mnius
03.04.13, 17:37
Po miesięcznej jak się wydaje skutecznej terapii antybiotykowej pojawiły się nowe problemy zmęczenie, spętanie i coś siedzi mi w nosie, piecze ściska. Chodziłem z tym nosem po lekarzach nikt nie wiedział co to jest TK zatok ok. Laryngolog zajrzał powiedział że coś tam jest i dał bactroban który tylko doraźnie podziałał i dalej mam to samo. Wymaz z nosa nie wykazał nic. Trafiłem do neurologa który dał mi neurowit tj. końska dawka witamin . in. b12. Po tym specyfiku rozpętało się istne szaleństwo. Piekło mnie w nosie źle się czułem itd. Myślałem że to jakiś przypadek i po jakimś czasie spróbowałem jeszcze raz i było to samo. Zrobiłem wymaz z gardła wyszła candida i po fluctonazolu i odstawieniu słodyczy zrobiło się lepiej. Ostatnio wziąłem tabletkę b12 taką zwykłą bez recepty 400% dziennego zapotrzebowania i otworzyły sie bramy piekieł - nalot na języku jak cholera w nosie masakra i nad okiem jeszcze coś mi się zrobiło. Ponowny wymaz z nosa nic nie dał. Czy B12 pobudza jakieś grzyby czy bakterie? Co mi jest?