aslanis
30.05.11, 15:12
Witam Wszystkich czytających i piszących na tym Forum.
Jakieś dwa miesiące temu miałam straszne opasujące, ściskające bóle żołądek brzuch, zrobiłam usg - nic nie wyszło. Bóle ustały, szybko zapomniałam o sprawie. I miesiąc temu nagle bez żadnej zapowiedzi obudziłam się cała w strasznej pokrzywce. Nigdy w życiu nie byłam na nic uczulona. Wizyta u 2 lekarzy, potem 3 juz alergolog i immunolog.
A pokrzywka cały czas była i to bardzo rozległa. Między innym lekami, wspomagająco na wszelki wypadek dostałam Vermox i Tinidazol. Pomyślałam, że mimo iż pewna jestem, że nie mam pasożytów zrobię tą kurację. I teraz do rzeczy:
W sobotę rano zażyłam ostatnią dawkę Vermoxu, już wieczorem zaczęła mnie swędzieć jedna pacha. W niedziele rano pojechałam na pogotowie po tym co zobaczyłam na sobie, dostałam tam na odczulenie zastrzyk (nie pamiętam nazwy Dexaven?) Olśnienie przyszło dopiero po powrocie do domu.... Same wiecie...
I tak mnie zastanawia, czy jeżeli miałam jakieś pasożyty to ten zastrzyk mógł spowodować, że nie wszystkie zostały wytrute?
Jak długo schodzi ze skóry? Te plamy które mam nie zostaną na zawsze?
Jak wygląda wysypka spowodowana pasożytami? Ma jakiś charakterystyczny wygląd? Ile schodzi?
A może ma charakterystyczne umiejscowienie?
Pewnie leczenie czeka wszystkich domowników, mój 4-latek swego czasu dość regularnie skarżył sie na bóle brzucha, teraz już nie. Mąż nie skarży się na nic.
Każdy z lekarzy mówił, że to alergia pokarmowa, oczywiście nie wiadomo na co.
Oczywiście idę do lekarza, ale jestem skołowana, a Wy już może takie przypadki przerabiałyście.
Jeżeli zdołałyście dobrnąć do końca z czytaniem to co myślicie?