Dodaj do ulubionych

Wątpiącym w siłę naszej ekonomii

06.07.15, 22:55
rzecz jasna, dyscypliny naukowej i jej polskich przedstawicieli.

Oto dowód, że jesteśmy cenieni na całym świecie.

Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 06.07.15, 23:40
      Kazachstan bardzo inwestuje w szkolnictwo wyzsze. Sciagaja z calego swiata, kogo im sie tylko uda przekonac.
      • pfg Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 07.07.15, 08:33
        charioteer1 napisał:

        > Kazachstan bardzo inwestuje w szkolnictwo wyzsze. Sciagaja z calego swiata, kogo
        > im sie tylko uda przekonac.

        No i widać, kogo się udaje.
        • czlowiek.z.makulatury Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 07.07.15, 10:05
          Szubrawcze! ;)
          • flamengista złośliwi i zawistni ludzie 07.07.15, 10:26
            przecież to modelowa ścieżka: SGH-Vistula-Ałmata. Biorąc pod uwagę rozmach, kto wie jaki będzie następny przystanek... Mińsk, Kiszyniów a może Ułan Bator?

            Zamiast się wyśmiewać należy się zastanowić jakie będą implikacje tego drenażu mózgów dla nauk ekonomicznych w Polsce i dla całej gospodarki. Ekspertów nam podkupują!
            • piotrek-256 Re: złośliwi i zawistni ludzie 07.07.15, 11:43
              Zamiast się śmieć, dowiedz się jakie on tam dostał warunki finansowe i oraz jakie fundusze na badania, może ci mina zrzednąć...
              • flamengista z pewnością fantastyczne 07.07.15, 17:13
                ale nie o to chodzi. Jeden z najzdolniejszych ekonomistów młodego pokolenia, po doktoracie z ekonometrii na UW i stażu w Banku Światowym idzie w biznes i consulting. Ok. Później trafia do NBP. I z tą wiedzą i doświadczeniem zamiast trafić na eksponowaną pozycję do IMF, Banku Światowego, UE czy ONZ rozmienia się na drobne na peryferiach światowej nauki. Taka pozycja dobra jest na emeryturę, a nie w wieku 48 lat, zazwyczaj będącym apogeum sił twórczych.

                Tu nawet nie chodzi o realne umiejętności i dokonania naukowe (bo te nie są wybitne, wystarczy sprawdzić) - ale o mentalność. To co mnie przeraża wśród wielu polskich ekonomistów to kompletny prowincjonalizm. Lepiej zabłysnąć w Kazachstanie, na Ukrainie czy w Azerbejdżanie niż próbować pracować na swoją pozycję na Zachodzie.
                • charioteer1 Re: z pewnością fantastyczne 07.07.15, 20:34
                  Fla, w polityce zagranicznej Nazarbajew jest niby lojalnym sojusznikiem Kremla, ale w edukacji i szkolnictwie wyzszym tam jest naprawde ostry kurs na zachod w tej chwili. Kazachstan i Uzbekistan na powaznie zrywaja z sowiecka przeszloscia. Co ciekawe, to sie zaczelo przed kryzysem na Ukrainie. Jasne, ze lepiej byc doradca prezydenta Ukrainy, niz rektorem w Kazachstanie, ale zmiany w calym tym posowieckim swiecie nabieraja ostatnio tempa. Jezeli ten trend sie utrzyma, to moze nawet calkiem niezle wygladac w cv.
                  • flamengista no odkrywcze to nie jest 07.07.15, 22:46
                    już projekt przebudowy Ałmaty pokazywany 10 lat temu robił wrażenie. Jasne, mają kasy jak lodu i inwestują w naukę. Tylko Rybiński nie został szefem zespołu badawczego, ale rektorem - gościem odpowiedzialnym za wizerunek i kontakty polityczne. Z nauką nie ma to nic wspólnego.

                    A co do kursu na Zachód to jednak byłbym ostrożny. Jest kurs na "cywilizowanie się", ale największą mniejszością są tam chyba Rosjanie, do tego pojawił się problem z komórkami ISIS - więc oni od Rosji są bardzo zależni.
                    • charioteer1 Re: no odkrywcze to nie jest 08.07.15, 01:17
                      Rosja jako obrona przed ISIS to nie jest dobry pomysl, a mniejszosc rosyjska jest problemem wszedzie, gdzie wystepuje.

                      Co do bycia rektorem, przypuszczam, ze Rybinski zostal zatrudniony, by zreformowac uczelnie. Nazarbajew chce ksztalcic kadry na styl zachodni. Na uczelniach powstaja nowe programy z zagraniczna kadra, przypuszczam, ze na tym uniwersytecie ekonomicznym tez.
                • nieopierzony Re: z pewnością fantastyczne 07.07.15, 22:36
                  Tylko ile można być pretendentem? Może był, starał się, ale poczuł, że nic z tego nie wyjdzie i podjął decyzję aby wyjść ze stanu zawieszenia.

                  No i jakby nie było to pieniądze nowej uczelni mogą pozwolić na badania, wyjazdy zagraniczne, kwerendy, konferencje itp. - coś co własnie może być sposobem na pracę na zachodzie.
                  • aok3 Re: z pewnością fantastyczne 07.07.15, 23:03
                    A powiedz ktoremu polskiemu ekonomiscie w wieku 40 lat sie cos udalo oprócz polityki i dziadostwa, bo moim zdaniem Rybiński dobrze zrobił, ze przyjął ten kontrakt. Co więcej oni bardzo inwestuje w nauke i musieli go znalesc, a wiec to takze o nim dobrze swiadczy. Nie chcieli polskich guru typu Kolodko, Balcerowicz, itp.. a w Polsce ekonomistom trudno sie wybic, bo zaraz Ciebie dziadki na dół sprowadza, bo trzymaja sie ostro koryta...
                    • flamengista a ja właśnie się obawiam 08.07.15, 13:52
                      że chcieli polskich guru typu Kolodko, Balcerowicz, a Rybiński i Petru byli na kolejnych miejscach.
    • trzy.14 Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 07.07.15, 23:23
      Przeczytałem ten wywiad i odnoszę wrażenie, że jest w nim więcej opinii gołosłownych niż wyważonych, więc eksport takiego eksperta to nasz czysty zysk.
      • cowell Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 07.07.15, 23:52
        Zgadzam się. Generalnie Rybiński od wielu lat reprezentuje raczej pewne stanowisko polityczne, niż ekonomiczne. Przecież nawet startował w wyborach i popierał publicznie różne programy polityczne. Analiza ekonomiczna w tym wywiadzie, wg mnie, nie istnieje. Są wartości, oceny, rekomendacje nie oparte na analizie naukowej. Jego wypowiedzi ekonomiczne od dawna są emocjonalne, radykalne i nie oparte na rzetelnej analizie. Wyglądają raczej jak przekaz autopromocyjny skierowany do określonych środowisk (na pewno nie do eknomistów), który ... działa. Był przecież rektorem Vistuli, teraz rektorem z Kazachstanie. Kasa pewnie wielka, władza, wpływy, podziw, kontakty, podróże zagraniczne zapewnione.

        I to mnie prowadzi do pytania o rozczarowanie, którego zdaje się zaznał fla. Nie wszyscy przecież z dobrym ekonomicznym backgroundem muszą próbować robić naukę. Rybiński od dawna miał inne motywacje - zarządzanie, władza, wpływ na opinię publiczną i politykę, międzynarodowe kontakty itp. Te jego wybory nie są reprezentatywne dla dobrych młodych polskich ekonomistów, których szeregi rosną dość szybko, więc nie widzę tu żadnego problemu.
        • flamengista :) 08.07.15, 14:03
          Po pierwsze, nie dostrzegliście ironii w moim poście.
          Po drugie, jeśli ktoś był wiceprezesem NBP w wieku 37 lat, to jest uznawany za wschodzącą gwiazdę polskiej ekonomii. Podkreślam - polskiej - bo z międzynarodowymi osiągnięciami naukowymi nie miało to nic wspólnego.

          Owszem, Rybiński był ekonomistą-celebrytą, ale dla kogoś trochę zainteresowanego gospodarką był jednym z najważniejszych ekspertów - obok Balcerowicza, Kołodki czy Petru. I jak taki facet zostaje rektorem w Kazachstanie, to przeciętny Kowalski wysuwa wniosek że nasi ekonomiści nie są zbyt wiele warci.
          • czlowiek.z.makulatury Re: :) 08.07.15, 21:59
            Przeciętny Kowalski nie wie kto to Rybiński, nie wie że Rybiński jest w Kazachstanie, nie wie, że był wiceprezesem NBP a już na pewno nie utożsamia tych nieznanych sobie zjawisk ze stanem ekonomii polskiej.
    • aok3 Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 08.07.15, 14:51
      Ale to nie sa ekonomiści (naukowcy) tylko ekonomiści (politycy). Ile publikacji ma Petru, czy tez nawet Balcerowicz? Zero! Jedynie jeszcze wbrew pozorom coś Kolodko sensowengo napisal, ale to jedyny celebryta ekonomista z dorobkiem Stad tez nie ma sie co dziwić, że jedyne propozycje to Kazachstan i trzeba sie z Tego bardzo cieszyc. Zobacz sobie rankingi ekonomii, gdzie Polska dzis plasuje sie nawet za państwami afrykańskimi :)
      • czlowiek.z.makulatury Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 08.07.15, 21:59
        Gdzie mogę taki ranking obejrzeć?
        • aok3 Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 08.07.15, 23:33
          Prosze bardzo
          www.scimagojr.com/countryrank.php?area=2000&category=0®ion=all&year=2014&order=it&min=0&min_type=it

          w ekonomii obecnie 34 miejsce, za nami goni nas Nigeria 35 :)

          a jak wezmiesz jeszcze pod dziedzine finanse... to juz spadamy na 38 miedzy Tajlandią a Tunezją ..
          • czlowiek.z.makulatury Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 08:53
            "Zobacz sobie rankingi ekonomii, gdzie Polska dzis plasuje sie nawet za państwami afrykańskimi :) "

            Za czy przed wszystko jedno ;)
          • czlowiek.z.makulatury Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 09:06
            W ogóle niesamowicie ciekawe dane. W tym kontekście - ekonomia co prawda nie na poziomie afrykańskim, ale jednak słabym wyrasta na zakałę polskiej nauki, bowiem pozycja Polski jest najniższa ze wszystkich nauk w tym rankingu.

            Zaraz dzielnie za ekonomią walczą o zaszczytne przedostatnie miejsce nauki o zarządzaniu i społeczne, chociaż po piętach w ogonie depczą również medyczne.

            Natomiast fizyka, chemia, biologia, matematyka, informatyka, inżynieria, nauki o ziemi są wyraźnie ponad polską średnią. W zasadzie większość polskich nauk jest ponad średnią i to wymienione na początku trzy dziedziny dołują polską średnią.

            Humanistyka, na którą tak wieszają wszyscy psy dzielnie bo dzielnie walczy w okolicach średniej dla Polski. Także łatka, którą przylepiają wszyscy - SPOŁHUMY - jest obraźliwa dla ekonomistów.
            • czlowiek.z.makulatury Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 09:35
              *HUMANISTÓW dla humanistów jest obraźliwa.
              • aok3 Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 16:19
                Ciesze się, że coś wrzuciłem przydatnego.. moja teoria jest taka, ze to co widać to konsekwencje 50-lat komuny, która do dziś ciąży na naukach ekonomicznych. Mało osób to rozumie, a co wiecej utrzymuje sie nurt naszej genialności w tym obszarze.. a w praktyce nawet ten ranking jest optymistyczny, bo bazuje na Scopusie (a wiec uwzględnia część polskich czasopism). Jakby był analogiczny według WoS byłoby dużo gorzej..
            • flamengista i co, dalej wątpisz? 10.07.15, 13:44
              siła polskiej ekonomistów jest zaiste wielka, skoro w rankingu ściąga nas w dół do poziomu Nigerii:)
              • hohenstauf Re: i co, dalej wątpisz? 11.07.15, 11:56
                Nie zgadzam się.
                To Nigeria jest po prostu dobra. Druga na tak wielkim kontynencie jak Afryka
                A my jestesmy w ogonie panstw europejskich. Zatem byc kolo poziomu Nigerii jest to sukces. Mamy mniej ludzi, mniej znamy angielski i u nas jest wieksza korupcja i bieda. Nie spimy na ropie jak Nigeria.
              • pigwa_polska Data Source: Scopus® 11.07.15, 12:13
                Data Source: Scopus®
                Chciałabym zwrócić uwagę na to, że ranking
                jest oparty na Scopus
                Data Source: Scopus®
                A u nas Scopus nie jest celem a Web of Science / Web of Knowledge / Journal Citation Reports
                Zagraniczne czasopismo wysoko w Scopus a nieujęte w WoS/WoK/JCR ma wedlug projektu ministerstwa 0 (ZERO) punktów. A nie wszystkie czasopisma ujęte w Web of Science / Web of Knowledge / Journal Citation Reports do których pisują lepsi polskoafiliowani autorzy z ekonomii jest w Scopus®
                • adept44_ltd Re: Data Source: Scopus® 11.07.15, 13:22
                  gdybyśmy oparli się na naszym narodowym rankingu, moglibyśmy być najlepsi...
                  • flamengista i to jest słuszna koncepcja 11.07.15, 17:50
                    kolejną będzie sporządzenie przez naszych ekonomistów własnych zasad rachunkowości, na wzór grecki. Jakoś trzeba przecież sfinansować pomysły władzy (od razu mówię: niezależnie od opcji politycznej).
                • nauko_wiec Re: Data Source: Scopus® 11.07.15, 13:27
                  Ale czy to jest statystyka dotycząca liczby dokumentów opublikowanych przez czasopisma wydawane w danym kraju czy przez autorów afiliowanych w danym kraju? Nie mogę tego znaleźć w SCImago, a to jest wazna różnica.
                  • whiteskies Re: Data Source: Scopus® 11.07.15, 19:03
                    Przez autorów afiliowanych w danym kraju.
                  • zmarszczuk Re: Data Source: Scopus® 11.07.15, 19:38
                    w Brunei Darussalam nie ma ani jednego czasopisma indeksowanego w Scopus
                    • adept44_ltd Re: Data Source: Scopus® 11.07.15, 19:57
                      zmarszczuk napisał:

                      > w Brunei Darussalam nie ma ani jednego czasopisma indeksowanego w Scopus

                      i co teraz?
                      • zmarszczuk Re: Data Source: Scopus® 11.07.15, 23:25
                        Stad jest odpowiedz na pytanie
                        "czy to jest statystyka dotycząca liczby dokumentów opublikowanych przez czasopisma wydawane w danym kraju"
                        otóż nie jest skoro Brunei Drussalam ma w tym rankingu notowania
                • js.c Re: Data Source: Scopus® 14.07.15, 21:42
                  @pigwa: w pewnym sensie Scopus JEST celem (planując zadania "dla nauki" w budżecie państwa określa się je przez liczbę publikacji w bazie... Scopus). A dlaczego ma zero punktów? Słodka tajemnica decydentów.
                  • pigwa_polska Re: Data Source: Scopus® 14.07.15, 23:41
                    A podaj zrodlo?
                    • js.c Re: Data Source: Scopus® 15.07.15, 00:54
                      Wygoogluj: ""planowanie w układzie zadaniowym na rok 2015", potem wyszukaj w tym dokumencie "Scopus".
          • whiteskies Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 16:43
            Proponuję oglądać liczbę nie dokumentów a cytowań na dokument, odfiltrowawszy te kraje które maja mało dokumentów i wyłączywszy z konkurencji kraje angielskojęzyczne. To lepszy wskaźnik pozycji....
            • js.c Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 17:30
              Nie, to bardzo dziwny wskaźnik. Np. w fizyce Polska jest dopiero... 76 (ale wyprzedza Japonię, Koreę Południową, Indie, Turcję i Chiny), Francja jest 57, USA 47, Niemcy 49. W czołówce, z większych krajów: Gruzja, Chile i Dania (prowadzą z bardzo małą ilością prac: Mali, Tanzania, Suazi, Burundi i Papua). Nie wiem czy z tego cokolwiek wynika poza silną anty-korelacją z potencjałem i wielkością danego kraju. Poza tym ilość dokumentów liczy się tu całkowitą (w praktyce ok. 30 lat, ale bazę wciąż uzupełniają), a cytowania tylko z tego roku. Kraje o długiej tradycji mocnej nauki - tracą. Zapewne H-indeks jest dość dobrym wskaźnikiem. Albo sumaryczna ilość cytowań.
              • whiteskies Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 11.07.15, 09:09
                To dobry wskaźnik, pod warunkiem że dobrze go zinterpretujesz, odrzucisz kraje o bardzo malej liczbie publikacji. To ze Polska jest 76 w fizyce wynika z tego że nie zrobiłeś tego dobrze, przy tak dużej liczbie publikacji jak ma fizyka podaj odcięcie na np. 10 tysiącach za lata 1996-2014 (odpowiednio mniej jesli chcesz rozważyć konkretny rok) i zobaczysz natychmiast ile waży średnia publikacja polskiej fizyki. Wypadamy DOKŁADNIE tam gdzie można się spodziewać.
                Oczywiście, każdy wskaźnik ma swoje wady i zalety i mówi tylko to co mówi. Myślę, że polskie prace przyczyniają się do wysokiej pozycji Chile w rankingu, ze względu na istniejącą tam infrastrukturę astronomiczną.
                • js.c Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 14.07.15, 16:08
                  Nie przekonuje mnie to, wychodzi dziwna kolejność. Wątpię w sens takiego wskaźnika.
            • aok3 Re: Wątpiącym w siłę naszej ekonomii 09.07.15, 17:31
              zestawienie to pokazuje wlasnie liczbe cytowan (indeks h), ktory jest niezmienny dla Polski od ponad 15 lat, i wynosi chyba 24, co znaczy, ze mamy tylko 29 dziela, ktore byly 29 razy cytowane w ekonomii... dla porównania wskaznik ten dla USA wynosi 389. My natomiast wypadamy gorzej niz np. Tajlandia (34), Wegry (36), itp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka