Dodaj do ulubionych

O brązowej zawartości drogi.

12.02.10, 06:22

Przy wzroście 168 cm.....zmysł węchu odpada.
Zmysł wzroku przy świetle żarówki nie dopisuje szczególnie.

Pozostał zmysł dotyku.....kurna.
Obserwuj wątek
    • tygrysgreen Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 09:32
      badałaś brązy na drodze dotykiem?
      • ziolo.zielone Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 09:48
        Należałoby by zaopatrzyć się w kijek do badania.
        • kolorowa_skarpetka Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 15:35
          unikać miętkiego?
    • gucia.2 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 16:46
      tropem_misia1 napisała:

      >
      > Przy wzroście 168 cm.....zmysł węchu odpada.
      > Zmysł wzroku przy świetle żarówki nie dopisuje szczególnie.
      >
      > Pozostał zmysł dotyku.....kurna.
      nie kumam - dotyk czego? ręki? nieobutej nogi?
      • tropem_misia1 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 17:17

        noga,stopa znaczy się ,a ściślej paluch
        nie chciało mi się schylać to mam
        • gucia.2 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 17:57
          to tylko doświadczenie życiowe które wzbogaca..
          • tropem_misia1 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 18:46


            ale i tak radujem se,bo Majka zdrowieje

            to jeden z objawów ,że wraca do normy
            • gucia.2 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 18:50
              tak myślisz?
              • tropem_misia1 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 18:54

                tak myślę,jest bardzo chora..trzustka
                • gucia.2 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 18:59
                  o rany... nie wiedziałam
                  • gucia.2 Re: O brązowej zawartości drogi. 12.02.10, 19:08
                    wybacz nietakt, naprawdę nie wiedziałam
                    • tropem_misia1 sie nie przejmuj 12.02.10, 19:38

                      skąd mogłaś wiedzieć,musiałabyś przelecieć wszystkie wątki , a to przeca niemożliwe big_grin, tu jeszcze zdrowa i objada się ,teraz na drakońskiej diecie,zero szyneczek
                      • gucia.2 Re: sie nie przejmuj 12.02.10, 19:47
                        ważne że się dobrze czuje, a szyneczki wyeliminuj, chyba że własnej roboty (a
                        jeśli tak -podaję na priv adres do siebie!)
                        • tropem_misia1 Re: sie nie przejmuj 12.02.10, 19:49
                          Nie może szyneczek..żadnych
                          tylko K3 - to pokarm dla kotów z chora trzustką i wątrobą ,suchy zresztą


                          ale dzięki,big_grin
                          • gucia.2 Re: sie nie przejmuj 12.02.10, 19:58
                            dlatego proszę Cię o przesłanie niezjedzonych szyneczek na mój adres! z
                            przyjemnością skonsumuję. A K3? nie znam
                            • tropem_misia1 Re: sie nie przejmuj 12.02.10, 20:03
                              TU JEST OPISANE,KLIKNIJ NA TO smile
                              • tropem_misia1 Re: sie nie przejmuj 12.02.10, 20:04
                                A SZYNECZKI POSZŁY Z DOMKU WONsmile))
                                • gucia.2 Re: sie nie przejmuj 12.02.10, 20:25
                                  przeczytałam, dzięki, ale źle się czuję ze nieświadomie mogłam sprawić Ci
                                  przykrość, tym bardziej że jestem mocno wyczulona na choroby i cierpienia
                                  zwierzaczków.
                                  OLAĆ SZYNECZKI
                                  • tropem_misia1 Ileż ja 12.02.10, 20:29

                                    błędów popełniłam przez niewiedzę.
                                    Sie nie martw mówię!


                                    Mój chyba najgorszy błąd to: wróciłam z urlopu i po jakimś czasie zapukałam do
                                    sąsiadki bo czegoś potrzebowałam od jej męża.
                                    Jak wisiała klepsydra nie było mnie w domku.
                                    Nie wiedziałam ,że nie zyje.
                                    Myślałam ,że się skręcę na wycieraczce ze wstydu,zażenowania i rozpaczy.
                                    • gucia.2 Re: Ileż ja 12.02.10, 20:45
                                      rozumiem Cie, ale też ciągle pamiętam swoja największą gafę -ojciec znajomego
                                      był dosyć ostrym i nadużywającym człowiekiem , ale w sumie był dobry... po ok
                                      roku niewidzenia się ze znajomym spotkaliśmy się i pytam co u nich, a on na to
                                      ze ojca nie ma , a ja ( znajomy zwierzał mi się z problemów rodzinnych)
                                      powiedziałam -" to pewnie ulżyło Ci", nie wiedząc że jego ojciec zmarł, a nie
                                      wyprowadził się...
                                      • tropem_misia1 Re: Ileż ja 12.02.10, 21:06
                                        sama widzisz
                                        sie nie przejmować i do przodu alleluja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka