Dodaj do ulubionych

Atrakcje za pol albo i calkiem darmo

10.10.06, 09:44
Jako ze zbliza sie powoli sezon urlopowy rzucam taki temat. Atrakcji w NZ
nie brakuje, ale za wiekszosc trzeba zaplacic, czasem dosyc slono. Czy
trafiliscie na jakies atrakcje, ktore warto "zaliczyc", a gdzie nie trzeba
sie pozegnac z grubym plikiem gotowki? Nie mam tu na mysli przyjemnych tras
spacerowych w gorach (o tym mozna w innym watku), ale miejsca w ktorych
oplata za wstep nie zdziwilaby, a jej brak tak. Ja polecam dwa:
1. Cave Stream kolo Castle Hill w drodze z Christchurch do Arthurs Pass.
Jaskinia dla grotolazow pewnie malo ekscytujaca, ale dla zwyklego turysty
calkiem fajna, dlugosc ok. 350 metrow, przejscie zajmuje ok pol godziny,
niekiedy po pachy w zimnej wodzie i czasem pod calkiem mocny prad, zalezy od
opadow. Konieczna jest latarka.
2. Pupu Springs kolo Takaka w Golden Bay. Niesamowicie przejrzysta woda w
ktorej mozna nurkowac jezeli ma sie sprzet, ale nawet z brzegu robi duze
wrazenie.
Obserwuj wątek
    • kowalsia Dla dzieci 10.10.06, 21:31
      - czytanie bajek przez panie bibliotekarki oraz tance i piosenki dla dzieci plus
      inne zabawy - w okolicznej bibliotece - za darmo;
      - play groups - nalezy znalezc przez pobliski PLUNKET i mozna tam udac sie z
      dzieckiem, jesli ktos zostaje na kilka dni w miescie i chce poznac inne mamy i
      pozwolic dziecku poszalec z innymi maluchami - ja u siebie place 2$, moze sa
      rozne ceny, tego nie wiem.
      • tiritiri Re: Dla dzieci 15.10.06, 11:02
        Basen w Howick-u (Lloyd Elsmor park). Za darmo, całkiem przyzwoity, fajny
        brodzik dla dzieci i cieplutka woda.
        Muzeum w Auckland (War Memorial Museum). Wejście 5$ i bardzo fajne
        zabawowo-edukacyjne miejsce dla dzieci na 1-szym piętrze.
        • poledownunder Re: Dla dzieci 16.10.06, 05:01
          Z muzeow polecam tez Southland Museum w Invercargill. Wstep bezplatny. Bardzo
          ciekawe (ciekawsze moim zdaniem niz podobna w Christchurch) wystawy o wczesnym
          osadnictwie Europejskim, probach zasiedlenia wysp Campbell i Auckland oraz
          (bardziej przewodnikowo) Henry - najstarsza tuatara w NZ. Poniewaz prowadza
          tam calkiem udany program rozmnazania, jest tez kilka mini-tuatarek.
        • kowalsia Re: Dla dzieci 29.10.06, 01:51
          rzeczywiscie fajne to mini-muzeum dla dzieci. moj synek jeszcze za maly, ale
          karaluchy w terarium mu sie spodobalysmile. z jakiegos powodu weszlismy za darmo?!
          dostalismy bilet za 0$. tez milosmile
    • kowalsia Re: Atrakcje za pol albo i calkiem darmo 20.10.06, 11:24
      kursy! nalezy sie rozejrzec w pobliskich szkolach czy community house. np. kursy
      maoryskiego. na takim kursie mozna sie dowiedziec ciekawych rzeczy o historii
      maorysow i przede wszystkim przestac kaleczyc maoryskie nazwysmilechodzilam na te
      reo maori na pakurandze w auckland i jestem z niego bardzo zadowolona.
      mozna znalezc takze inne darmowe kursy. udalo mi sie przez kilka tygodni
      uczestniczyc w darmowym, ciekawym kusie dla emigrantow pt.: parenting the kiwi way.
      • beatrix10 Re: Atrakcje za pol albo i calkiem darmo 29.10.06, 17:01
        Jesli ktos zatrzyma sie na dzien lub dwa w Hawkes bay.To proponuje zajechac do
        Havelock North i jednej z najwiekszych miodziarni ( albo najwiekszej ) na
        poludniowej polkuli.Nazywa sie ona Arataki Honey House ,mozna tam probowac
        rozne rodzaje miodow ( okolo 30 ) i przy okazji obejzec jak sie go produkuje w
        takim mini muzeum.(oczywiscie wszystko za darmo)Ale watpie zebyscie odjechali z
        pustymi rekami wink
      • iza42 Re: Atrakcje za pol albo i calkiem darmo 30.10.06, 18:50
        kowalsia napisała:

        > udalo mi sie przez kilka tygodni
        > uczestniczyc w darmowym, ciekawym kusie dla emigrantow pt.: parenting the kiwi
        > way.
        I czy zauwazylas jakies istotne roznice w podejsciu wychowawczym Kiwi w
        porownaniu do Polakow?
        • kowalsia Re: Atrakcje za pol albo i calkiem darmo 30.10.06, 20:14
          Mimo nazwy, kurs byl po prostu o psychologii dziecka, o postepowaniu z dziecmi,
          o ksztaltowaniu charakteru dziecka. Prowadzila go Irankasmile.

          Z takich typowo kiwuskich problemow, poruszany byl problem wysokiego/najwyzszego
          (nie pamietam dokladnie jak to jest w skali swiata) wskaznika samobojstw w NZ.
          Prowadzaca uwazala, ze winny temu jest model wychowania bezstresowego, ktory
          spowodowal, ze ludzie tak wychowywani nie potrafia stawic czola przeciwnosciom
          losu. Natomiast zbyt rygorystyczne wychowanie powoduje ucieczki z domu,
          narkotyki, przestepczosc itp. - oczywiscie, to takie duze uproszczenie.
    • kowalsia dla tych z Auckland 10.11.06, 22:20
      11-12.11 jest Parnell Festival of Roses, czyli w sobote i w niedziele od ok. 9
      do ok. 18 jest wiele atrakcji w Ogrodzie rozanym, w bibliotece itd. Na Parnell
      RD jest rynek wzdluz ulicy i rozne inne fajne rzeczy.
      • poledownunder Re: dla tych z Auckland 12.11.06, 05:09
        Troche musztarda po obiedzie, ale w ten sam weekend w Christchurch byl
        Manderley Garden Festival. Na ten jeden weekend dom prywatny o tej nazwie kolo
        Little River jest otwarty dla publicznosci (nie calkiem za pol darmo, bo wstep
        kosztuje $10, ale warto). Wrzucilam do galerii kilka fotek jak kogos
        interesuja, ale ogolnie dopisuje to w tym watku, bo od wiosny do jesieni takie
        festyny odbywaja sie praktycznie co tydzien, jedne lepsze, drugie gorsze,
        tansze i drozsze, ale zawsze warto sie rozejrzec czy sie akurat jakis nie
        szykuje, bo to bardzo sympatyczny sposob na spedzenie weekendu, zwlaszcza jak
        sie ma dzieci.
    • kiwigirl Re: Atrakcje za pol albo i calkiem darmo 16.11.06, 13:02
      gdzięs w drodze do Hanmer Springs (zjazd taki nieoznakowny praktycznie po lewej
      stronie jadąć od strony Kaikoura) jest miejsce gdzie jest rzeka a w niej
      naturalne źródła. na brzeżku rzeki wukopane "grajdołki", obłozonekamykami tworzą
      naturalne gorące baseniki. tylko na komary trzeba się nieźle psiknąć.

      i jakoś tuż przed zjazdem z "głównej drogi" na West Coast do Hokitika jest
      jaskinia z glow worms. oczywiscie trzeba tam dotrzec po zmierzchu zeby coś zobaczyć.

      Moon craters - naturalne pole gorących źródeł, bez tandety dla turystów, bez
      biletów itp. z tego co pamiętam to było jakoś tak gdzies koło miasteczka Taupo.
      na "szczycie" jeziora jak jest miasteczko, mija się wodospady (przy okazji - tez
      darmowa atrakcja) i jadac dalej drogą gdzieś po lewej. kurcze dawno to było i
      tyle na raz że połowe "lokacji" zapomniałam albo mi się mylą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka