kardla
26.10.11, 11:24
Jestem doktorantka. Mam umowe na 20 godzin w tygodniu. Pracuje jakies 60 tygodniowo.
Do tego nieustannie musze sie tlumaczyc z tego ze w jakas niedziele do pracy nie przyszlam, ze w sobote wieczorem nie jetem w labie, a dzis dostalam maila z pytaniem czemu nie przyszlam do pracy w dzien swieta narodowego!
Czy u was (za granica i w Polsce) szefowie kontroluja czas pracy i wymagaja pojawiania sie w laboratorium w dni wolne od pracy? Ja wiem ze moj jest nienormalny, ale zawsze mi powtarzaja: Nie denerwuj sie, moze byc gorzej.
Jak czesto jest gorzej?