tropem_misia1
03.02.17, 10:42
się niebo rozśliniło.
Kapie mu..........
Rzygają rynny cieczą po śniegu.
Oczywista z rana niespodzianka.
Wyszłam bardzo wcześnie i patrzę....a tu czarne chodniki pokryte cienką warstewką tego przeźroczystego w stanie skupienia.
Noooo...przejść po tym to jak skończyć kurs na cyrkowca.
No to poszłam trawą upstrzoną resztkami śniegu.
Zresztą całe towarzystwo poruszało się w ten sposób.