charioteer1
26.11.15, 11:30
Czytam sobie poranna prase:
Oto były kandydat do Trybunału Konstytucyjnego prof. Bogusław Banaszak (zrezygnował z kandydowania z powodu procesu o plagiat) pisze opinię prawną, w której stwierdza, że wybór sędziów przez poprzedni Sejm jest nieważny, bo obejmuje go zasada sejmowej dyskontynuacji! A owa zasada tu działa, bo nie został zakończony zaprzysiężeniem wybranych sędziów przez prezydenta. Na wszelki wypadek PiS dorzuca jeszcze podobną opinię profesora politologii Jarosława Szymanka.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75968,19247308,cuda-w-sejmie-pis-skasowal-sedziow.html#ixzz3sakw07YR
No to guglam, co za cudo:
Proces cywilny przeciwko niemu wytoczyła pięć lat temu dr Alina Kilian, która twierdzi, że wydany przez niemieckie wydawnictwo słownik pod redakcją Banaszaka, jest plagiatem jej "Słownika języka prawniczego i ekonomicznego". Według niej w obu są m.in. identyczne błędy. Kilian ma cztery opinie potwierdzające, że ten drugi słownik to plagiat. Sąd zamówił także opinię u prof. Józefa Wiktorowicza, który jednoznacznie stwierdził: "Słownik B. Banaszaka i innych jest plagiatem słownika A. Kilian".
Cały tekst: wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,8715267,Trybunal_Konstytucyjny_nie_dla_prof__Banaszaka.html#ixzz3salcCgMG
Hmmm, ale tekst z 2010 roku, to guglam dalej:
Sprawa w sądzie trwa już 9 lat i pewnie jeszcze trochę potrwa.
Cały tekst: zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35159,15768376,Sapenko_o_prof__Banaszaku__Plagiat__W_kazdej_chwili.html#ixzz3salvnGjB