie jednak dalo rozbic...heheheh
                Przypominalo mi to plaze...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/DKETwGxrbrxVmaKqRB.jpg

                To zdjecie przypomiana bardziej typowy widok wciaz z Middle Road.
                Czerwone wydmy...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/dtrkZx1RjQHA0DBm3B.jpg

                Az dojechalismy do plotu na dingo.
                Na zdjeciu - brama glowna z NSW do SA, pozniej do QLD. Plot ma 2m
                wysokosci i jest regularnie naprawiany, przez oplacanych pracownikow
                mieszkajacych w domkach w jego poblizu. Tuz przy plocie jest droga,
                ktora jest uzywana do reperacji plotu przez pracownikow i nie ma na
                nia wjazdu. Ta droga jest tez odpiaszczana po burzach, plot jest
                regularnie naprawiany - 5300km...praca czy 'fucha'?

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/zb8B6wspbkBxSbq6dB.jpg

                Widak na hotel/pub/sklep w Cameron's Corner. Benzyna 2AUS/litr hahaha
                Zaopatrzenie hotelu jest z Broken Hill - dojazd prywatrny
                wlascicieli - raz na 8 tygodni. Dystans ponad 500km.
                Woda - ze zbiornika deszczowego, lub jest zakupowana z farmy
                polozonej na lewo....ze studni artezyjskiej...
                Prad - mala wlasna sloneczna elektrownia.

                Pobliskie farmy maja przeciatna wielkosc 55,000 tys ha
                Farma z prawa - ma 1milion 100,000 akrow co rozciaga ja ponad 200km
                w gore. Polozona jest jakies 14 km od CC - posida luksusowe na ta
                okolice zakwaterowanie. Jest to pracujaca 'stacja' w tym terenie na
                szlaku Strzeleckiego...Rezerwacje nalezy dokonywac w przod. CC ma
                zakwaterowanie z ciepla woda i absolutnie boska lazienka za jedyne
                60AUD/double/noc!!!

                Reszta jutro
                Pa Kan
                • adasssster Re: Corner country - zdjecia 15.10.09, 21:41
                  kan
                  mogła byś pracować jako pracownik zachecajacy do zwiedzania kraju.
                  Mi się takie wyprawy strasznie podobają.
                  Po prostu to uwielbiam.
                  Co prawda w Polsce nie ma takich piasków ale też jest pięknie i dziewiczo
                  szczegłonie bieszczady świecą pustkami.

                  Nie mniej jednak marzenie to Australia i taka wyprawa jak twoja.
                  Proszę o więcej fotek.
                  Naprawdę mi się podoba.
                  No i poopowiadaj jeszcze troszkę.
                  • kan_z_oz Re: Corner country - zdjecia 16.10.09, 03:31
                    adasssster napisał:

                    > kan
                    > mogła byś pracować jako pracownik zachecajacy do zwiedzania kraju.
                    > Mi się takie wyprawy strasznie podobają.
                    > Po prostu to uwielbiam.
                    > Co prawda w Polsce nie ma takich piasków ale też jest pięknie i
                    dziewiczo
                    > szczegłonie bieszczady świecą pustkami.
                    >
                    > Nie mniej jednak marzenie to Australia i taka wyprawa jak twoja.
                    > Proszę o więcej fotek.
                    > Naprawdę mi się podoba.
                    > No i poopowiadaj jeszcze troszkę.

                    ODP: Pomysl na takie podrozowanie powstal u mnie juz dawno - jeszcze
                    w Polsce. Zawsze lubilam wloczyc sie spontanicznie...podrozowalam
                    wiec duzo stopem - wsiadajac w jakies wieksze pojazdy z innymi auto-
                    stopowiczami. Wloczylam sie gdzies po schroniskach lub obozach
                    sportowych gdzie na sali spaly dziesiatki osob...hahaha
                    Dla mnie byla to odskocznia od szarosci lat 80-tych PRL-u, bo ten
                    okres z Polski pamietam tylko w kolorach czarno-bialych...na serio
                    wszystkie wspomnienia wizualne jakie mam z tych 10-ciu lat widze
                    tylko w odcieniach szarosci, pomimo, ze naprawde duzo sie dzialo...
                    Niemoznosc tego okresu, zakazy, braki - na zawsze uksztaltowaly moj
                    swiatopoglad - za ktory jestem dozgonnie wdzieczna.

                    Wlasnie w tych latach czytalam ksiazki Lysiaka. Przeczytalam w nich
                    gdzies fragment o kutrze...no wiec kazdy z Nas ma taki
                    wymarzony 'kuter'...buduje go w myslach aby ktorego dnia wsiasc i
                    pozeglowac przez bezkresne oceany...kazdy wzdycha, mysli o nim -
                    mowiac ktoregos dnia...gdy (tu nastepuje dluga lista powodow, wg
                    ktorych czas jeszcze nie jest odpowiedni aby wsiasc)wsiade i
                    pozegluje...i wsiadaja tylko nieliczni.

                    Wtedy mnie to ruszylo. Rusza mnie tez dzisiaj, wciaz odbywam
                    tym 'kutrem' tylko krotkie wycieczki po znajomym zalewie...hehehe
                    ale ktoregos dnia, gdy juz sie nareszcie zbiore na odwage i odsune
                    wszystkie te powody z listy, ktore wciaz mnie powstrzymuja...to
                    bedzie podroz, ze ho,ho hihihi

                    Tak wiec naprawde jestem pracownikiem w sklepie z marzeniami - nie
                    biura podrozy po Australii. haahaha
                    Im starsza - tym bardziej niepoprawne marzenia - czytaj wieksze...

                    Oczywiscie kazdemu sie przytrafia w zyciu, ze utknie - ja zdolalam
                    utknac gdzies chwilowo w roznych konsumpcyjno-codziennych,
                    materialnych kwestiach. Maz tez gdzies utknal chwilowo w
                    korporacyjno innym bull...ale ten cholerny kuter...nie daje mi/nam
                    spac od lat.

                    Kan
            • waldek Re: Corner country 16.10.09, 00:11
              no to co ja poradze ze jestem taki jak "dziewica" ? smile
              a to ladnie tak publicznie wypominac ? wink
              a tak naprawde to nie bylo duzego zainteresowania tematem wiec
              odpuscilem sad
              • kan_z_oz Re: Corner country - zdjecia cd. 16.10.09, 04:10
                Z dedykacja dla wszyskich posiadajacych marzenia...rozne zreszta nie
                tylko te podroznicze. Kangury...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/npjGFInL3Kz673R42B.jpg

                Z powrotem w Sturt National Park - na zdjeciu fragmet wygladajacy
                jak idealnie polozony asfalt...tak - przez matke nature...hahaha

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/lE2EEdVGM1BbOgBeBB.jpg

                Dziesiatki, setki kangurow - w ciagu dnia, ciekawie przygladajacych
                sie egzotycznym przybyszom.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Ddq9elPAsL9jcFrhIB.jpg

                Wciaz sie przygladaja - rodzina tym razem.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/qQ6abequ6wad4D48MB.jpg

                Ogromny, czerwony - chyba ze 2 metry liczacy wzrostu samiec...

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/nyfrBTTaaBIAN6elsB.jpg

                W ruchu - dosyc trudno uchwycic, lawirujac pomiedzy prowadzeniem
                samochodu, muchami, droga i operowaniem kamery lub gorzej - aparatu
                fotograficznego. Daje sobie plus za to zdjecie...hahaha

                Kan
                • kan_z_oz Re: Corner country - zdjecia cd. 16.10.09, 06:29
                  Spiaca jaszcurka - jedno z najczesciej spotykanych na drodze
                  stworzonek - nikt jej ogona nie urwal; by the way - taka jej uroda...

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/eLb6jrs96RmWjPwR7B.jpg

                  dziesiatki wokol Broken Hill, mnostwo w okolicy...mamy malo zdjec z
                  tego obszaru ze wzgledu na szlaejaca tam burze piaskowa - wszystkie
                  zdjecia wygladaly jak po wykonaniu przy zlej ostrosci...mamy wiec
                  sporo vidoe - nie zedytowane jeszcze...Broben Hill, Silver
                  Town...samochod Mela Gibsona z 'Mad Max' wciaz stoi przed Silver
                  Town Hotel...
                  To miasteczko jak tak abstrakcyjne...zolto-biale budynki z
                  piaskowca...piach, pustynia oraz przestrzen...galerie malarstwa...i
                  burza piaskowa...cudo.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/wHxbziCYA0eVviNHFB.jpg

                  Widok na jeden z naszych kempinow - bylo, 'zajebiscie'
                  zimno...spiwory na minus 12C, gruby welniany pled...czapki na glowe -
                  wciaz wszystko marzlo...ale kolor na piasku wyglada super...

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/MSHR8lfD8jW4TfTgCB.jpg

                  Ok - nasz black wolf na krowisku - czyli, dziko posrod niczego...


                  Moj chlop zabral kilkanscie CD do sluchanie - nie wiem dlaczego ale
                  z calej kolekcji jedne nam utkwil...enjoy...

                  Nie sluchalam tego od 80-tych lat z PRL-u...hmmmm

                  Vangelis - conquest of paradise...
                  www.youtube.com/watch?v=5zbQnKvwaBg
                  Pozdrawiam Kan


    • bogo2 Re: Corner country 16.10.09, 18:36
      hura.. wokol nic ...
      kobieta, ktora nic nie wie...


      kan_z_oz napisała: (..)

      > Jechalismy, jechalismy az dojechalismy...hura i wokol nic...
      • mtt44 nie na temat PL TV ...sorry 18.10.09, 10:35
        www.megawypas.pl/readarticle.php?article_id=289]
        jesli kogos to interesuje i chce ogladac .

        Kan
        Fajne zdjecia :o)
    • brokenhill to masochizm tak sie zmagac z pustynia 07.11.09, 02:50
      nie lepiej pojechac do Puszczy Bialowieskiej albo usiasc gdzies pod
      lipa? Lipa nie jest tak lipna jak eukaliptus, ktory nawet cienia
      czlowiekowi nie da, bo swoje cienkie listki zawsze odwraca na sztorc
      do slonca
    • brokenhill > Dowiedzialam sie ze AFL jest sportem dla 'puffs' 07.11.09, 03:08
      dziwie sie ze tego wczesniej nie wiedzialas. Przeciez Rugby to
      inaczej Touch Football (oni, ordynarne byki, sie tam wciaz na tych
      owalach oblapiaja), w odroznieniu od pogardzanej w Australii gry o
      nazwie Soccer (czyli wlasciwy Football)
      • kan_z_oz Re: > Dowiedzialam sie ze AFL jest sportem dl 07.11.09, 14:20
        brokenhill napisał:

        > dziwie sie ze tego wczesniej nie wiedzialas. Przeciez Rugby to
        > inaczej Touch Football (oni, ordynarne byki, sie tam wciaz na tych
        > owalach oblapiaja), w odroznieniu od pogardzanej w Australii gry o
        > nazwie Soccer (czyli wlasciwy Football)

        ODP: Drogi Kaganie, hihi - pomieszales wszystko - jak zwykle...
        Rugby nie ma malo wspolnego z'touch football'...graja w niego
        glownie kobiety w Austarlii, lub istnieje liga mieszana...(nie mylic
        z oz-tag) - nie moze byc wiec dla 'puffs'...podobnie jak AFL i Rugby
        to dwie dosyc odmienne gry...i do tego nie nalezy mylic z tym co na
        calym swiecie nazywane jest 'football' czyli soccer z wyjatkiem
        ameryki Pln, gdzie my nazywamy to grid iron...
        Minia - Ty jestes od Lema - Ja od Wf-efu.

        AFL - nie jest dla 'puffs'...chociaz wieleu w niej
        jest...brutalnoscia dorownuje rugby, tylko Ci pierwsi sa bardziej
        myslacy...do tej pory nie wiem jak sie to sedziuje - a te wszystkie
        poprzednie wiem...hahaha

        Kan
        • brokenhill Re: > Dowiedzialam sie ze AFL jest sportem dl 07.11.09, 14:42
          jak zwykle wszystko poebalas!!
          ale przeciez nie bede matki uczyl dzieci robic
    • luiza-w-ogrodzie Kan, piekny reportaz 10.12.09, 10:46
      Dziekuje ze sie podzielilas z nami widokiem CC. Az swedza kola w terenowce, zeby
      sie tam zapuscic ...

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka