ford.ka 30.04.15, 22:41 Ponoć to wybitny znawca humanistyki Maciej Żylicz. Cytuje nasz ulubieniec ProfPed, ale chyba sam tego wszystkiego nie wymyślił: sliwerski-pedagog.blogspot.com/2015/04/kompleks-zagrozonego-autorytetu.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dala.tata Re: Ekspert prezydenta 01.05.15, 00:08 i mamy walke tytanow: Zylicz cz sliweraski z komitetem kryzysowym. Ze Szekspir nie dozyl! Odpowiedz Link
flamengista bicie piany, a tymczasem coraz gorzej 01.05.15, 09:34 na przykład u nas: skończyła się możliwość kupowania komputerów za środki ogólnouczelniane. Nie ma już na to pieniędzy. Tłumaczę od razu o co chodzi: każdy zakład miał obowiązek sobie zapewnić sprzęt w ramach badań statutowych lub grantów, ale w przypadku nagłej awarii takiego sprzętu (np. spalona płyta główna) można było zrobić zakup awaryjny ze środków uczelni, nie zakładu. Teraz badań statutowych praktycznie nie ma - te środki pozwalają na zakup tonera do drukarki sieciowej, innych materiałów biurowych (papier!) i w zasadzie to wszystko. Z kolei w przypadku wniosków do NCN do niedawna obowiązywała polityka, że kupno laptopa uznawano za nieuzasadnione, bo podstawowe narzędzie pracy powinna zapewnić jednostka. Podkreślam, nie mówimy o zaawansowanym sprzęcie - mikroskopie, laserze, elektromagnesie, wirówce czy o profesjonalnym programie do projektowania czy statystyki. Nie, chodzi o zwykłe maszyny do pisania. Najśmieszniejsze jest to, że za chwile idzie kolejna podwyżka - pięknie, ale na wyposażenie stanowiska pracy pieniędzy brakuje. W tym kontekście bełkot "eksperta" jest nie tylko tragikomiczny - jest zwyczajnie szkodliwy. Ten człowiek żyje w innej rzeczywistości i realnie szkodzi polskim naukowcom. Odpowiedz Link
herr7 Re: bicie piany, a tymczasem coraz gorzej 01.05.15, 09:56 Proponowana przez byłą "ministrę" Kudrycką reforma, mająca na celu podział uczelni na "flagowe" i "resztę" nie przeszła z powodów politycznych - PO nie chciało się narażać lokalnym elitom w Rzeszowie, Lublinie, czy Opolu. Wprowadzono ją tylnymi drzwiami reformując NCN. Ponieważ Polska "się zwija", a kolejny milion młodych ludzi marzy o wyjeździe z Najjaśniejszej to jaki jest sens ich edukować ponosząc wysokie na to nakłady? Dla pracy na zmywaku w Londynie wystarczy "pakiet podstawowy", czyli coś w rodzaju "śmieciowego" wykształcenia i takie będzie oferowane większości młodym ludziom. Pozostaje kadra na uczelniach, ale tę można łatwo zdyscyplinować podnosząc wymagania i nie zapewniając do spełnienia tych wymagań odpowiednich środków. Środowisko akademickie i tak jest dostatecznie skłócone, manipulowanie nim nie jest trudne. Odpowiedz Link
czlowiek.z.makulatury Re: bicie piany, a tymczasem coraz gorzej 01.05.15, 10:47 Oczywiście zgadzam się z ogólną treścią. W przypadku NCN jak zwykle dziwna opinia. Niedługo przeczytam, że podobno na posiedzeniach panelu eksperci żądali od wnioskodawców ziania ogniem i wzywali do penetrowania się analnie. Odpowiedz Link
flamengista doprecyzuję 01.05.15, 11:01 takie mieliśmy do niedawna wskazówki z działu nauki. W pierwszych edycjach kazano nam zwracać uwagę na sprzęt - bezmyślne wpisanie laptopa bez bardzo silnego wytłumaczenia dlaczego on ma być miało ponoć doprowadzić do uwalenia wniosku. Teraz to się trochę zmieniło - ale też wymaga to pewnej gimnastyki. Dodam, że w przypadku kupowania laptopa z grantu jest to koszmar organizacyjny - jeśli grant zostanie przyznany w lecie, to komputer do nas trafi (cały czas piszę o swojej uczelni) najprawdopodobniej dopiero za rok, bo przetargi organizowane są "zbiorczo", a nie dla każdego wykonawcy osobno. Oczywiście o kupnie laptopa na własną rękę można tylko pomarzyć, mimo że często w ten sposób można oszczędzić niemałe pieniądze. Zakup awaryjny był fantastyczny dlatego, że po 2 tygodniach miałem nowy sprzęt. Odpowiedz Link
czlowiek.z.makulatury Re: doprecyzuję 01.05.15, 14:02 Innymi słowy po prostu wskazano Wam, że musicie uzasadniać po co laptop. Ho ho. No szokujące po prostu. Żeby było jasne - to samo toczka w toczkę mnie spotkało. Zepsuł mi się komputer i zakup awaryjny - odmówiono mi, pomimo iż były na to środku. Uzasadniono to zmianą zasad po kontroli UZP, która wskazała, że w ten sposób sprzętu kupować nie wolno. Zatem nie jest to zmiana wynikająca z braku pieniędzy, a jest to zmiana wynikająca z ogólnych przepisów. Odpowiedz Link
flamengista czyli kolejny biurokratyczny dopust 01.05.15, 14:13 bo sprzęt kupowano bezprzetargowo, niemal od ręki. Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego takie drobne rzeczy muszą być kupowane w przetargu? Przecież 95% z nas potrzebuje zwykłej maszyny do pisania - czyli laptopa za 2-2,5 tys. Taki laptop bez problemu można kupić w necie, dostać fakturę i przedstawić w uczelni by uzyskać zwrot kosztów. Mało tego, na ogół kupi się ten sprzęt znacznie taniej niż w przetargu. A z pewnością szybciej. Odpowiedz Link
nullified Re: czyli kolejny biurokratyczny dopust 01.05.15, 16:18 flamengista napisał: Mało tego, na ogół kupi się ten > sprzęt znacznie taniej niż w przetargu. nie rozumiem o co pytasz... taniej == mniejszy podatek, mniejsze koszta, mniejszy "wzrost pekabe" or whatever >.> Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: bicie piany, a tymczasem coraz gorzej 01.05.15, 15:03 fla, po raz kolejny zadają pytanie, co z tymi statutowymi u was?, ja pracuję w działce, gdzie można uzyskać o wiele mniej punktów niż w twojej i my mamy takie statutowe, że potrzeby, o których piszesz, spokojnie moglibyśmy sobie zaspokajać, więc co jest? Może: 1) jest kiepsko z waszym dorobkiem i stąd macie małą dotację, ale to pretensje trzeba mieć do siebie albo: 2) ktoś wam przechwytuje tę kasę?, no ale to podobnie... Odpowiedz Link
flamengista trudno powiedzieć 01.05.15, 15:50 wszystkie wydziały mają kategorię A, ostatnio nasz kierunek dostał dotację projakościową z PKA - czyli pieniądze są. Co do dorobku to póki można było śledzić dane zbiorcze z całej Polski (wyniki parametryzacji w zakresie dorobku naukowego) to mieliśmy najwięcej punktów na zatrudnionego w całym kraju. Nie dlatego, że jesteśmy najlepsi ale po prostu umiejętnie raportowaliśmy dorobek (tu ukłony dla OIN naszej biblioteki) i produkowaliśmy tony ma..., znaczy się monografii. Powody moim zdaniem są dwa: 1. moja uczelnia oferuje stosunkowo dobre (jak na warunki krajowe), a nawet świetne (jak na warunki krakowskie) warunki płacowe. Więc na płace jest, za to mniejsza pula zostaje na badania (jeśli to się da rozdzielić). Nie chodzi nawet tylko o same pensje, ale o różne dodatki (sam już tracę rozeznanie skąd się one biorą). 2. sposób podziału dotacji - do niedawna zależał nie od dorobku naukowego katedry/zakładu, ale od stanu kadrowego, w tym przede wszystkim liczby samodzielnych. Jako młoda katedra mieliśmy pod tym względem bardzo pod górkę. Od tego roku są nowe kryteria, uwzględniające dorobek - zobaczymy czy na tej zmianie zyskamy (powinniśmy, ale niczego nie można być pewnym). Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: trudno powiedzieć 01.05.15, 16:33 no to pozostaje jeden wniosek, ktoś bierze więcej niż mu się należy... i warto się temu przyjrzeć... Odpowiedz Link
flamengista ciąg dalszy 02.05.15, 08:59 KKHP kontratakuje Cytat Upubliczniona opinia prof. Żylicza całkowicie pomija wagę istotnych problemów a w zamian zawiera szereg skrajnych sądów i sformułowań silnie dezawuujących dużą część środowiska naukowego. Takie sformułowania jak „smutny przykład niewiedzy”, „manifest związkowy”, „przykład ignorancji”, „niemerytoryczny charakter i nieprawdziwe informacje” w żadnej sytuacji nie powinny padać w oficjalnej opinii doradcy prezydenckiego. Prof. Żylicz zarzuca ignorancję popierającym postulaty Komitetu 70 instytutom i wydziałom ze wszystkich polskich uniwersytetów, oraz dwóm towarzystwom naukowym. Jest to świadectwo niewątpliwej arogancji, mające na celu wyłącznie dzielenie środowiska naukowego. Niezależnie od tego, czy Żylicz ma rację (a moim zdaniem zdecydowanie nie ma) w tym przypadku pojechał totalnie po bandzie. I słusznie że Komitet zareagował. Jednak moim zdaniem ten głos zupełnie się nie przebije. Potrzebne są bardziej medialne działania. Odpowiedz Link
dala.tata Re: ciąg dalszy 02.05.15, 09:53 Ten glos sie nie przebije, bo komitetu kryzysowego itd nie da sie traktowac piwaznie. I trudno jest prowadzic powazna dyskusje z ich postulatami, ktore polegaja na zadaniu wiecej pieniedzy za wzmocnienie status quo. No, i jeszcze zadaniu przywrocenia filozofii w Bialymstoku, bo A. Filozofia musi byc, bo to krolowa nauk. B. Bialystok bez filizofii robi sie innego koloru C. Wymaganie, by za pensje koniecznie uczyc, skoro nie ma studentow, jest szykana i przypomina panstwo totalitarne. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 10:46 Dala wszyscy to zignorują, ale nie dlatego, że w twoim odczuciu postulaty komitetu są bez sensu, a dlatego, że komitet nie jest, a przynajmniej nie pokazał, że jest jakąkolwiek siłą polityczno ekonomiczną, z którą należy się liczyć. Ja w polsce nie widzę, walki pomiędzy książętami nauki polskiej. Mamy swego rodzaju status-quo i nikt nie jest zainteresowany poparciem jakiejś oddolnej ruchawki. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 11:08 Dala, postulaty humanistow sa sensowne, a Zylicz dowiodl jedynie tego, ze jest zadufanym bubkiem, ktory nie zgadza sie z zadna opinia poza wlasna. Glowna rzecz, na ktora zwracaja uwage humanisci to zasady finansowania szkol wyzszych. W tej chwili uczelnie sa finansowane z dotacji dydaktycznej, a pieniadze z oceny parametrycznej na badania naukowe to nedzne ochlapy. Glowny postulat humanistow dotyczy zmiany tej sytuacji i to jest sensowny postulat. A teraz z niecierpliwoscia oczekuje, kiedy przy kolejnej iteracji dyskusji o stanie nauki i szkolnictwa wyzszego Zylicz przedstawi postulat polaczenia tych dwoch dotacji w jedna jako wlasny. Odpowiedz Link
dala.tata Re: ciąg dalszy 02.05.15, 11:38 Niestety, nie zgadzamy sie tu chario. postulaty humanistow, szczegolnie odnosnie do bialego stoku, nie sa sensowne. tak, przy duzej dozie wysilku mozna je obrocic na sensowne, ale to wtedy nie beda ich postulaty. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: ciąg dalszy 02.05.15, 12:50 problem z postulatami humanistów jest taki, że jest tam splot sensownych i bezsensownych..., a to pozwala je łatwo przemilczeć (wszystkie); dla mnie problem też jest taki, że środowisko to zapragnęło reform dopiero wtedy, kiedy jego interesy zostały naruszone.... Niemniej, humaniści widzą coś, czego nikt zdaje się nie dostrzegać w jakimś amoku (czy kilku amokach) - że dokonuje się instytucjonalny demontaż uniwersytetu, na którym stracą wszyscy... Odpowiedz Link
trzy.14 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 17:43 adept44_ltd napisał: > problem z postulatami humanistów jest taki, że jest tam splot sensownych i bezs > ensownych..., a to pozwala je łatwo przemilczeć (wszystkie); dla mnie problem t > eż jest taki, że środowisko to zapragnęło reform dopiero wtedy, kiedy jego inte > resy zostały naruszone.... Niemniej, humaniści widzą coś, czego nikt zdaje się > nie dostrzegać w jakimś amoku (czy kilku amokach) - że dokonuje się instytucjon > alny demontaż uniwersytetu, na którym stracą wszyscy... Gdyby więc te postulaty formułowano w imieniu ginącego uniwersytetu, rozmowa byłaby zupełnie inna, a i odbiór w pozostałych częściach uniwersytetu - bardziej przychylny. U nas sprawę poparcia tez humanistów zacna osoba postawiła na forum RW, ale władze stwierdziły, że po konsultacjach w szerszym kręgu uważają, że w całej tej sprawie humaniści grają na siebie, więc my nie mamy powodu się do tego dokładać. Kwestia instytucjonalnego poparcia postulatów humanistów nie zajęła więc nawet 5 minut. Humaniści i Obywatele byliby też bardziej wiarygodni, gdyby przyczyn upadku uniwersytetu nie upatrywali (tylko) w polityce rządu, bo przecież Polska nie leży na wyspie - podobne procesy zachodzą w całym świecie. Gdyby rządu nie ustawiano na ławie oskarżonych, lecz raczej przy stole, do których zaproszono znajomych zatroskanych o przyszłość swoich dzieci, rozmowa miałaby zupełnie inny, bardziej konstruktywny charakter. Wyobraźmy sobie, że humaniści (bo kto, jeśli nie oni?) wyskakują z taką oto tezą, że Polska w ciągu 20 lat powinna zająć pełnoprawne miejsce w Europie - nie tylko jako petent, ale jako rozgrywający, i że W TYM CELU absolutnie niezbędne jest połączone z reformami wsparcie polskich uczelni i instytutów naukowo-badawczych. Przecież rozmowa od razu znalazłaby się w innym punkcie. Najpierw jako środowisko powinniśmy przekonać hydraulików, rolników, sklepikarzy, kierowców, w końcu też (p)osłów, dlaczego potrzebne są nam większe środki, a potem nie zawieść pokładanych w nas nadziei. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 17:45 maiło być: "nie jako petent, ale jako rozgrywający" Odpowiedz Link
trzy.14 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 17:56 adept44_ltd napisał: > dla mnie problem też jest taki, że środowisko to zapragnęło reform dopiero wtedy, > kiedy jego interesy zostały naruszone.... Natomiast interesy sporej części środowiska ścisło-techniczngo zostaną naruszone za jakieś 5 lat i wtedy będzie płacz i zgrzytanie - czemu nie biliśmy na trwogę wcześniej? Wina Tuska! Na razie środki unijne dość skutecznie spacyfikowały nastroje rewolucyjne, dla wielu osób pierwszy raz w życiu pojawiły się godziwe pieniądze, więc o co to halo, nawet jeśli kolega z pokoju obok jedzie na gołej pensji z tabelki ministerialnej. Pewnie nieudacznik jaki czy co... Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 23:38 Trzy.14, dlaczego myślisz, że za 5 lat ścisłowcy złapią się za głowy. Rozumiem, że skończy się perspektywa unijna, ale ja myślałem, że kasa z unii idzie głównie do młodych + studia zamawiane, które ciężko ocenić. W każdym razie, w jakim sensie starsi pracownicy są beneficjentami unii? Odpowiedz Link
trzy.14 Re: ciąg dalszy 03.05.15, 12:35 Studia zamawiane to kropla wobec np. PO IG a także programów regionalnych (w tym biznes-nauka), na których bardzo skorzystali inżynierowie, ale i uniwersytetom tudzież PAN-om dużo skapnęło, jeśli dostatecznie szybko zajarzyli, gdzie są pieniądze. Nawet program TEAM, mimo że *administrowany* przez FNP, w rzeczywistości finansowany był z PO IG: CytatProgram został uruchomiony dzięki pozyskaniu przez Fundację środków z funduszy europejskich w ramach Działania 1.2 „Wzmocnienie potencjału kadrowego nauki” Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013. Koniec tego, jak i kilku innych programów FNP nieprzypadkowo zbiegł się z zakońcezniem perspektywy finansowej UE. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: ciąg dalszy 03.05.15, 12:37 Tu masz przykład, spójrz na kwoty: www.nencki.gov.pl/fundusze-strukturalne Odpowiedz Link
charioteer1 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 13:16 Problem, ogolnie rzecz biorac, polega na tym, ze to sa humanisci. Grupa, ktora ma sensowne postulaty, ma tragiczny PR, poniewaz jej zaplecze stanowi w duzej czesci zdemoralizowane i roszczeniowe srodowisko. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 18:02 Postulaty humanistow sa tu: komitethumanistyki.pl/2015/02/03/postulaty-antykryzysowe/ Odpowiedz Link
dala.tata Re: ciąg dalszy 02.05.15, 18:55 Dwa pierwsze postulaty to: dajcie nam wiecej forsy. Trzeci to nie oceniajcie nas za ostro, bo nam sie to nie podoba. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: ciąg dalszy 02.05.15, 20:52 Przeczytaj uwaznie jeszcze raz. Tam nigdzie nie ma mowy o tym, ze forsy ma byc wiecej. Wyrwane z kontekstu zdania: "Obecny system finansowania Uniwersytetu, wiążący istotną część dotacji dla jednostek naukowych z liczbą studentów, jest nie do utrzymania." "Konieczne jest stworzenie systemu bodźców finansowych, które zwiążą finansowanie jednostek z oceną prowadzonych w nich badań, innego niż obecny system parametryzacji." W tej chwili dochody uczelni to ok. 90% dotacja dydaktyczna, ok. 10% dotacja na badania naukowe zalezna od oceny parametrycznej. Tu chodzi przede wszystkim o to, zeby te proporcje zmienic. Odpowiedz Link
herr7 co to oznacza? 03.05.15, 07:37 Taki system częściowo już działa - mam tu na myśli poziom finansowania zależny od prowadzonych badań naukowych. Stał się faktem po powstaniu NCN, który premiuje silne ośrodki, a nie te które są obecnie "na dorobku". Skutkiem tego jest sytuacja, że są jednostki nie wiedzące co zrobić z pieniędzmi - np. nie mają już miejsca żeby wstawiać nową aparaturę. Czy jednostki te publikują na najwyższym światowym poziomie? Nie. Ilość polskich prac zamieszczonych w Nature czy Science za ubiegłe lata jest równa zeru. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: co to oznacza? 03.05.15, 08:48 Jezeli 90% dochodow uczelni stanowi dydaktyka, to badania naukowe sa malo istotnym kwiatkiem do kozucha. Odpowiedz Link
herr7 Re: co to oznacza? 03.05.15, 09:07 Jak sądzę, rząd szykuje zmiany powodowany chęcią zaoszczędzenia pieniędzy (trzeba się przecież zbroić) a nie w celu poprawy poziomu nauczania. Będzie to oznaczać jedynie mniej pieniędzy, czyli jeszcze większe dziadostwo, ale przy zwiększonych wymaganiach. Będzie więc łatwiej zwalniać ludzi, czy rozwiązywać "nieefektywne" jednostki. "Tłuste lata" się skończyły i będą wspominane z łezką w oku, tak jak starsze pokolenie wspomina czasy Gierka. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: co to oznacza? 03.05.15, 09:28 Tylko to jest jakby inny temat. Przede wszystkim chodzi o to, ze struktura finansowania jest zla, niezaleznie od jego wysokosci. Odpowiedz Link
herr7 Re: co to oznacza? 03.05.15, 09:38 W warunkach braku środków na naukę struktura finansowania ma znaczenie drugorzędne, choćby z tej racji, iż nie bardzo wiadomo, jaka być ona powinna. W każdym razie, w tej sprawie każdy widzi ową strukturę po swojemu, a brak pieniędzy jest po prostu "nagim faktem". Można to także ująć w ten sposób - od samego mieszania herbata nie zrobi się bardziej słodka, lub, iż z pustego dzbana i Salomon nie naleje. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: co to oznacza? 03.05.15, 17:44 Krotki kurs podstaw ekonomii. Jezeli masz 100 zl do konca miesiaca, mozesz wydac 90 zl na fajki i alkohol, a reszte na jedzenie. Mozesz tez tymi pieniedzmi pogospodarowac inaczej. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: co to oznacza? 03.05.15, 10:07 herr7 napisał: > Taki system częściowo już działa - mam tu na myśli poziom finansowania zależny > od prowadzonych badań naukowych. Stał się faktem po powstaniu NCN, który premiu > je silne ośrodki, a nie te które są obecnie "na dorobku". Skutkiem tego jest sy > tuacja, że są jednostki nie wiedzące co zrobić z pieniędzmi - np. nie mają już > miejsca żeby wstawiać nową aparaturę. Czy jednostki te publikują na najwyższym > światowym poziomie? Nie. Ilość polskich prac zamieszczonych w Nature czy Scienc > e za ubiegłe lata jest równa zeru. nie mam przekonania, czy NCN premiuje..., nie znam paneli ścisłych, w znanych mi panelach HS wnioski z ośrodków "na dorobku" były w przeważającej mierze koszmarne..., a wyjątki dobre dostawały pieniądze... Odpowiedz Link
herr7 Re: co to oznacza? 03.05.15, 10:31 Piszesz w "przeważającej mierze", czyli w 60%, czy też w 95%? Mam doświadczenie z naukami ścisłymi. To prawda, że bardzo wiele wniosków jest słabych, ale nie potrafię ocenić, czy stanowią one zdecydowaną większość. Problem jest w tym, że z braku środków odpada wiele bardzo dobrych wniosków. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: co to oznacza? 03.05.15, 11:07 ze znanych mi paneli - 95..., przepaść panie... Odpowiedz Link
czlowiek.z.makulatury Re: co to oznacza? 03.05.15, 12:21 Powtórzę co tu już pisałem. Wnioski ze słabszych ośrodków piszą analfabeci - błędy ortograficzne, gramatyczne, stylistyczne, co jednak niknie wobec faktu, że nie potrafią oni odczytać co w danym okienku wpisać. Zatem hipotezy mylone są z celami, cele z metodami a to wszystko jest przeglądem jakiś własnych frustracji, że się w nauce nawet krajowej nie uczestniczy. Oprócz tego błędy logiczne, wyważanie dawno otwartych drzwi, nawiązania do lat 1970. w nauce światowej, bądź do 1990 w nauce polskiej. Oznacza to, ze w przeciętnym wniosku autor pisze, że aktualny stan wiedzy mu się nie podoba i on to zmieni przy pomocy, no po prostu dajcie mnie pieniądze. Przy czym kosztorysy w takich wnioskach najczęściej są kuriozalnie przeskalowane, bo zgłasza lokalny prof. Marian z 10 osobowym zespołem, który nie widzi potrzeby przed nikim się tłumaczyć, że potrzebuje 10 komputerów czy projektor. Abstrahując, że w kosztorysie w innych kosztach jest 50 tysięcy za "konsultacje" - na zapłacenie właściwemu autorowi badań. W związku z tym taki wniosek nie ma szans, ani pod względem merytorycznym ani pod względem kosztorysowym, ani żadnym innym. Odpowiedz Link
js.c Re: ciąg dalszy 02.05.15, 11:25 @dala.tata Filozofia w Białymstoku - już jest. Nawet się jakby rozmnożyła, bo będzie i filozofia (z etyką) i kognitywistyka. Odpowiedz Link