16.08.09, 21:32

Ty się nie ciesz, że tu trafiłas, bo tu same normalne inaczej siedzą.
A jak Cię w kaftanik ubiorą i wypiorą, to całkiem nie będziesz miała
swojego zdania big_grin Uzaleznisz się od prania i zdradzisz tego swojego
alfonsa. Ja, Pmisiek Ci to mówię, bo na Tropcię z Kroko w Skarpecie
nie ma rady big_grin
Obserwuj wątek
    • kolorowa_skarpetka Re: Pasiasta 16.08.09, 23:00
      ja to się juz tak wyprałam, że zastanawiam sie czy ludzia to w ogóle są
      stworzone do bytowania wciąż w tych samych parach? Prędzej czy później
      fascynacja się kończy, odkrywają wady, coś nie gra i ludziska się męczą ze
      sobą... Czy to nie jest wbrew naturze? Czy nie byłoby przyjemniej zmieniać
      partnerów co kilka lat i na nowo przeżywać uniesienia miłości?
      • kobieta_na_pasach Re: Pasiasta 17.08.09, 08:59
        po tylu latach "prania mi mozgu" przez meza tez wydaje mi sie,ze
        jestem normalna , ale inaczej. wszystkie inne zony sa normalne,
        tylka ja nie (slowa mojego meza). zreszta, to idzie w druga strone
        takze. wszyscy mezowie sa normalni, tylko moj nie.
        masz racje Skarpeta - bez sesnu jest zycie z jednym czlowiekiem
        kilkadziesiat lat, poza klinicznymi przypadkami, kiedy ludzie sa z
        soba zwiazani, jak huba z drzewem, ale to rzadkosc.generalnie , po
        paru latach takie malzenstwo zamienia sie zawsze w "zaklad
        wzajemnych uslug", tylko ludzie (czytaj kobiety) zazwyczaj sie
        oszukuja, ze jest inaczej.
        jesli wymiana uslug przebiega sprawiedliwie to jest szansa na
        dotrwanie razem do smierci jednego z uslugobiorcodawcow.
        u mnie niestety od poczatku ja bylam uslugodawca, maz uslugobiorca.
        bunt uslugodawcy spowodowal bunt u uslugobiorcy.podsumowujac,
        nastapil konflikt interesow, a to pociagnelo za soba lawine
        konsekwencji w postaci m.in. prawdopodobnego romansu uslugobiorcy
        (brak konkretnych dowodow). a tego dla uslugodawcy bylo juz za duzo.
        • kolorowa_skarpetka Re: Pasiasta 17.08.09, 13:28
          dobrze to ujęłaś. Co ciekawe w dzisiejszych czasach kobiety są coraz bardziej
          wyzwolone i zmieniają się w usługobiorców co już w ogóle doprowadza do szybkich
          rozstań. Ciekawe jak będą wygladały związki za kilkaset lat, jeśli jeszcze w
          ogóle bedzie życie na ziemi.
          Kobieta w swoim pierwotnym instynkcie dąży do zapewnienia bezpieczeństwa swojemu
          potomstwu a faceta pierwotny instynkt nakazuje mu zapłodnić jak największą
          liczbę kobiet... Więc kiedy fascynacja mija zaczyna podążać za instynktem?
          znajomy twierdzi, że wśród jego przyjaciół każdy zdradza żonę... i oczywiście
          żony o tym nie wiedzą...
          • kobieta_na_pasach Re: Pasiasta 17.08.09, 13:38
            znajomy jest wsrod tych dwoch, ktorzy statystycznie nie zdradzaja?
            bo ktos madry policzyl, ze co trzeci facet zdradza. to zupelnie jak
            moj maz. jak sobie przypomne nasze rozmowy, to w jego relacjach
            wiecznie ktos kogos z kims zdradzal. a to w poprzedniej pracy
            kolezanka zdradzala meza z ich szefem, a to w obecnej pracy szefowa
            ma romans z jakims lekarzem, a kolezanka z biura to kreci z szefem
            itp.
            zastanawia mnie, czy on w ten sposob nie zagluszal sumienia? bo
            mimo,iz sie wyparl romansu (i to juz drugi raz) to ja mam powazne
            podejrzenia, ze to on wlasnie nie jest tym statystycznym trzecim?
            ale co mi po tym, dostalam tylko od myslenia boli glowy i nic nie
            wymyslilam.
            • kolorowa_skarpetka Re: Pasiasta 17.08.09, 13:52
              znajomy jest teraz sam i se nie odmawia romansów... Wcześniej był żonaty i
              jakoby wierny żonie do czasu aż poznał inną...

              Żeby to nie było tylko tak, że zarzucając mu zdradę w końcu sprawisz, że
              faktycznie zdradzi... Nasze myśli, wyobrażenia kształtują podobno rzeczywistość?
              Mysl pozytywniewink
              Taaa wiem, łatwo powiedzieć...
              • kobieta_na_pasach Re: Pasiasta 17.08.09, 14:40
                to niech sie zachowuje tak jak ja i nie daje mi powodow do
                podejrzen. dlaczego on mi ufa w 100%? bo nigdy nie dalam mu powodow,
                a on juz mial kilka wpadek. niech nad soba pracuje, ale to jest
                tylko pobozne moje zyczenie. z obserwacji moich wynika,ze on sie
                raczej cofa.
          • konto.online Re: Pasiasta 17.08.09, 13:41
            no, i kto tu jest usługobiorcą a kto usługodawcą zapewniającym wychów potomstwa?...
            • kobieta_na_pasach Re: Pasiasta 17.08.09, 14:41
              konto.online napisał:

              > no, i kto tu jest usługobiorcą a kto usługodawcą zapewniającym
              wychów potomstwa
              > ?...
              chyba napisalam wczesniej wyrazniej?
              • konto.online Re: Pasiasta 17.08.09, 16:49
                napisałaś, że kobiety są usługodawcami
                a wychów zapewnia mężczyzna
                • kolorowa_skarpetka Re: Pasiasta 17.08.09, 18:08
                  w sumie to zazdroszczę facetom solidarności plemnikówwink
                  Koncik, dla Ciebie dawanie kasy = wychów?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka