iza42
05.10.08, 05:46
Wlasnie wrocilam z kina, bylam na filmie pod tytulem The Hollow Men,
ktory stanowil dla mnie nowosc jako ze nie czytalam ksiazki o tym samym tutule
wydanej zdaje sie w 2006r. Film pokazuje kulisy kampanii wyborczej National
Party w 2005 roku, kladac byc moze niesprawiedliwie nacisk na negatywne
aspekty jej liderow i doradcow, ich polityczna chwiejnosc, nieuczciwe chwyty
demagogiczne. Mimo wyraznej stronniczosci filmu zadowolona jestem, ze go
obejrzalam. Przypomnial mi on czas sprzed trzech lat, kiedy to po raz pierwszy
uczestniczylam w wyborach w NZ, pamietam te atmosfere, skandal z Exclusive
Bretheren, klamstwa Brasha, ktory wydawal sie przeciez takim sympatycznym
facetem, jego wywiady w telewizji, a potem afere zwiazana z jego
skomplikowanym zyciem prywatnym. Mysle, ze zawiodl wielu ludzi i pewnie
dlatego w koncy musial odejsc z zycia publicznego. Zakonczenie filmu
sugeruje,ze John Key jest rodzajem osoby powielajacej idee tych, ktorzy tworza
poglady polityczne NP oraz ze jego tzw integrity stoi pod znakiem zapytania.
Jezeli nie widzieliscie tego filmu to polecam, jest warty obejrzenia.
Zdziwila mnie bardzo mala frekwencja, byl wyswietlany w malej sali Academy
Cinema, przyszlo go ogladac piec osob. Wydawac by sie moglo,ze partii
rzadzacej powinno zalezec aby ten film obejrzalo jak najwiecej ludzi. Coz,
moze ludzi nie interesuje to co dzialo sie za czasow poprzedniej kampanii
wyborczej. Moze nie interesuja ich nawet nadciagajace wybory ?