Dodaj do ulubionych

nowelizacja Ustawy - konsultacje społeczne

19.07.13, 14:40
Po odebraniu newslettera MNiSW wszedłem na stronkę
www.nauka.gov.pl/ministerstwo/aktualnosci/aktualnosci/artykul/konsultacje-spoleczne-nowelizacji-prawa-o-szkolnictwie-wyzszym-rozpoczete/
ściągnąłem odpowiedni plik z nowelizacja Ustawy i zaciąłem się zastanawiać..
Czemu u licha nie można przygotować pliku w którym widać aktualną treść ustawy, lekko przekreślone są przepisy usuwane, inna czcionka i innym kolorem wpisane są proponowane zmiany. Każdy nowoczesny edytor tekstu daje taka możliwość.
Niestety, zamiast czytelnego dokumentu mamy coś co naprawdę trudno przeanalizować....
Z tego co wiem to nie tylko zwyczaj MNiSW, nie zależy on też od opcji politycznej. Taka prosta codzienna upierdliwość...
Obserwuj wątek
    • oluuu Re: nowelizacja Ustawy - konsultacje społeczne 19.07.13, 15:17
      No to mamy sposób na niż demograficzny. Teraz stopień jak nagroda jubileuszowa: za 20 lat pracy zawodowej - licencjat. Za 30 lat - magister, a za 40 lat pracy zawodowej - doktor. Ile jeszcze absurdów zostanie wpisanych do ustawy o szkolnictwie wyższym?
      Jak zwykle cel jest piękny: zwiększyć szanse na rynku pracy i jakość szkolnictwa wyższego.
      To już nawet szkoda komentować na poważnie...
    • charioteer1 Re: nowelizacja Ustawy - konsultacje społeczne 19.07.13, 16:44
      Faktycznie ciezko sie czyta, szczegolnie tam, gdzie zmian jest duzo.
    • yennefer_z_v Re: nowelizacja Ustawy - konsultacje społeczne 19.07.13, 19:42
      Ambitnie przedarłam się przez zmiany dotyczące doktorantów i widzę, że wszystko idzie w stronę subtelnego zabrania stypendiów z dotacji projakościowej. Czyli nie dość, że się zmęczyłam równoległym czytaniem aktualnego stanu i projektów, to jeszcze wieści okazały się raczej smutne ;) Poza tym rzuciło mi się w oczy, że dużo jest o wynalazkach i specjalnych uprawnieniach dla osób z "Diamentowym Grantem".
    • flamengista nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 20:02
      przecież mamy katastrofę finansów publicznych. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. W takiej sytuacji wszystkie reformy i propozycje ustaw (w tym i parę sensownych, niestety) idą do kosza. Wszystkie ręce na pokład, cięcia wydatków i totalna panika w formie eksodusu do Brukseli.

      NBK robi dobrą minę do złej gry - najwyraźniej nie może liczyć na 1 liście do PE, stąd wzmożony wysiłek legislacyjny i próba przekonania Tuska, że reforma nauki i szkolnictwa wyższego jest sukcesem.

      Ale dla mnie sprawa jest przesądzona - za najpóźniej 1,5 roku (moim zdaniem wcześniej) będzie zmiana rządu i zupełnie nowe pomysły na naukę (co nie znaczy, że będą to pomysły lepsze). Nie ma sensu się tym przejmować. Jedynym osiągnięciem NBK będzie jawna i uproszczona procedura habilitacyjna.
      • charioteer1 Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 20:26
        Tam jest wiele zapisow porzadkujacych zapisy obecnej ustawy i subtelnie poprawiono kilka zbyt restrykcyjnych zapisow obecnego prawa, wiec lepiej, zeby calosc nie wyladowala jednak w koszu.
        • pigwa_polska Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 22:47
          jakie na przykład złagodzono?
          nie będzie się po 8 latach wyrzucać przeterminowanych mianowanych asystentów/adiunktów bez doktoratu/habilitacji?
          ten straszny przymus za dużo kasy nas kosztuje - ludzie nie chcą stracić pracy i nawet ci, co byliby adiunktami do emerytury, teraz wbrew sobie i innym, robią habilitację, najbardziej rygorystycznie nastawieni profesorowie znani z dbałości o poziom nauki, nagle muszą się robić liberalni, patrzą przez palce i głosują za nadaniem stopnia - bo cholera, nie chcą by musieć musieli zwolnić dobrego kolegę, któremu niejedno miłe zdarzenie przypisują i zwyczajnie ludzką życzliwość - ale o tym, że to żadni naukowcy, też wiedzą. I taki adiunkt ma tę habilitację, pensum spada mu o 30-40% a zarobki nieznacznie, bo nieznacznie, ale jednak rosną. A gdyby terroru nie było - byłoby taniej. Dużo taniej.
          • podworkowy Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 23:10
            kilka zmian in plus - np. likwidacja konkursów w absurdalnych przypadkach
            kilka zmian in plus, choć powinny być dalej idące - np. kryteria na tytuł
            jedna zmiana potencjalnie b. dobra lub b. zła, tj. wprowadzenie ministerialnych zasad oceny pracowników - ale to wyjdzie w praniu, choć znając ministerstwo jestem pełen obaw
            kilka zmian szkodliwych - m.in. już oficjalne zbiurokratyzowanie studiów podyplomowych
            no i jedna b. szkodliwa rzecz tj. kontynuowanie zmian w zakresie studiów praktycznych v. ogólnoakademickich.
            • charioteer1 Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 23:19
              podworkowy napisał(a):

              > kilka zmian in plus, choć powinny być dalej idące - np. kryteria na tytuł
              > jedna zmiana potencjalnie b. dobra lub b. zła, tj. wprowadzenie ministerialnych
              > zasad oceny pracowników - ale to wyjdzie w praniu, choć znając ministerstwo je
              > stem pełen obaw

              Ciekawe, bo kiedys juz o tym rozmawialismy. Wychodzi na to, ze wiekszosc uczelni ma swoje systemy oceny dzialalnosci naukowej i nie wydaje mi sie, by interwencja ministerialna cokolwiek tutaj radykalnie zmienila. Chyba ze narzuci ministerialna punktacje jako obowiazkowa, co z mojego punktu widzenia akurat nie byloby takie zle.
              • podworkowy Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 23:39
                wszystko zależy od szczegółów. Jeśli ta zmiana ma zapobiec sytuacji, w której ludzie niepiszący niczego dostają pozytywne oceny, bo są "charyzmatycznymi wykładowcami", to O.K. Jeśli jednak dojdzie do ujednolicenia kryteriów dziedzinowych z ustaleniem jakichś dolnych progów punktowych w zakresie IF czy nawet punktacji ministerialnej, no to będzie źle.
                • charioteer1 Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 23:42
                  Mysle, ze do tego nie dojdzie. Na poziomie ministerstwa takie zasady trzeba by bylo tworzyc dla kazdej dziedziny wiedzy oddzielnie. Nie wydaje mi sie, by ministerstwo bylo gotowe sie na takie cos porywac.
          • charioteer1 Re: nie ma sensu tego czytać 19.07.13, 23:11
            Kudrycka stanowiska wykladowcy nie zlikwidowala. Z tego, co widze, niektore uczelnie wciaz maja tych wykladowcow calkiem sporo. U mnie opcja adiunkt do emerytury nie istnieje od dawna.
            • pigwa_polska wykładowca to fikcja 20.07.13, 00:19
              Dopóki była możliwość zrobić z kogoś mianowanym wykładowcą - to to jako tako działało. Teraz nie ma mianowania i zwyczajnie wielu habilitowanych zostaje adiunktami mianowanymi z habilitacją - jak najdłużej. A niehabilitowani przez różne oficjalne i nieoficjalne wpływy próbowali przesuwać. Teraz jest mus po 8 latach. Gilotyna. Dlatego mając znajomości, wiedzą, że książka napisana - funkcją jest objętość - ma sporo ważyć - starczy na habilitację. Wydawnicze były robione u znanych przychylnych. Dwóch z czterech w starej wyznaczało się z pewniaków - przychylnych. dwóch z CK, to tylko połowa negatywnych w najgorszym razie - ale najczęściej mobbing doprowadza do kurtuazyjnych pozytywnych a rada naukowa dla kolegów głosuje przychylnie. A koszty rosną. Oni nie chcieli i nie planowali być habilitowanymi - ale ich zmuszono. Najgorsze jest to, że część tych miernot zaczęła się teraz przejmować rolą i jako samodzielni, choć samodzielni nie są, zaczynają szkodzić. A szkoda.
              • siedemlatwtybecie Re: wykładowca to fikcja 20.07.13, 01:43
                Ale co ma do tych lokalnych albo wąsko dziedzinowych patologii ministerstwo? Mogłoby tylko zaorać takie miejsca, w ogóle byłoby taniej :-)
              • charioteer1 Re: wykładowca to fikcja 20.07.13, 02:52
                Histeryzujesz. Cykl osmioletni dopiero sie zaczal, wiec ta gilotyna na razie jeszcze na nikogo nie spadla. W starej wersji sprzed nowelizacji Kudryckiej czas na habilitacje tez nie byl nieograniczony, a mozliwosci przedluzenia na ogol ograniczone. Recenzent wydawniczy ma wskazac, co w pracy nalezy poprawic, wiec wydawniczego w to wszystko nie mieszaj. Mobbing z definicji wystepuje w obrebie danej instytucji, wiec nie ma mozliwosc mobbingowania recenzentow spoza jednostki wyznaczonych przez CK! Uwazasz, ze czlonek CK z Wroclawia moze byc ofiara mobbingu w Lodzi????

                Nie mowie, ze wszystko jest ok. Ci co "nie chcieli i nie planowali" sa najlepszymi kandydatami do awansu. Stanowia najmniejsze zagrozenie dla tych, ktorzy ich awansuja.
          • chilly Re: nie ma sensu tego czytać 20.07.13, 08:45
            pigwa_polska napisała:
            > ... I taki adiunkt ma tę habilitację, pensum spada mu o 30-40% a zarobki nieznacznie, bo nieznacznie, ale jednak rosną. A gdyby terroru nie było - byłoby taniej. Dużo taniej.
            Nie ma zgody. W większości znanych mi uczelni pensum "niesamodzielnego" to 240 h rocznie, podczas gdy "samodzielny" ma 210 h. Raptem 30 h różnicy. Przy czym "samodzielny" zwykle nie prowadzi lub prowadzi znacznie mniej ćwiczeń, multiplikujących te same zajęcia przez kolejne grupy. Na ogół przybywa tez obowiązków organizacyjnych.
            Z drugiej strony - jest to równoważone przejściami na etaty dydaktyczne. I tutaj widzę problem: starszy wykładowca ma pensum 300 h, wykładowca - 360 h, a lektor - 450 h. To daje 10 - 12 -15 godzin tygodniowo. Mniej od nauczyciela w szkole, a jednak pracę z uczniami oceniam jako trudniejszą niż ze studentami. Na studiach nie ma też takiego parcia na wykładowcę, aby jego studenci osiągali jakiś wyniki. A przy tym zero obowiązków naukowych. To wymaga zmian!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka