Dodaj do ulubionych

Porod w Perth, wiza studencka

09.07.12, 07:12
Czesc wszystkim,

Jestem w 7 tyg ciazy.
Mam pytanie do dziewczyn, ktore rodzily w Perth - ktory szpital, jak wygladal przebieg badan itd. Ja na razie jestem po 2 wizytach u GP i badaniach krwi, czeka mnie teraz krew w 10 tyg i USG w 12 w celu wykluczenia syndromu Downa i wybor OB-GYN. Niestety za wszystko place, bo jestem na wizie studenckiej i ubezpieczeniu studenckim, ktore pokrywa ''wydatki ciazowe'', ale tylko czesciowo. Chcialam zapytac, ile jeszce badan i testow mnie czeka,tak, zeby miec ogolne pojecie. GP mam beznadziejna, ide do niej ostatni raz po skierowanie na krew. Na moje pytania odpowiada, ze wszystko jest normalne w trakcie ciazy i ze ginekolog-polozna udzieli mi wyczerpujacych informacji a na razie mam duzo odpoczywac.
Dzieki z gory za przydatne informacje!
Obserwuj wątek
    • bogo200 Re: Porod w Perth, wiza studencka 10.07.12, 15:02
      wydaje mi, ze, twoje troski i pytania sa natury ekonomicznej....
      twoja GP moze o nich nie wiedziec ...zanim, z niej zrezygnujesz, porozmiawiaj z nia o kosztach uslug, ktore ci swiadczy.. to, tutaj , jest nomalne...smile!
      to ze kieruje cie do poloznej, po informacje, to takze normalne jest. te z reguly, blizej zycia sa....smile pamietaj, niezaleznie od twojej sytuacji finansowej, niezeleznie od tego kto placi, system opieki medycznej zrobi wszystko, aby tobie w ciazy i twojemu dziecku nie stalo sie nic zlego.... niezaleznie,czys obywatelka, studentka, czy nielegalna...! na tym polega australia...!


      joaska800 napisał(a): (...)

      > Chcial am zapytac, ile jeszce badan i testow mnie czeka,tak, zeby miec ogolne pojecie.
      > GP mam beznadziejna, ide do niej ostatni raz po skierowanie na krew. Na moje p
      > ytania odpowiada, ze wszystko jest normalne w trakcie ciazy i ze ginekolog-polo
      > zna udzieli mi wyczerpujacych informacji a na razie mam duzo odpoczywac.
      • iza42 Re: Porod w Perth, wiza studencka 10.07.12, 22:47
        Tak zwany antenatal schedule w Australii wyglada nastepujaco:
        Po stwierdzeniu ciazy robi sie podstawowe badania krwi, ktore juz mialas
        Pomiedzy 11 -13 tyg ciazy robi sie badanie krwi a potem ultrasonogram tzw nuchal translucency scan ( nie wiem jak to po polsku) na wykluczenie zespolu Downa,
        Pomiedzy 18 - 20 tygodniem ciazy robi sie nastepy ultrasonogram tzw fetal morphology scan, ktory ocenia rozwoj plodu i wykrywa wady wrodzone, jezeli takowe sa.
        w 26 tygodniu ciazy jest test krwi na cukrzyce
        w 36 tyg ciazy powtarza sie pewne badania krwi oraz czasem powtarza sie sonogram jezeli jest taka potrzeba
        Normalnie na poczatku drugiego trymestru - czyli po zrobionym nuchal scan pacjentke kieruje sie do tzw Antenatal Clinic szpitala rejonowego, po czym szpital wyznacza termin wizyty z polozna, ktora informuje o rozmaitych opcjach opieki prenatalnej itd. Mozesz oczywiscie wybrac prywatnego ginekologa ale wiekszosc kobiet wybiera tzw shared care czyli opieke GP i wizytyw szpitalu, ktore sa dosc rzadkie w przypadku nieskomplikowanej ciazy, w przypadku ciazy wysokiego ryzyka opieke z reguly przejmuje specjalista ze szpitala.
        Czy lekarka dala Ci ksiazeczke prenatalna? Jezeli ja masz otworz sobie w srodku, tam opisane jest co sie robi i kiedy.
        Co do kosztow nie wiem jakie one sa. Wiekszosc wydatkow jest pokrywana przez Medicare. Czy masz jakies prywatne ubezpieczenie? Pobyt w szpitalu moze sporo kosztowac.
        • narfi Re: Porod w Perth, wiza studencka 12.07.12, 03:09
          Jestes na wizie studenckiej i zachodzisz w ciaze,a przeciez przyjechalas,zeby sie uczyc a nie rozmnazac.
          ...a moze to desperacki sposob na otrzymanie stalego pobytu?
          ...no a jezeli to byla po prostu wpadka, to warto pamietac, ze jestes w Australii i mozesz bez problemu ciaze usunac.
          • joaska800 Re: Porod w Perth, wiza studencka 15.07.12, 11:23
            do Narfi - jak to w zyciu bywa, sytuacja jest czasem bardziej skomplikowana, niz opisuje sie to w 4 linijkach tekstu. Jestem na wizie studenckiej, bo to jak na razie jedyny sposob zebysmy z moim partnerem mogli byc tutaj razem. Dziecko jak najbardziej chciane a jego pojawenie oczekiwane, akurat teraz, bo pozniej moze nie byc na to szans. Watek zalozony po to, zeby uzyskac jakies przydatne informacje zwiazane z ciaza a nie mozliwosciami jej usuniecia.
            Reszta dziewczyn-dzieki wielkie!!!troche mi to rozjasnilyscie, troche zagubiona jestem w tych sprawach. Nadal mam polska mentalnosc i opowiesci kolezanek i kuzynek o ich przebiegu ciazy w Polsce, wiec nie dziwic powinno, ze odmienne podejscie australijskie moze mnie troche zaskakiwac. Zwlaszcza, ze to pierwsza ciaza, wiec kazdy by sie przejmowal. Jezeli chodzi o finanse, to oczywiscie jestesmy tego swiadomi, chcialam tylko jakis ogolny zarys uzyskac, wiadomo, ze z doswiadczen osobistych forumowiczek duzo mozna sie dowiedziec.
            Ksiazeczki ciazy jeszcze nie dostalam, podejscie GP troche mnie rozczarowalo, bo swiadoma jest moich wczesniejszych problemow a wydaje sie, jakby pierwszy raz na oczy mnie widziala.
            Jak na razie troche strachu za nami, wcozraj wizyta w szpitalu po nieoczekiwanym krwawieniu, po weekendzie USG i wyzyta u poloznika. Mam nadzieje, ze wszystko w porzadku.
            • narfi Re: Porod w Perth, wiza studencka 15.07.12, 11:40
              ...no nic, skoro dziecko chciane i oczekiwane ,to wypada tylko zyczyc pomyslnosci.
              Jezeli potrzebujesz specyficznych informacji o Perth,to istnieje polskie forum gdzie zdaje sie jest
              jedna babka z Perth,moze znac troche szczegolow o tym miescie,warto zapytac.
              forum.melbourne.pl/index.php
              • iza42 Re: Porod w Perth, wiza studencka 15.07.12, 13:13
                Mam nadzieje, ze wszystko Ci pojdzie dobrze. Dla wyjasnienia, nie mam za soba doswiadczen
                porodu w Australii, jestem lekarzem na wschodnim wybrzezu i opiekuje sie kobietami w ciazy, stad wiem jak ta opieka tutaj wyglada. Wiem, ze opieka tutaj wyglada nieco inaczej niz w Polsce.
                Najlepiej byloby gdybys te swoja lekarke poprosila aby wyjasnila Ci nieco wiecej szczegolow.
                Ale jak jak masz jakies watpliwosci to pytaj.






                • joaska800 Re: Porod w Perth, wiza studencka 20.07.12, 09:24
                  Dzieki Narfi, dzieki Iza42. Na razie wszystko ok, czeka mnie jeszcze jedno USG i wizyta w szpitalu. Chyba nie mam jednak szczescia do "lekarzy ciazowych", bo poloznik okazal sie Pakistanczykiem, ktory mowil z predkoscia swiatla, prawie go nie rozumialam, w momencie, ktory dla mnie byl srodkiem wizyty i kiedy ja zadawalam pytanie, on chyba poczul, ze to koniec spotkania, wstal, otworzyl drzwi i szukal kogos na korytarzu, a kiedy mi powiedzial, na moje pytanie o zelazo (ktorego mam wieczny niedobor, a ktore kazala brac GP), ze mam nic nie brac, nawet kwasu foliowego jeszcze nie (8 tydzien) to naprawde sie zdziwilam. Jak na razie, jesli wszystko jest ok, mam czekac na 1 trimester scan a potem zacznie sie wybieranie szpitala itd. Iza42, jest duza szansa, ze jeszcze bede Cie o cos meczyc, bo im wiecej czytam, tym wiekszy balagan w glowiewink Pozdrawiam w ten piekny, sloneczny ''perski'' dziensmile
                  • iza42 Re: Porod w Perth, wiza studencka 20.07.12, 13:37
                    Jestes pewna, ze go dobrze zrozumialas ? Kwas foliowy bierze sie wlasnie na samym poczadku ciazy a najlepiej jeszcze przed , bo zapobiega wadom wrodzonym kregoslupa i rdzenia kregowego tzw neural tube. Tak wiec zupelnie nie rozumiem stwierdzenia - "kwas foliowy jeszcze nie" , to dla mnie nie ma zadnego sensu. Bierz kwas foliowy, krzywdy Ci nie zrobi a pomoc moze. Skierowanie do szpitala dostaniesz dopiero po tzw nuchal scan czyli po pierwszym trymestrze . pozdrowienia
                    • joaska800 Re: Porod w Perth, wiza studencka 21.07.12, 13:30
                      Gdyby nie moj partner, ktory byl ze mna w trakcie wizyty, tez pomyslalabym, ze sie przeslyszalam, albo nie zrozumialam, ale on tez uslyszal stwierdzenie, ze ''don't take anything, even folic acid is not necessary at this stage''. Oczywiscie kwas biore, juz od 2 miesiecy przed ciaza, wiec zupelnie zignorowalam jego slowa. Mam skierowanie na dodatkowe usg w pryszlym tyg, zeby potwierdzic, ze wszystko w porzadku, potem krew i kolejne usg w 12 tyg. Dziekuje i rowniez pozdrawiam!
                      • starypierdola Niesmialo zwracam Ci uwage .... 21.07.12, 16:17
                        ... (i Twemu partnerowi tez) ze "...is not necessary at this stage..." po angielsku (nawet w jego Australijskim czy wschodnio-Indyjskim wydaniu) nie znaczy "NIE BIERZ". To znaczy ze nie musisz brac bo Ci nie jest na tym etapie potrzebny. I jak Cie zbadal to wie lepiej czy go potrzebujesz czy nie niz doradcy Internetowi ktorzy nigdy w zyciu (Twoim i ich) na oczy Cie nie widzieli.

                        Widzisz roznice?

                        Wygladasz mi na rozhisteryzowana. Nie lubisz Pakis? A Aborygenow lubisz?
                        Moze skoncentruj sie bardziej na glownym celu Twej wizyty w Australii? Tylko sugestia; oczywiscie mozesz dalej robic co robisz tj. ztruwac zycie sobie i innym.

                        She'll be right, Sheilasmile
                        SP

      • janek_z_sydney Porod w Perth, wiza studencka 22.07.12, 16:35
        >... przyjechalas,zeby sie uczyc a nie rozmnazac.
        Ha, ha, ha jakie >się uczyc ?
        dziewczyna jest w Australii na wizie studenckiej nie po to żeby się uczyc ale po to jak pisze:
        > Jestem na wizie studenckiej, bo to jak na razie jedyny sposob zebysmy z moim partnerem mogli byc tutaj razem

        > Moze skoncentruj sie bardziej na glownym celu Twej wizyty w Australii?
        Ha, ha, ha przecież dziewczyna właśnie to robi

        > Dziecko jak najbardziej chciane a jego pojawenie oczekiwane,
        Najbardziej chciane przez kogo? Przez Dziecko? Czy też przez egoistyczną chęc posiadania Dziecka/Dzieci i w zwiazku z tym >oczekiwane z tego prawo stałego pobytu w Australii ?

        Już samo Twoje stwierdzenie, że: >Jestem na wizie studenckiej, bo to jak na razie jedyny sposob zebysmy z moim partnerem mogli byc tutaj razem a nie po to po co ta wiza została wydana kwalifikuje się na jej anulowanie i natychmiastowy Twój powrót tam skąd przybyłaś.

        > Niestety za wszystko place, bo jestem na wizie studenckiej i ubezpieczeniu studenckim, ktore pokrywa ''wydatki ciazowe'', ale tylko czesciowo
        Ha, ha, ha, co za tupet. A Ty co myslałaś, że obywatele tego kraju będą za to wszystko płacic???

        Masz wielkie szczęście, że przebywasz w Australii i nic złego Ciebie i Twojemu dziecku się nie stanie. Bo jak byłabyś na tej Twojej tzw. >Wizie Studenckiej np w USA, to taki by Ci tam rachunek wystawili, że nie tylko Ty ale i Twoje dzieckko do końca swego zycia musiałoby spłacac koszty >oczekiwań swojej matki, a które to koszty kraj ten by musiał w zwiazku z tym ponosic: dodatkowe koszty opieki medycznej, ewntualnego porodu w szpitalu itp, itd, które Twoje >ubezpieczenie studenckie nie pokrywa.
        Australia kraj przyjazdny, obywatele tego kraju za wszystko zapłacą, don't worry mate !

        > Chyba nie mam jednak szczescia do "lekarzy ciazowych", bo poloznik okazal sie Pakistanczykiem, ktory mowil z predkoscia swiatla, prawie go nie rozumialam
        Czy Ty dziewczyno wiesz do jakiego krajy przybyłaś?
        Przecież w tym kraju co czwarty stały mieszkaniec urodził się po za jej granicami. A do tego dochodzi pewnie z kilkadziesiąt?, kilkaset tysięcy ludzi, którzy przebywają w tym kraju tak jak ty na róznego rodzaju wizach, a także i na czarno, i którzy mówią po angielsku nie tylko >z prędkością światła ale i bez żadnej prędkości, słabo albo bardzo słabo.
        "Indian speaking" people w tym kraju wzrosło o 100%, a "Chinese speking" o 80%. I jezeli tego nie zaakceptujesz, ludzi o innym kolorze skóry, religii, obyczajach, "inaczej" mówiących po angielsku to będzies się tam źle czuła i "wybrałaś sobie nie ten kraj". Przemysl to sobie.

        > Chyba nie mam jednak szczescia do "lekarzy ciazowych", bo poloznik okazal sie Pakistanczykiem, ktory mowil z predkoscia swiatla, prawie go nie rozumialam.
        Dokładnie dziewczyno jesteś w Australii i do takich lekarzy będziesz musiał się w tym kraju przyzwyczaic.

        To, że on jest >Pakistanczykiem (napewno jest on Pakistańczykiem, czy też dla Ciebie wszyscy Indian to >Pakistańczycy?) wcale nie znaczy że jest to gorszy lekarz i nie zna się na swoim fachu, który wykonuje.

        I trudno się tutaj nie zgodzic z SP:
        >ze "...is not necessary at this stage..." po angielsku (nawet w jego Australijskim czy wschodnio-Indyjskim wydaniu) nie znaczy "NIE BIERZ". To znaczy ze nie musisz brac bo Ci nie jest na tym etapie potrzebny. I jak Cie zbadal to wie lepiej czy go potrzebujesz czy nie niz doradcy Internetowi ktorzy nigdy w zyciu (Twoim i ich) na oczy Cie nie widzieli.

        Trochę mniej histerii, a więcej odpowiedzialności i wyrozumienia dla kraju i jego mieszkańców, w którym to kraju przebywasz "gościnnie" na >Wizie studebckiej.

        I nie martw się, wszystko będzie dobrze.

        PS. Napisz nam jak się dziecko urodzi, Twoja wiza studencka się skończy i wrócisz tam skąd przybyłaś. Bo chyba taki był twój plan przyjazdu do Australii? Po skończeniu "nauki" wrócic?
        W każdym bądź razie kraj ten wydał Ci Student Visa po to żebyś się tam uczyła a nie rodziła dzieci na koszt jego obywateli.
        Powodzenia
      • starypierdola No wiecie koledzy:( 23.07.12, 05:00
        Zyczcie kobiecie a bedzie i Wam zyczonym.

        Mloda, glupiutka, rozpuszczona i pewnie jedynaczka. Do tego pewnie blondynka? Wiec miejcie wyrozumieniesad(

        Nie to co my, ciezko pracujacy Australijczycy ( "...z dziada pradziada..." tylko nie wiem czy Aystralijczycy czy ciezko pracujacy ) smile
        • janek_z_sydney Re: No wiecie koledzy:( 23.07.12, 08:56
          Życzenia w tym przypadku mogą nie wystarczec.
          A tym, którzy są może urażeni szczerością, proponuję im zaprosic Dziewczynę do swojego domu na 9 miesięcy, a może i dłużej jeżeli będzie wymagała tego sytuacja; i dac Jej opiekę i wsparcie, bo takie jest potrzebne w okresie ciąży i po porodzie dla Niej i dla dziecka.
          Co nie ma chętnych?
          Miłosierdzie i miłośc bliźniego już Was opóściło? Tak szybko?
          Toteż najwłaściwszym wydaje się udanie się dziewczyny do urzędu imigracyjnego, który wydał Jej wizę studencką do Australii w szczegółowo określonym celu. I urzędnik imigracyjny na podstawie oceny obecnej sytuacji życiowej: materialnej, mieszkaniowej dziewczyny, oceni czy ma Ona środki i warunki na to żeby się dalej uczyc i przebywac w Australi w tym stanie i urodzic tam dziecko oraz po porodzie się nim tam opiekowac i mając to wszystko na uwadze, dobro matki i jej dziecka wyda odpowiednią decyzję.
          Dobrze by było powiedziec urzednikowi, że przy wnioskowaniu o wizę studencką, że był to:
          >jedyny sposob zebysmy z moim partnerem mogli byc tutaj razem.
          bo to wiele mu wyjaśni.
          Tak więc może się zdarzyc, że urzędnik wyda decyzję szybko z >prędkością światła dla jej dobra i dobra dziecka.
          Wszystko zależy od oceny sytuacji na miejscu.
          • starypierdola No nie badz taki 'prawomyslny" 23.07.12, 16:55
            Przeciez w zyciu wiekszosc z nas oszukuje. Jedni wiecej, drudzy mniej.

            Juz pomijam ze wiekszosc Polakow wydaje sie to miec genetycznie zakodowane.

            Jednym slowem: "live and let live" .... Australia jest bogata; po co ma to wszystko Murdoch zgarnac? Czy jakis inny ....

            Polak SP
    • joaska800 Re: Porod w Perth, wiza studencka 25.07.12, 12:07
      wow, coz za wysyp praktycznych informacji! Z zasady powinnam tego nie robic, ale usprawiedliwie sie hormonami i nadmiarem kwasu foliwoego, ktory chyba uderzyl mi do mozgu. Dziekuje Wam chlopaki (zakladam, ze nicki, jak wszystko w internecie szczere, dobrane ze wzgledu na plec), za wasze jednowymiarowe opinie, sady i poglady na temat ciazy i calej sytuacji. Jakim cudem urodziliscie, a swiat o tym nie slyszal?A jakaz znajomosc jezyka angielskiego, no naprawde dziekuje za tlumaczenia, nie spodziewalam sie.I jak swietnie dobrane cytaty, szacunek.
      Bardzo mi milo takowoz, ze tacy ciezko zapracowani na PKB australijskie i zatroskani sytuacja imigracyjna w tym kraju znalezliscie czas i chyba najmniej odpowiednie miejsce na swoje pelne polotu prywatne duskusje. Proponuje zalozyc watek z typu ''niespelniony, lysiejacy i z problemami z prostata (i do tego w ciazy) komentuje swiat''. Rozpuszczona blond rasistka pozdrawia. Aaa, i prosze, blagam, niech sie tylko imigracja o mnie nie dowie!!!
      • janek_z_sydney Re: Porod w Perth, wiza studencka 25.07.12, 15:13
        Ja tam w siódmym tygodniu żadnych swiństw nie brałem. A teraz, to biorą wszystko... profilaktycznie, i przy tym równocześnie trują się czymś innym na potęgę.
        Nie gniewaj się. Wszyscy jesteśmy z Tobą, życzymy Tobie i Twojemu Dziecku żeby wszystko było jak najlepiej, oraz trzymamy za Ciebie kciuki !
        Australia duży kraj, miejsca starczy dla każdego.
        • starypierdola niespelniony, lysiejacy i z problemami z prostata 25.07.12, 15:40
          ... i z brzuszkiem!!! To b. wazne; swiadczy o dobrobycie zdobytym w wyniku zajmowania sie inteligentnmi blondynkamismile

          I dziekujemy Ci za wyrazy podziwu, za zapoznanie sie z naszymi wpisami i za ich przemyslenie.
          Najwazniejsze to ze dodatkowy podatnik/podatniczka zawsze sie przyda bo ktos musi pracowac na nasze emerytury (zapomnialas o wieku!!).



          Wdzieczny SP
          • yvona73pol Re: niespelniony, lysiejacy i z problemami z pros 27.09.12, 11:23
            Aczkolwiek zdarza sie kiepsko mowiacy lekarz, mialam nie/przyjemnosc na szczescie tylko raz na wizycie (wydaje mi sie, ze Tajlandia badz Wietnam), reszta byla w porzadku smile
            No i zaskoczyla mnie GP przy drugiej ciazy, (nie jakas "moja" GP, tak wtedy tam chodzilam, bo blizej mialam), ze po co mi usg w 12 tygodniu, wystarczy mi jedno w 20 i tyle. Jednak sie uparlam wiec mnie wyslala. Juz do niej nie chodze, ale samo jakos tak wyszlo. Chodze do Azjaty, super gosc smile
          • bogo200 show me, the money 28.09.12, 19:10
            www.youtube.com/watch?vshockaiSHcHM0PA

            to co lubie, z ciebie, to twoj nick...smile!
            starypierdola napisał: (....)

            > niespelniony, lysiejacy i z problemami z prostata i z brzuszkiem!!! To b. wazne; swiadczy o >dobrobycie zdobytym w wyniku zajmowania sie inteligentnmi blondynkamismile
    • sonia-1988 Re: Porod w Perth, wiza studencka 18.11.12, 14:49
      hej, gratulacje!
      Jestem w podobnej sytuacji i obawiam sie czy moje studenckie ubezpieczenie OSHC worldcare pokryje jakiekolwiek koszty wizyt i najwazniejsze porod i szpital bo lsyszalam ze to bardzo kosztowne jest...

      mam nadzieje ze dobrze sie czujesz i ze zostalo troszke do rozwiazaniasmile

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka