Dodaj do ulubionych

Marie Curie Actions

24.04.12, 07:42
Powinnam aplikowac o Marie Curie stypendium coby wyjechac na postdocka.

Czy jest tu ktos kto probowal? Czy jest ktos komu sie udalo?

Czy ktos wie czy Initial Training Network sa dla postdockow czy tylko na doktoraty? Definicja jest nieco zakrecona...

Czy mozna skladac podania na dwa programy jednoczesnie? Mam na mysli:
MARIE CURIE INTERNATIONAL OUTGOING FELLOWSHIPS FOR CAREER DEVELOPMENT (IOF)
oraz
MARIE CURIE INTRA-EUROPEAN FELLOWSHIPS FOR CAREER DEVELOPMENT (IEF)

Ten sam projekt, mozliwy do realizacji w dwoch roznych osrodkach...

Bede niewymownie wdzieczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • s.dominika Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 18:23
      Ja w zeszłym roku startowałam do IEF... szkoda gadać....

      Jeżeli nie masz kilku/kilkunastu artykułów w czasopismach z wysokim IF, jeżeli twój supervisor na miejscu tego nie ma, jeżeli nie prowadziłaś grantów z zewnętrznych źródeł finansowania, jeżeli Twój temat/projekt nie jest przełomowy - to daj sobie spokój.

      Dodatkowo razem z moim hiszpańskim partnerem uznaliśmy, że dodatkowo na niekorzyść zdecydowanie działało to, że ona była z Hiszpanii a ja z Polski (2 biedne kraje, które chcą wyciągnąć kasę z unii)

      Od razu szukaj partnera w UK, albo w Niemczech ....

      No i projekty były finansowane jak zdobyłaś powyżej 89%....
      • tumanka Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 21:40
        Streszczając: twoje zgłoszenie było słabe, grantu nie dostałaś, więc generalnie wszystkim teraz odradzasz ubieganie się.
        • proon Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 21:46
          a może zaprezentujesz swój dorobek?? co tumanko??
          • tumanka Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 22:01
            Nie mam dorobku. Jestem tylko wstrętnym trollem.
        • s.dominika Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 21:48
          Nikomu nie odradzam ubiegania się, co więcej, sama mam zamiar znowu się ubiegać, mądrzejsza o własne doświadczenia. Grantu zapewne nie dostane, bo stawiają w mojej opinii warunki nie do spełnienia przeze mnie na tym etapie kariery. Natomiast każde takie zgłoszenie to jest jakaś nauka

          Tym niemniej, jeżeli masz coś lepszego do powiedzenia w tej materii, to chętnie wysłucham. Na pewno łatwo jest krytykować.

          Pochwal się swoim grantem i świetną aplikacją żebyśmy mogli się czegoś nauczyć.

          Bo takie teksty, jak twój nic kompletnie nie wnoszą do dyskusji
          • tumanka Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 22:00
            Owszem, odradzasz. W dodatku zupełnie niekonstruktywnie. Przeczytaj jeszcze raz swój pierwszy post.
            • s.dominika Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 22:28
              Ale być może autorka wątku spełnia podane przeze mnie kryteria, więc tylko utwierdza się w przekonaniu, że warto
      • kardla Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 07:23
        dzieki.
        Partner jest w Szwajcarii, dorobek ma calkiem szacowny, jest to jedno z najlepszych laboratoriow na swiecie w tej konkretnej dziedzinie.

        Temat nie jest przelomowy (co to znaczy przelomowy?). Polega na wykorzystaniu dojrzalej metody do nowego zagadnienia, oraz na pozwileniu mi sie doszkolic w innym laboratorium w tej metodzie.
        • dala.tata Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 09:29
          nie sadze, zeby przelomowosc miala znaczenie. o ile wiem, to raczej idzie o to, zeby badania, ktore chcesz zrobic, mialy sens, a na dodatek mialy sens w miejscu, gdzie chcesz jechac.

          kardla napisała:

          > Temat nie jest przelomowy (co to znaczy przelomowy?). Polega na wykorzystaniu d
          > ojrzalej metody do nowego zagadnienia, oraz na pozwileniu mi sie doszkolic w in
          > nym laboratorium w tej metodzie.
          • kardla Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 09:44
            Sens w miejscu gdzie chce jechac jest duzy - bo to jedno z niewielu laboratoriow na swiecie gdzie sie robi takie analizy, do tego jedno z najlepszych (jest jeszcze 2 czy 3 o porownywalnej klasie, ale wszystkie w usa).

            A co to znaczy zeby badania mialy sens? Oprocz wyjasnienia filozoficznego, tak konkretniej bardziej bardzo prosze :)
            • marialisboa Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 10:03
              Mówisz i masz, chyba lepsze w tym przypadku niż MCA ;)
              www.programszwajcarski.gov.pl/obszary_wsparcia/obszary_priorytetowe/rozwoj_spoleczny_i_zasobow_ludzkich/fundusz_stypendialny/strony/start.aspx
            • dala.tata Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 15:05
              no badnia musza byc sensowne: dobrze zaplanowane, wykonalen, podejmujace problem badawczy.

              kardla napisała:

              > Sens w miejscu gdzie chce jechac jest duzy - bo to jedno z niewielu laboratorio
              > w na swiecie gdzie sie robi takie analizy, do tego jedno z najlepszych (jest je
              > szcze 2 czy 3 o porownywalnej klasie, ale wszystkie w usa).
              >
              > A co to znaczy zeby badania mialy sens? Oprocz wyjasnienia filozoficznego, tak
              > konkretniej bardziej bardzo prosze :)
    • malgunia Re: Marie Curie Actions 24.04.12, 23:12
      Najlepiej skontaktuj sie z kims z Krajowego Punktu Kontaktowego
      www.kpk.gov.pl
      tam powinni pomoc i rozwiac Twoje watpliwosci.

      Projektow przechodzi malo, ale nie jest to niemozliwe dostanie takiego,
      przechodza najlepsze pomysly i osoby z dobrym zapleczem (tj. dorobkiem jak i hostem).
      • kardla Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 07:24
        Dzieki za linka :)
    • kardla Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 07:25
      Jesli ktos slyszal cos o innych stypendiach, ktore pozwalaja zrobic postdocka w Szwajcarii to bede bardzo wdzieczna.
    • malgunia Re: Marie Curie Actions 25.04.12, 20:17
      A pomoze Ci ktos w pisaniu? Czy oni maja doswiadczenie w styp MC?
      To jest bardzo wazne i czy Twoj profil sie wpasowuje w ich?
      • kardla Re: Marie Curie Actions 26.04.12, 12:25
        Ludzie z laboratorium do ktorego chce jechac powiedzieli ze pomoga. Maja doswiadczenie w pisaniu grantow o postdockowe posady, ale nie wiem czy kiedykolwiek aplikowali o MC.

        Moj profil i plany bardzo sie wpisuja w ich dzialalnosc - wlasnie dlatego chce tam jechac.
        • malgunia Re: Marie Curie Actions 26.04.12, 15:54
          Jesli Cie chca i pomoga - aplikuj. Czy dostaniesz - to juz inna sprawa.
          Ale jesli nie sprobujesz- nigdy sie nie dowiesz:)
        • drdespero Re: Marie Curie Actions 29.04.12, 16:34
          Aplikować jak najbardziej i to na maksymalny okres w przypadku IEF (czy jak to się tam nazywa) to 2 lata i moim zdaniem na krócej po prostu nie warto. Ja aplikowałam z Brytyjskim Hostem. Jego poprzednie uczestnictwo w Programach Ramowych na pewno było mile widziane i zapunktowało. Ja w tym czasie miałam kilkanaście publikacji, ale tylko 6 w czasopismach z jakimś impact factor, jeden z dużym (3.cośtam). Faktycznie ta część wniosku, czyli mój dorobek i doświadczenie w innych grantach badawczych była najsłabiej oceniona (wyniki dostajesz do wglądu). Nie zapomnij podkreślać również aplikacyjny (obecny i przyszły) charakter projektu, i pozytywny wpływ dla całej Europy i Ludzkości. Ważne żeby podkreślić jak bardzo to wpłynie na przyspieszenie Twojego rozwoju jako naukowca i przedstawić np. w formie tabeli plan działań (rozpisany np. na miesiące) i plan Twojego rozwoju rozpisany w perspektywie następnych kilku lat (może będziesz chciałą otworzyć spin-off company, albo przejść pracowac do przemysłu, albo aplikować o kolejny grant z przemysłem, o grant powrotowi itp.) Pokaż że myślisz o tym co robisz w dłuższej perspektywie….
          Po skończeniu 1 roku dostajesz dodatkowa kwotę na własny rozwój. Program jest dobrze finansowany i Twoja pensja daje Ci taki spokój ducha i możesz skupic się na tym co naprawdę jest ważne czyli na pchaniu nauki do przodu …szkoda tylko że nie Polskiej Nauki…bo pewnie nie wrócisz po tym postodcu. Ja wyjechałam w 2008 …nadal jestem w UK, na tym samym uniwerku z tym samym PI bo po prostu dobrze nam się pracuje. Tu forsę zawsze można wygrzebać na badania jak się ma dobrego PI. Ze Szwajcarii pewnie też by mi się nie chciało wyjechać ;-)
          I pytać, dzwonić, mailować do KPK jak ktoś wspomniał powyżej – mnie bardzo dużo pomogli, nawet w trakcie swoich własnych urlopów i po godzinach urzędowania. A teraz pewnie mają jeszcze więcej doświadczenia.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki za Koleżankę!
          • tumanka Re: Marie Curie Actions 29.04.12, 16:48
            drdespero napisała:

            > pewnie nie wrócisz po tym postodcu. Ja wyjec
            > hałam w 2008 …nadal jestem w UK, na tym samym uniwerku z tym samym PI bo
            > po prostu dobrze nam się pracuje. Tu forsę zawsze można wygrzebać na badania ja
            > k się ma dobrego PI.

            Ale może koleżanka ma ambicje wyższe niż bycie wiecznym postdokiem?
            • drdespero Re: Marie Curie Actions 29.04.12, 18:30
              Masz rację, że nikt nie ma ochoty być wiecznym postdockiem, ale na akademicką pozycję trzeba zacząć w jakimś momencie zacząć zapracowywać. Żeby zrobić karierę w UK lub innych krajach Europy i nie być wiecznym adiunktem lub profesorem bez pomysłu na wielce liczących się w świecie uczelniach w PL, najlepiej rozpocząć od wyjazdu na prestiżowe stypendium MC czego wszystkim genialnym ludziom nauki życzę. Wydaje mi się, że trzeba od czegoś zacząć, kwesta bycia wiecznym posdockiem zależy nie tylko od Twoich umiejętności i zdolności, ale od tego czy jest akurat akademicki wakant, czy dziedzina w której pracujesz cieszy się większą czy mniejszą popularnością w danym okresie (finansowanie mniejsze lub większe). Moim zdaniem jest to taka sama sytuacja jak w PL, gdzie niejednokrotnie asystentami, lub technicznymi są ludzie z tytułem dr.
              Ale tak w ogóle to nie o tym ten wątek :-)
              A Twoja wypowiedź to kamyczek do ogródka, że nas „wyjechanych” się nienawidzi, umniejsza osiągnięcia i próbuje pognębić wytykając paluchem perspektywę bycia wiecznym postdockiem, niezależnie od wielkości idea które przyświecały naszym wyjazdom.
              Miłej niedzieli życzę
              • tumanka Re: Marie Curie Actions 29.04.12, 21:17
                Ani cię nienawidzę, ani chcę pognębiać. Zwracam jedynie uwagę, że twoje kategoryczne opinie dotyczące zostawania, bądź nie, na Zachodzie są nazbyt pochopne. Z tego, co piszesz, wynika, że być może jesteś "wyjechana", ale "zostana" jeszcze nie za specjalnie. Formalnie rzecz biorąc, twoja sytuacja nie zmieniła się od 2008, kiedy zdecydowałaś się na wyjazd, choć nie wątpię, że dorobek ostatnich czterech lat wydatnie poprawił twoje szanse na rynku pracy. Niemniej, zdobądź najpierw pozycję trochę mniej tymczasową od postdoka, a dopiero potem wypowiadaj się na temat zostawania.
                • drdespero Re: Marie Curie Actions 30.04.12, 10:24
                  Nie mam pojęcia dlaczego tak na mnie wyskakujesz, nie lepiej podyskutować na temat, akcji MC. Nie wiesz skąd jestem, kim jestem i gdzie oraz jaka pozycje zajmuje, ale nie omieszkalas mnie ocenić czy to jest wątek o ocenie kariery naukowej jedengo z uczestników dyskusji? Mam nadzieję, że dyskusję wyników w swoich publikacjach prowadzisz w oparciu o uzyskane rezultaty, a nie o to co Ci ślina na język przyniesie.
                  • akot20 Re: Marie Curie Actions 30.04.12, 13:12
                    @drdespero
                    Faktycznie z dużą pewnością napisałaś, że pewnie już po MC nie wróci się do Polski, co mogło zirytować. Osobiście znam 3 osoby po MC, które do Polki jak najbardziej wróciły, traktując ten czas jako wyjazdowe stypendium, a nie początek pracy za granicą. Ludzie mają różnie priorytety i sytuacje. Lepiej nie generalizować.
                  • capo.di.tutti_capi Re: Marie Curie Actions 30.04.12, 20:11
                    drdespero napisała:

                    > ej jedengo z uczestników dyskusji? Mam nadzieję, że dyskusję wyników w swoich p
                    > ublikacjach prowadzisz w oparciu o uzyskane rezultaty, a nie o to co Ci ślina n
                    > a język przyniesie.


                    czy napisanie ponizszego:

                    drdespero napisała:

                    > na tym co naprawdę jest ważne czyli na pchaniu nauki do przodu …szkoda ty
                    > lko że nie Polskiej Nauki…bo pewnie nie wrócisz po tym postodcu. Ja wyjec
                    > hałam w 2008 …nadal jestem w UK, na tym samym uniwerku z tym samym PI bo
                    > po prostu dobrze nam się pracuje.

                    nie świadczy o tym, ze to raczej Ty piszesz co Ci ślina na język przyniesie?

                    Pisanie kategorycznych wniosków świadczy tylko i wyłącznie o wąskim pojęciu o nauce. Znam ludzi z PL którzy byli na MC w UK i na odwrót, anglików którzy byli na Marie Curie w Polsce i byli/są zadowoleni.
                    • kardla Re: Marie Curie Actions 30.04.12, 22:27
                      Jejciu, coscie sie tak uczepili?

                      Ktos wyrazil opinie, ktora nie ma zadnego zwiazku z tym kto ma jakie pojecie o nauce!

                      Spokojnie, spokojnie :)
                      • capo.di.tutti_capi Re: Marie Curie Actions 30.04.12, 23:34
                        Ideą MC jest mobilność i zdobywanie doświadczeń w mocnych ośrodkach naukowych na całym świecie, w tym również w Polsce. Niektóre dziedziny nauki w Polsce są na światowym poziomie, więc wcale nie brakuje chętnych do przyjazdu do Polski i popychania Polskiej nauki do przodu.
                        Procent sukcesu waha się od 21 do 26 (zalezy od dziedziny), więc nie jest łatwo taki grant zdobyć. Przy pisaniu najlepiej poradzic sie osob ze swojej dzialki, ktore aplikowaly o MC. Dobrze jest miec bardzo dopracowany wniosek i listy referencyjne (chyba max 3) od osob ktore moga cos bardzo dobrego o Tobie napisac. Granty są max dwuletnie, z dobrą pensją (np. w UK ok £50k rocznie dla osób do 10 lat od doktoratu i okolo £70k dla pozostalych, mozna uniknac placenia podatkow zgodnie z umowa miedzy PL a UK i innymi krajami). Są 3 rozne wersje IEF, IIF, IOF, w zaleznosci, czy kraje macierzysty i docelowy są w UE lub nie (przynajmniej jeden z nich musi byc w UE). Jak się już zdobędzie MC, to powstaje pytanie: co potem? Można aplikować o grant reintegracyjny (CIG), z tym że znowu trzeba zmienić kraj. Reguła chyba jest taka, że nie mozna aplikować do kraju w ktorym bylo sie dluzej niz rok w ciagu ostatnich 3 lat. Wiec koniec 2-letniego stypendium jest czasem, w ktorym mozna aplikowac o taki grant i np. wrócić do kraju macierzystego. Znam cale mnóstwo takich przypadków (a pozniej wyjechaly w ramach innego grantu :). Przy grantach reintegracyjnych jest znacznie prosciej, bo procent sukcesu wynosi okolo 70%.
                        W trakcie MC nie ma obowiązkowej dydaktyki.
                      • drdespero Re: Marie Curie Actions 01.05.12, 00:00
                        Ręce mi opadły :-) ale Będę trzymała kciuki tymi opadniętymi rekami za powodzenie Twojego projektu kardla.
                        A do pozostałych dyskutantów: niezmiernie mnie cieszy, że macie tylu znajomych w PL co wrócili do PL oraz zagranicznych znajomych którzy są na MC w PL, serce się raduje. Tak się składa, że moi znajomi albo się wciągnęli w działalność w UK, albo w innych krajach i nikt nie wrócił do PL. Ale czy to o czymś świadczy, będziemy się licytować? O czym w ogóle mowa? Przykro mi, że się Państwo irytujecie moją wypowiedzią, zupełnie niepotrzebnie. Wydaje mi się, że podrzuciłam kilka myśli które może młodsza adeptka nauki wykorzystać piszac wniosek i tyle tylko.
                        Ludzie mają różne priorytety i sytuacje… i że niby co?
                        Nie bardzo rozumiem co masz na myśli capo.di.tutti_capi pisząc, że mi ślina na język cos przyniosła cytując ten fragment mojej wypowiedzi? Możesz mi to jakoś uściślić?
                        • capo.di.tutti_capi Re: Marie Curie Actions 01.05.12, 00:42
                          ależ mogę droga drdespero

                          drdespero napisała:

                          > na tym co naprawdę jest ważne czyli na pchaniu nauki do przodu …szkoda ty
                          > lko że nie Polskiej Nauki…bo pewnie nie wrócisz po tym postodcu.

                          Muszę stwierdzić z przykrością, że według mnie, użycie tych słów nadało dosyć osobliwy (tzn. głupi i irytujący) wydźwięk całej wypowiedzi, jeśli ją potraktować ogólnie (tak jak ja to zrozumiałem), a nie dotyczący tylko jednej osoby.
                          Wątpię aby któryś z moich znajomych postdoków mógłby napisać coś podobnego.


                          Wracając do MC: wniosek jest dosyć długi (okolo 24 strony), wiec sporo osób, nie wiedząc co napisać w poszczególnych punktach (a jest ich sporo), umieszcza w aplikacji różne rzeczy natury ogólnej (trochę jak na starej maturze z polskiego) i nie mające za bardzo związku merytorycznego z aplikacja. Jest to punktowane bardzo negatywnie i nie warto tego robić.
                          Bardzo łatwo jest też zirytować (np. jak powyzej ) oceniającego pisząc różne głupoty.
          • kardla Re: Marie Curie Actions 29.04.12, 22:02
            Bardzo dziekuje za podzielenie sie doswiadczeniami! :)

            Hmm nie wiem jakie bede miala szanse. Mam dwie czy trzy publikacje w dobrych czasopismach (conajmniej 3 nastepnych dojdzie w przeciagu roku), ale granty tylko drobne studenckie zdobywalam. Dostalam stypendium Fulbrighta na studia w USA, ale doswiadczenie w grantach badawczych (z wyjatkiem studenckich) mam zerowe...

            Ale sie nie poddaje i przepytalam za to kilka osob, i zgodzily mi sie pomoc w krytycznej ocenie projektu. No i ide na kurs w sprawie MC w maju :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka