Dodaj do ulubionych

Jak u Was wygląda leczenie na lamblie?

28.01.11, 11:29
Czy możecie opisać co dokładnie zapisują Wasi lekarze dzieciom na lamblie? Mój mały ma 9 m-cy. Czytam, że podaje się Furazolidon - ale w jaki sposób? jednorazowo, kuracja powtarzalna? Są jakieś inne leki? Zamierzam też skorzystać z metody opisanej przez jedną z mam - maść nagietkowa na brzuch i okład z pieluchy nasączonej ziołami Bittnera. Wydaje się, że bezpieczne, więc czemu nie spróbować. A reszta członków rodziny - jak jest leczona?
Obserwuj wątek
    • antyka Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 28.01.11, 11:35
      Jak dla mnei oklady na brzuch to jakies gusla, ale moze ja sie nie znam juz na lambliach smile
      Na pewno trzeba przeleczyc wszystkie inne robale, a na koncu lamblie.
      Furasolidon powinnas podawac 3-4 razy dziennie, obstawiam, ze po kilka ml przez okolo tydzien, potem ok. tydzien przerwy i powtorka. Furasolidon jest najmniej skuteczny, ale i w sumie najbezpieczniejszy dla takich malych brzdacow.
      Pamietaj o higienie. Rozumiem, ze gacie pierzecie oddzielnie i nie jest to temperatura 40 stopni?
      • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 28.01.11, 11:55
        Dzieki - ale jesli nie furazolidon, to co? skoro jest najmniej skuteczny? dla takiego malucha nie wszystkie leki sie nadaja. Co do higieny - dopiero teraz, jak wiem o lambliach wdroze szczegolne srodki ostroznosci, wczesniej higiena byla normalna, nie mam w domu brudno, pranie robilam na ogol w 60 stopniach itd. Ale nie wiem jak uchronic malucha - przeciez raczkuje po podlodze, nie wysterylizuje jej, bierze do buzi co mu w rece wpadnie - moge to myc, wyparzac, prac, ale i tak nie upilnuje sterylnych warunkow. Maly oczywiscie pije tylko przegotowana wode, ale kąpiemy go juz przeciez w normalnej. No nic, zrobie co sie da, a najwazniejsze, zeby teraz dziadostwo wylazlo, a potem malego jakos uodpornic.
        • slonko1335 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 28.01.11, 12:05
          Jeśli nie fruazolidon to może tynidazol-moja znajoma wybiła nim właśnie u swojej wówczas dziesięciomiesięczniaczki. Ewentualnie straszne świństwo-metronidazol, można sumamedu spróbować(choć nie wiem czy dziecko nie za małe). Faktycznie z takim maluchem to ciężko.
    • supermania Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 30.01.11, 22:58
      Nie bardzo wiem dlaczego negujecie okłady z ziół. Moja córka miała lamblie dokładnie rok temu - miała wówczas 14 miesięcy i to była jedyna kuracja jaką u niej zastosowam, do tego dieta, probiotyki i porządne sprzątanie. U nas objawy znikneły jak ręką odjął - pierwsze okłady stosowałam 2 tygodnie potem jeszcze dwie serie po 7 dni w odstępach miesięcznych. Po 6 miesiącach podałam wyciąg z eukaliptusa a teraz vernicadis. I azmierzam podawać zioła profilaktycznie raz na pół roku. Dodam, że u mnie tynidazol nie dał rady musiałam brać balsam kapucyński na dobicie dziadostwa.

      • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 10:29
        Supermania czy Twoje dziecko miało biegunki chyba pamiętam z innego forum o alergiach was?Czy coś sie poprawiło w kwestii alegi po wyleczeniu u dziecka lamblii?
        • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 10:29
          O jakich okładach piszesz z ziół bittnera?
          • supermania Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 22:23
            Tak pisze własnie o okładach z ziół Bittnera. Nam bardzo pomogły.
            Nasze objawy to głownie biegunki przez trzy miesiące 4-5 brzydkich kup dziennie, utrata wagi, wysypka na całym ciele, płaczliwość, drażliwość, lęki nocne, ogólne problemy ze spaniem, katar przez dwa miesiące non stop, osłabienie ogólne.
            Po okładach kupy wróciły do normy 1-2 dziennie, mała zaczęła znów spać, przybierać na wadze, zaczeła wreszcie chodzić mająć 14 miesięcy, uspokoiła się, większość wysypek zniknęła. Potem walczyłam jeszcze z candidą ale ogólnie do tej pory biegunki zdarzają się rzadko. U nas nadal alergia na mleko ale tylko to w proszku dodawane do produktów, i zwykłe z kartonu. Najlepiej mała toleruje zsiadłe mlekosmile Teraz mamy trochę wysypki ale nie może dojść do siebie po światecznych czekoladach kinder z mlekiem niestety.
            • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 12:05
              A czy u was teraz kupki są ok,zbite uformowane-prawidłowe?pytam mam podobny problem z jakim wy się zmierzaliście i wmawiano mi ze alergia.U nas taż było 5dziennie śluzowatych,biegunkowych ale jak przeszedł tylko na elecare,ryz,marchew i brokuły są dwie raczej prawidłowe wszystko inne uczula tzn biegunki i lamblie cholerne są.Mam nadzieję ze jak je wybijemy to jak u was wszystko wróci do normy
          • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 12:12
            A ten olejek jak uzywasz?gdzie kupujesz,jakiś lekarz polecił?
            • supermania Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 22:57
              Tak u nas kupy wróciły do normy. Są super uformowane. Nam też wmawiano alergię, ale nie mogłam tego przyjąć do wiadomości. U małej alergia pozostała ale daje tylko oznaki na skórze. Wiem, że mój błąd bo ostatnio za dużo jadła słodyczy i mamy problem z wysypką. Teraz wracam znów do diety niskocukrowej - kiedy jej przestrzegamy skóra jest w super stanie. Przy walce z lambliami i grzybem dopiero po ok 4 miesiącach diety, probiotyków mała mogła jeść niektóre rzeczy, które wcześniej powodowały wysypkę przez zniszczone jelita ( a nie alergię) - np. żurek, kiszonki, kwaśne owoce, cytrusy.
            • supermania Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 23:11
              Jeżeli chodzi Ci o eukaliptus to kupiłam taki wyciąg z eukaliptusa na allegro - CHLOROFILIPT
              allegro.pl/chlorofilipt-na-gronkowce-i-bakterie-i1345338276.html
              podawałam przy walce z candidą. Nie pamiętam dokładnie ale jakoś 3x dziennie przed posiłkiem chyba. Wszystko opisane w ulotce jak stosować.
            • supermania Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 23:14
              Być może, córka nadal ma lamblie ale czytając forum wiem, że nierealne jest nie mieć ich wcale więc staram się trzymać "je" w ryzach żeby sie w organiźmie nie panoszyły.
              • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 02.02.11, 10:30
                superMania
                już nie męczę,ostatnie pyt jaką dokładnie dietę stosowaliscie?
                I ten olejek to na grzyba jest tak?a sprawdzałaś czy sa lamblie u dziecka?czy skoro objawy zniknęły nie sprawdzałaś?dzięki i zdrówka wam życzę.....
                • supermania Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 02.02.11, 18:03
                  Witam,

                  - eukaliptus ( nie mylić z olejkiem do inhalacji ) - to jest wyciąg z eukaliptusa i jest on min. na stany zapalne różnego rodzaju - na grzyba i pasożyty też, można stosować do płukania gardła, nosa, uszu, lewatywy. Ja kupiłam bo znalazłam dobre opinie gdzieś na forum. Myślę,że bardzo pomógł pozbyć nam się grzyba - był najpierw w posiewie kału candida albicans 10 do potęgi 5 czyli bardzo dużo- podawaliśmy flumycon i się zatłukł, ale za jakiś czas wyszedł candida parapsilosis chyba też 10 do 5 i wtedy właśnie podałam eukaliptus i było czysto.
                  - po ustąpieniu objawów sprawdzłam pasożyty 2x i nic nie wyszło ( w felixie oczywiście ), ostatnio robiłam badania 6 miesięcy temu. Teraz mam zamiar powtórzyć.
                  - nasza dieta taka restrykcyjna trwała ok 4 miesięcy - codziennie na śniadanie kasza jaglana z jabłkim, zero cukru, czasem czekolada gorzka 97%, chleb żytni na zakwasie, zero nabiału, herbata malinowa lub z lipy, ryż brązowy, kasza gryczana, dżem bez cukru, mięso gotowane lub grillowane, warzywa, przez jakieś dwa miesiące bez marchewki i ziemniaka ( bo słodki ) owoce - zielone banany, kwaśne jabłko i gruszka, makaron kukurydziany lub razowy, jajka - generalnie ograniczenie glutenu do minimum, czasem ciastka z siemieniem lnianym, olej z pestek dyni przez dwa miesiące, dużo witamin - k,d3,c,citrosept,multiwitamina, probiotyki 2x dziennie. Po tym czasie po za nabiałem i kilkoma wyjątkami mała je wszystko i jest ok. A w czasie jak miała lamblie wysypka była non stop niezależnie od diety.

                  Wspomnę tylko,żeu nas było najlepiej jak kiedyś przez tydzień była tylko na piersi to wszystkie wysypki zeszły. Po odstawieniu piersi ok 13 miesiąca była właśnie największa tragedia. Dziś wiem analizując moje dolegliwości z ciąży, że mała lambliami zaraziła się ode mnie,w czasie karmienia tylko piersią przez pierwsze 6 miesięcy nie miała żadnej wysypki ( dostawała przeciwciała ) - pomimo że ja jadłam wszystko od pierwszego dnia karmienia. Potem przy rozszerzaniu diety pojawiły się nagle problemy i wg. lekarzy skaza białkowa - tylko od czego jak mała nigdy nie jadła mleka nawet modyfikowanego?


                  Ale coż dziś jestem mądrzejsza i napewno przed następną ciążą dobrze sprawdzę pasożytysmile
                  Przepraszam, że tak chaotycznie ale pisałam co mi się akurat przypomniało.
                  • delagi Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 05.03.11, 23:15
                    nasza dieta taka restrykcyjna trwała ok 4 miesięcy - codziennie na śniadanie
                    > kasza jaglana z jabłkim, zero cukru, czasem czekolada gorzka 97%, chleb żytni n
                    > a zakwasie, zero nabiału, herbata malinowa lub z lipy, ryż brązowy, kasza grycz
                    > ana, dżem bez cukru, mięso gotowane lub grillowane, warzywa, przez jakieś dwa m
                    > iesiące bez marchewki i ziemniaka ( bo słodki ) owoce - zielone banany, kwaśne
                    > jabłko i gruszka, makaron kukurydziany lub razowy, jajka - generalnie ogranicze
                    > nie glutenu do minimum, czasem ciastka z siemieniem lnianym, olej z pestek dyni
                    > przez dwa miesiące, dużo witamin - k,d3,c,citrosept,multiwitamina, probiotyki
                    > 2x dziennie.

                    Kasza jaglana i banany mają bardzo wysoki indeks glikemiczny - nie nadają się do diety ppasożytowej.
      • missinformatyk Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 11.03.15, 10:53
        Witam czy mozna widziec jak stosuje sie okladyile razy dziennie?
    • alicja_wk Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 12:20
      Mojemu obecnie 15 m-cznemu synkowi lekarz równiez przepisał furazolidon, ale po przekalkulowaniu wprzystkich "za" i "przeciw" nie zdecydowałam się go podac, gdyz tych drugich było zdecydowanie więcej.
      Też próbowałam okładów z ziłoł Bittnera i nie neguję ich skutecznosci, mimo iż u nas objawy nie zniknęły, ale to może z powodu braku konsekwencji w ich stosowaniu.
      Ale jak najbardziej uwazam, ze ta metoda moze działac, bo tak na logike biorąc, to przeciez własnie przez pępowinę dziecko było odzywiane w życiu płodowym prosto do jelit, więc skoro pępek jest pozostałością po tym, to na pewno nie tworzy aż tak szczelnej bariery jak sama skóra, która przeciez tez przepuszcza rózne substancje do wewnątrz organizmu. A jesli tak jest, to aplikując zioła w to miejsce przenikają one do jelit, w których przecież bytują pasożyty.
      Więc myślę, że warto spróbować, zanim zdecydujesz się na podanie chemii, która nie dosć, że nie daje trwałych efektów, to jeszcze niszczy wątrobę. Tylko przed zrobieniem okładu radziłabym odstawic na chwilę zioła, zeby alkohol odparował.
      Tutaj masz wątek, w którym więcej na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/w,86962,112192804,115147763,Oklady_z_ziol_Bittnera.html
      Wiem, że były tez inne, ale musiałabys poszukac w wyszukiwarce.
      • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 12:32
        a jakie objawy mial twoj synek? ja juz nie moge czekac, musimy jakos zadzialac skutecznie, maly ma 9,5 m-ca i nie je nic poza bebilonem pepti mct. po wodzie z glukoza mial bole brzucha, przy probach przejscia na zwykly bebilon pepti - bole brzucha, zaparcia, niechec do jedzenia. przy probach rozszerzania diety - wysypka i suche placki. my juz nie mamy czasu na eksperymenty, jelita malego sa w b. kiepskim stanie, slabo przybiera, morfologia mu sie pogorszyla, zacyzna miec niedobor wit d3 (przy lambliach jest zle wchlaniana) itd., jest blady, drazliwy, placzliwy.
        • kaamea Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 22:59
          Jak badałaś dziecku poziom wit d3?
          Z krwi? Jak nazywa się to badanie?
          • alicja_wk kaamea 31.01.11, 23:25
            Badanie poziomu wit d3 sprawdza się z krwi i jak powiesz, że chcesz go zbadać, to w laboratorium będą wiedzieli o co chodzi, ale nie w każdym go wykonują i jest to dośc drogie badanie. Zanim zdecydujesz się na jego przeprowadzenie, to mozesz najpierw wykonac kontrole poziomu wapnia, fosforu i fosfatazy zasadowej, jesli te parametry wyjdą ok, to znaczy, że z wit D3 jest w normie, ale mozesz tez sprawdzic wszystko za jednym kłuciem, jesli chcesz miec pewnosc.
          • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 08:46
            Nie badałam poziomu, pediatra to stwierdził, bo małemu nagle zaczęła się mocno pocić główka przez sen, budził się z mokrymi włoskami i tak było regularnie co noc - mimo, że wypija niemal litr mm dziennie, które zawiera wit. d3 i to powinno wystarczyć. Podaję mu dodatkowo Devikap, ale czasem nadal się poci. To typowe dla lamblii - nieprzyswajanie d3.
            • alicja_wk witamina d3 01.02.11, 11:51
              Coooo??? I tylko dlatego lekarka zwiększyła dawkę wit. D3, że zaczeła mu się pocić główka??? Największa głupota, jaka może być to podejmowanie takich decyzji bez żadnych badan! Poczytaj sobie trochę o objawach przedawkowania tej witaminy, bo równie dobrze to moze byc przyczyna waszych problemów, np. tutaj:
              www.dobramama.pl/pokaz/35189/przedawkowanie_witaminy_d3_u_dziecka
              Skoro synek dostaje mm, w którym przeciez juz są wszystkie niezbędne witaminy, to nie powinno sie podawac dodatkowej dawki bez sprawdzenia chociazby wapnia, fosforu albo fosforanów w moczu.
              Jesli lekarka nie dała wam skierowania na te badania - no bo to przeciez kosztuje, wiec jaki lekarz chce dawac skierowania, to skontroluj to sama, to nie sa drogie badania.
        • alicja_wk Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 31.01.11, 23:59
          U nas najpoważniejszym objawem są słabe przyrosty masy i wzrostu. Od ok 9 miesiąca życia walczymy też z zaparciami. Oprócz tego małemu od czasu do czasu pojawiają się w jednym miejscu na ciele liszajowate placki, ma wydęty brzuszek.
          Badania na krew utajoną - ok, stopień strawienia - ok, więc niby przyswaja pokarm, ale i tak słabo przybiera. Wszystkie pozostałe badania przeprowadzone do tej pory też są w porządku.
          Wcześniej, czyli w momencie, gdy zaczeły sie nasze problemy, a było to rok temu, synek miał ciągle przytkany nosek, mimo, iż nie był to katar, a krople do nosa tylko pogarszały sprawe, poza tym pojawiała się czasem krew w kupkach, niby bardzo małe ilosci, bo kilka kropeczek, no ale jednak była. Oprócz tego niespokojny sen, kręcenie, wiercenie, popłakiwanie przez sen, przebudzanie, mimo, iż wcześniej przesypiał juz prawie całe noce.

          Po czym wnioskujesz, że Twój mały ma jelita w kiepskim stanie? Przy rozszerzaniu diety mogą pojawiac sie objawy, o których piszesz - wysypki, zaparcia itp. Mysle, ze na pewno są produkty, które nie bedą mu szkodzic. Ja generalnie nie podaje tego, co moze sprzyjac namnazaniu sie pasozytów i nasilac zaparcia, ale oprócz tego synek je dosć sporo rzeczy.
          Moze spróbuj zaczac od warzyw, np. brokuły, dynia.
          Wiem, że trudno jest podjac jakakolwiek decyzje na własna ręke i trudno tez znalezc kompetentnego lekarza. Mój mały pasozyty ma prawdopodobnie od roku, wpadłam na to dopiero pół roku pozniej, zanim miałam wyniki potwierdzajace tez troche trwało, a dopiero teraz wybieram sie do lekarza, który mam nadzieje nam pomoze, bo do tej pory nie trafiłam na nikogo kompetentnego, wiec nie leczyłam synka niczym konkretnym, a jedynie działałam nie co zapobiegawczo poprzez diete i drobne suplementy.
          • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 08:54
            Wiem, że jelita ma w kiepskim stanie, bo ma bóle brzucha jak tylko dostanie coś innego niz Bebilon Pepti MCT, z tłuszczami łatwoprzyswajalnymi. Bóle brzucha ma od dawna, gdzieś od 2-3 m-ca życia. Potem pojawiły się suche placki na skórze, bulgotanie, drażliwość, płaczliwość i kompletna niechęć do jedzenia, płacz i prężenie się podczas jedzenia, słabe przybieranie na wadze, pieniste kupki (oznaka nieprzyswajania tłuszczów - typowe dla lamblii), wodniste kupki, czasem ze śluzem. Rozszerzanie diety od marchewki, ziemniaka, kleiku ryżowego i kukurydzianego skończyło się uczuleniem. Podanie wody z glukozą w nocy spowodowało silne bóle brzucha i zaparcia. Próby przejścia na zwykły Bebilon Pepti - bóle brzucha, prężenie się, płacz, a to przecież mm dla alergików. Słowem - dobrze jest tylko na MCT, ale to mocno lecznicza mieszanka, obciąża wątrobę, poza tym zaczyna mu nie wystarczać - morfologia się pogorszyła, mały prawie nie przybeira na wadze, spada z siatki centylowej i wzrostem i wagą. To chyba ostatni dzwonek, że wykryliśmy świństwo. Cały czas był tylko leczony na alergię - mieliśmy czekać na tym MCT aż jelita się zregenerują. Ale one się nie zregenerują dopóki są tam lamblie i candida. Nie wiem jak mam rozszerzać dietę - to wygląda tak, jakby na MCT robale siedziały cicho, ale jak tylko dostaną trochę cukru, węglowodanów, czegokolwiek innego, natychmiast się uaktywniają i wszystkie problemy wracają. Żal mi dzieciaczka już strasznie, ile można się męczyć z bólami brzucha, prężyć przy jedzeniu. Dziś idziemy do alergologa, ale jestem pełna obaw, czy będzie kumata w sprawie leczenia dziadostwa.
            • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 11:42
              Kotkowa,objawy kupkowe o których piszesz,bulgotanie,pieniste kupki,biegunki wskazują na nietolerancje laktozy która jest w b.pepti czy dziecko pod tym katem było badane?u nas z kupek nic nie wychodziło czyli ok,a czy miało test oddechowy robione dziecko na nietolerancje laktozy?mój miał i ma lekka nietolerancje laktozy.I też pepti nie toleruje,a nutramigen sprawdzaliście?mój teraz pije elecare(aminokwasy bez laktozy) i jest ok ale to gastrolog mu wypisuje wnioski i pełno załatwiania by go z zagranicy importować.Zobaczysz jak przeleczycie lamblie czy się poprawi.U nas też tak było poprawiło sie dopiero jak przeszłam na elecare+kleik ryżowy,marchewkę i brokuły.Kasza jaglana ponoć rzadko uczula,dynia.Najważniejsze byście znaleźli najpierw odpowiednie mleczko.Dopiero potem powoli rozszerzali dietę.Ja ide w czwartek do gastrologa zobaczymy czy sie poprawi po leczeniu.Mój brał metronidazol ale nie pomógł chyba ,badań nie robiłam ale objawy są takie jak były.A na dodatek w domu co chwila ktoś chory (wirusy jak nie ja to mąz albo maluch i nawet drugiej dawki metronidazolu nie wzięliśmy)jak gastrolog stwierdzi by kontynuować podawanie metronidazolu to wrócimy do niego.Ale najpierw wyproszę by dla całej rodziny na obłe wypisał.Chce porządnie go odrobaczyć by mam nadzieje mieć spokój.
              • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 11:50
                nam lekarze w 5ciu szpitalach stwierdzili alergie na podstawie objawów(z testów żadnych nic nie wychodziło ale tak też może być ponoć)Ale ja coraz bardziej jestem pewna ze to chyba te robale a nie alergia a jak juz alergia to nie na wszystko jak do tej pory (prócz elecare,ryżu,marchwi i brokółów)muszę teraz robale wypedzić by zobaczyć czy alergia choć trochę się zmiejszyła,mój ma ponad 2latka to trochę już się meczy z tym wszystkim.Mój też pcha do buzi co popadnie niestety.
                • alicja_wk Alergia 01.02.11, 13:25
                  Anet, alergie, które w dzisiejszych czasach są tak bardzo powszechne, to nic innego jak objaw choroby pasożytniczej. Juz gdzies o tym pisałam, że to własnie pasozyty, które bytuja w jelitach powodują uszkodzenia ich scianek przez które przenikaja resztki pokarmowe do krwi i krążą wraz z nią po organizmie wywołując np. róznego rodzaju wysypki i inne wykwity skórne. Poza tym obecnosc pasozytów w innych narządach np. płuca, oskrzela powodują tzw. alergie na roztocza, kurz, pyłki, sierści itp. gdyż ich wdychanie podrażnia "robale" które z kolei drażnią nas.
                  Nam tez lekarze próbowali wmawiac alergie, ale odkąd naczytałam sie o pasozytach teraz wiem, że to jest przyczyna naszych problemów.
                  • anet01 Re: Alergia 01.02.11, 13:58
                    wiem,wiem to wszystko.Ja też mam nadzieje ze to pasozyty takie objawy nam daja a nie alergia.Ale trzeba pamietać też ze alergia sama w sobie też jest osobna jednostka chorobową i nie zawsze jest tak ze po wyleczeniu robali alergia zupełnie znika.Dlatego najpierw trzeba walczyc z robalami.A i nigdy nie mamy pewności ze ich napewno nie ma.Z badań nie zawsze wychodzą.Co w związku z tym dawać dziecku wszystko do jedzenia skoro alergii nie ma a są pasozyty.My tylko dzieki diecie jesteśmy w dobrym stanie.Przy takich biegunkach jak wcześniej miał dzis by miał wielkie niedobory.Ja też mysle ze u nas winne wszystkiemu sa lamblie.Narazie na nich sie skupimy.
                  • danutawajer Re: Alergia 01.02.15, 20:42
                    Mój synek ma jakąś alergię, to chyba AZS. Szukałam pomocy i trafiłam na aktykuł:
                    mumandthecity.pl/sposoby-na-alergie/

                    Sądzicie, że takie specyfiki pomogą?
                    Ja sama już nie wiem a nie chce wykupić całej apteki.
                    Danka
                    • ilkomo Re: Alergia 02.02.15, 16:59
                      Latopic w saszetkach jak najbardziej polecam - duża poprawa u syna w kwestii skóry.
                      stosuje się jedna saszetkę raz dziennie, najlepiej kilka m-cy. Poprawa widoczna po kilku dniach od zastosowania.
              • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 14:17
                My poki co mamy dobrane mleczko - Bebilon Pepti MCT (MCT to specjalne latwoprzyswajalne tluszcze), ale to jest mieszanka lecznicza i nie powinna byc stosowana zbyt dlugo. Nutramigenu nie tolerowal (biegunka, bole brzucha, odparzenia pupy), no i przy zwyklym Beb. Pepti tez bole brzucha. Robilismy mu badania na nietolerancje laktozy (na obecnosc substancji redukujacych - wynik ujemny). Za to on pewnie nie przyswaja tluszczow, dlatego toleruje tylko MCT. Przy lambliach tez sa bulgotania w brzuchu, gazy, wzdecia, kolkowe bole brzucha podczas jedzenia i wlasnie nieprzyswajanie tluszczow. Typowe jest tez nieprzyswajanie wit d3 i kwasu foliowego, zelaza. Co gorsza uzupelnianie tego nic nie daje, bo organizm tego nie wchlania. Takze z tą wit. d3 to moze tak byc, ze ma niedobor, aczkolwiek nie badalam - jedynie pocila mu sie glowka. Mysle, ze jej nie przedawkuje - maly wypija niecaly litr mieszanki, powinien wypijac caly litr, zeby zapewnic zapotrzebowanie. A Devikap podaje mu dodatkowo od niedawna, moze zmniejsze dawke z codziennej na co drugi dzien. Ja sie juz niczego wiecej nie doszukuje u mojego synka. Mamy lamblie i objawy typowe dla niej, moze poza biegunkami. Wlasnie rozmawialam z alergologiem - na szczescie bardzo uwaznie mnie sluchala, przyznala, ze nie do konca sie tym zajmuje i musi sie wgryzc w temat, skonsultowac z gastrologiem, przeczytac literature, podalam jej tez artykul wartolowskiej i mam sie zglosic w piatek. Generalnie wole takie postepowanie, niz jak ktos na łapu capu cos zapisze, bo mu glupio sie przyznac, ze musi cos sprawdzic.
                • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 01.02.11, 15:19
                  Uważaj na takiego alergologa,szukaj kogoś kto się zna,gastrolog?Bałabym się ze alergolog złe dawki leków zapisze itd....też jestem ciekawa co wam ozimek odpiszę.My też póki co szukamy dobrego lekarza.
                  • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 02.02.11, 08:34
                    Oziemek odpisał coś takiego:
                    Sugeruję Pyrantelum w kombinacji z Furazolidonem lub czopkami (robionymi z Tinidazolem). Pyrantelum 2 dawki w odstępie 14 dni. Furazolidon 2 cykle po 7 dni (przerwa między cyklami 10 dni).
                    W przypadku czopków z Tinidazolem 1 czopek (50mg/kg m.c./dawkę) jednorazowo + powtórzyć po 10 dniach przerwy. Na końcu Nystatyna. Pozdrawiam.

                    Nie wszystko rozumiem, chyba muszę dopytać. Najpierw podać Pyrantelum, odczekać 14 dni, podać znowu, odczekać jakiś czas? I dopiero podać Furazolidon? Czy kiedy włączyć Furazolidon? Nie podał też dawek. Ani jak leczyć dorosłych sad
                    • anet01 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 02.02.11, 10:24
                      dzięki,ale nie każdy lekarz chce przepisać co mu się powie.Oni uważaja że są najmądrzejsi.Ja jutro mam wizyte u gastrologa.Też bede walczyła by przepisał nam wszystkim najpierw na obłe,potem lamblie.
                      • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 02.02.11, 10:41
                        Wiem, że tak jest. Moja alergolog jest otwartą kobietą, omawiałam z nią już mniej więcej ten schemat leczenia, przesłałam na jej prośbę artykuł Wartołowskiej, mówiłam o Ozimku, wyślę jej wszystko, co mi napisał (dopytałam go jeszcze o to, czego nie zrozumiałam) i myślę, że będzie skłonna to właśnie przepisać. Sama mówiła, że pewnie powinna nas przekierować do parazytologa albo chociaż gastrologa, ale wie, że ciężko o specjalistów, lekarze nie znają tego tematu, a nie każdy jest otwarty na rozmowę, na konieczność wgłębienia się w temat, więc może sama się dokształci, skonsultuje i weźmie to na siebie. Cieszę się, że mam juz praktycznie schemat leczenia, myślę, że ktoś na pewno nam zapisze te leki.
                        • mnaimmnia Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 02.02.11, 19:13
                          do kogo chodzisz w Poznaniu? Była bym zainteresowana.
                          • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 03.02.11, 09:40
                            do dr Ewy Springer z Alergologii Plus na Drobnika (Piątkowo):
                            www.alergologiaplus.com
                            • dodab44 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 15.02.11, 13:13
                              A ktoś z dorosłych może się wypowiedzieć na temat swojego leczenia? Wiele dosrosłych też nie może sie pozbyc tego paskudztwa. Pomagał wam Furazolidon czy Tynidazol i w jakim schemacie dawkowania?A moze metronidazol?Jak zazywaliście te leki? Pozdrawiam wszystkich
                              • slonko1335 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 15.02.11, 13:32
                                u nas pomógł macmiror, znaczy wcześniej mąż i babcia brali tynidazol ale nie wiem czy pomógł bo nie badali się nigdy, za to dopiero jak wszyscy wzięli ten sam lek co dziecko podziałało aczkolwiek to też może być mylę bo wcześniej z kolei ja nie mogłam brać leków więc może córę zarażałam .
                                • kotkowa Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 16.02.11, 08:59
                                  My jesteśmy w trakcie leczenia. Najpierw Pyrantelum - dorośli w tabletkach (3 lub 4 tabletki jednorazowo - zależy od wagi, 10 dni przerwy i powtórka, znów 10 dni przerwy i powtórka), dziecko bierze w zawiesinie. Potem będzie Furazolidon dla dziecka, a dla dorosłych Metronidazol (3x2 tabletki przez 7 dni, potem 10 dni przerwy, powtórka i może jeszcze raz powtórka), na końcu Nystatyna przez 14 dni na candidę dla wszystkich. Bardzo liczę, że pomoże. My dorośli leczymy się profilaktycznie, lamblie i candida wyszły u dziecka, my się nie badaliśmy.
    • mamaizona2015 Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 18.02.15, 12:10
      Szkoda, że nikt nie podaje efektów leczenia sad
      • otrembus Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 25.02.16, 09:42
        mamaizona2015 napisał(a):

        > Szkoda, że nikt nie podaje efektów leczenia sad


        no mnie męczył katar sienny kilka lat, dopiero po odczulaniu (w zastrzykach) trochę mi sie poprawiło wink nie jest to na 100% wyleczona alergia - zamiast 5 paczek chusteczek używam 2 wink więc różnica spora.
    • mamusia.kiciusia Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 17.06.15, 11:45
      zdrza wam sie że dzieci łapią lamblie po każdych wakacjach? ja tak mam i jestem załamana, nie wiem czemu tak jest
      • ana_katia Re: Jak u Was wygląda leczenie na lamblie? 19.06.15, 12:42
        Pewnie gdyby wszyscy sprawdzali, byłoby bardzo dużo takich osób smile A tak to większość nawet nie wie, że coś takiego w ogóle istnieje!!! A twoje dziecko ma charakterystyczne objawy, czy badasz po wakacjach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka