Dodaj do ulubionych

A to ciekawe

19.07.20, 07:45

Joanna i Jacek Kurscy wzięli ślub w Łagiewnikach. W kościele m.in. Jarosław Kaczyński. Wypraszano modlących się

krakow.wyborcza.pl/krakow/0,0.html----------------------------------------------------------
Nigdy się nie tłumacz przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą. - Mark Twain
Obserwuj wątek
        • marii51 Re: A to ciekawe 20.07.20, 20:42
          szykowlam wiadomości ,ale nie wysłąłam ...
          ~~~~~~~~ciekawe .. jak to jest ,że żonaty po slubie kościelnuym zostawia żonę, bo zdradza prowadzi życie bardzo rozwięzłe w tym prowadzenie samochodu w stanie nietrzeżwości ale
          mamusia śp wszystko załatwia--żadnych kar !!!
          ---
              • mobic Re: A to ciekawe 21.07.20, 07:45
                wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/7776607,jacek-kurski-slub-uniewaznienie-malzenstwa-ksiadz-isakowicz-zaleski-komentarz.html
                Nie spotkałem ani w swojej diecezji, ani w innych, choć interesuję się tymi sprawami żeby po 24 latach małżeństwa, kiedy jest troje dzieci na świecie, nagle ktoś dostał unieważnienie kościelnego ślubu - mówił w rozmowie z wRealu24.pl ksiądz Isakowicz-Zaleski.
                • mobic Re: A to ciekawe 21.07.20, 07:54
                  I jedno, i drugie brało już ślub kościelny, a z poprzednich związków mają w sumie pięcioro dzieci.
                  www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/jacek-kurski-znow-przysiegal-przed-bogiem-uniewaznienie-slub-koscielnego-coraz/n0rdgdg
                  • marii51 powrot do wczesniejszych rodzinnych 22.07.20, 12:54
                    Monika Kurska wydała oświadczenie po publikacji "GW". "Jestem przekonana o niewinności mojego syna"
                    mk
                    22.07.2020 12:25
                    "Znam swojego syna najlepiej i wiem, że nie był w stanie popełnić czynów, które zarzuca mu Magda, jej rodzice i obecnie także dziennikarze" - napisała w opublikowanym przez Wp.pl oświadczeniu Monika Kurska, matka 29-letniego Antoniego Kurskiego. "Gazeta Wyborcza" opublikowała we wtorek tekst z relacją 20-letniej Magdy Nowakowskiej, która twierdzi, że w przeszłości była gwałcona w leśniczówce przez syna byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego.

                    ps molestowanie .. 6letniej--
                    • marii51 odzeni bracia KURSCY 22.07.20, 13:06
                      Starszy kieruje liberalną gazetą po stronie opozycji, młodszy telewizją konserwatywnej władzy. Jarosław i Jacek Kurscy razem stanowią symbol podziału polskiego społeczeństwa. Jaka jest historia ich trudnych relacji? Co i kiedy podzieliło braci?
                      Kurskich od najmłodszych lat różnił temperament. Choć obaj byli antykomunistami, mieli różne poglądy na zmiany w kraju
                      W okresie przełomu zmieniała się ich ocena Lecha Wałęsy. Od oceny lidera "Solidarności" drogi Kurskich zaczęły się rozchodzić
                      Konflikt braci sprowadza się do oceny dorobku III RP. "Gazeta Wyborcza" i TVP pod ich kierunkiem wcielają się w rolę głównego obrońcy i oskarżyciela pookrągłostołowej PolskiTekst linku
                  • marii51 Re: A to ciekawe 23.07.20, 07:10
                    Ksiądz Isakowicz-Zaleski o ślubie Jacka Kurskiego: Zgorszenie. "Problem na własne życzenie"
                    past
                    21.07.2020 22:04
                    "Sojusz tronu z ołtarzem", "zgorszenie" i niemal celowe wywoływanie kontrowersji - tak ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski mówi o ślubie byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego w Łagiewnikach. Jego zdaniem władze kościelne powinny odpowiedzieć na pytania, kto i dlaczego zezwolił na taki ślub w szczególnym dla wiernych miejscu.Natomiast moim zdaniem zasadniczy jest błąd władz kościelnych w Krakowie, które przecież doskonale musiały zdawać sobie sprawę, że taki ślub wywoła ogromne kontrowersje - powiedział i dodał, że "nie dziwi się" ludziom, którzy są "zszokowani" sytuacją. - Zwłaszcza że sanktuarium Jezu, ufam Tobie w Łagiewnikach to sanktuarium szalenie ważne dla wielu katolików - stwierdził. Ocenił, że para mogła pobrać się w mniejszym kościele, choćby w rodzinnej miejscowości.

                    "Na własne życzenie zrobiono sobie problem"
                    Duchowny ocenił, że ślub byłego prezesa telewizji, z udziałem polityków i późniejszym przejazdem na Wawel z Jarosławem Kaczyńskim wyglądał tak, "jakby ktoś wyreżyserował, żeby to było najgłośniejsze, najhuczniejsze i najbardziej kontrowersyjne wydarzenie".

                    Jego zdaniem kustosz sanktuarium i kuria powinny wyjaśnić, kto i z jakich powodów wydał zgodę na taką uroczystość. Skomentował, że wszystkie okoliczności składają się na "zgorszenie". Dodał, że "większość zwykłych śmiertelników" nie miałaby możliwości wzięcia ślubu w sanktuarium i "trzeba wyjaśnić", dlaczego Jacek Kurski taką możliwość miał. Zarzucił "sojusz tronu z ołtarzem" i wspomniał o przywilejach dla osoby związanej z PiS.

                    - Na własne życzenie zrobiono sobie problem. Bo to nie jest atak z zewnątrz, to nie jest sytuacja, że ktoś specjalnie zaatakował Kościół, jest spisek. Nie, to zrobił sobie Kościół krakowski sam na własne życzenie - powiedział o decyzji władz kościelnych. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26148582,ksiadz-isakowicz-zaleski-o-slubie-jacka-kurskiego-zgorszenie.html
            • pia.ed A to ciekawe... nieważność małżeństwa 11.09.20, 20:54
              mobic napisał:

              > Pia.ed chyba zaspała bo ją takie kościelne wiadomości ciekawią
              > Ja jestem tym wydarzeniem zgorszony.



              Mobic, w Polsce dzieja sie najwieksze cuda na swiecie, wiec mnie juz nic nie dziwi big_grin ale sprawa byla ciekawa i poszukalam wyjasnienia... Nie wiedzialam, ze TU pisaliscie, bo to nie wynika z tytulu wątku.

              forum.gazeta.pl/forum/w,86794,170259115,170259115,Kazde_malzenstwo_moze_byc_uniewaznione.html


              Borecki tłumaczył, że aby stwierdzić nieważność małżeństwa "nie bierze się pod uwagę tego, co było po akcie ślubu, po ceremonii religijnej. Długość stażu małżeńskiego też nie jest rozstrzygająca, ani to, czy w związku narodziły się dzieci".

              Liczą się wyłącznie okoliczności panujące w momencie zawarcia związku małżeńskiego. - I jeżeli zaistnieją tak zwane przeszkody małżeńskie, sąd kościelny stwierdza, że małżeństwo nie istnieje od samego początku, czyli w ogóle nie zostało zawarte - precyzował prawnik.



              PS. Zjawisko nie jest nowe, bo przeciez juz Tadeusz Boy-Żeleński opisal to w felietonie,
              zamieszczonym potem w ksiazce "Dziewice konsystorskie"... ponad 90 lat temu.

              wolnelektury.pl/katalog/lektura/boy-dziewice-konsystorskie/
                • pia.ed Zaczelo sie niewinnie, a skonczylo... ... 19.09.20, 11:43
                  weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,24873100,kiedy-sie-wybudzila-cierpienie-ustalo-ale-dotarlo-do-mnie.html

                   
                  Zaczęło się od bólu w nodze i biodrze. Specjalista z poradni ortopedycznej zdiagnozował zwężenie szpary stawowej sygnalizującej zmiany zwyrodnieniowe. - Pani Joanno, PESEL-u nie da się oszukać, w tym wieku stawy nie działają już sprawnie - uspokoił ją i zapisał zastrzyki.
                  Po kilku miesiącach wizyt boleści w nodze zamiast mijać, narastały, a Joanna sięgnęła po laskę. - I bardzo dobrze, odciąży pani biodro - oznajmił ortopeda po półtora roku leczenia.

                  - Nie poszłam do innego doktora, nie robiłam badań, bo sądziłam, że jestem w rękach specjalisty.
                  Ale gdy już o własnych siłach nie mogła wstać z łóżka, mąż umówił prywatną wizytę u innego lekarza. 
                   
                  - Czy w rodzinie jest historia miażdżycy? - spytał na wstępie neurochirurg.  
                  - Tak, ojciec chorował - przyznała zdziwiona Joanna, której do głowy nie przyszło, że jej choroba ma źródło w genach. Nie była otyła, nie cierpiała na nadciśnienie ani cukrzycę. - - Na poradnię nie ma już czasu - ostrzegł lekarz i przekazał kontakt do chirurga naczyniowego. 

                  Poszła prywatnie, bo na bezpłatną wizytę czekałaby pół roku. Tymczasem ból stawał się nie do zniesienia. - Od rana do wieczora leżałam - opowiada Joanna. Na ciele zaczęły tworzyć się odleżyny, lekkie zadrapania, otarcia nie chciały się goić. - Czułam, że od pasa jestem nieswoja, jak nie ja. Nogi od kolan w dół lodowate, widocznie nie było już w nich krążenia - podejrzewa.

                  Chirurg naczyniowy skierował ją do szpitala. A tam po dwóch latach nieskutecznego leczenia wreszcie trafna diagnoza: niedrożna aorta brzuszna, obydwie tętnice biodrowe zablokowane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka