niewyspany77
22.04.10, 18:56
"Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego przyciął o połowę stawki wykładowców za
prowadzenie zajęć w języku angielskim [...] Prorektor uniwersytetu bierze pod
uwagę, że część wykładowców może zrezygnować z prowadzenia takich zajęć: -
Zakładam, że znajdą się osoby, które uznają, że nie schylą się po sto złotych.
Liczę jednak, że większość zachowa się racjonalnie - mówi prof. Cach.
Proponuje rozwiązania stosowane na innych uczelniach. - W Lublinie i w
Poznaniu godzina wykładu w języku obcym liczona jest jak dwie godziny zajęć po
polsku. Wykładowcy chwalą sobie taki sposób wypełnienia etatu - mówi. - Choć
pensja im nie wzrasta, to prowadzą mniej zajęć."
Tekst
linka
A swoja droga - fajne te akademickie przeliczniki, jak ktos mi powie ze mozna
miec 10h zajec w calym roku i miec wypelnione pensum 210, to sie nie
zdziwie.