Dodaj do ulubionych

5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka!

12.08.09, 23:43
Synek od 5 m-cy jest na diecie po stwierdzeniu Candidy++. Diety
przestrzegamy bardzo rygorystycznie i na szczęście nie ma z tym
większych problemów. Kilka dni temu powtórnie zrobiliśmy badania w
Felix-ie. Jestem załamana wynikiem - zero poprawy! Czy to możliwe,
że po takim okresie diety nic się nie zmieniło? Nie liczyłam na
wynik "nie stwierdzono" ale miałam nadzieję, będzie już tylko
Candida+. Zaczynam się już zastanawiać czy nie popełniamy jakiś
błędów dietetycznych, które spowodowały, że nie nastąpiła żadna
poprawa w wynikach.

pzdr.
Obserwuj wątek
    • mama_dominiki1 Re: 5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka! 13.08.09, 13:23
      Sam wynik niewiele mówi, z własnego doświadczenia wiem, że u jednej
      osoby Candida++ nie daje żadnych objawów, bo organizm jest na tyle
      silny, że spokojnie sobie z tym radzi, a u innej ten sam wynik daje
      mega AZS i inne obajwy typowe dla Candidy.
      Zatem najważniejsze jest czy synek ma jakieś objawy grzybicy, które
      chcesz tą dietą wyleczyć i czy po tych 5 miesiącach zupełnie nic się
      nie zmieniło.
      • primavera12 Re: 5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka! 14.08.09, 16:26
        U synka objawy niestety są. Pojawiają się wysypki ale największym
        problemem jest słaba odporność. Co prawda od kiedy jest na diecie
        infekcje mają łagodniejszy przebieg ale nadal często coś łapie.
        Czy 5-cio m-czna dieta nie powinna dać już jakiejś poprawy?

        pzdr.
        • mama_dominiki1 Re: 5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka! 15.08.09, 22:12
          Poza dietą warto też wzamacniać odporność organizmu np. Noni,
          probiotykami itp. Myślę, że 5 miesięcy to długo i chyba powinno być
          lepiej, chociaż ja ekspertem w tej kwestii nie jestem.
          • maminka21 Re: 5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka! 18.08.09, 22:00
            Witam, u nas tak samo, mały od ponad pół roku dieta i nic - do tego
            wspomagacze, prebiotyki, cuda i nic, ciągle jest, ciągle daje
            objawy, ja mam dosyć, dziecko ( 3,3 lat) też ma dosyć, rodzina uważa
            mnie za totalną wariatkę. Na urlopie odpuściłam ( 2 tygodnie ) no i
            powróciła jeszcze biegunka. Nic Mu nie pomaga, jestem załamana,
            zdołowana, nie mam siły, nie wiem gdzie szukać pomocy, jakie będą
            dalsze konsekwencje.............. Dno dno dno, do tego mały od
            września idzie do przedszkola - to dopiero będzie...............
            Pozdrawiam
            • pacia811 Re: 5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka! 19.08.09, 08:28
              u mojej córy efekty diety były widoczne po przeszło roku!! dodam, że
              nie robiłam żadnych odstępstw, nawet najmniejszych, córa była na
              bardzo rygorystycznej diecie, nie jadła bardzo wielu produktów.
              najpierw zmiany na plus były widoczne w kupach, potem dopiero na
              skórze. córa na takiej diecie jest od 1,5 roku.
              • primavera12 Re: 5 m-cy diety i żadnej poprawy - załamka! 19.08.09, 14:48
                wczoraj rozmawiałam z dietetykiem i dowiedziałam się, ze być może te
                5 m-cy diety w przypadku naszego synka to jeszcze za mało. Synek też
                idzie od września do przedszkola ale dietę oczywiście będziemy
                kontynuować. Wcześniej synek chodził do żłobka i tam tez bardzo
                pilnowano jego diety. W przedszkolu też już rozmawiałam i na
                szczęście nie będzie z tym żadnego problemu.
                U nas widać jakąś poprawę w wyglądzie skóry, skończyły się częste
                bóle brzucha, nie ma podkrążonych oczu. Spodziewałam się jednak, że
                lepsze będą też wyniki badań. Odporność też wspomagamy ale jeszcze
                nie jest tak super.
                • primavera12 Re: do pacia811 19.08.09, 14:52
                  Gratuluję, że tak długo wytrwałyście na diecie. Pewnie masz już
                  sporo doświadczenia w tym temacie. Może mogłabyś podzielić się
                  jakimiś przepisami, chodzi mi głównie o śniadania i kolacje bo tu
                  wciąż brakuje mi pomysłów ( ale dania obiadowe tez mile widziane ).

                  pzdr.
                  • maminka21 Re: do pacia811 19.08.09, 20:41
                    U nas marnie, sińce pod oczami ( od początku choroby są ,mimo
                    odrobaczania w ciemno ), pobudzenie, płaczliwość, niespokojny sen,
                    ostatnio spocona głowka po uśnięciu, chwilami spokojny chwilami jak
                    adhd ( choć to też taki wiek i takimi dziećmi jest otoczony to
                    znaczy żywymi ). Fakt na 2 tygodnie odpuściłam z dietą , ale zaraz
                    po powrocie z urlopu z powrotem dieta. Najbardziej dołujące jest
                    gadanie rodziny, po co, na co, ile można tak męczyć dziecko- a
                    najbardziej zdołowana jestem ja. Wszystko oddałabym aby wreszcie
                    wyzdrowiał, wszystko......................
                  • pacia811 Re: do pacia811 20.08.09, 08:40
                    doświadczenie?? że w gotowaniu?? smile żebym jeszcze była dobrą
                    kucharką- to by było dobrzebig_grin
                    moje dziecie nie jadło: glutenu, mleka, jajek, soi, kukurydzy,
                    ziemniaków, gotowanej marchwi, białego ryżu, wielu owoców...i pewnie
                    jeszcze paru rzeczy. najgorszy problem był oczywiście ze śniadaniami
                    i kolacją, bo Zuza żadnego pieczywa nie jadłauncertain dodatkowym problemem
                    była zasada niełączenia pewnym produktów: nie łąćzyłam w jednym
                    daniu węglowodanów (ryżu, kaszy, cieciorki, fasolki) z białkime
                    (czyli u nas mięsem). takie zalecenia dostałam od dietetyka, który
                    uznał że ta dieta powinna uspokoić brzuszkowe sprawy.

                    na poczatku dieta była potwornie monotonna i bałam się że młoda
                    któregoś dnia powie NIE!! na śniadania i kolacje jadła zupy na
                    mięsnym wywarze (mięso, cebula, czosnek, pietruszka, seler)-
                    pomidorowa, ogórkowe, kapuśniak, brokułowa, kalafiorowa, fasolkowa
                    itp z kaszą jaglaną albo ryżem brązowym.

                    IIgie śniadanie to owoce dozwolone: kiwi, grejfrut, kwaśne jabłka.

                    obiad- jarzyny plus mięso, albo jarzyny plus cieciorka, fasolka
                    adzuki, kasza gryczana, robiłam gołąbki z ryżem i sosem pomidorowym,
                    niby leczo (pomidory, cebula, czosnek, cukinia i np cieciorka)

                    podwieczorek- to wafle ryżowe, i marchewki surowe

                    i tak w kółkouncertain

                    w tej chwili na kolacje je ryż z jabłkami i cynamonem i to jej
                    bardzo smakuje. młoda je już wszystkie owoce, warzywa (bez marchewki
                    gotowanej i ziemniaka), je kukurydze. powoli odchodzę od zasady
                    niełączenia białek z węglowodanami, bo widzę że Zuzia dobrze to
                    znosismile

                    ja nauczyłam się mrozić potrawy, zupe gotowałam w wielkim garze i
                    mroziłam rosołki, potem tylko rozmrażałam i dodawałam jarzyne,
                    mroziłam również gołąbkismile

                    ja inspiracji szukałam na stronce www.puszka.pl.
                    • primavera12 Re: do pacia811 20.08.09, 13:57
                      Serdeczne dzięki! Ja właśnie też obawiam się tej monotonii chociaż
                      jak do tej pory synek dzielnie znosi dietę i chyba juz się
                      przyzwyczaił. Tylko ja cały czas się obawiam czy dostarczam mu
                      wszystkich niezbędnych składników.

                      pzdr.
                      • pacia811 Re: do pacia811 20.08.09, 18:36
                        z moich obeserwacji to monotonnie je wiele "zdrowych" dzieci. rano
                        chleb z dzemem albo wędliną, na kolacje podobnie, na obiad jakieś
                        mięso i ziemniaki, w przerwach słodycze i danonki. raczej nie mają
                        odstarczonych wszystkich niezbędnych składników.

                        u nas monotonna dieta była na początku, kiedy dziecko jadło naprawde
                        niewiele produktów, i np ciągle jadło brokuły, zupe brokułową, i
                        kasze jaglaną....

                        z czasem rozszerzałam diete i wprowadzałam coraz to więcej
                        produktówsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka