tropem_misia1
13.01.09, 08:57
do swojej chorości ,jaka by ona nie była!!
Tą myślą natchnęła mnie wizyta gościa.
Mieliśmy gościa!! To miłe.Tylko ,kurna o 3:06 złożył nam wizytę gdy wszyscy
chrapali i nie słychać było kroków.
Sie zadziwił,tak zadziwił nad nami,a my nie mogliśmy mu wytłumaczyć,że sam
jest bardzo,bardzo chorszy!