tropem_misia1 Re: Kotełki 24.08.15, 16:46 Są prześliczne. A ja dziś dostąpiłam zaszczytu....czarny, dziki kot mi zaufał na tyle ,że ściamkał mi wędlinkę z kanapki. Chadzał codziennie koło naszego drzwiobalkonu( patrz wyjście ewakuacyjne)by przemknąć do ogródka blokowego - bo tam ktoś zrzucał mu kęski. Postanowiłam się dołożyć. Z trwogą , bo przeca " jesteśmy odpowiedzialni za tych ,których udało się nam oswoić" ale póki jestem...póki mię z roboty nie wywalą) Odpowiedz Link
rudka-a Re: Kotełki 24.08.15, 17:24 Urocze są ) jak przez kalkę - jednakowe Dokarmiałam pracowego kotecka chyba ze 2 lata, długo trwało zanim raz!...jeden jedyny dał się delikatnie pociuchrać, dzikus, nieufny.. ale na kici kici pojawiał się...dołączyły koleżanki z wałówką i kotek miał się super. Pewnego dnia zniknął, nie było go ze dwa miesiące i znów sie pojawił...pokręcił się trochę i więcej go nie widziałam... Odpowiedz Link
leziox Re: Kotełki 24.08.15, 19:25 Może znalazł pracę w której zaczęli go karmić jeszcze lepiej? Odpowiedz Link
rudka-a Re: Kotełki 24.08.15, 20:00 Możliwe ale obawiam się, że skończył żywota na ruchliwej ulicy... Odpowiedz Link