Dodaj do ulubionych

Polisz forewer

09.11.11, 11:04
Normalne mistrzostwo świata!
wyborcza.pl/1,75968,10614639,Moj_zamach_na_polszczyzne.html
a myślałem, że nic głupszego od tłumaczenia mojego indeksu na niemiecki już nie można wymyślić... okazuje się, że bylem optymistą.
Obserwuj wątek
    • chilly Re: Polisz forewer 09.11.11, 11:56
      A cóż tu się dziwić? Marszałek jest z PSL, soli tej ziemi, językiem pewnie nie włada. Ponadto - pomimo współtworzenia rządu - jest zapewne w cichej opozycji do kosmopolitycznej Pani Basi (PO), punktującej 2x wyżej niechby i ten sam gniot, ale napisany po angielsku. Którą to Panią Basię, niestety, ujrzałem wczoraj znów obok premiera.
    • proon Re: Polisz forewer 09.11.11, 12:01
      a czy to jest polski wymysł - istnienie języka urzędowego, w którym należy składać wszelkie oficjalne papiery do oficjalnych urzędów i instytucji, jeżeli chce się w danym państwie dostać jakąś kasę czy pracę? z tego co wiem, to ani w Niemczech, ani w Rosji, ani we Francji nie pozwalają polskim studentom czy pracownikom składać papierów po polsku
      • pr0fes0r Re: Polisz forewer 09.11.11, 12:18
        proon napisał:

        > a czy to jest polski wymysł - istnienie języka urzędowego, w którym należy skła
        > dać wszelkie oficjalne papiery do oficjalnych urzędów i instytucji, jeżeli chce
        > się w danym państwie dostać jakąś kasę czy pracę? z tego co wiem, to ani w Nie
        > mczech, ani w Rosji, ani we Francji nie pozwalają polskim studentom czy pracown
        > ikom składać papierów po polsku

        Chyba nie rozróżniasz dokumentów od publikacji. Parę razy składałem papiery na różne stypendia zagraniczne do Niemiec i nikt nie oczekiwał ode mnie tłumaczenia moich anglojęzycznych publikacji na niemiecki. Mało tego, przytrzymaj się fotela - gdy szukałem pracy na uczelniach niemieckich, każdorazowo w pełni dopuszczalne i niepenalizowane było złożenie podania i wszystkich dokumentów po angielsku.
        • dala.tata Re: Polisz forewer 09.11.11, 16:59
          co wiecej, nikt nie wymagal ode mnie tlumaczenia publikacji po polsku na angielski, gdy skladalem podanie o prace czy granty. czym innym jest jezyk dokumentacji czy podan, jak slusznie piszesz.

          wymog tlumaczenia publikacji na jezyk polski jest totalnym idiotyzmem. i kolejnym sukcesem zarzadzajacych polska nauka.
          • pr0fes0r Re: Polisz forewer 09.11.11, 17:21
            > wymog tlumaczenia publikacji na jezyk polski jest totalnym idiotyzmem. i kolejn
            > ym sukcesem zarzadzajacych polska nauka.

            Akurat tutaj popisał się urząd marszałkowski, nie biurokracja akademicka.
            • dala.tata Re: Polisz forewer 09.11.11, 17:29
              dlatego napislaem o 'zarzadzajacych nauka'. bez watpienia ci, ktorzy rozdaja stypendia, zarzadzaja nauka.
    • pfg Re: Polisz forewer 09.11.11, 20:06
      To w ogóle jest jakiś nonsens. Przypuśćmy, że jest oto doktorant, który napisał po angielsku świetną pracę o biopolimerach (nowe materiały) albo poprawił algorytm Dijkstry (wyszukiwanie najkrótszych ścieżek w grafie - zastosowania w transporcie). Chce się ubiegać o to stypendium, więc przetłumaczył pracę na polski i uwierzytelnił u przysięgłego. I co dalej? Czy urzędnicy z urzędu marszałkowskiego będą mieli kompetencje do ocenienia takiej pracy? Raczej nie, będą musieli wynająć fachowca z danej dziedziny. A fachowiec, coż, zna angielski. Więc po kiego grzyba to tłumaczenie?

      Chyba tylko po to, żeby odrzucić oszustów, którzy chcieliby podłożyć bajkę o Little Red Riding Hood twierdząc, że to jest o polimerach, transporcie, bezpieczeństwie i energetyce. Zdaje mi się, że nie dalej niż wczoraj pisałem, że w Polsce każdy musi udowodnić, że nie jest oszustem. Tu mamy przykład absurdalności takiego podejścia.
      • adept44_ltd Re: Polisz forewer 09.11.11, 20:54
        o ile się nie mylę, te prace muszą się jakoś wiązać z Mazowszem, taka mała korekta...
        • pfg Re: Polisz forewer 09.11.11, 23:37
          adept44_ltd napisał:

          > o ile się nie mylę, te prace muszą się jakoś wiązać z Mazowszem, taka mała kore
          > kta...

          Transport w aglomeracji warszawskiej, a biopolimery są wszędzie :-) Znaczy, jakaś firma zainteresowana na pewno się w Warszawie znajdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka