poledownunder
10.10.06, 09:44
Jako ze zbliza sie powoli sezon urlopowy rzucam taki temat. Atrakcji w NZ
nie brakuje, ale za wiekszosc trzeba zaplacic, czasem dosyc slono. Czy
trafiliscie na jakies atrakcje, ktore warto "zaliczyc", a gdzie nie trzeba
sie pozegnac z grubym plikiem gotowki? Nie mam tu na mysli przyjemnych tras
spacerowych w gorach (o tym mozna w innym watku), ale miejsca w ktorych
oplata za wstep nie zdziwilaby, a jej brak tak. Ja polecam dwa:
1. Cave Stream kolo Castle Hill w drodze z Christchurch do Arthurs Pass.
Jaskinia dla grotolazow pewnie malo ekscytujaca, ale dla zwyklego turysty
calkiem fajna, dlugosc ok. 350 metrow, przejscie zajmuje ok pol godziny,
niekiedy po pachy w zimnej wodzie i czasem pod calkiem mocny prad, zalezy od
opadow. Konieczna jest latarka.
2. Pupu Springs kolo Takaka w Golden Bay. Niesamowicie przejrzysta woda w
ktorej mozna nurkowac jezeli ma sie sprzet, ale nawet z brzegu robi duze
wrazenie.