Dodaj do ulubionych

Strajk Qanats

31.10.11, 07:12
Czytajac dzisiejszy artykul GW na temat starajku Qantas az sie prosi: skad redakcja wziela to tlumaczenie???

Wyjasnie wiec sama na tyle na ile sie orientuje; Starajki pracownikow i zwiazkow zawodowych rzeczywiscie ciagna sie od miesiecy. W trzech niezaleznych kategoriach: pilotow, ktorzy od stanowisk pracy ogolnie nie odchodza. Ich roszczenia sa w sferze wynagrdzen oraz protestow przeciwko planowanym szkoleniom pilotow w Azji i nastepnie sprowadzania ich do Australiii w celu glownie obciecia kosztow wypalat. Chodzi glownie o jakosc szkolen i utrate stanowisk pracy.

Druga - strajki inzynierow technicznych, protestujacych glownie przed tym samym to pierwsi: wyslaniem calego serwisu technicznego do Azji ze wzgledu na koszty oraz zamknieciu takowego w Australii. Te tez nie polegaly na zaprzestaniu serwisowania samolotow bo nie ma takiej mozliwosci i trzeci, najbardziej widoczny:

Strajki personelu nadziemmnego. Tutaj chodzi glownie o pieniadze i tutaj byly przestoje w pracy widoczne na lotniskach. Chodzi zreszta o niewielkie pieniadze, bo personel jest na min stawkach ustalonych przez rzad - czytaj, mniej nie moze miec zaplacone bez naruszenia australijskiego prawa pracy.

W sobote CEO oraz zarzad oglosil unieruchomienie calej floty powierztnej w kraju i za granica z 3-godzinnym wyprzedzeniem i poinformowaniem rzadu AU i spoleczenstwa. Rzad zaprotestowal i podal sprawe do trybunalu, bo taka jest procedura parwna. Sad ten wydal orzeczenie, ze decyzja zarzadu oraz CEO zawieszenia serwisu jest: najbardziej nieprawdopodobnym zjawiskim w historii Australii przemyslowego bojkotu, ktory jest w stanie doprowadzic do bankructwa dobrze funkcjonujace przedsiebiorstwo dla korzysci wlasnych - w tym ukladzie zarzadu, ktory od miesiecy proboje ustanowic oddzialy w Azji dla Qantas i przerzucic do takowej przewoznika.

Nalezy dobrze zrozumiec tlumaczenie 'industrial brikmanship' - szukaj w wikipedia...haha

W zwiazku z tym sad nakazal natychmiastowe wznowienie lotow - CEO i zarzad oraz dalsze negocjowanie poruzumienia ze 3-ma ww zwiazkami, bez strajkow.

Sprzedaz Qantas jest obecnie zabroniona przez rzad...wszelkie proby udowadniania, ze takowy jest bankrutem sa niezbyt mile widziane. Qantas ze swoim krajowym Jetstar dostarcza podstawowy servis komunikacji, gdzie jest jedynym przewoznikiem.

Nie strajk wiec zastopowal loty, bo w sobote nie bylo zadnych akcji starakowych. Zastopowal go szalony CEO.

I chyba link, ktory Editor powinien czytac;

www.guardian.co.uk/business/2011/oct/30/qantas-resumes-flights

Kan
Obserwuj wątek
    • janek_z_sydney Re: Qantas 31.10.11, 09:43
      Wczoraj w wiadomościach w TVP w Panoramie podano, że firma w związku z zawieszeniem lotów przez CEO traci $2 miliony dziennie, a gdy tymczasem traci dziesięc razy więcej $20 milionów. Ale tak to jest z rzetelnością w polskich mediach, nie ma sie co dziwic.
      Ciekawy jestem jak byś Ty kan postapiła?
      Ha, ha, ha. Związki zawodowe pewnie się zdziwiły taką decyzją?
      I dobrze im tak.
      Albo wóz albo przewóz. Nie zdziwiłbym się jak CEO na tym wygra i utnie nosa, pewnie na krótko zwiąkom zawodowym, które mają w doopie pasażerówi i dbaja zawsze o swój interes a nie o interes klientów/konsumentów.
      • kan_z_oz Re: Qantas 31.10.11, 12:35
        CEO nie utarl nosa nikomu. Qantas i zwiazki maja nakazane wyrokiem trybunalu 21 dni na powrot do stolu i dogadanie sie. Po tym okresie czasu z tego co sie dosyc slabo orientuje, moga dostac przedluzenie na nastepne 21 dni i nastepnie przedluzenie z powodu arbitrazu. Ostateczna decyzja moze wiec zapasc w trybunale pracy o ile nie dojda sami do porozumienia. Decyzja sadu moze byc korzystna dla Qantas zarzadu, korzystna czesciowo lub calkowicie nie do przyjacia.

        Co wtedy zdecyduje Alan? to raz

        Czesc biznesu krajowa, zarowno Qantas jak i Jetstar sa profitowe, i bardzo dobrze operujace. Problem jest i zawsze byl z czescia miedzynarodowa obslugiwana przez Qantas, i nie przez Jetstar.

        Rzad australijski poprzez otworzenie nieograniczonej ilosci lotow operowanych przez Emiraty, Ethiad, Singapur oraz Thai, stworzyl kompetycje z ktora Qantas nie moze konkurowac. Wszytskie 4 ww maja powazne dotacje wlasnych rzadow oraz ulgi podatkowe. Operuja na min zyskach oraz min oplacanych zalogach. Rzady je sponsoruja wychodzac z zalozenia, ze korzysci turystyczne oraz biznesowe ktore linie wnosza sa wazna czescia calosci ekonimii kraju.
        Czesc biznesu miedzynarodowa Qantas musi wiec byc wyslana do Azji aby sie utrzymac jako biznes prywatnie operujacy. O ile widze mozliwosc przeniesienia serwisu technicznego do Azji pod nadzorem tylko kierownictwa australijskiego, to nie bardzo widze mozliwosc latami przy obsludze niedouczonych pilotow...

        Rzad musi wiec podjac decyzje, czy latajacy kangur ma byc nadal miedzynarowoym magnesem turystycznym i go wspierac lub pozwolic go wyslac do Azji. To jest praca Alana a nie Kana, za ktora ten pierwszy jest wynagradzany, aby prowadzic takowe rozmowy. Te prowadzil jeszcze w piatek z ministerem i z PM. Nie wspomnial o planowanym uziemieniu linii planowanego na dzien nastepny.

        Sama latam Qantas na odcinkach zagranicznych z checia. Krajowe natomiast to kawal goowna wielkiego od paru lat. W zeszlym roku tylko przesuwane byly i odwolowywane loty czesto z powodu zbyt niskiej liczby pasazerow, a w zeszlym roku strajkow nie bylo. Praktyki takie to nieslychana arogancja i calkowite lekcewazenie pasazerow ze strony zarzadu. Nic tez dziwnego, ze liczby indywidualnych pasazerow Qantas stracil w zaledwie dwa lata i obecnie spycha na miedzynarodowa strone. Latam Virgin i sobie bardzo chwale.

        Miedzynarodowe loty przynosza Qantas solidne dochody raz na 10-15 lat. Reszta lat kreci sie wokol zera lub ponizej.

        Spychanie wiec $$ na obecne strajki - piloci nosili czerwone krawaty - to byl na serio ich strajk, winy jest przesadzone i to grubo. Malo tez kto ma sympatie do aktywnych strajkow np; obslugi bagazu. Tutaj Alan mial poparcie ludzi moje tez.

        Wszystkie akcje strakowe tez musza byc ogloszone min 72 godzinnym wyprzedzeniem. Alan tego nie zrobil. Malo tego, spowodowalo to, ze samoloty na plycie gotowe do odlotu z pasazerami zostaly zawrocone, wyladowane i oproznione z ludzi...

        Sproboj wytlumaczyc logike takiego pociagniecia.

        Oszalal facio i tyle. Kunamuniu.

        Kan
        • janek_z_sydney Re: > Oszalal facio i tyle 31.10.11, 19:49
          Nie myślę żeby oszalał.
          A może chce, w ten sposób wygenocjowac pod presją swoje odejście z firmy za... milion, kilka milionów dolarów?
          Spotkałem się już, jak managerowie w ten sposób (generowanie konfliktów, złe zarzadzanie) otrzymywali odejścia z company i... odprawki po kilkaset tysięcy dolarów.
          Pożyjemy i zobaczymy kto jest gupi/oszalały...
          • osmanthus Re: > Oszalal facio i tyle 31.10.11, 21:14
            janek_z_sydney napisał:

            > Nie myślę żeby oszalał.
            > A może chce, w ten sposób wygenocjowac pod presją swoje odejście z firmy za...
            > milion, kilka milionów dolarów?

            Kilka mln dolarow to on wlasnie dostal ostatnio w ramach podwyzki wynagrodzenia - chyba 2,2 mln co mu daje ca 5 mln rocznie...
            • kan_z_oz Re: > Oszalal facio i tyle 31.10.11, 23:51
              Oszalal, bo zatrzymal linie lotnicza w przededniu Swieta Konia...ale skad lepricorn mogl o tym wiedziec?
              Jedna rzecz jakiej sie nauczylam w tym kraju; Oz ci wybaczy jak mu popsujesz Boze Narodzenie lub wielkanoc, ale pod zadnym wzgledm nie wolno mieszac wokol finalow AFL lub Rugby a Swieto Konia to jakby narzdedne swieto do wszystkich w kupe wzietych.

              Oszalal...haha
              Zreszta, napisalam tylko bo z gazety wynikalo, ze zwiazki zawodowe zatrzymaly loty a nie CEO.

              Kan
    • starypierdola Chyba nie doczytaliscie? 01.11.11, 06:19
      Albo czytaliscie nieuwaznie?

      Od jakiegos czasu rozne Zw. Zaw. pracownikow Q. strajkuja jak chca, opozniajac i utrudniajac prace tej linii na poparcie swych zadan placowych i innych. Tak nie mozna pracowac. Albo rybka albo pipka smile I dla tego wszyscy 'zusamen do kupy' zostgali locked-out.

      Decyzja sadu nakazuje wznowienie lotow i ZABRANIA PRACOWNIKOM QUANTAS STRAJKOW. Jako taka jest wyraznym zwyciestwem zarzadu. I to wlasnie jest 'industrial brinkmanship'

      Howgh
      SP
      • kan_z_oz Re: Chyba nie doczytaliscie? 01.11.11, 06:44
        Najbardziej to narozrabiali piloci bo nosili czerwone krawaty...a to jest strajk zaiscie godny nie tylko ukarania ale tez zatrzymania linii.

        Nie wiem co nawywijali inzynierowie - chyba tez cos w tym stylu. Masz racje zusamen i do roboty...haha

        Poza tym jakis kon wygral, Reserve obnizyl % i o strajku juz nikt nie pamieta...

        Kan
      • janek_z_sydney Re: Chyba nie doczytaliscie? 01.11.11, 07:12
        Ja czytam uważnie, nie wiem jak Ty.
        >Albo wóz albo przewóz
        >Nie zdziwiłbym się jak CEO na tym wygra i utnie nosa, pewnie na krótko zwiąkom zawodowym, które mają w doopie pasażerówi i dbaja zawsze o swój interes a nie o interes klientów/konsumentów.

        >Decyzja sadu nakazuje wznowienie lotow i ZABRANIA PRACOWNIKOM QUANTAS STRAJKOW. Jako taka jest wyraznym zwyciestwem zarzadu. I to wlasnie jest 'industrial brinkmanship'

        Ha, ha, a więc jest tak jak pisałem: już utarła nosa i wygrała (pierwsze starcie).
        Wygrana pewnie jest na krótko. W tym kraju nikt jeszcze nie wygrał ze związkami zawodowymi.

        Rozumiem doskonale kan, przykro jest patrzec na to co się dzieje obecnie z taką Australian Icon jaka jest QANTAS.

        Joyce i cały zarząd, który podjął taką decyzję grają ostro, bardzo ostro.
        W skutek tej decyzji: $20 milionów strat dziennie.
        W Chinach pewnie za to: kara śmierci, ale nie w zgniłym kapitalizmie.
        Pożyjemy, zobaczymy jak się to skończy.
        Cały czas mam przeczucia, że facetowi znudziła się Australia i szykuje sie do odejścia za grube pieniądze...
        Kto pamięta jak się skończyło z American businessman: Solomon Trujillo CEO of Telstra, którego rządy były bardzo niechciane i nielubiane?
        W lutym 2009 his stand down i wrócił do USA z pokazną sumką. Może ktoś przypomni z jaką?
        W ciągu jego kadencji kiczba skarg klientów wzrosła o 300 procent, a ceny akcji straciły o około 20 procent ponizej oczekiwań rynku.
        Chyba znacie życie? Zwykły pracownik jezeli działa na szkodę swojej firmy wylatuje z hukiem i pustymi rękoma ale nie CEO.
        Z takimi ludzmi jest inaczej...
        • starypierdola Cos nie tak, czlowieku! 01.11.11, 17:07
          "....W skutek tej decyzji: $20 milionów strat dziennie. ..."

          W sumie 20 mln wszystkiego 'zusamen do kupy' bo strajk byl jeden dzien

          Vs. codzienne straty setek tysiecy w wyniku samowili zwiazkow i strata rynku do innych linii (dlugoterminowa, setki milionow, i najprawdopodobniej samobojcza dla Quantas).

          Czy ty masz zacme (katarakte?).

          I tak, w Australii da sie wygrac ze zwiazkami zawodowymi. Vide przyklad przemyslu gorniczego z Zachodniej Australii.

          Jasnowidz SP
          • janek_z_sydney Re: Cos nie tak, czlowieku! 01.11.11, 19:28
            >... strajk byl jeden dzien
            ???
            jeden dzień? :
            ...QANTAS is officially back in the air, after Fair Work Australia ended the unprecedented two-day grounding of its aircraft sparked by a divisive industrial dispute.
            Read more: www.news.com.au/travel/news/qantas-grounds-entire-fleet/story-e6frfq80-1226180315331#ixzz1cTiYfQbE

            strajk?
            A mnie się wydawało, że decision to ground Qantas była decyzją Alan Joyce's i zarządu a nie wynikiem strajku (oczywiście wszystko to odbywało się i nadal się odbywa w wyniku Qantas industrial dispute), ale te dwa dni to nie był strajk.

            Tak więc kto ma tą:
            >zacme (katarakte?)
            ???

            Any way,
            widac, że... znowu kąsasz
            • starypierdola No juz dobrze, dobrze. 02.11.11, 03:39
              Jak zawsze masz racje.

              MERITUM sprawy:
              Powinni pozwolic spasionym pracownikom rozwalic caly Quantas zamiast przejmowac sie tym za co im placa.

              Tak trzymac
              SP
              • kan_z_oz Re: No juz dobrze, dobrze. 02.11.11, 03:55
                SP widze, ze jestes w nastroju polemicznym?

                Przypomniala mi sie slynna linia z filmu "Few good men" We follow orders, son. We follow orders or people die. It's that simple. Are we clear?

                SP, jest dziesiatki sposobow na rozwiazywanie problemow - w tym problemow. Alan zastosowal metode Col. Jessep nie tylko w stosunku do wlasnej 'zalogi' ale do pasazerow...i to ustanowilo, ze jest psycho.
                Min 24- 72 godzinna notyfikacja o planowanym zatrzymaniu linii byla w stanie rozwiazac wiekszosc problemow 70 tys. ludziom, ktory tylko korzystaja z uslug i nie musza cierpiec niepotrzebnej niewygody z powodu negocjacji strajkowych Alana - nie w sposob Col. Jessep.

                Kan

              • janek_z_sydney Re: No juz dobrze, dobrze. 02.11.11, 07:17
                Jak najdalej jestem z sympatią do zwiazków zawodowych i do strajków.
                Związki zawodowe kojarzą mi się z Podstawową Organizacją Partyjną w zakładzie pracy w PRL-u.
                Na pytanie Dyrektora: Dlaczego nie był pan wczoraj na comiesięcznej odprawie: dyrektorów, kierowników,... itp w POP w zakładzie pracy?
                Odpowiedziałem mu: To nie z PZPR i POP podpisywałem umowę o pracę ale z Dyrekcją i to przed nią mogę byc rozliczany z wykonywania mojej pracy.
                Już więcej Dyrektor się nie pytał i na żadne odprawy nie chodziłem. Moja noga nigdy tam nie stanęła
                To Dyrekcja i zarząd kierują firmą, a nie... > spasieni pracownicy i związki zawodowe i za to zarząd powinien i ponosi odpowiedzialnośc.
                Tyle, że nieraz im (>spasionym pracownikom i związkom zawodowym) wydaje się inaczej. I dlatego dobrze, że utarto im nosa, pewnie na krótko.
                • starypierdola Howgh! n/t 02.11.11, 16:49
    • bogo2 nie bardzo rozumiem, co cie obchodzi, opinia 01.11.11, 14:29
      polskiej gazety, na temat strajku qantas...?


      kan_z_oz napisała:

      > Czytajac dzisiejszy artykul GW na temat starajku Qantas(....)
      • kan_z_oz Re: nie bardzo rozumiem, co cie obchodzi, opinia 02.11.11, 03:03
        Opinia jest gdy ktos wyraza wlasne odczucia wzgledem danej sytuacji. Nie przepadam za podawanie dezinformacji. Do tego m.in sluzy forum tym ktorym sie chce.

        Zasada pomilczmy sobie po przeczytaniu tez dobrze dziala, tylko wtedy po co to forum?
        Co wiec dokladniej chcesz zrozumiec? dlaczego innych interesuje co ciebie nie? I don't know...pileczka po twojej stronie - no chyba, ze przemilczymy wspolnie...lub odpowiemy znowu pytaniem na pytanie...

        Kan
        • bogo2 Re: nie bardzo rozumiem, co cie obchodzi, opinia 04.11.11, 13:28
          chce zrozumiec, co cie obchodzi opinia polskiej gazety o strajku quantas...?
          dlaczego, do tej opinii, przykladasz jakakolwiek wage...? dlaczego, wydaje ci sie warta uwagi...?
          dlaczego wydaje ci sie, ze warto ja upowszechnic i o niej rozmawiac...?

          kan_z_oz napisała: (...)
          > Co wiec dokladniej chcesz zrozumiec? (....)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka