cashmere_me
05.06.13, 18:25
Witajcie!
Synusiowi sześciomiesięcznemu wyszły lamblie (badanie kału; wynik: 0,156). Dziecko od 3 tyg ma śluzowate cuchnące stolce, które tak podrażniły pupcię, że skóra jest "wyżarta" dosłownie (sączące się, żywe rany). Dziecko kiedyś dostawało już Furazolidon (podejrzenie lamblii - wzdęcia, strzelajace kupy mimo picia Nutramigenu). Byłam u leklarki, która zaordynowała leczenie całej rodziny. Ja i mąż mamy vermox, metronidazol i vernicadis a synek 5-letni zentel i vernicadis. Natomiast niemowlę dostało vernicadis i leki wspomagające (biostymina, sylimarol, deicoflor 30, cynk, kreon) plus olej z pestek dyni. Lekarka nie dała maleństwu furazolidonu, bo obawia się że przy obecnych stolcach dodatkowo podrażni mu brzuszek przez zawartośc cukru. Ale czy sam vernicadis (mamy dojść do 5 korpli max) to nie za mało? Boję się, ze całe nasze lecvznie pójdzie na marne. Maćpamy się wszyscy leków i guzik z tego będzie. Zastanawiam sie,m czy nie podać jednak furazolidonu a dopiero potem vernicadisu. Dziecko przez te cholery nadal pije tylko nutramigen, dieta nie rozszerzana bo ciągle były atrakcje brzuszkowe. Pomóżcie proszę, bo tracę nadzieję, ze uporamy sie z tym wszystkim.
Małemu wyszedł też gornkowiec złocisty i candida albicanis, choc na grzyby leków nie dostał