Dodaj do ulubionych

Czy potraficie...?

21.11.10, 18:26
A teraz może z innej beczki. Czy potraficie...?

Swego czasu z racji charakteru swojej pracy w Australii w czasie rozmowy byłem w stanie zgadnąc czy jest on Chińczykiem z Hong Kongu czy też z Chin Ludowych. Także po rysach twarzy, ubraniu, sposobie zachowania... Nawet jak rozmawiali razem ze sobą w swoim rodzimym języku, to mówiłem do mojego Managera: ci są z Chin Ludowych. Dziwił się on bardzo, że jestem w stanie rozpoznac.

Powiedział mi on kiedys, że są oni takimi samymi ‘rasistami” jak każdy inny. I, że mają oni też swoją drabinę wartości/uznania poszczególnych nacji. I jak mi powiedział na samych dolnych szcaeblach tej drabiny są Thai and Indian. Nie był on typowym Chińczykiem. Wykształcony i wychowany w Australii. Zachowywał się i był taki jak „prawdziwy” Ozi. No prawie, nie żłopał aż tyle piwa, i był bardzo inteligentny, oraz bardzo cwany. Ale za to uwielbiał footy. Dla mnie był jak Ozi, any way.

Jeden Chińczyk powiedział mi nawet kiedyś: : „ I’m not Chinese, I’m Hong Kong”!
Ubawiło mnie to bardzo.

Kilkanaście lat temu jescze każdy ”prawdziwy”Ozi na Azjatę mówił Japanese. Teraz na każdego mówi Chinese. Nie jest on w stanie nawet rozróżnic, czy ten człowiek jest Chińczyk, Koreańczyk Indonesian czy może Thai.

Ja potrafiłem to zrobic. Potrafiłem też zgadnąc, że mój rozmówca jest z Niemiec wschodnich a nie z zachodnich. Nie raz zdażało się, że jak mu to powiedziałem był trochę obruszony. Nawet po tylu latach od czasu zjednoczenia widac róznicę. Ale taki miałem charakter pracy. Stopniowo byłem wstanie poznac czy ten człowiek jest Rosjaninem, Francuzem, Brazylijczykiem czy też jest z USA (mieszkańców USA rozpoznac było zresztą bardzo łatwo).

Pamiętam, że kiedyś stary Polak emigrant opowiedział mi, że zaraz po wojnie jak jechali pociagiem w Sydney i rozmawiali ze sobą po polsku, to podszedł do nich Ozi i mówi do nich, że tu jest Australia i żeby przestali rozmawiac po niemiecku. Przykro im się zrobiło bardzo, bo jak mi powiedział oni sami walczyli z Niemcami przez tyle lat a on ich wziął za Niemców.

Jak widac do tej pory nie są oni wstanie tego zrobic lub nawet tego chciec.
A Wy? Czy potraficie rozpoznac swojego rozmówcę z jakiego kraju pochodzi?
Obserwuj wątek
    • starypierdola Potrafimy :) Ja poznalem I-bele .... 21.11.10, 19:22
      .... jest z Lomianek.

      A Luiza i Kan sa z Sydney smile

      Uwazny SP
      • ratpole Re: Potrafimy :) Ja poznalem I-bele .... 21.11.10, 20:12
        starypierdola napisał:

        > .... jest z Lomianek.
        >
        > A Luiza i Kan sa z Sydney smile

        Wszyscy jestesmy sydnejczykami!
        Z wyjatkiem mnie.
        Ja jestem z Bronek_z_Bukaresztu, dlatego nie pieprze takich glupot jak ten z_Sydney pod Lomiankami hehehe
      • janek_z_sydney Re: Potrafimy :) Ja poznalem I-bele .... 21.11.10, 20:27
        Dobre, można nawet napisac: Dobre sobie!
        Najłatwiej, to chyba poznac „true Ozi blue”.
        Kiedyś taki Mike wchodzi w pracy do biura w T-shirt, w krótkich spodenkach i na... boso.
        Wychodzi mu oczywiście na wierzch brzuch, do którego codziennie wlewał karton piwa.
        Śmiechu było co niemiara. Śmiali się nawet rodowici Australijczycy.
        Szef mu zwrócił uwagę i musiał wrócic do domu żeby doprowadzic się do porządku.
        Wrócił po czasie.
        Dokompletował swój strój: założył na nogi ...thongs.
        Takie coś mogło się zdażyc pewnie tylko w Australii.
        Upiekło mu się, zresztą tak jak zwykle...
        • docsq Re: Potrafimy :) Ja poznalem I-bele .... 21.11.10, 20:45
          Majtowi sie upieklo, a ciebie zwolnili. Czyzby stad twoje rozgoryczenie?
          • janek_z_sydney Re: Potrafimy :) Ja poznalem I-bele .... 21.11.10, 20:51
            > Majtowi sie upieklo, a ciebie zwolnili.
            Nie nie zwolnili.
            Fajnie się z tobą rozmawia.
            Zapomniałeś napisac tylko na wstepie: "Ty" Janek.
            • docsq Re: Potrafimy :) Ja poznalem I-bele .... 21.11.10, 21:12
              ja jestem dzis rano zszokowany czym innym (wyspa zboczencow?)

              most of the population supports gay marriage
              www.smh.com.au/national/gillard-would-lose-poll-held-now-20101121-182mf.html

    • iza42 Re: Czy potraficie...? 21.11.10, 21:09
      Potrafie odroznic Chinczyka od Japonczyka, Koreanczyka, Thajlandczyka po wygladzie bo nie znam ich jezykow. Chinczyka z glebi Chin od tego z Hongkongu bym nie potrafila odroznic.
      Po akcencie rozpoznaje Anglikow ( tych z tzw upper i lower class tez sie latwo daje rozroznic) ,
      Szkotow, angielskojezyczynych Poludniwoafrykanczykow itd. Zdarza mi sie rozrozniac Kiwi od Australijczyow ale nie zawsze bo jak na moje ucho maja podobny akcent.
      Moj maz potrafi rozroznic wiele niemieckich akcentow ale on jest niemieckojezyczny.
      • janek_z_sydney Re: Czy potraficie...? 21.11.10, 21:39
        Super iza, jesteś naprawdę dobra.
        Mąż zresztą też.
        Znajomy Niemiec-Oz, też potrafi rozpoznac "swoich".
        PS, kan
        ale nadal uważam, że to ten sam burak, który rejestruje się pod różnymi nickami i przy tym pod różnymi adresami e-mailowymi.
        Czuc zawsze ten sam smród!
        Nie zdziwyłbym się, gdyby okazało się, że burak ten, nie tylko nigdy nie widział na oczy żadnej Kanady, ale i żadnej Australii.
        I pisze sam do siebie pod róznymi nickami.
        A wszystkie te informacje czerpie z internetu.
        • ratpole Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 02:32
          janek_z_sydney napisał:

          > A wszystkie te informacje czerpie z internetu.

          No juz, Jasiu, cichej, cichej, nie piskej
          Dam ci juz spokoj, bo nie ma co zaczynac z pacjentem, ktory po rysach twarzy odroznia Chinczyka z Hong Kongu od tego z mainland hehehe
          Gaworz se dalej nie niepokojony. Siostra oddzialowa poda kaczke jakby co
          • janek_z_sydney Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 07:45
            Nie. Po rysach twarzy nie jestem w stanie tego zrobic!
            Wyrywasz z kontekstu zawsze to co jest powiedziane.
            Napisałem: Także.
            I wymieniłem między innymi:
            po rysach twarzy, ubraniu, sposobie zachowania..
            A poza ty,m ten wielokropek na końcu jest bardzo ważny. Dochodzi bowiem do tego jeszcze wiele innych rzeczy, żeby ocenic, skąd ten czlowiek pochodzi!
            Byłbym wdzięczny, żebyś nie zwracał się do mnie: Jasiu
            Co wolno wojewodzie to nie tobie...
        • kan_z_oz Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 02:57
          Jasiu - przyjmuje z reguly to co ludzie tutaj podaja, bo i tak nie mam mozliwosci zweryfikowania. Gdybym zreszta nawet takowa miala to i tak by mi sie nie chcialo...wczesniej czy pozniej gdzies jakos i tak wychodzi kto skad.
          W przypadku ww kolegow 'niki' sa konsekwentne w stylu i rodzaju wypowiedzi...nie ma wiec znaczenia wiekszego geograficznego skad obecnie stukaja.
          Zreszta Docsq sam wyjasnil, ze pisuje na innych forach pod roznymi nikami - na AU pod jednym...
          Wyjasnil tez, ze nie jest K i prosil aby Go z takowym nie myslic - mnie wystarcza.

          Nie dostrzegam tez 'buractwa' raczej intelektulanie znudzonych Panow, ktorzy odreagowuja sie w przerwach miedzy rutynowymi inzynierskimi lamiglowkami, zaczepiajac i czekajac na reakcje drazonego obiektu.

          A oprocz tego to; rozrozniam japonczykow od chinczykow i koreanczykow - reszta mi sie zlewa, ogolnie wiec pytam. Z europejczykami raczej problemow nie miewam.
          Kiwi akcent jest tak smieszny, ze slyszac "sex to tin" znaczacych 'six to ten' tarzam sie ze smiechu. Padam pokotem slyszac "chicken in" - 'check in' nawolujacy pasazerow od odprawy.
          Mialam tez przypadek 'red face; gdy kategorycznie odmowilam podac dlugopis kiwosowi, proszacego mnie o moj "pin", czyli 'pen'.

          Kan
          • janek_z_sydney Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 07:22
            Tak, masz rację kan,
            z Kiwi jest zawsze śmiechu co niemiara!
            Pośmiac się też zawsze można w rozmowie ze Szkotami lub Walijczykami.
            Dobrze, że zwróciłaś mi uwagę z tym "buractwem".
            Przepraszam za to wszystkich, którzy się poczuli urażeni!
            Starał będę się więcej tego nie robic. Tyle, że wiesz czasami jest bardzo trudno nie odragowac, gdy cię obrażają w taki bardzo chamski sposób...
            Any way,
            chciałbym jeszcze dodac coś o tym moim znajomym Niemcu - Ozi.
            Śmiechu jest zawsze dużo jak rozmawia on w swoim rodzimym języku z Bawaryjczykami.
            Zwraca im zawsze uwagę, żeby mówili poprawnie po niemiecku.
            A wogóle to mówi, że nie są oni wcale German a Bavarian.
            Podobnie jest zresztą z tymi Ozi, którzy mówią: on wcale nie jest Australian, on jest Tasmanian!
            • iza42 Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 10:30
              janek_z_sydney napisał:

              > Tak, masz rację kan,
              > z Kiwi jest zawsze śmiechu co niemiara!

              No to skoro chcesz sie posmiac to tutaj link ponizej.

              www.youtube.com/watch?v=ZdVHZwI8pcA
              Choc dla mnie akcent Kiwi nie jest smieszny bo sporo lat mieszkalam w Kiwilandii, na poczatku wydawal mi sie belkotliwy a potem ... przyzwyczailam sie


              > chciałbym jeszcze dodac coś o tym moim znajomym Niemcu - Ozi.
              > Śmiechu jest zawsze dużo jak rozmawia on w swoim rodzimym języku z Bawaryjczyka
              > mi.
              > Zwraca im zawsze uwagę, żeby mówili poprawnie po niemiecku.
              > A wogóle to mówi, że nie są oni wcale German a Bavarian.

              To prawda, mieszkancy Bawarii mowia swoim slangiem a ogolnoniemieckim jezykiem posluguja sie jedynie w szkolach i moze w urzedach. Tak jest rowniez w innych poludniowych landach, gdzie kazdy ma swoj jezyk .

          • amaroola Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 12:27
            >> Mialam tez przypadek 'red face; gdy kategorycznie odmowilam podac dlugopis kiwo
            > sowi, proszacego mnie o moj "pin", czyli 'pen'.
            >
            > Kan

            to jeszcze nie tak zle, bo ja kiedys mialam okazje uslyszec kiwi realestate agent(ke) , ktora oprowadzana przez mojego meza po naszej posesji (do sprzedania) z zachwytem wykrzyknela "joe, you didn't tell me, you have such a big dick!" majac na mysli nasza werande ... tak przypuszczam ;DDD
            • janek_z_sydney Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 13:15
              Ha, ha,ha ! Dobre, bardzo dobre!

              Ale czas może teraz pośmiac się z samego siebie.

              Kiedyś załatwiając coś w Polsce w urzędzie. Pytam się grzecznie pani: czy mogę zostawic coś tam u niej w biurze.
              A ona mi na to:
              No
              Stoię przez chwilę zdziwiony, że mi odmówiła. A ona tymczasem do mnie:
              No, przecież mówię: Tak. Niech mi pan to wreszcie da!

              Po przyjściu do domu. Opowiedziałem o tym moim domownikom.
              A oni do mnie z rozbawieniem:
              A co niewiedziałeś,
              że: No
              znaczy: Tak?

              To ja do nich:
              No. Teraz to już wiem.

              Co znaczy :
              Tak. Teraz to już wiem.

              Te: ” No”, stało się teraz bardzo popularne w Polsce. Wszyscy wkoło mówią: No, no
              Co nie znaczy wcale: Nie, nie
              A wręcz przeciwnie: Tak, tak
            • kan_z_oz Re: Czy potraficie...? 22.11.10, 14:20
              Amaroola - hahaha. I jak tu nie uwielbiac nowozelandzkiego akcentu???
              • yvona73pol Re: Czy potraficie...? 11.12.10, 23:09
                ja z kolei odrozniam - Koreanczykow - osluchalam sie z jezykiem, no i oni inaczej wygladaja; tak samo bazujac na duecie wyglad/jezyk/wymowa angielska - Japonczykow, Tajow, Indonezyjczykow, Chinczykow, Wietnamczykow (specyficznie zjadaja pewne gloski), czasami mam problem z Bengalczykami i Nepalczykami wink
                Czechow, Kanadyjczykow, zwlaszcza francuskojezycznych, to jest dosc specyficzny akcent; hiszpanskojezycznych, z tym, ze nie do konca wiem, czy Spain, czy Lacinska wink
                RPA czasami; Francuzow, no i Anglikow big_grin
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czy potraficie...? 13.12.10, 05:08
      janek_z_sydney napisał:

      > Jak widac do tej pory nie są oni wstanie tego zrobic lub nawet tego chciec.

      Sa w stanie to zrobic i chciec.

      > A Wy? Czy potraficie rozpoznac swojego rozmówcę z jakiego kraju pochodzi?

      Azjatow rozpoznaje po wygladzie, nie po akcencie, a Europejczykow po jednym i drugim :o)
      Problemy powstaja gdy ktos mial rodzicow roznych ras (a takich ludzi jest w AU coraz wiecej).

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Jak gadać z królikami
      • przyjacieltwojejzony Re: Czy potraficie...? 15.12.10, 02:48
        Ja latwo rozpoznaje kto jest z Polski A lub Polski B.....Macka wyczulem przez ocean....
    • bogo2 ty, jakis, z rampy wagonowej ,jestes....? 16.12.10, 15:13
      dlaczego sie pytasz...?
      czy ty nie rozumiesz, ze rozpoznanie kraju z, ktorego rozmowca pochodzil, smierc oznaczalo wtedy...!!!

      janek_z_sydney napisał: (...)


      Czy potraficie rozpoznac swojego rozmówcę z jakiego kraju pochodzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka