Dodaj do ulubionych

Z frontu walki o ładny akcent...

01.04.03, 08:56
Niedawno korespondent wojenny donosił z Iraku:
anAlityk - bo czemu analityk miałby być gorszy niż anAliza, ale
analItycy - bo czemu analitycy mieliby być gorsi niż matemAtycy.

Czyżbyśmy zmierzali ku ruchomemu akcentowi na wzór rosyjski? Nie uśmiecha mi
się to, bo mam dębowe ucho i tych śpiewnych akcentów nigdy nie opanowałem :(
i nie opanuję.

Poza tym informuję, że moja osobista żona mówi pApryczka. Hm...
Obserwuj wątek
    • isis! Re: Z frontu walki o ładny akcent... 01.04.03, 09:37
      ja22ek napisał:

      > Niedawno korespondent wojenny donosił z Iraku:
      > anAlityk
      > analItycy
      > Poza tym informuję, że moja osobista żona mówi pApryczka. Hm...

      Bosz.... ucho drętwieje. Ale ala będzie zadowolona!
    • stefan4 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 01.04.03, 10:19
      ja22ek:
      > Poza tym informuję, że moja osobista żona mówi pApryczka.

      Ciebie tak nazywa? Ładnie.

      - Stefan
    • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 01.04.03, 11:34
      ja22ek napisał:

      >
      > Poza tym informuję, że moja osobista żona mówi pApryczka. Hm...

      Ha! No i nareszcie uświadomiłeś sobie swoją nieuświadomioną dotychczas
      predylekcję. To ładnie, ale ja akcentuję paprYczka, chociaż i owszem: pApryka.
      Pozdrowienia dla Żony.

      Nad analitykAmi również się zastanawiałam. Nieszczególnie jestem biegła w
      teorii, więc nie będę się wykłócać, co do polskości ruchomego akcentu. Na pewno
      stosuję go do analItyków i analItyka i różnych innych analitYcznych rzeczy. Ala


    • teresa.kruszona Re: Z frontu walki o ładny akcent... 02.04.03, 02:12
      Poprawnie akcentujemy tak: anaLItyka (niektóre słowniki dopuszczają także
      analiTYka, choć z kwalifikatorem „potocznie”), anaLIza.
    • sze Re: Z frontu walki o ładny akcent... 02.04.03, 15:17
      Akcent na trzecią od końca jest tak mądry i piękny (kalos kai agathos), że
      proponuję w całości nań przejść. Wzorem Macedończyków.
      • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 02.04.03, 16:00
        sze napisał:

        > Akcent na trzecią od końca jest tak mądry i piękny (kalos kai agathos), że
        > proponuję w całości nań przejść. Wzorem Macedończyków.

        Boże chroń przed fanatykami!

        Co się z tymi facetami porobiło? Że się tak egzystencjalnie spytam? Ala
        • ja22ek Re: Z frontu walki o ładny akcent... 02.04.03, 16:07
          Tylko nie fanatykami! Wyrazy dwusylabowe będzie można nadal akcentować na
          przedostatniej sylabie...
          • sze Re: Z frontu walki o ładny akcent... 04.04.03, 14:55
            > Tylko nie fanatykami! Wyrazy dwusylabowe będzie można nadal akcentować na
            > przedostatniej sylabie...

            Powiem więcej: w wyrazach jednosylabowych będzie natomiast panować całkowita
            dowolność!
    • ja22ek Re: Z frontu walki o ładny akcent... 09.04.03, 17:40
      Tak sobie dumam nad tym ładnym akcentowaniem i słucham. I słyszę, że jak ktoś
      się tylko zagapi, to zaraz akcentuje po polsku. Wniosek - ładnoakcentyk żyje w
      ciągłym napięciu, co wpływa zapewne dobrze na umysł, lecz gorzej na układ
      pokarmowy.
      Co gorsza, ładny akcent nie może się szerzyć w nieskończoność, opanowawszy
      bowiem wszystkie wyrazy, przestanie się pozytywnie wyrózniać. Nakłada to zatem
      na ładnoakcencistów wewnętrzny przymus samoograniczania się. I teraz rozumiem,
      że niezgoda Ali na Epokę jest tego imperatywu przejawem.
      • sze Re: Z frontu walki o ładny akcent... 09.04.03, 23:06
        > ładny akcent nie może się szerzyć w nieskończoność, opanowawszy
        > bowiem wszystkie wyrazy, przestanie się pozytywnie wyrózniać. Nakłada to
        > zatem na ładnoakcencistów wewnętrzny przymus samoograniczania się.

        Nie! Ich nic nie ograniczy, piękno to dla nich superimperatyw. Jak już opanują
        wszystie wyrazy, to im się po czasie znudzi i wymyślą nowy Piękny Akcent i będą
        apiać gardła zdzierać propagując go.

        Cóż, nic to nowego. Kiedyś mieliśmy akcent swobodny, potem pięknoakcenteusze
        wymyślili inicjalny, potem się znudziło i najpiękniejszy stał się przedostatni.
        Teraz za piękny uchodzi trzeci od końca. Być może za sto lat taki będzie
        dominować. I dobrze, z punktu widzenia językoznawcy wszystko to jeden pies.
        • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 09:03
          sze napisał:

          >
          > Teraz za piękny uchodzi trzeci od końca.

          A gdzie?
          • sze Re: Z frontu walki o ładny akcent... 14.04.03, 07:57
            > > Teraz za piękny uchodzi trzeci od końca.
            >
            > A gdzie?

            A wszędzie, gdzie za normę jętelegętnej wymowy uważa się spychanie akcentu o
            oczko do tyłu, bez szczególnego uzasadnienia etymologicznego zresztą, zamiast
            normalnie po polsku, na przedostatnią. Wszędzie, gdzie pokutuje amtMOSfera,
            FABryka, oKOlica, SZCZEgóły, NAuka e tutti quanti.

            • isis! Re: Z frontu walki o ładny akcent... 14.04.03, 09:34
              sze napisał:

              > Wszędzie, gdzie pokutuje amtMOSfera,

              O, fuj, straszne, ale słyszy się.

              > FABryka,

              ..... hmmm..... wg Doroszewskiego: "wym. fAbryka, nie fabrYka"
              Zresztą a proposito "tutti quanti" - akcent jak we włoskim ("fAbbrica).

              oKOlica,

              tu się zgodzę, choć Doroszewski nawet dopuszcza okOlicę. Przypominam sobie ze
              studiów - zajęcia z recytacji ze znanym aktorem - spór o słowo "okolica"
              w "Panu Tadeuszu"...

              > SZCZEgóły, NAuka e tutti quanti.

              A do nich dorzucę modne ostatnio w filmach i programach
              informacyjnych "narkOtyki"
      • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 09:00
        Właściwie to chciałam zignorować zaczepkę, ale może uratuję jakąś duszyczkę
        przed unifikacją wszelaką, a w szczególności - akcentową.

        To naprawdę nadzwyczajne, jak taki jak ty ekstremista akcentowy na
        przedostatnią sylabę od końca, odwraca kota ogonem i zarzuca innym (mnie)
        ekstremizm w propagowaniu akcentowania na trzecią sylabę. Skąd to się bierze,
        że albo tak, albo tak? A nie może być czasami tak, a czasami inaczej?

        Ja jestem leniwa i akcentuję tak, jak akcentowano wokół mnie w dzieciństwie.
        Nie będę wykręcać języka i akcentować na drugą (poza tym, jak można
        akcentować „-TYka” i „-PIka”?!). Okazało się zresztą, że akcentuję zgodnie z
        zasadami prof. Doroszewskiego. Z małymi odstępstwami. Nie jestem jednak pewna,
        czy te odstępstwa nie są wynikiem błędów korektorskich, ponieważ mam jeszcze
        zeszłowieczny egzemplarz słownika i gdzieś zapodziała mi się errata. Ala


        • stefan4 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 10:17
          ala100:
          > Właściwie to chciałam zignorować zaczepkę, ale może uratuję jakąś duszyczkę
          > przed unifikacją wszelaką, a w szczególności - akcentową.

          Popieram. Niech kwitnie tysiąc kwiatów, powiedział byczek Fernando i zajął się
          ich konsumpcją.

          ala100:
          > A nie może być czasami tak, a czasami inaczej?

          Może oraz powinno. Ty akcentujesz tak, Ja22ek tak a ja jeszcze inaczej.
          Chociaż ja to raczej nie inaczej tylko według drugiego taka.

          ala100:
          > Ja jestem leniwa i akcentuję tak, jak akcentowano wokół mnie w dzieciństwie.
          [...]
          > Okazało się zresztą, że akcentuję zgodnie z zasadami prof. Doroszewskiego.

          To ja jestem leniwszy. Zbyt leniwy, żeby sprawdzać, co na ten temat myślał
          jakiś profesor. Zresztą ze wzajemnością
          • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 14:32
            stefan4 napisał:

            > Niech kwitnie tysiąc kwiatów, powiedział byczek Fernando i zajął się
            > ich konsumpcją.
            >

            Uprasza się młodzieży, wychowanej na krwawych grach komputerowych, by nie
            wierzyła w ani jedno powyższe stwierdzenie.

            Nie ma w tym ani krzty prawdy. Wszystko to kalumnie, insynuacje i pomówienia.
            Potwarz, po prostu. Byczek Fernando by nie mógł! Oto dowód:

            rezerwat.krow.w.interia.pl/mowa/fernando.html
            >
            > Nie wychodzi CI? To spróbuj tak. Powiedz ,,FiliPINka'' a potem powtarzaj
            kilk
            > a
            > razy coraz bardziej osłabiając ,,n''. Za którymś razem zostanie Ci
            > ,,FiliPIka''. Prawda, że się da? Inna sprawa, czy ktoś chce...
            >

            Nad filiPIką pracuję, ponieważ ja, w przeciwieństwie do Szanownego Kolegi,
            wierzę w autorytety.

            Swoją drogą, ciekawe, dlaczego to akcentowanie się tak rozkłada według płci?
            Przynajmniej na tym forum.

            Pozdrawiam wszystkich, również akcentujących inaczej. Ala
            • ja22ek Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 16:09
              Być może kobiety łatwiej poddają się sugestii...
              Faktem jest, że spory akcentowe kojarzą mi się kobieco: od wychowawczyni w
              podstawówce, co rzekła "nie mówi się fabryka tylko fabryka", a ja "no przecie
              mówię fabryka", (tu kilka lat przerwy), potem pani od polskiego w liiceum o
              bibliootece, potem żona, która psuje spontaniczny język moich dzieci, no a
              teraz Ala, która pozdrawiam jak zwykle niezwykle serdecznie, jako też i innych
              rozmówców.
            • stefan4 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 18:53
              ala100:
              > Swoją drogą, ciekawe, dlaczego to akcentowanie się tak rozkłada według płci?
              > Przynajmniej na tym forum.

              Być może się rozkłada, ale z racji mojego zawodu i przez wzgląd na uczciwość
              badawczą muszę wnieść zastrzeżenie, że to może być artefakt statystyczny.
              Ponieważ jesteś na tym forum JEDYNĄ kobietą regularnie zabierającą nam głos,
              więc każda Twoja idiosynkrazja sprawia wrażenie rozkładania się według płci.
              Dowolna Twoja cecha osobista staje się ogólną własnością kobiet.

              - Stefan
              • stefan4 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 10.04.03, 20:51
                stefan4:
                > Dowolna Twoja cecha osobista staje się ogólną własnością
                > kobiet.

                Co zresztą uważam za piękne.

                - Stefan
              • ala100 Czy ujawnisz swoje preferencje? 11.04.03, 12:30
                stefan4 napisał:

                > Ponieważ jesteś na tym forum JEDYNĄ kobietą regularnie zabierającą nam głos,
                > więc każda Twoja idiosynkrazja sprawia wrażenie rozkładania się według płci.

                W kwestii zabierania: to nie wiadomo kto komu.

                A co do arytmetyki. Podobnie akcentuje Pani Ekspert. Również isis! się
                ujawniła. Stąd moja uwaga na temat płci. Ale rzeczywiście należałoby to
                podliczyć i opracować statystycznie. Ala
                • stefan4 Re: Czy ujawnisz swoje preferencje? 12.04.03, 06:42
                  ala100:
                  > A co do arytmetyki. Podobnie akcentuje Pani Ekspert. Również isis! się
                  > ujawniła.

                  O kurczę, faktycznie się nie doliczyłem. W takim razie wycofuję się z
                  przedstawionego poglądu i spróbuję wypracować inny lepszy.

                  A jakie preferencje miałbym ujawniać? Czy Twoje pytanie dotyczy akcentów, czy
                  płci, bo miałem ciężki dzień?

                  - Stefan
                  • ala100 Re: Czy ujawnisz swoje preferencje? 13.04.03, 09:36
                    stefan4 napisał:

                    >
                    > A jakie preferencje miałbym ujawniać?

                    Ty już się ujawniłeś, chodziło mi o innych. W celu wyjaśnienia rozkładu wg płci
                    zakładam nowy wątek, może coś z tego wyniknie. Ala
            • mac_rys Re: Z frontu walki o ładny akcent... 14.04.03, 10:51
              ala100 napisała:
              > Swoją drogą, ciekawe, dlaczego to akcentowanie się tak rozkłada według płci?

              Nie nalezy sie dziwic, jesli osoby akcentujace tak jak Ty to w wiekszosci
              kobiety. Badanie za badaniem pokazuje, ze ogolnie kobiety czesciej niz
              mezczyzni uzywaja form uwazanych za _poprawne_ i w ogole przywiazuja wieksza
              wage do tzw. poprawnosci jezykowej. Jest to zjawisko znane od lat, a teorii
              tlumaczacych dlaczego tak sie dzieje jest kilka.

              Akcentowanie, ktore propagujesz, czyli w niektorych wyrazach nie na
              przedostatnia sylabe, jak jest normalnie po polsku, a na trzecia od konca,
              kojarzone jest wlasnie z tzw. poprawnoscia jezykowa--jest grupa wyrazow (z
              mniej lub bardziej watpliwym uzasadnieniem etymologicznym), ktore pan profesor
              w slowniku i pani w szkole nakazuje akcentowac w ten wlasnie sposob. Czesto
              wiec takie akcentowanie kojarzy sie z lepszym wyksztalceniem, tzw. poprawna
              polszyzna, okreslonymi ocenami spolecznymi, itd. A ze kobiety przywiazuja do
              tego wieksza wage niz mezczyzni, nalezy sie spodziewac, ze czesciej beda
              akcentowaly w ten wlasnie sposob, rozciagajac czasami taka wymowe na wyrazy, o
              ktorych pan profesor juz nie wspominal.

              mac
              • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 21.04.03, 22:45
                ja22ek napisał:

                > Faktem jest, że spory akcentowe kojarzą mi się kobieco: od wychowawczyni w
                > podstawówce, ......, potem żona, która psuje spontaniczny język moich dzieci,

                mac_rys napisał:

                >
                > Badanie za badaniem pokazuje, ze ogolnie kobiety czesciej niz
                > mezczyzni uzywaja form uwazanych za _poprawne_ i w ogole przywiazuja wieksza
                > wage do tzw. poprawnosci jezykowej. Jest to zjawisko znane od lat, a teorii
                > tlumaczacych dlaczego tak sie dzieje jest kilka.
                >
                > Akcentowanie, ktore propagujesz, czyli w niektorych wyrazach nie na
                > przedostatnia sylabe, jak jest normalnie po polsku, a na trzecia od konca,
                > kojarzone jest wlasnie z tzw. poprawnoscia jezykowa--


                Sprawca wypadku: "Panie władzo kochany, to wszystko przez te baby. Bo one nigdy
                nie przekraczają dozwolonej prędkosci! I na dokładkę, zawsze mają zapięte pasy!"

                To bardzo typowe, niestety, Panowie. Jak można własne niechlujstwo językowe
                tłumaczyć zbytnią poprawnością innych!

                I dlaczego uważacie akcentowanie na drugiej za bardziej naturalne
                (spontaniczne) niż na innej? Skąd to wiadomo? W którym to genie macie zapisane?

                Pozdrawiam. Ala
                • stefan4 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 21.04.03, 23:30
                  ala100:
                  > W którym to genie macie zapisane?

                  Jeśli to sprawia płciowo genetyczna, to zapewne gdzieś w chromosomie X, bo
                  gdzieżby indziej. A czy Wy, kobiety, ,,TĘ'' macie zakodowaną w genach
                  mitochondrialnych?

                  - Stefan
                • mac_rys Re: Z frontu walki o ładny akcent... 22.04.03, 08:56
                  ala100 napisała:
                  > To bardzo typowe, niestety, Panowie. Jak można własne niechlujstwo językowe
                  > tłumaczyć zbytnią poprawnością innych!

                  Po pierwsze, nikt tu nie wspominal o "zbytniej" poprawnosci--w ktorym miejscu
                  widzisz tu wartosciowanie? To, ze kobiety czesciej uzywaja form uwazanych
                  za "poprawne" jest faktem, jest to akurat sprawa zupelnie niekontrowersyjna i
                  powszechnie znana. Mozna by dyskutowac dlaczego tak jest, ale to juz osobna
                  dyskusja.

                  Po drugie, nie ma sensu mowic o niechlujstwie jezykowym, bo po prostu nie ma
                  czegos takiego. Sa rozne dialekty i jedne sa oceniane spolecznie lepiej niz
                  inne.

                  > I dlaczego uważacie akcentowanie na drugiej za bardziej naturalne
                  > (spontaniczne) niż na innej? Skąd to wiadomo? W którym to genie macie
                  zapisane?

                  A kto twierdzi, ze jakies akcentowanie jest bardziej "naturalne"?? W dyskusjach
                  o jezyku slowa takie jak "naturalne" maja konkretne znaczenie i sa dosc ciezkie
                  gatunkowo, wiec nalezy ich uzywac ostroznie. Po prostu w polskim jest taki
                  system akcentowania, a nie inny. Nikt tu nie mowi, ze akcentowanie na druga od
                  konca jest bardziej "naturalne".

                  mac
                  • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 23.04.03, 21:34
                    > ala100 napisała:

                    > > I dlaczego uważacie akcentowanie na drugiej za bardziej naturalne
                    > > (spontaniczne) niż na innej? Skąd to wiadomo? W którym to genie macie
                    > zapisane?
                    >

                    mac_rys napisał:

                    > A kto twierdzi, ze jakies akcentowanie jest bardziej "naturalne"?? W
                    dyskusjach
                    >
                    > o jezyku slowa takie jak "naturalne" maja konkretne znaczenie i sa dosc
                    ciezkie
                    >
                    > gatunkowo, wiec nalezy ich uzywac ostroznie. Po prostu w polskim jest taki
                    > system akcentowania, a nie inny. Nikt tu nie mowi, ze akcentowanie na druga
                    od
                    > konca jest bardziej "naturalne".
                    >

                    Rozumiem. Teraz nie mówi się, że akcentowanie na drugą od końca jest bardziej
                    naturalne, tylko że "po prostu w polskim jest taki system akcentowania, a nie
                    inny". Fajnie. Tylko zapomniałeś dodać, że w "twoim polskim", bo w moim - nie.

                    Pozdrawiam, jak zawsze, serdecznie. Ala




                    • ja22ek Re: Z frontu walki o ładny akcent... 27.04.03, 12:20
                      Wiesz, Alu, z tą tzw. systemowością akcentu na przedostatniej sylabie to nie
                      jest taki wymysł i mydlenie oczu, jak by się niektórym wydawało. Wystarczy
                      przyjrzeć się słowom zapożyczonym, na które środowiska klerykalno-feministyczne
                      (i polonistyczno-sportowe) nie wywierają żadnej presji. W mojej dziedzinie są
                      to takie zgrabne słówka programistyczne jak BEgin, ANtil, REturn. To ostatnie
                      nawet przez redakcje sportowe jest wymawiane właśnie tak.
                      Z szerzej znanych wyrazów mamy: meNEDŻment i deweLOper. Przy czym pierwsze
                      podlega pewnej presji estetycznej, bo meNEdżer to ktoś ważny, więc czasem
                      zasługuje na MEnedżment i MEnedżer. DeweLOper natomiast taki ważny nie jest...
                      Ze starszych zwrotów mamy moje ulubione aPROpo.
                      Zatem tam, gdzie kota nie ma, myszy harcują na przedostatniej sylabie.

                      Pozostając w błogim przeświadczeniu, że Ciebie nic nie przekona,
                      pozdrawiam serdecznie
                      Jacek
                      • ala100 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 27.04.03, 19:13
                        Przekonać się nie dam, bo akcentowanie -TYka jest nieładne, ale na przykład nad
                        filiPIką pracuję.

                        ja22ek napisał:

                        > Wiesz, Alu, z tą tzw. systemowością akcentu na przedostatniej sylabie to nie
                        > jest taki wymysł i mydlenie oczu, jak by się niektórym wydawało.

                        Wiesz Jacku, z tą systemowością akcentu na przedostatniej sylabie to jest tak,
                        że jak się dzieciom stworzy środowisko naturalne, w którym akcentuje się tak
                        właśnie, to później mozna twierdzić, że jest to ich
                        akcentowanie "spontaniczne". Ja nie przypominam sobie, żebym musiała
                        przechodzić w dzieciństwie jakąś reedukację z przedostatniej na trzecią ( w
                        pewnych słowach; rzecz jasna w wiekszości akcentuję jednak na drugą).

                        >Wystarczy
                        > przyjrzeć się słowom zapożyczonym, na które środowiska klerykalno-
                        feministyczne
                        >
                        > (i polonistyczno-sportowe) nie wywierają żadnej presji.

                        Środowiska klerykalno-feministyczne, to czysta fantazja, bo to są zbiory
                        rozłączne. Polonistyczno-sportowe są tak mało liczne, że nie wywierają żadnego
                        istotnego wpływu. Chyba, że "-", to nie łącznik a rozłącznik.

                        >W mojej dziedzinie są
                        > to takie zgrabne słówka programistyczne jak BEgin, ANtil, REturn. To ostatnie
                        > nawet przez redakcje sportowe jest wymawiane właśnie tak.

                        Ja akcentuję: beGIN, enTIL i Return, aproPO. Menedżmenty i deweloperów unikam.

                        Musze ci jednak przyznać, że niewątpliwie coraz powszechniej akceptuje się
                        akcentowanie -TYka (nie podoba mi się to, dlatego uwijam się jak mogę).
                        Dlaczego tak się dzieje? To pytanie do socjologów.

                        Pozdrawiam, jak zwykle, niezwykle serdecznie. Ala

                        • ja22ek Re: Z frontu walki o ładny akcent... 28.04.03, 11:42
                          ala100 napisała:

                          > Ja nie przypominam sobie, żebym musiała
                          > przechodzić w dzieciństwie jakąś reedukację z przedostatniej na trzecią ( w
                          > pewnych słowach; rzecz jasna w wiekszości akcentuję jednak na drugą).

                          Potwierdzam. Spotkałem niedawno w nadsklepie małą kobietkę, która już w wieku 4-
                          5 latek mówiła "kuPIliśmy". Kobiety są po prostu bardziej spostrzegawcze.

                          >Środowiska klerykalno-feministyczne, to czysta fantazja, bo to są zbiory
                          >rozłączne. Polonistyczno-sportowe są tak mało liczne, że nie wywierają żadnego
                          >istotnego wpływu. Chyba, że "-", to nie łącznik a rozłącznik.

                          To jednak łącznik, albowiem te środowiska łączy wrażliwość językowa.

                          > Ja akcentuję: beGIN, enTIL i Return, aproPO. Menedżmenty i deweloperów unikam.

                          Wiedziałem, że na Ciebie można liczyć :)

                          Pozdrawiam i życzę sukcesów w pracy nad estetyką języka.
                          Jacek
                      • stefan4 Re: Z frontu walki o ładny akcent... 28.04.03, 13:58
                        ja22ek:
                        > W mojej dziedzinie są to takie zgrabne słówka programistyczne jak BEgin,
                        > ANtil, REturn.

                        Dookoła mnie ludzie akcentują te rzeczy bardziej z angielska
                        (,,beGIN'', ,,riTERN''), ale to nie znaczy, że całkiem po angielsku. Typowa
                        jest ,,Arej'' albo ,,Erej'' zamiast ,,erEJ''.

                        ja22ek:
                        > Ze starszych zwrotów mamy moje ulubione aPROpo.

                        To niepoprawnie. Powinno być ,,aPROpos''.

                        - Stefan
                        • ja22ek Re: Z frontu walki o ładny akcent... 29.04.03, 12:32
                          stefan4 napisał:

                          > Dookoła mnie ludzie akcentują te rzeczy bardziej z angielska
                          > (,,beGIN'', ,,riTERN''), ale to nie znaczy, że całkiem po angielsku. Typowa
                          > jest ,,Arej'' albo ,,Erej'' zamiast ,,erEJ''.

                          To w takim razie mamy tu do czynienia z regionalizmem. W całej mojej karierze
                          nie słyszałem, żeby ktoś się wygłupiał i mówił o riternach i nie daj boże
                          biginach - z tym, że nie ruszałem się zawodowo z miejsca. No ale język polski
                          jest szeroki i jest w nim miejsce dla różnych opcji.

                          • stefan4 dilejt 29.04.03, 21:10
                            ja22ek:
                            > No ale język polski jest szeroki i jest w nim miejsce dla różnych opcji.

                            Słuchaj, a czy dookoła Ciebie ludzie też wymawiają ,,delete'' jako ,,diLEJT''
                            ,,deLEJT''? Co wyjaśnię jednemu rocznikowi studentów, że to jest bezsensowna
                            wymowa, to przychodzi następny i znowu to samo. Skąd oni to biorą? Gdyby
                            czytali tak, jak się pisze, to bym rozumiał, ale tak?

                            - Stefan
    • stefan4 Piękna Briżi 30.04.03, 11:22
      ja22ek:
      > Czyżbyśmy zmierzali ku ruchomemu akcentowi na wzór rosyjski?

      Ależ nie, akcent ma być stale na pierwszej sylabie. Projekt odpowiedniego
      zarządzenia już jest w przygotowaniu. Sylaby dalsze niż druga od przodu zostaną
      poddane zaniknięciu, w wyniku czego nowa wymowa nie uchyli ustawy o języku
      polskim w zakresie akcentowania na przedostatniej.

      A propos, właśnie w radiowej jedynce spikerka zapowiedziała jakieś obchody z
      udziałem ,,BRIżi BARdo''.

      - Stefan
      • ja22ek Re: Piękna Briżi 30.04.03, 11:45
        Bardo to jest piękne miasteczko na Śląsku, to chyba nie briżi tylko bryże.

        Co do delejta, to faktycznie tak się mówi, z przyciskiem na -lejt. Czasem brzmi
        to dilejt, z kolei chyba równie często się mówi zdeletować jak delejtować. A
        jak się u was mówi 'prodedure'? choć to może sprawa na inny wątek (inne forum?)
        • stefan4 Re: Piękna Briżi 30.04.03, 12:11
          ja22ek:
          > Bardo to jest piękne miasteczko na Śląsku, to chyba nie briżi tylko bryże.

          Ona mówiła ,,Briżi''. Ale to było w dopełniaczu, więc może mianownikiem jest
          ,,Briża Bardo''?

          ja22ek:
          > A jak się u was mówi 'prodedure'?

          Jeśli masz na myśli słowo kluczowe np. w Pascalu, to nieodmienne ,,proSIdżer''.
          A jeśli pojęcie to ,,procedura''. Podobnie ,,fankszyn'' i ,,funkcja''. Czy
          można inaczej?

          A sposoby wołania parametrów w Pascalu stale się studentom mylą, bo kto to
          słyszał, żeby słowo ,,var'' oznaczało, że właśnie nie przez wartość. Ale w
          innych językach też im się mylą tyle że z innych powodów.

          - Stefan
        • ala100 Re: Piękna Briżi 30.04.03, 13:06
          ja22ek napisał:


          > jak się u was mówi 'prodedure'? choć to może sprawa na inny wątek (inne
          forum?)

          proceDUre
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka