26.06.13, 12:07
Witam,
Mam pytanie. 2 Lata temu mój dziadek kupił mieszkanie a następnie przepisał je na mnie darowizną. W akcie notarialnym zapisano że dziadek z babcia będą mieszkali w tym mieszkaniu dożywotnio oraz że mieszkanie to nie podlega dziedziczeniu co miało być rozumiane jako że nikt go po mnie nie odziedziczy. Dziadek bowiem ma troje dzieci.Prawnych spadkobierców. I mam dwa pytania:
1.) Czy po śmierci dziadka i babci dzieci dziadków mogą dochodzić ode mnie praw do tego mieszkania, zachowku czy czegokolwiek??
2.) Czy darowiznę można cofnąć??i w jakim przypadku??
Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: darowizna 26.06.13, 13:30
      rokitka81 napisała:

      > Witam,
      > Mam pytanie. 2 Lata temu mój dziadek kupił mieszkanie a następnie przepisał je
      > na mnie darowizną. W akcie notarialnym zapisano że dziadek z babcia będą mieszk
      > ali w tym mieszkaniu dożywotnio oraz że mieszkanie to nie podlega dziedziczeniu
      > co miało być rozumiane jako że nikt go po mnie nie odziedziczy. Dziadek bowiem
      > ma troje dzieci.Prawnych spadkobierców. I mam dwa pytania:
      > 1.) Czy po śmierci dziadka i babci dzieci dziadków mogą dochodzić ode mnie praw
      > do tego mieszkania, zachowku czy czegokolwiek??

      Nie mogą dochodzić praw do mieszkania, natomiast mogą dochodzić praw do zachowku. Zachowek jest świadczeniem pieniężnym, a więc nie związanym z mieszkaniem a tylko z jego wartością.

      > 2.) Czy darowiznę można cofnąć??i w jakim przypadku??

      Można cofnąć, i to zarówno darczyńca przed śmiercią, jak i spadkobiercy po jego śmierci darczyńcy, o ile w dniu śmierci posiadał pełnie praw osobowych (pełną zdolność do czynności prawnych).
      Warunki cofnięcia darowizny masz szczegółowo opisane w dziesiątkach artykułów:
      www.google.pl/search?q=cofniecie+darowizny&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox
      Generalnie rzecz biorąc to z powodu jawnej niewdzięczności. Mogę Ci powiedzieć, że tzw "uwalenie" darowizny w sądzie, po śmierci darczyńcy, jest zjawiskiem bardzo rzadkim. Przeżyłem 60 lat i nie spotkałem się ze skutecznym cofnięciem darowizny rzez spadkobierców.
      • rokitka81 Re: darowizna 26.06.13, 13:55
        Dziękuję za odpowiedź.W takim razie mam jeszcze jedno pytanie. (Przepraszam jeśli wyda się ono głupie.)
        1) Czyli jeśli coś się przekazuje darowizna to rozumiem to nie przechodzi na własność obdarowanego do końca? Bo skoro mieszkanie mam aktem przepisane na siebie czyli dziadek nie ma już tego mieszkania t. z nie jest jego właścicielem prawnie a dzieci i tak mogą dochodzić zachowku?
        2) W jaki sposób można przekazać spadek aby nikt nie miał żadnych roszczeń w stosunku do obdarowanego?
        • piotr_57 Re: darowizna 26.06.13, 16:31
          rokitka81 napisała:

          > Dziękuję za odpowiedź.W takim razie mam jeszcze jedno pytanie. (Przepraszam jeś
          > li wyda się ono głupie.)

          Pytanie nigdy nie jest głupie (o ile nie zawiera tezy!) :)

          > 1) Czyli jeśli coś się przekazuje darowizna to rozumiem to nie przechodzi na wł
          > asność obdarowanego do końca?

          Źle rozumiesz :) To przechodzi na własność obdarowanego i to do końca :)
          Jednak jednocześnie rodzi się roszczenie o zachowek, po stronie uprawnionych do spadkobrania z ustawy.

          Bo skoro mieszkanie mam aktem przepisane na siebi
          > e czyli dziadek nie ma już tego mieszkania t. z nie jest jego właścicielem praw
          > nie a dzieci i tak mogą dochodzić zachowku?

          Toteż dzieci mogą dochodzić zachowku nie od dziadka, bo jak słusznie zauważasz on już nic nie posiada, tylko od Ciebie, jako obdarowanej.

          > 2) W jaki sposób można przekazać spadek aby nikt nie miał żadnych roszczeń w st
          > osunku do obdarowanego?

          To jest pytanie za "parę złotych". Dla zasady nie odpowiadam na pytania jak "ominąć' prawo, ale dzisiaj mam wyjątkowo dobry humor, więc możemy pogdybać.
          Najprościej by było gdyby dziadek sprzedał Ci ten dom za jakąś śmieszną sumę! Co prawda Urząd Skarbowy "przyczepi się do zaniżonej wartości sprzedaży i obciąży Cię podatkiem od czynności prawnych zgodnie z własną taryfikacją, ale to tylko 2% wartości- a zachowek to może być nawet 70%!! Wysokość transakcji trzeba maksymalnie obniżyć aby US nie pytał skąd wzięłaś pieniądze na kupno. Jeżeli dysponujesz udokumentowanym źródłem kasy to nie musisz zaniżać ceny kupna.
          Należy jednak pamiętać, że uprawnieni do spadkobrania z ustawy, mogą dowodzić przed sądem, że transakcja była pozorna, nakierowana tylko i wyłącznie na pozbawienie ich prawa do zachowku. To może im się udać!!
          Bezpieczniej by było wziąć kredyt, kupić od dziadka dom za "przyzwoitą cenę" a pod stołem odebrać pieniążki. Wtedy nikt się nie będzie mógł do tego przyczepić, pozostaje tylko pewna trudność z "wypraniem" zachowanej kasy z kredytu. Ale to już zupełnie inna bajka.

          Można też dokonać przekazania domu "za opiekę". To droższy wariant, bo US naliczy podatek dochodowy od wartości domu (19%), ale to też mniej niż ewentualny zachowek.
          Można też wydziedziczyć w testamencie potencjalnych uprawnionych do zachowku, ale to najmniej pewny "interes". Wygooglaj sobie warunki wydziedziczenia www.google.pl/search?q=warunki+wydziedziczenia&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox a zobaczysz, że to nie jest takie proste! Jeżeli dziadek wydziedziczy wszystkie dzieci i żonę to oni to bez najmniejszego trudu po jego śmierci "obalą".
          Jest jeszcze jeden sposób, ale ryzykowny i raczej dla niezbyt starych ludzi. Darowizna staje się "niebyła" po 10 latach, ale po pierwsze dziadek musiałby te 10 lat przeżyć, a po drugie ulegają zapomnieniu tylko darowizny dla osób obcych. Darowizny dla zstępnych (np dla wnuczki) nigdy nie ulegają "zatarciu". Gdyby więc dziadek dokonał darowizny np dla Twojego męża, (osoba dla dziadka obca!) a następnie żyłby jeszcze 10 lat, to Twój mąż byłby wolny od roszczeń o zachowek. Inna spraw, że jako osoba obca musiałby zapłacić podatek dochodowy od darowizny (około 18%), ale to również mniej niż zachowek.

          Nie ma łatwego i pewnego sposobu "pozbycia" się roszczeń spadkobierców ustawowych.
          Za to jest pewien haczyk, który niejednego już sporo kosztował. Otóż podstawą do naliczenia zachowku, jest wartość darowizny w dniu otwarcia testamentu (z grubsza oznacza to dzień śmierci spadkodawcy!). I teraz wyobraź sobie sytuację taką : Dostajesz darowizną od dziadka dom w 1998 r. Od razu go sprzedajesz za (np 100tyś. zł.) Mija 15 lat, dziadek umiera, następuje wycena domu do zachowku. Ale w międzyczasie miasto podciągnęło gaz, wodę , kanalizacje, zrobiło ulicę, a niedaleko powstało centrum handlowe. Rzeczoznawca wycenia dom (na dzień śmierci dziadka!) na 1 milion zł!! To może (chociaż nie musi!) oznaczać konieczność wypłacenia zachowku w wysokości kilkukrotnie wyższej niż przychód ze sprzedaży darowizny!!
          Dlatego w sprawie spadków, darowizn etc trzeba zachowywać najdalej idącą ostrożność, a najlepiej zasięgnąć porady prawnej, uwzględniającej wszystkie ewentualne możliwości następstw przyjęcia darowizny.
          Mam nadzieję, że taka odpowiedź Cię zadowoli. Jest w niej kilka uproszczeń, co do litery prawa, ale generalnie możesz ją potraktować jako pewien rodzaj porady.
          • rokitka81 Re: darowizna 26.06.13, 18:01
            Bardzo Panu dziękuję za taka wyczerpującą odpowiedź. Rozjaśniło mi to bardzo widok na ta sprawę. Otóż myślałam wraz z dziadkiem iż tę sprawę załatwiliśmy tak jak najlepiej można a jednak niezupełnie.Nie jest to takie proste.

            Jeszcze raz bardzo dziekuję i pozdrawiam
          • rokitka81 Re: darowizna 14.10.13, 12:39
            Witam,
            Chciałabym powrócić jeszcze raz do tematu (sytuacja spadkowa opisana wyżej) i zapytać o jeszcze jedna nurtującą mnie sprawę w tematyce zadanego już przeze mnie pytania:
            - "W jaki sposób można przekazać spadek aby nikt nie miał żadnych roszczeń w stosunku do obdarowanego?"
            Spadek czyli mieszkanie zostało przekazane darowizna dla wnuczki. Jest już po fakcie czyli żadne inne propozycje nie wchodzą w grę. Dziadkowie żyją. Czy w związku z tym można jeszcze ulepszyć proces owego przekazania i np. wydziedziczyć wszystkich spadkobierców? Czy jest zasadne aby dziadek z babcia napisali testament ,w którym wydziedziczą spadkobierców podając powody wydziedziczenia? Czy wystarczy to zrobić własnoręcznie czy można jakoś nadać ważności temu wydziedziczeniu poprzez sąd? I co najważniejsze czy to będzie pomocne i zasadne w wypadku dochodzenia zachowku przez spadkobierców dziadka i babci? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi
            • piotr_57 Re: darowizna 14.10.13, 13:29
              rokitka81 napisała:
              > - "W jaki sposób można przekazać spadek aby nikt nie miał żadnych roszczeń w st
              > osunku do obdarowanego?"

              Tylko SKUTECZNIE wydziedziczając spadkobierców ustawowych.

              > Spadek czyli mieszkanie zostało przekazane darowizna dla wnuczki. Jest już po f
              > akcie czyli żadne inne propozycje nie wchodzą w grę.

              O, to nie do końca tak jest.

              Dziadkowie żyją.

              Skoro żyją, to znaczy, ze jeszcze można robić różne "cuda". Tyle tylko, że im więcej tych cudów natworzysz, tym łatwiej będzie je, po śmierci dziadków (w sądzie) "obalić".

              Czy w zw
              > iązku z tym można jeszcze ulepszyć proces owego przekazania i np. wydziedziczyć
              > wszystkich spadkobierców?

              Pytanie nie powinno brzmieć "czy można wydziedziczyć", bo to określa ustawa. Oczywiście, że można wydziedziczyć. Pytanie powinno brzmieć "czy można SKUTECZNIE" WYDZIEDZICZYĆ I EWENTUALNIE JAK TO UCZYNIĆ?
              Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie musisz zapoznać się z teorią wydziedziczenia, choćby zaglądając do ciotki wiki pl.wikipedia.org/wiki/Wydziedziczenie
              Czyli tylko w testamencie i tylko z tych trzech, podanych powodów. O tym czy wydziedziczenie było zasadne czy nie, zdecyduje sąd po śmierci dziadków w czasie postępowania spadkowego. Mogę Ci powiedzieć, z osobistego doświadczenia, że sprawy o wydziedziczenie są niesłychanie trudne, a sądy bardzo niechętnie podtrzymują wydziedziczenie.


              Czy jest zasadne aby dziadek z babcia napisali testa
              > ment ,w którym wydziedziczą spadkobierców podając powody wydziedziczenia?

              Jak najbardziej tak!!

              Czy w
              > ystarczy to zrobić własnoręcznie czy można jakoś nadać ważności temu wydziedzic
              > zeniu poprzez sąd?

              Sąd nie ma tu nic do tego. Testament może być spisany WŁASNORĘCZNIE!! To znaczy dziadek musi spisać swój, a babcia swój, odrębnie i osobiście! To nie może mieć formy, że Ty napiszesz czy wydrukujesz a babcia czy dziadek tylko podpiszą. Muszą cały testament napisać własnoręcznie, oznaczyć datę spisania i podpisać!! Jeżeli masz jakiekolwiek z tym problemy, udaj się do notariusza! To notariusz jest właściwym "organem" do spisania woli testatorów. testament spisany przez notariusza nie podlega podważeniu od strony formalnej, co może się stać przy testamencie odręcznym. Oczywiście i taki testament można "obalić", ale nie z powodów formalnych.

              I co najważniejsze czy to będzie pomocne i zasadne w wypadku
              > dochodzenia zachowku przez spadkobierców dziadka i babci?

              Oczywiście, że będzie pomocne. Ale jednocześnie niczego Ci nie zagwarantuje!! Tak jak powyżej Ci wskazałem są tylko trzy powody uzasadniające wydziedziczenie. Czy uda Ci się przekonać sąd, że chociaż jeden z nich zaistniał ? - tego nie wie nikt!!- Tego dowiesz się dopiero z wyroku wydanego przez "sąd spadku" po śmierci dziadków.

              Z góry dziękuję za w
              > szelkie odpowiedzi

              A nie ma za co, dobra kobieto:)
              Zabieram te podziękowania "dla siebie", bo jakoś nie widzę tu innych chętnych, do udzielania odpowiedzi.
              • rokitka81 Re: darowizna 14.10.13, 15:11
                Dziękuję jeszcze raz za odpowiedź i podpytam jeszcze licząc na dalszą chęć udzielania mi wskazówek:-). Rozumiem że 3 powody ustawowe do skutecznego wydziedziczenia są na tyle poważne iż o ile faktycznie nie miały miejsca (a w naszej sytuacji byłoby to mocno naciągane)ciężko mi będzie udowodnić je przed sądem w chwili postępowania sądowego. Jak rozumiem napisanie testamentu przez dziadków nie zaszkodzi ale i nie pomoże w tej sytuacji.
                Mam jeszcze pytanie czysto abstrakcyjne ale może zechce Pan odpowiedzieć na nie. Co by pan zrobił w mojej sytuacji?? Mieszkanie jest przekazane darowizna, nie ma przesłanek do wydziedziczenia, jest jedna osoba spośród spadkobierców która z pewnością zażąda zachowku. Dziadkowie żyją i są chętni zrobić cokolwiek się da aby to mieszkanie po ich śmierci mogło należeć do mnie i żebym nie musiała dodatkowo nikomu za nie płacić.
                I jeszcze jedno pytanie. Czy ja w obecnej sytuacji mogę komuś przekazać to mieszkanie ?Oddać przepisać? Mam siostrę rodzoną niepełnosprawną nieubezwłasnowolnioną, pełnoletnia. Czy może byłoby to jakieś wyjście jej przekazać to mieszkanie? Być może istnieje cos takiego ze osoby niepełnosprawne mogą na innych warunkach nabywać darowizny i może nie musza płacić zachowku albo mogą być zwolnione z niego?
                • piotr_57 Re: darowizna 14.10.13, 16:08
                  ... w naszej syt
                  > uacji byłoby to mocno naciągane)ciężko mi będzie udowodnić je przed sądem w chw
                  > ili postępowania sądowego. Jak rozumiem napisanie testamentu przez dziadków nie
                  > zaszkodzi ale i nie pomoże w tej sytuacji.

                  To nie warto zawracać głowy notariuszowi i wyrzucać pieniędzy w błoto.

                  > Mam jeszcze pytanie czysto abstrakcyjne ale może zechce Pan odpowiedzieć na ni
                  > e. Co by pan zrobił w mojej sytuacji?? Mieszkanie jest przekazane darowizna, ni
                  > e ma przesłanek do wydziedziczenia, jest jedna osoba spośród spadkobierców któr
                  > a z pewnością zażąda zachowku.

                  W tej sytuacji, jeśli zażąda to i otrzyma. Dziadkowie żyją i są chętni zrobić cokolwiek się
                  > da aby to mieszkanie po ich śmierci mogło należeć do mnie i żebym nie musiała
                  > dodatkowo nikomu za nie płacić.

                  Jedyne czego możesz próbować, to namówić dziadków żeby zażądali zwrotu darowizny. Powodów można wymyślić milion! (ale trzeba dobrze przemyśleć to co się napisze!!! Najlepiej żeby zrobił to prawnik!!) Zwracasz im mieszkanie, to kosztuje Cię ino tyle co weźmie notariusz.

                  > I jeszcze jedno pytanie. Czy ja w obecnej sytuacji mogę komuś przekazać to mies
                  > zkanie ?Oddać przepisać? Mam siostrę rodzoną niepełnosprawną nieubezwłasnowolni
                  > oną, pełnoletnia. Czy może byłoby to jakieś wyjście jej przekazać to mieszkanie
                  > ? Być może istnieje cos takiego ze osoby niepełnosprawne mogą na innych warunka
                  > ch nabywać darowizny i może nie musza płacić zachowku albo mogą być zwolnione z
                  > niego?

                  Nie, nie! To nic nie da! Zachowek pozostanie przy Tobie jeśli sprzedasz jej mieszkanie, a przy siostrze jeśli jej podarujesz, tak się nie da tego załatwić!! Natomiast jeśli zwrócisz dziadkom mieszkanie, a oni je sprzedadzą Twojej siostrze, aaaa, to wtedy jest szansa na uniknięcie zachowku. Jeśli zwrócisz dziadkom mieszkanie i oni sprzedadzą je Tobie, to ten komu należy się zachowek wykaże w sądzie, że dokonałaś tylko transakcji pozornej, żeby jego pozbawić zachowku. Transakcję pozorną sąd uzna za nieważną i obciąży Cię zachowkiem. Jeśli jednak napiszesz mądrze, a dziadkowie sprzedadzą mieszkanie siostrze, to się może udać. Co prawda musisz drugi raz zapłacić notariuszowi, oraz PCP (2%), ale w ogólnym rozrachunku to może się bardzo opłacić. Problem może być tylko z tym, czy siostra posiada UDOKUMENTOWANE środki na zakup mieszkania? Jeśli nie, to trzeba jej te środki PRAWNIE "przekazać" (wykreować). Ale to wszystko da się zrobić.
                  Nie widzę lepszego sposobu.
                  • rokitka81 Re: darowizna 14.10.13, 17:44
                    Rozumiem. Bardzo dziękuję raz jeszcze za poświęcony mi czas i poradę.Pozdrawiam.
                    • piotr_57 Re: darowizna 14.10.13, 21:24
                      rokitka81 napisała:

                      > Rozumiem. Bardzo dziękuję raz jeszcze za poświęcony mi czas i poradę.Pozdrawiam
                      > .
                      Dobra, nie ma nic za darmo. Zmów za mnie paciorek, (o ile potrafisz :D)
                      Nie będzie mnie kilka dni, idę do szpitala na operację.
                      • rokitka81 Re: darowizna 15.10.13, 09:10
                        Nie ma sprawy. Zmówię i potrafię:-)Powodzenia. Mam nadzieję ze to nic bardzo groźnego. Daj Pan znać jak Pan dojdziesz do siebie :-) <<będę mogła znowu zanudzać swymi spadkowymi dylematami:-)))pozdrawiam
                        • piotr_57 Re: darowizna 18.10.13, 13:38
                          rokitka81 napisała:

                          > Nie ma sprawy. Zmówię i potrafię:-)Powodzenia.

                          Dzięki, wszystko odbyło się bez problemów.

                          Mam nadzieję ze to nic bardzo gr
                          > oźnego.

                          6-ta z rzędu operacja na oczy, ale jestem pod najlepsza, możliwą opieką i jakoś się nie daję.

                          Daj Pan znać jak Pan dojdziesz do siebie :-)

                          Możesz sobie tego pana darować. Jestem piotr_57, prywatnie Piotr M.

                          <<będę mogła znow
                          > u zanudzać swymi spadkowymi dylematami:-)))pozdrawiam

                          To daj jakiś adres na siebie, wyślę Ci swój i wtedy będziemy rozmawiali, bez angażowania pozostałych.
                          • rokitka81 Re: darowizna 18.10.13, 14:24
                            W takim razie miło mi Cię Piotrze poznać mój mail :monia.monia@wp.pl.Z mądrym to i miło porozmawiać:-).Trochę żeś mi namieszał w głowie tymi wyjaśnieniami spadkowymi. A ja w swojej naiwności i niewiedzy byłam przekonana, że darowizna to najlepszy sposób na przekazanie mieszkania. No cóż:-)Przemyślę ten temat przez pryzmat tego co już wiem i jeśli mogę to jeszcze zadam kilka pytań. A tym czasem cieszę się że operacja przebiegła pomyślnie:-) i życzę miłego dnia.
                            • kinglo Re: darowizna 08.11.13, 12:37
                              Śledzę wątek od początku i pozwolę sobie zadać pewne pytanie... co w przypadku, kiedy sąd odbiera darowiznę za "jawną niewdzięczność"? do kogo wraca darowizna? kto pokrywa koszty rozprawy sądowej? załóżmy że dostaję od brata mieszkanie w formie darowizny, w którym dożywotnio maja prawo mieszkać nasi rodzice i ja muszę się nimi opiekować. po latach chcę się przeprowadzić za granicę, a tym samym chce się pozbyć mieszkania i obowiązku opieki nad rodzicami. jak można rozwiązać tę sytuację? z góry dziękuje za odpowiedź.
                              • piotr_57 Re: darowizna 10.11.13, 11:01
                                Darmowe porady prawne przeznaczone są dla ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Z Twojego postu nic takiego nie wynika!.
                                Po prostu udaj się do prawnika, wnieś odpowiednia opłatę i wówczas otrzymasz poradę.
      • festo76 Re: darowizna 07.11.14, 20:23
        Dobry wieczór
        Jestem tu nowa i poruszamy się trochę jak dziecko we mgle:) Zmarła moja mama i pozostawiła czworo spadkobierców. Ja i brat byliśmy zdania, że wykupione przez mamę mieszkanie powinien otrzymać drugi brat który z oddaniem się nią opiekował. Chcieliśmy się zrzec swojej części. Niestety okazało się że siostra już "położyła łapę"na mieszkaniu i dopilnowała by mama zapisała je jej córce choć sama ma mieszkanie po tacie a myśmy się zrzekli
        do niego praw. Trzymała to w tajemnicy przez 9,5roku! Nie widziałam testamentu a jest. Powiedziała bratu żeby był spokojny bo jest zapis że może do śmierci mieszkać. Jak to sprawdzić? Z góry dziękuję:)
        • piotr_57 Re: darowizna 08.11.14, 07:32
          Ze względów administracyjnych na tym forum nie udzielam żadnych odpowiedzi. Gdybyś chciała porozmawiać na ten temat, przenieś post na forum do którego link jest w sygnaturce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka