js.c 16.09.16, 08:16 Ciekawy felieton w PAUzie o dwóch strategiach rozwoju nauki. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flamengista Re: Dwa programy 16.09.16, 08:40 No ale na potwierdzenie tezy Platona czekaliśmy parę tysięcy lat. Żaden polityk nie zaryzykuje sponsorowania programu naukowego o tak długim horyzoncie czasowym! Odpowiedz Link
pan.toranaga Re: Dwa programy 16.09.16, 09:33 Poza tym nie rozpaczałbym nad brakiem sukcesu w wynalezieniu kamienia filozoficznego: gdyby istniał, to podaż złota doprowadziłaby do gwałtownego spadku ceny. Odpowiedz Link
js.c Re: Dwa programy 16.09.16, 10:26 No i bardzo dobrze. Tak przecież działa postęp techniczny: dużo i tanio. Co najwyżej złoto przestałoby być ekwiwalentem pieniędzy. Ale przecież od dawno i tak nie ma ono nic wspólnego z kreowanym pieniądzem :). Zresztą chyba tam nie mowy o rozpaczy, chodzi o to, że ta utylitarna uliczka okazała się ślepa. Odpowiedz Link
js.c Re: Dwa programy 16.09.16, 10:36 Horyzont czasowy jest długi, ale nie w tysiącach lat. Ogromny rozkwit nauki i techniki nastąpił już w okresie hellenistycznym. Nauka europejska od paru setek lat opiera się na wierze w prostotę i symetrię, co przekłada się na różne ciekawe efekty, także praktyczne. A politycy o horyzoncie kilkuletnim są po prostu żałośni i prowadzą kraj na manowce. Odpowiedz Link
piotrek-256 Re: Dwa programy 16.09.16, 14:36 Felieton fajny, tylko ma jeden problem. Nie jestem chemikiem, ale sądzę, że poszukiwania kamienia filozoficznego były istotnym czynnikiem stymulującym rozwój chemii :D Dzięki rzeszom alchemików oszukujących suwerena (czyli w obecnych warunkach naród) i obiecujących gruszki na wierzbie zapewne ciągle byśmy się zastanawiali czy nie dałoby się oddzielić alkoholu od jęczmienia. Odpowiedz Link
pfg Re: Dwa programy 16.09.16, 21:40 He, he, ładne. Dla mnie tym bardziej zabawne, że prof. Białas dotąd był raczej arystotelikiem. Odpowiedz Link
nikodem321 Re: Dwa programy 17.09.16, 00:09 "To oczywiście wielkie osiągnięcie [Higgs], a jego wagę podnosi jeszcze fakt, że uzyskany obraz jest niezwykle elegancki i oszczędny, oparty na jednej podstawowej zasadzie: zasadzie SYMETRII. Trudno wprost uwierzyć, że możliwe było zredukowanie bardzo zróżnicowanej i skomplikowanej struktury materii do jednej prostej zasady. A jednak to prawda. Grawitacja, [...], siły jądrowe, [...]fascynujące zjawisko promieniotwórczości, wreszcie elektryczność i magnetyzm,[...] wszystkie one podlegają prostym regułom symetrii. " Zaraz, przecież promieniotwórczość (oddziaływania słabe) zasadę symetrii łamią! W związku z czym cały wywód felietonisty traci chyba sens. Po 2000 lat uzyskano niezbite dowody, że Platon się mylił. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Dwa programy 17.09.16, 08:23 Bo najważniejsze są symetrie złamane. Np. mężczyzna i kobieta. Nieco poważniej, fizycy mają naturalne skrzywienie w stronę redukcjonizmu - do tego stopnia, że brak redukcjonizmu utożsamiają z brakiem naukowości. Pauling, który był nie tylko chemikiem, ale i fizykiem, miał więc wszelkie dane, by zredukować przeziębienie do witaminy C. Jeszcze poważniej, wynik, a na pewno zakres pomiaru zależy od urządzenia pomiarowego, którym w tym przypadku jest mózg. Być może w piątki na stołówce wybieram naleśniki z serem z powodu jakiejś symetrii, ale moje urządzenie pomiarowe nie jest w stanie jej zarejestrować. I jak tu powiązać tę połamaną promieniotwórczość z zielonymi ludzikami na Krymie albo bólem w nerce lewej? Ech... Odpowiedz Link
pfg Re: Dwa programy 17.09.16, 09:37 nikodem321 napisał: > Zaraz, przecież promieniotwórczość (oddziaływania słabe) zasadę symetrii łamią! To jest bardziej skomplikowane i w felietonie wyjaśnić się nie da :-) Akurat autor felietonu uczył mnie lata temu o tych symetriach i zajęło mu to semestralny wykład. Oddziaływania słabe, faktycznie, łamią pewną symetrię, ale *nie* łamią pewnej symetrii wyższej, dzięki czemu możliwy jest wspólny opis oddziaływań słabych i elektromagnetycznych. Z tym, że ta symetria też jest na jakimś poziomie złamana :-) Tu jest cała hierarchia symetrii, gdzieś na końcu jest symetria, objawem złamania której jest cząstka Higgsa. Ale koncepcyjnym punktem wyjścia do opisania tego całego zoologu jest pojęcie symetrii. Odpowiedz Link
sendivigius Bielanski nie zyje. 18.09.16, 16:15 js.c napisał(a): > Ciekawy felieton w PAUzie o d > wóch strategiach rozwoju nauki. A to dopiero njus. Mial 104 lata. Jego podrecznik przesladowal mnie w liceum, a to bylo w czasach gdy POlska rosla w sile, nie to co teraz. Odpowiedz Link
trzy.14 Re: Dwa programy 18.09.16, 19:09 Zastanawiam się, czy całkowita klęska programu praktycznego (wiemy dobrze, że kamienia filozoficznego, który zamieniałby rtęć lub inne metale w złoto, po prostu nie ma) i ogromny sukces programu poznawczego (który, oprócz wspaniałych osiągnięć w zrozumieniu świata, stworzył – niejako mimochodem – współczesną cywilizację techniczną) to tylko przypadek A ja się zastanawiam, czy powyższe stwierdzenie nie jest totalną bzdurą. Przecież to program praktyczny doprowadził do budowy coraz wymyślniejszych statków, armat, chronometrów, kart płatniczych, materiałów włókienniczych, kolei, aż nie wiadomo, gdzie się zatrzymać. Natomiast program poznawczy nawet nie doszedł do sformułowania najważniejszego pytania o wszechświat i całą resztę. Pytanie o kamień filozoficzny miało takie samo znaczenie poznawcze, jak obecne poszukiwania Teorii Wszystkiego, nie było więc li tylko pytaniem utylitarnym. Oba programy, poznawczy i praktyczny, przenikają się nawzajem i uzupełniają. Bez programu praktycznego siedzielibyśmy w jaskiniach. Bez poznawczego bylibyśmy tamże. Odpowiedz Link
zitterbewegung Re: Dwa programy 18.09.16, 19:51 Felietonu nie czytałem, więc odpowiem na ten komentarz powtarzając do znudzenia o Newtonie. Newton był przede wszystkim... alchemikiem. On nie tylko w tym charakterze pracował, bo takie wtedy były etaty, ale był autentycznie zaangażowany w program poznawczy alchemii i jej metodami! Termodynamika nie wziela sie z rozwazan o wszechswiecie a z wynalezienia silnika Newcomba i zapotrzebowania. Dirac studiowal na politechnice w Bristolu, a Einstein na politechnice w Zurichu. Nawet "pojecie symetrii" jest przykladem stosowania przez fizykow teorii reprezentacji. To nie jest tak, że fizycy odkryli teorie grup na łapu capu, co najwyżej Hermann Weyl im pokazał. Mowienie o Modelu Standardowym ze wynika z jakiejs ideologicznej prostoty i jest estetyczny wymaga specyficznie praktycznego poczucia estetyki nakazujacego podziwiac dlatego że świetnie działa - jej konsystencja teoretyczna przypomina raczej maszyne Rube Goldberga. Jesli jest jakies jedno pojecie ktore przenika calosc modelu standardowego, to ewolucja unitarna tlumaczy wiekszosc. Odpowiedz Link
nullified Re: Dwa programy 19.09.16, 01:16 "pierwotnie" rzekłbym raczej, że był to skutek elementarnego, klasycznego wykształcenia obejmującego rudymenta trójcy Pitagoras->Platon->Arystoteles (z czytaniem fragmentów Homera i Cezara w nieco tylko oszlifowanych i uproszczonych "oryginałach jzykowych", Wergiliusza za to zdrowo pociętego dla przywoitości :D );* to siłą rzeczy kształtuje pewien typ wyobraźni, i już jesteś w domu ;) Do tego kociołka trzeba by też dorzucić wszystkie "duchowości" wedle kolejnych dość umiarkowanie twórczych wyobrażeniach "poprzez wieki z wybitymi zębami czasu co łza" i już się wsyćko zsymetryzuje, że hej. *na dzisiejsze światowe stosuneczki to co najmniej potrójna filozofohablitiacja by była na jakimś harwardzie, takie przecietne gimnazjum z laniem po pupie jak w lekturach szkolnych i mokrych marzeniach filozofów z Rzeczpospolitej ;p Odpowiedz Link