Dodaj do ulubionych

Odpryski Codziennosci Czwarte

09.02.06, 02:07
Otwieramsmile))))
Poprzednie zakonczyly sie czekoladowo - walentynkowo...
Kran
Obserwuj wątek
    • ulkaa Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 09.02.06, 10:00
      Chyba sobie zaraz zjem cos dobrego, czekoladowego na poprawe humoru.
      U nas slisko okropnie, przewrocilam sie w drodze do pracy smile
      i stłukłam biodro. Calkiem niezle wyglada, przybiera barwy fioletu !
      Swoja droga, jako pracodawca jestem odpowiedzialna za bezpieczne chodniki
      wokol calej posesji, gdzie pracuje. I wysylam pracownika nawet w nocy, zeby
      odsniezyl przed ranem. A sluzby miejskie nie zwracaja uwagi na publiczne
      chodniki, gdzie mozna naprawde stracic zdrowie.
      Szkoda slow.
      • asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 09.02.06, 10:12
        Ulkaa, daj ci podmucham. Nowy watek na twoja tym razem pocieche, moge otworzyc!
        Ruszasz sie to znaczy ze ladnie padlas i nie polamalas kosci.
        Sciskam mocno acz delikatnie, poglaskuje i podmuchuje. Plaster w misie moge
        podeslac. Trzym sie cieplo i na niesliskich butach. Buzka smile)

        Ja nadal swoj poldupek i kolano czuje. Gama kolorow juz mi sie skonczyla , ale
        przysiaduje z wyczuciem , a przyklekac nie moge bo mowie aj.
        • ulkaa Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 09.02.06, 10:31
          Dzieki dziewczyny i za czekoladke i podmuchanie , juz mi troche lepiej.
          Wiecej nie potrzeba. To jakis rodzinny pech, bo Piotrus wczoraj na wycieczce
          szkolnej zaliczyl chodnik i skaleczyl kolano. Ma dzisiaj przyjemne,legalne
          wagary i jest caly szczesliwy smile
          Ja juz chce wiosenkę ! smile
            • ulkaa Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 09.02.06, 10:45
              Piotrus jak to Piotrus smile
              Niedlugo ma urodziny i schowalam prezenty dla niego w biurze.Kilka dni temu
              zajrzal do mnie i powiedzial, ze nie wyciagnelam wniosku z poprzedniego roku
              i nie potrafie chowac prezentow. Znalazl ksiazki i w tajemnicy wpisal mi do
              pracowego komputera wygaszacz tekstowy - " Bardzo Cię kocham mamo " smile))
              Nie mialam innego wyjscia tylko dac mu nowe ksiazki . Wlasnie wagaruje i sie w
              nich zaczytuje smile
    • wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 10.02.06, 04:11
      Od marca podnosza nam ceny biletow na autobusy i metro. Mile... W ub. roku
      podniesli o 25c.
      Na szczescie nie poddaje sie za czesto radosci podrozowania publicznego wink

      Trzeba bedzie w koncu przycisnac M, zeby mnie tak do konca nauczyl jezdzic -
      zebym mogla zdac wreszcie te jazde...
        • wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 10.02.06, 07:39
          Studenci raczej maja jakies znizki/jezdza za darmo, ale my z collegiate sie do
          nich niestety nie zaliczamy... Zreszta ja i tak latam piechotka. Czasami
          zaszaleje i jade 2 przystanki jak jest b.zimno, albo deszczowo.
          W sumie szkole mam niemal naprzeciwko, po drugiej stronie autostrady, do ktorej
          jest "rzut beretem", no ale musze dojsc do ktoregos mostu - polnoc czy
          poludnie. Takie "U" pokonuje. Jakbym chciala autobusem, to musialabym trzema -
          kawalek moja ulica, drugi przez most i trzeci od mostu do szkoly. Stracilabym
          na to zapewne z 40-50 min., a ide ok.20.
          Zreszta nie lubie jezdzic autobusami, a metrem to juz strasznie nie, bo to pod
          ziemia...
    • wiedzma30 Wiwa "posluga"... 10.02.06, 14:10

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3156615.html
      Jasne, policzyli i napewno tez ile kaski przez to stracili...
      Jak czytam cos takiego to m nie trzesie!

      Tak jak ten wczorajszy tekst o kotach ks. Twardowskiego (link jest watku o nim).

      Chyba ludzie ci w ogole rozmineli sie ze swoim powolaniem - jezeli w ogole w
      ich przuypadku moze byc o tym mowa.
      A! nie bede sie denerwowac...
      • asica74 Re: Wiwa "posluga"... 10.02.06, 15:03
        wiedzma nie wiem gdzie sie doczytalas o rozminieciu sie z powolaniem? Tekst
        mowi o danych statystycznych (wczesniej byly to raczej dane szacowane), a nie o
        tym ile kasy im ubylo.
        • gherarddottir Re: 10.02.06, 16:40
          u nas piekna zima, sloneczko swieci, sniegu co niemiara. Dzis odwiedzila mnie
          kolezanka Rumunka i gadalysmy (po norwesku! a nie po angielsku. Co uwazam za
          swoj sukces bo zwykle od razu "uciekam" w angielski jesli sa to rozmowy ze
          znajomymi nienorweskimi). I zgadalysmy sie, ze ona urodzila sie w tym samym
          dniu co jasmile))
          Poza tym w ten weekend bede nadrabiac zaleglosci w mailach i listach i
          telefonach (Kran!smile hyhyhyhy).
          Gdzie jest wiosna? W kwiaciarni widzialam juz prymulki i hiacynty takie
          kolorowe i od razu mi sie zatesknilo za wiosenka...
      • cuciolo Re: Wiwa "posluga"... 10.02.06, 17:54
        Szczerze mowiac nie wiem czemu mial sluzyc ten artykul: chwaleniu ze zdobywamy
        rynki pracy i jakos pchamy ten znojny wozek czy ubolewaniu mimo wszystko?
        U mnie przepiekne slonce i tym sie ciesze.
    • gosia_t Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 10.02.06, 18:47
      Moj dzisiejszy dzien zaliczam do bardzo udanych. Bylismy z mezem na spacerze,
      maz ma urlop, a ja wolne. Slonko swiecilo i bylo nam bardzo milo.
      Potem kawa w mojej ulubionej kawiarnii. A po powrocie do domu ogladalismy stare
      kreskowki Dysney'a. Takie dni chcialabym miec codzien.
    • bietka1 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 12.02.06, 22:16
      Jestem po pierwszym dniu z nordic walkingiem. 1,5 godziny chodzenia, troche sie dotlenilam,
      poprawilam krazenie. Poczulam miesnie lydek i posladkow. Mysle, ze spalilam troche kalorii, ale
      wrocilam glodna jak wilk. Musze jeszcze popracowac nad koordynacja ruchow. Zreszta okazuje
      sie, ze wcale nie jest tak latwo rolowac stopami i poruszac rekoma, jakby trzymalo sie kijki.
      Poza tym troche bola mnie kolana, wiec musze szczegolnie nad chodem popracowac.
      W kazdym razie nie jest to meczace smile

      A wczoraj obejrzalam dwa polskie filmy na Berlinale.
      Jeden o 10 rano, a drugi o 22.30.
      Myslala, ze tylko wariaci chodz do kina tak rano, a kino bylo pelne. Za to wieczorem z mezem
      obejrzelismy 'Komornika', ale nie bylo juz tak pelno...
      O, rany, kiedy ja ostatni raz bylam w kinie? A tu taki maraton... smile
      Uwielbiam Berlinale smile
      Sorry, za ta egzaltacje, ale bylo naprawde fajnie smile
      O filmach nie pisze, bo to nie ten watek.
      • kasiasmom Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 13.02.06, 18:41
        A u mnie wczoraj rozlecial sie cementowy zlew w pralni (byl juz pekniety, ale
        zaszpachlowany i jakos sie jeszcze “na slowo honoru” trzymal ) – tzn moj Miguel
        tak energicznie szorowal w nim stara poduszke, az roztelepal go doszczetnie –
        puscilo przerdzewiale kolanko i sam zlew tez! Wiec hajda, kupowac nowy zlew i
        instalowac go, bo mezus po dowiezieniu go do chalupy przezornie zwial do pracy –
        ho, ho, nie wiedzialam sama, jaki ze mnie hydraulik, choc przedtem mialam juz
        na koncie wymiane kranu i “wnetrznosci” w zbiorniku muszli . Uff, jak dobrze,
        ze juz poniedzialek, w pracy sobie odpoczne troszke smile
        • jan.kran Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 13.02.06, 20:09
          Polka potrafismile)))))

          A ja właśnie spieprzyłam obiad... po raz pierwszy od dawna.
          Na szczęście tylko połowę jutro spróbuje jeszcze raz.
          Jak się nie pojawię do jutra tzn. że Junior mnie zabił bo dostanie znowu na
          obiad kiełbaski z grilla z chlebembig_grinDD
          Wczoraj było to samo.
          Kran
          • kasiasmom Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 13.02.06, 20:56
            Kranie, moze naucz Juniora samemu ugotowac jakies danie awaryjne, np makaron z
            jakims sosem ze sloika? Moje chlopaki same potrafia robic makaron z serem (z
            pudelka, co prawda) i jak matka jest zajeta albo za leniwa - to samoobsluga smile
            Poza tym z Twoich postow wnioskuje, ze Junior dobry dzieciak, matce krzywdy nie
            zrobi, nawet za monotonne obiady smile
    • wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 13.02.06, 06:08
      Wczoraj bylam na spacerze w mojej okolicy. Bylo bardzo cieplo do slonka, nawet
      kurtki nie wzielam, tylko kamizelke (zreszta tej "zimy" to kurtalke mialam na
      sobie doslownie kilka razy...).
      Dzis pojechalismy do malego miasteczka "blisko" T. Okazalo sie, ze to "blisko"
      to ponad 70km. Miasteczko ladne i postanowilismy wrocic do niego latem, bo
      okolica jest bardzo ladna. smile
    • sylwek07 13 13.02.06, 13:06
      dzis dostalem wezwanie na Policje w sprawie smierci Ojca ,bedzie przesluchanie
      (swiadek) i to z art.155 KK.
      • jan.kran Re: 13 13.02.06, 16:42
        sylwek07 napisał:

        > dzis dostalem wezwanie na Policje w sprawie smierci Ojca ,bedzie przesluchanie
        > (swiadek) i to z art.155 KK.

        Nie wiem co oznacza ten paragraf ale mocno Cię ściskam żebyś jakoś to zniósł.
        I kciuki trzymamsmile)
        Kran
        • jan.kran Re: Ufff !!!! 13.02.06, 16:52
          Dobrze że dopiero dzś popatrzyłam w kalendarz , pierwszy raz od kilku dni.
          Okazało sie że pracowałam w ciągu pięciu dni 44 godziny , w tym trzy noce
          czyli sama dziesięć godzin kazdej nocy...
          No prawie sama bo miałam w tle nocną pielęgniarkę ale Ona tylko trochę może mi
          pomóc...
          Czuję się jak wyżęta a musze iśc na zakupy i zrobić obiad.
          Ech.
          Kran
          • mon101 Re: Ufff !!!! 13.02.06, 21:22
            jan.kran napisała:

            > Dobrze że dopiero dzś popatrzyłam w kalendarz , pierwszy raz od kilku dni.
            > Okazało sie że pracowałam w ciągu pięciu dni 44 godziny , w tym trzy noce
            > czyli sama dziesięć godzin kazdej nocy...
            > No prawie sama bo miałam w tle nocną pielęgniarkę ale Ona tylko trochę może mi
            > pomóc...
            > Czuję się jak wyżęta a musze iśc na zakupy i zrobić obiad.
            > Ech.
            > Kran

            Kranie, jestes jakas beczka energii! Jak ty dajesz rade : tyle pracowac.
            gotowac obiady (wyrafinowane, wyglada na to)i matkowac roznym forumom. Czlowiek
            nabawia sie tylko kompleksow!. Ja pracuje okolo 45 godzin w tygodniu, obiady
            gotuje w porywach w weekendy a na forum (i to jedynym "macierzystym")ostatnio
            tylko mam sile co nieco podczytywac. Moje chlopiatka gotuja sobie same od wielu
            lat, po prostu maja silny instynkt samozachowawczywink
            • jan.kran Re: Ufff !!!! 14.02.06, 03:24
              Junior bardzo dobrze gotuje i wcale nie z puszki tylko np.niezłe chińskie
              jedzonko kilka rodzajów.
              I robi znakomitą caprese. Poza tym w ramach awarii można kupić u Turka na rogu
              dobre spagkhetti , suszone warzywa do spaghetti , mniam , i dobry parmezan.

              Wczoraj były kiełbaski bo jak rano poszłam do fabryki to okazało się że nie ma
              komu w nocy pracować i się zgłosiłam .
              Przyszłam do domu o piętnastej , szybko obiad i poszłam spać żeby nie paść
              na twarz w nocy.
              A dziś po maratonie pracowym spieprzyłam obiad... i nawet nie miałam siły
              poczłapać na róg zwłązcza że już wcześniej byłam na zakupach.
              Junior spał , lubi się zdrzemnąć po południu smile))))
              Jak się obudził i dowiedział że z obiadku nici odmówił kiełbasek , zjadł jakiesś
              kanapki i owoce.
              Ja byłam załamana z powodu niedopełnienia obowiązku rodzicielskiego , raz
              dziennie ciepła strawa.
              Ale Juior powiedział ze jestem fajna Mama i że każdemu może sie coś nie udać i
              że mnie bardzo kochasmile)))
              A kilka dni temu mnie wzruszył do łez...
              Przyczłapał do mnie i poweiedział ze ma szczęście w życiu bo ma taką dobrą Mamę
              i naprawdę Mu się udałosmile)))
              Kran
              • cuciolo Re: Ufff !!!! 14.02.06, 09:43
                Gratuluje przyczlapania i przytulenia. To dzieki takim momentom sie czuje ze
                sie zyje i ta syzyfowa praca jak jest chowanie i wogole bycie rodzicem czy
                opiekunem, ma sens. Ja wymiekam jak mala przychodzi i mnie caluje ot tak sobie
                bo na przyklad plecy mnie bola
                Ooooooooooooooooooooooooooooooo wlasnie szybkonoga przyczlapala sie od mnie z
                resztka kakao i powiedziala w swoim uroczym polsko-wloskim: prego mama, jestem
                bimba brava
                Poza tym zimno ale cudne slonce nad rzymem trza sie zbierac i kulac na plac do
                dzieciakow
                dobrego dnia wszystkim
                • jan.kran Re: Ufff !!!! 14.02.06, 10:16
                  Bosze , jak ja nie cierpiałam placów zabaw dla dzieciaków.
                  Próbowałam coś czytać ale Młoda chciała aktywności fizycznej z mojej strony.
                  Junior był mniej wymagający.
                  Ostatnio Młoda 19 lat powiedziała że bardzo doceniała to ze chodziłąm z Nią na
                  plac zabaw i że to było dla niej ważne że mimo odczuwalnej niechęci łaziłam bez
                  protestówsmile))))
                  Kran
                  P.S. Dwie trzecie obiadu gotowe , zaraz zakupy i jeszcze się zdrzemnę przed
                  wieczorną szychtasmile))
                  K.
                  • maja92 Przejadlam sie... 14.02.06, 17:58
                    ... mam wszystkiego dosyc i wszystko mnie denerwuje i nic mi sie nie podoba;-((

                    Zadzieram kiece i lece....moze Kanada?

                    Po ilu latach emigracji miejsce zaczyna uwierac? Czy moje siedem lat w Dublinie
                    i pac!!! niechec do miejsca, ze musze cos wziac na wstrzymanie to normalka?
                    Pani doktor, przejdzie mi czy nie? Czy przeprowadzka to jedyne lekarstwo?

                    Oj;-((((
    • tamsin Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 13.02.06, 17:25
      a u my sie wreszcie odkopali wink)) Walnelo u nas sniegiem z nienacka, wczoraj
      M. zdecydowal ze najlepszy sposob na odsniezanie, to jezdzenie samochodem po
      podjezdzie az sie snieg odpowiednio uklepie - mial dosyc machania lopata smile
      Musze przyznac, ze pomysl nie byl taki zly bo to byl sam puch, chociaz prawie
      do tylka siegal. DZisiaj jakos z rana dokopalismy sie do garazu i zawitalam
      tyko o godzine spozniona do pracy smile
          • ania_2000 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 14.02.06, 23:39
            przed chwila sie poplakalam ze smiechu.

            kolezanka z pracy ma na imie Desiree (mowi sie dezireee) - czesto ja
            przinaczaja na Desire (dezaje(r) - pozadanie)
            Desiree wlasnie wrocila od klienta - ktory na nazwisko mial Perfect.
            Jakby tego bylo malo - na imie Richard. ( dla nie-angielskich dziewczyn - skrot
            Dick (nazywa sie tez tak penisasmile)
            No wiec przedstawili ich - ladies and gentelmen - prosze bardzo - Desire --
            • mon101 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 17.02.06, 20:55
              Ufff, piatek... Zebranie za zebraniem, bicie piany, w gardle mi zaschlo...Potem
              wspolna przerwa na kawe, z piatkowym ciastem i do domu! Kolega malzonek na
              piwie z kolegami z pracy, synkowie na nie wiadomo czym z kolegami (i
              kolezankami, zapewne), w TV bryndza, wiec kieliszek wina i KUPa. To lubie!
              Jutro yoga, spacer i sprzatanie lodowki. Tego ostatniego zdecydowanie nie lubie;
              (( Weekend jak zwykle zleci duzo za szybko, zapowidaja snieg, mam zamiar sie
              wyspac i rozkoszowac sie nierobstwem. Lodowka moze w nastepny weekend???
    • wiedzma30 nic milego... 15.02.06, 13:43
      Nie bylo wczoraj zadnych walentynek... Niektorzy nie umieja robic
      niespodzianek...

      Wieczorem przeczytalam smutna wiadomosc, ze zmarl dyro z mojego liceum...
      Wczoraj...

      Takie bylo moje "swietowanie".
    • wiedzma30 Dzifffffne... 17.02.06, 13:47
      Ale u nas cuda pogodowe! Wczoraj caly wieczor blyskalo, ok.23 byla burza ze
      strasznymi grzmotami, po 2-ej byla straszna ulewa-jakby wiadrami lali, a nad
      ranem zaczal wiac straszny wiatr... 64km/h. Teraz jest troszke slabszy 57km/h,
      ale i tak az strasznie jest...
      Moze mnie nie zdmuchnie po drodze do szkoly. Moze jakies kamienie przywiazac
      sobie do stop? wink))

      Pozdrawiam!
      • gherarddottir Re: Dzifffffne... 17.02.06, 15:21
        U nas caly czas pada, snieg na tarasie jest wyzszy niz barierka! Wczoraj byl
        dwas razu traktor zeby odsniezyc nasza uliczke i my z mezem odwalalismy snieg
        takze. Nie wiemco to bedzie jak nie przestanie padac.
        • tamsin Re: Dzifffffne... 17.02.06, 15:38
          u nas podobna pogoda jak w Toronto. Wiatr wieje ja nienormalny, cieplo jest jak
          prawie w lecie, sniegu juz nie widac na trawie, ale maja mrozy zakute przyjsc
          dzisiaj w nocy, pewnie tez z Toronto wink

          A ja mam WOLNY PONIEDZIALEK hahahahaha (niech zyje Presidents Day!! smile)))))
            • maja92 Re: Dzifffffne... 17.02.06, 16:00
              Colercia zaczelo mrozic nocami, a to bardzo dziffnewink
              Zakile juz kwitna - dzisiaj w czasie przerwy na lunch zobaczylam caly pek w
              Herbert Park'u, Ballsbridge, Dublin 4 - jak ktos chce leciec i zobaczyc tez
              wink)))
              Zmarzna biedaki....

              Ale mnie chyba chandra z sprzed paru dni zaczela mijac - to dobrze, a nie
              dzifffniewink))))
              • mon101 Re: Dzifffffne... 17.02.06, 20:49
                maja92 napisała:

                > Colercia zaczelo mrozic nocami, a to bardzo dziffnewink
                > Zakile juz kwitna - dzisiaj w czasie przerwy na lunch zobaczylam caly pek w
                > Herbert Park'u, Ballsbridge, Dublin 4 - jak ktos chce leciec i zobaczyc tez
                > wink)))
                Zazdroszce zonkili, u nas zima zadomowila sie na dobre, tyle ze jest juz co´raz
                jasniej i docieram juz do pracy "za dnia" Bo tak to "noc wygania, noc
                przygania"..
            • gherarddottir Re: Dzifffffne... 17.02.06, 21:41
              U nas jak zwykle do znudzenia snieg, moj maz ma szmery w plucach i dostal na to
              od lekarza paracetamol!!!!!!! ratunku nie dziwie sie, ze tu populacjacos kolo
              4,5 mln, slabsze jednostki chyba metoda naturalna nie przezywaja...Martwie sie
              jego plucami, w Polsce o drazu by dostal skierowanie na przeswietlenie pluc, a
              potem zapewne antybiotyk. Ma nakazane przez lekarza nie wychodzic z domu i brac
              paracetamol hyhyhyhy.
              Weekend minie pewnei bardzo szybko, mam zamiar posprzatac jutro chalupe,
              wlaczyc pralke. Podejrzwam, ze posiedzimy samiw domu. Moze w niedziele
              wieczorem wpadnie do nas znajoma Rumunka - bo wymieniamy sie stolami.Ona
              mieszka blisko jak na warunki norweskie bo cos kolo 20 km od nasP
              • mon101 Re: Dzifffffne... 17.02.06, 22:01
                My tu, Wikingowie, w Skandynawii stawiamy na zimny wychow. Co ma wisiec, nie
                utonie...wink Swoja droga Norwegia mnie fascynuje. Wlasnie pokazywali w
                telewizji, ze w Trondheim skasowali rogatki postawione w 1992 roku w celu
                sfinansowania projektu drogowego. Wreszcie zebrano dostateczna ilosc pieniedzy
                na te inwestycje i skasowano! Jezeli jakis kraj stac na rozbudowe infrastktury
                to Norwegie, kapiaca ropa! Skapych macie politykow, no, ale mamy glupich. Nie
                wiadomo co lepiej
    • cuciolo Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 18.02.06, 10:20
      Chcialam sie pochwalic ze niby zwykly dzien, ale ja dzis sobie ide sama w
      miasto. Zostawiam zasmarkana szybkonoga pod opieka sobotniego taty i wychodze.
      3 tygodnie non stop z corka niestety rzucily mi sie na leb
      Jest slonce, troche zimno ale jade w Rzym ot zeby popatrzec sobie na twarze
      ludzkie
      Buona fine settimana
    • roseanne Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 18.02.06, 19:00
      dawno sie nie odzywalam ,ale nie ukladalo mi sie tak jakbym chciala....
      w grudniu corka zlamala noge w kostce, ledwo sie wykurowala, po poltora miesiaca
      ja wyladowalam z peknieciem kosci w srodstopiu.
      Finanse wziely w leb, bo trzeba i do specjalisty i na fizykoterapie, za kazda
      wizyte osobno uisciczima zajrzala do okien w zeszly weekend, teraz znow cos
      poprusza niesmialo


      co do samodzielnosci Juniorow to moj mlody nauczyl sie sajmodzielnie robic
      grzanki, z przecierem pomidorowym i cieniutko posiekanym czosnkiem, sam nastawia
      sobie frytki w piekarniku, samodzielnie wyjmuje skrzydelka z piekarnika ( ja
      wciaz musze doprawiac)
      tak wiec z glodu nie padl jeszcze mimo mojech unieruchomienia

      dla corki awaryjnym daniem jest kuskus, ktory tylko zalania wrzatkiem wymaga smile
    • jan.kran Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 21.02.06, 20:41
      Ja dziś prozaicznie... Zrobiłam sztrudel ze szpinakiem według przepisu Bietki,
      mniam , mniam !
      Poczytałam , popisałam na forumach. Prasówkę odbyłam.
      A teraz idę spać. Jutro mam wolne i zamierzam spać do oprusmile))
      Kran
    • wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 22.02.06, 01:09
      Dzis u nas oglosili strajk... Zapowiadamo go juz od 2 tyg. Ma potrwac 36 godz.
      Strajkowac beda zwiazkowcy (nauczyciele, sprzatacze, smieciarze, kierowcy
      itd.). Szkoly beda zamkniete... A juz zaczelo mi sie podobac u tej
      nauczycielki, a tu przerwa.
      Dzis nawet pochwalila mnie za esej - to naprawde wielkie osiagniecie z jej
      strony smile bo nie robi tego...
      Niektorzy ludzie nie rozumieja jak sie toto pisze(np. jedna po filologii...), a
      to przeciez nic trudnego. Oczywiscie mam straszne "dziury" w slownictwie, ale
      chodze do szkoly dopiero rok i m-c, a w ogole nie jestem tutaj zbyt dlugo, to
      chyba cudow nie moge wymagac od siebie. Mozg to nie komputer wink

      Pozdrawiam!
    • jan.kran Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 01.03.06, 05:57
      Mnie zasypało po pas... Nie lubię takich paskudnych niespodzianek. Zima była w
      tym roku lekka , w lutym troche pośnieżyło dla tradycj i już liczyłam na powolne
      kroki wiosny.
      Wczoraj była śnieżyca. I pomyśleć że jako dziecko uwielbiałam książki Centkiewiczów.
      Co innnego czytać a co innego mieszkać na biegunie .Wrrrrr!
      Kran Północny
        • cuciolo Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 01.03.06, 08:44
          Siedze w pizamie, pije kawe, slucham polskiego radia, szybkonoga spi, gadam z
          przyjaciolka na gadulcu i wiem za tydzien jade na tydzien do Polski na imieniny
          mojego taty. Czyz to nie jest piekne? I nad Rzymem takie slonce
          A podobno dzis jest sroda popielcowa
          • conejito13 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 01.03.06, 11:44
            U mnie tez sloneczko, pewnie bedzie ze 20 stopni, choc rano bylo zimno (ok. 6).
            Kawa juz wypita, drugie sniadanie zjedzone, w pracy spokoj choc naokolo zmiany,
            zmiany, zmiany...
            Dobra wiadomosc: wraca moj ulubiony kolega, ktorego na czas jakis przeniesli w
            inne miejsce!smile Bardzo sie ciesze, bo cudowny z niego czlowiek.
      • gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 01.03.06, 13:06
        jan.kran napisała:

        > Mnie zasypało po pas... Nie lubię takich paskudnych niespodzianek. Zima była
        w
        > tym roku lekka , w lutym troche pośnieżyło dla tradycj i już liczyłam na
        powoln
        > e
        > kroki wiosny.
        > Wczoraj była śnieżyca. I pomyśleć że jako dziecko uwielbiałam książki
        Centkiewi
        > czów.
        > Co innnego czytać a co innego mieszkać na biegunie .Wrrrrr!
        > Kran Północny


        Kranie, Ty dziekuj losowi, ze w Oslo mieszkasz. U nas snieg po pas od grudnia i
        nie puszcza. Mam juz dosyc tych "urokow" zycia w Norwegii. Ja chce wiosny!!!
    • triskell Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 11.03.06, 18:56
      Asiu, czymkolwiek jest ta wstydliwa przypadłość, życzę by szybko minęła.

      A ja leniwie pałaszuję właśnie śniadaniowego grejpfrutka i zaraz będę się
      zbierać na zebranie zarządu naszej grupy tańców ludowych. Taki zarząd zbiera się
      kilka razy w roku, by ustalić terminy potlucków i inne sprawy organizacyjne. Na
      kolejne 2 lata, począwszy od maja, wybrali gryzonia chairmanem (olaboga, nie
      wiedzą, co czynią! ;-P), więc gryzoń musi pójść na ostatnie spotkanie "starego"
      zarządu i zobaczyć, na czym dokładnie ta funkcja polega, poza siedzeniem na
      krześle, jak sama nazwa wskazuje.
      • moni-bel Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 11.03.06, 19:30
        Ja mam za soba dzisiaj zakupy komunijne.To juz za dwa miesiace i trzeba bylo
        Petera i dzieci odziac na te okazje.A najbardziej rozsmieszyl mnie fakt,ze
        peter dziwi sie,ze dzinsy kosztuja 80-90euro, a buty ponad setke.Tak bywa jak
        facet raz na rok przejdzie sie po sklepach.
      • asia.sthm Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 11.03.06, 19:36
        Triniu, dziekuje.
        Zycze ci powodzenia w wykonywaniu nowej funkcji. Ja zostalam zaszczycona
        podobna i tez pojecia nie mam. Przyjelam strategie "nic niewiedzacej" wiec
        niech mnie ucza. Zawodowo nie moge sobie na ten luksus pozwolic wiec jako
        spoleczna sobie pozwalam hi hi smile))
    • wiedzma30 Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 11.03.06, 21:04
      A ja melduje, ze za oknem wiosna.
      Urzadzilismy dzis kapiel i pucowanko naszym wehikulom. Zajelo nam to "malenkie"
      3,5 godz... Ostatnia godzinke spedzilismy juz na parkingu. Cieplutko. Bylam w
      rybaczkach, bluzie i sandalkach na bose stopki. To lubie smile
      • gherarddottir Re: Odpryski Codziennosci Czwarte 11.03.06, 22:49
        U nas nieustajaco "piekna norweska zima" czyli snieg, wielkie zaspy, sople, i w
        nocy do -23.
        Kupilismy fajne ciemnozielone dwie skorzane kanapy do pokoju filmowego, ktory
        miesci sie na dole (na gorze nie mamy tv). Mam podraznienie oka od siersci
        moich dwoch diabelkow. Przegadalam z kolzeanka z Francji 1,5 godziny. Od jutra
        rana zabieram sie za wyszukiwanie ofert lotniczych (bilety) odpisywanie na
        maile.
        No i chce juz wiosny!!!!!
    • wiedzma30 Ferie mam... 13.03.06, 17:09
      Dzis zaczal sie moj March break, a moze w piatek? Nie wazne, faktem jest, ze
      mam wolne i wracam do szkoly za tydzien, co dla mnie oznacza, ze znow
      sie "uwstecznie" z jezorem... sad((
      Ucze sie go az? dopiero? 14 miesiac... czyli rok i troche. Ostatnio byl u nas
      na zastepstwie inny nauczyciel i stwierdzil (moze chcial mnie podbudowac?), ze
      jak na tak krotki czas nauki i pobytu, to mowie bdb. Ja tego tak nie
      odbieram... bo chcialabym juz "smigac" po angielsku, a nie zastanawiac sie
      momentami jakiego slowa uzyc tongue_outPP Ale przeciez mozg, to nie pamiec komputera...
      niestety.

      Na poczatku nauki bardzo mnie draznili ludzie, ktorzy sa juz tutaj po kilka,
      kilkanascie, kilkadziesiat lat i sa ze mna w klasie. Teraz to mnie raczej
      podnosi na duchu - bo oni sa tutaj tak dlugo i dopiero sie ucza, a ja jestem
      tak krotko i juz "dobilam" do ich poziomu, albo nie chawlac sie - w niektorych
      wypadkach jestem wyzej. smile Ale to dla mnie i tak malo... Ja chce juz wink)))

      Aha! Strasznie mnie denerwuje u mnie, ze znam wiele slow, ale nie pamietam ich
      znaczenia. Jakbym miala czarna dziure wink Za kazdym razem ich znaczenie musze
      sprawdzac w slowniku... sad((

      To tyle "feriowych" rozwazan.
      A za oknem deszcz i deszcz... Jutro ma zaczac padac snieg... Nawet nie ma jak
      wyrwac sie w teren na zwiedzanie nowych okolic. wrrr... Ale moze w czwartek juz
      nic nie bedzie padalo? smile

      Pozdrawiam!
      • monika_a_b Re: Ferie mam... 13.03.06, 17:37
        Wiedźmo,
        życzę ci baaardzo przyjemnych ferii... smile))
        Co do języka to się nie przejmuj, bo to po prostu kwestia czasu... wink
        Przerabiałam to kilkakrotnie, więc zaufaj mi.. wink Jednak gdy rozmawiasz z kimś
        po angielsku, to nie zastanawiaj się zbyt długo nad odpowiednim słowem, ale mów
        to, co od razu przyjdzie ci na myśl, zaufaj instynktowi - najczęściej pierwsza
        pomyślana rzecz jest właśnie tą odpowiednią... smile Pasywny zasób słów _zawsze_
        jest dużo większy od tych, które sama aktywnie jesteś w stanie użyć... wink
        Keep cool... smile)) Co do okazji rozmawiania po angielsku - zaczep sąsiadkę,
        pójdź do museum i tam zaczep przewodnika, w ogóle zaczepiaj ludzi gdzie i kiedy
        sie tylko da... smile Zdaje mi się, że ty mieszkasz w Montrealu, prawda? Czy teraz
        jest tam jakiś festiwal? To również bardzo dobre miejsce na zaczepianie
        ludzi... smile
        A może umówisz się z którąś z koleżanek z kursu na kawę i tam sobie pogadacie
        po angielsku? smile
        • wiedzma30 Re: Ferie mam... 13.03.06, 18:16
          Dzieki smile))


          Mieszkam w Toronto. Nie jestem typem "zaczepiacza"... niestety... Choc musze
          powiedziec, ze sie tego powoli ucze wink Ciezko...
          Niestety, ne mam kolezanek z ktorymi moglabym pogadac po ang., bo wszystko
          jakies wielbicielki swoich 4scian... I nie wiem, co mogloby je wyciagnac z
          domu. Napewno nie wystawa, spacer, wyjzad, show.. - probowalam...

          Ale postanowilam jutro - pomimo zapowiadanych opadow - wyruszyc na podboj nie
          znanych mi czesci miasta. Czesc miasta juz tak zwiedzilam - mapa w lape i go smile
          Pozniej zaciagalam tam M. - zeby tez ogladnal "na zywo", a nie tylko zza okien
          auta. smile Ostatnio zrobilam mu "zwiedzanie" naszej okolicy smile Podobalo mu sie.

          Pozdrawiam!
          • tamsin Re: Ferie mam... 13.03.06, 18:54
            znam z zycia wziety przyklad nauki konwersacji z zywa osoba: swiadek jehowy!
            oni maja cierpliwosc nie z tej ziemi, oczywiscie namawiaja na pojscie do ich
            zboru, ale mozna sie wykrecic a popraktykowac gadke mozna jak tralala smile -
            niekoczniecznie na biblijne tematy wink
            • moni-bel Re: Ferie mam... 13.03.06, 19:05
              Co do swiadkow jehowy: jesli chcecie porozmawiac z nimi po angielsku lub w
              jakimkolwiek innym jezyku,nie przyznawajcie sie ze jestescie z Polski.Ja tak
              raz zrobilam, tak sie przejeli ze dwa tygodnie pozniej stalo pod drzwiami dwoch
              panow (swiadkow) mowiacych perfekcyjnie po polskuwink) Tak sie bardzo staraja
              Pozdrowienia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka