bfp
19.09.14, 17:23
CytatPunktoza to relatywnie nowa jednostka chorobowa. Osobniki nią owładnięte gotowe są sprowadzać ocenę osiągnięć naukowych niemal wyłącznie do tak czy inaczej rozumianej liczby zdobytych punktów. Dużo starszą i szerzej rozpowszechnioną jednostką chorobową jest ekspertoza. Nosiciele ekspertozy żyją w głębokim przekonaniu, że tylko eksperci są w stanie oceniać wyniki naukowe, oczywiście pod warunkiem, iż to nosiciel tej choroby lub ewentualnie jego koleżanka/kolega uznany zostanie za eksperta w danej dziedzinie.
Obie te jednostki chorobowe mogą być dla nauki szkodliwe, jeśli występują w dużym nasileniu. Zapewne wielu czytelników FA we wcześniejszej fazie swojej młodości naukowej zetknęło się z sytuacjami forowania pupilów przez szefa, mimo że inni jego podwładni również mieli ciekawe wyniki naukowe i to poparte wysokimi wskaźnikami bibliometrycznymi. Z drugiej strony, o szkodliwości skrajnej postaci punktozy świadczą przykłady karier naukowych opartych głównie na wynikach punktowych, za którymi kryje się wyłącznie talent do sprawnego opisywania przyczynkowych wyników.
Nie wydaje się właściwe leczenie ekspertozy wyłącznie za pomocą punktozy, chociaż sytuacje, w których dana osoba posiada wysokie wartości wielu wskaźników (IF, cytowań) i nie awansuje, powinny wzbudzać nasz niepokój. Podobnie zastanawiające powinny być przypadki awansu naukowego jedynie na podstawie ocen ekspertów (recenzentów), bez żadnego wsparcia wskaźnikami bibliometrycznymi.
za: forumakademickie.pl/fa/2014/09/punktoza/