13.01.17, 15:37
takie ogłoszenie...

www.uva.nl/en/about-the-uva/working-at-the-uva/vacancies/item/17-014-assistant-professor-in-political-theory-of-gender.html?m

przepraszam, ale jak czytam wysokość wynagrodzenia, to mogę powiedzieć, że p... robienie nauki w ojczyźnie...;Holandia jest, owszem, droższam od Polski, ale nie 4 - 5 razy
Obserwuj wątek
    • aok3 Re: pensja... 13.01.17, 17:34
      Zarobki sa odpowiednikiem jakosci efektow. Jezeli je uwzglednisz to wtedy wyjdzie Ci, ze w ojczyznie naukowcy powinni placaci za robienie nauki :)
      • adept44_ltd Re: pensja... 13.01.17, 18:05
        może z tobą tak jest...
    • pfg Re: pensja... 13.01.17, 17:41
      Oj, tam, oj, tam. Ciesz się, że nie musisz sam płacić za przywilej uprawiania"political theory of gender". Soon...
      • nullified Re: pensja... 17.01.17, 20:45
        płacić to jeszcze nie, ale w zęby dostać można ^^

        "Dopłaty genderowe i inne" będa może kolejnym etapem uzdrawiania nauki polskiej z lewacko-feministycznego zdziczenia.
    • piotrek-256 Re: pensja... 14.01.17, 11:51
      A masz wybór? Nie to, żebym chciał być złosliwy, ale takie są realia.
    • s3r3nity Re: pensja... 15.01.17, 10:02
      Zarobki w Lidlu/Biedronce w Polsce doganiają już te uczelniane. Pensja pracownika niskiego szczebla (np. na kasie) to jest ok 2000-2400pln na rękę, przyjmijmy że to odpowiednik stanowiska asystenta na uczelni. Wynagrodzenie lokalnego kierownika sklepu to ok. 4400-4800pln na rękę. Przyjmijmy że to odpowiednik adiunkta z habilitacją.

      A teraz czas pracy. Pensum adiunkta to fizycznie 240h pomnóżmy optymistycznie x3 żeby uwzględnić czas przygotowania zajęć, sprawdzania kolokwiów, egzaminów, obsługa administracyjna, konsultacje i inne.
      Zgodnie z oficjalnym założeniem dydaktyka powinna zajmować 40% czasu pracy pracownika naukowo-dydaktycznego a więc doliczając pozostałe 60% mamy 1800h rocznie przez 250 dni roboczych, to daje 7,2h dziennie wymagające pełnej koncentracji uwagi. Oczywiście czas pracy nie jest jednolity bo zajęcia są rozrzucone w różnych godzinach, są okienka itd., ogólnie organizacja i efektywność jest koszmarna. Więc faktycznie wymaga to regularnej pracy wieczorami i w weekendy.




      • adept44_ltd Re: pensja... 15.01.17, 12:25
        czas na pracę naukową...
      • dobrycy Re: pensja... 16.01.17, 18:16
        1. Dydaktyka to 60%
        2. Nauke też kiedyś trzeba uprawiać
        3. Jest jeszcze działalność organizacyjna
        4. Adiunkt z habilitacja nie ma 4400 na reke, tylko o tysiąc mniej
        • bumcykcyk2 Re: pensja... 17.01.17, 01:26
          dobrycy napisał:

          > 4. Adiunkt z habilitacja nie ma 4400 na reke, tylko o tysiąc mniej

          Owszem. I w Warszawie to jest śmierć głodowa. Mam na UW kolegów którzy tyle zarabiają i wciąż się dziwuję, jak to jest, że jeszcze żony nie wywaliły ich z domu.
          • ford.ka Re: pensja... 17.01.17, 09:29
            Na 4400 trzeba mieć (adiunkt z hab. na UW) 20 lat wysługi. UW konsekwentnie płaci komu się da minimum z ministerialnej tabelki.
            • bumcykcyk2 Re: pensja... 17.01.17, 17:24
              ford.ka napisał:

              > Na 4400 trzeba mieć (adiunkt z hab. na UW) 20 lat wysługi. UW konsekwentnie pła
              > ci komu się da minimum z ministerialnej tabelki.

              O tak, odkąd pamiętam zawsze tak było. Jako asystent zarabiałem na parę baków paliwa i papierosy.
              • kardla Re: pensja... 17.01.17, 18:06
                Choć szwedzki koncern nie działa w branży spożywczej, to warto przywołać jego przykład. Do tej pory minimalna stawka godzinowa wynosiła tam 15 zł brutto za godzinę. Od stycznia tego roku skoczyła do 20 zł brutto za godzinę. Oznacza to, że nawet nowo przyjęta osoba zatrudniona w pełnym wymiarze zarobi ok. 3,3 tys. zł brutto. Pensja >>>minimalna<<< dla Warszawy ze względu na wyższe koszty utrzymania wynosi 4,4 tys. zł brutto.

                next.gazeta.pl/next/7,151003,21253338,kolejna-siec-sklepow-podnosi-place-nowy-pracownik-nie-zarobi.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta
                • sammy_the_salmon Re: pensja... 19.01.17, 11:24
                  Offtop, ale zastanawiam się, w jakim stopniu ta fala podwyżek w wielkich sieciach handlowych (gdzie większość pracowników to chyba kobiety?) to skutek 500+.
          • pfg Re: pensja... 17.01.17, 22:04
            bumcykcyk2 napisał:

            > dobrycy napisał:
            >
            > > 4. Adiunkt z habilitacja nie ma 4400 na reke, tylko o tysiąc mniej
            >
            > Owszem. I w Warszawie to jest śmierć głodowa.

            Niekoniecznie, jeśli nie musimy płacić za wynajem lub spłacać kredytu, tylko mamy własne mieszkanie po rodzicach, dziadkach, cioci (oczywiście nie mówię o 100 m2 w przedwojennym budownictwie, tylko o 60 m2 w bloku na Ursynowie - Warszawa - lub Kurdwanowie - Kraków). To nie jest takie rzadkie. Jeśli ma się taki kapitał (!), można sobie pozwolić na fanaberię pracy naukowej. Ale to oznacza, że mityczna mobilność kadry naukowej jest istotnie ograniczona.
            • dobrycy Re: pensja... 17.01.17, 22:29
              Warto przypomnieć że wysługa lat sie kasuje jak sie pójdzie do innej jednostki a przynajmniej nie ma jej z automatu - wiec 20% pensji w plecy dla miłośnika mitycznej mobilności.
              • bumcykcyk2 Re: pensja... 17.01.17, 22:36
                Ba! Wysługa lat się kasuje w tej samej jednostce jak przejdziesz na część etatu! Sprawdzone, przećwiczone.
              • prof_baltazar Re: pensja... 17.01.17, 23:20
                dobrycy napisał:

                > Warto przypomnieć że wysługa lat sie kasuje jak sie pójdzie do innej jednostki
                > a przynajmniej nie ma jej z automatu - wiec 20% pensji w plecy dla miłośnika mi
                > tycznej mobilności.
                fr. après nous, le déluge
              • niecierpekpospolity Re: pensja... 18.01.17, 14:01
                Hmm, jak zmieniałam pracę to wysługę lat liczyli uwzględniając czas pracy w poprzedniej jednostce. I studia doktoranckie. Co w sumie niekoniecznie mnie cieszyło, bo w nowej jednostce jestem zatrudniona z grantu, a wysługa lat w przypadku pensji płaconych z grantu wyłącznie komplikuje ich obliczenie i zdaje się, że źle wpływa na część pensji podlegającej 50% kosztom uzyskania przychodu, ale tego to nie jestem pewna, nie upewniałam się, żeby się niepotrzebnie nie denerwować. Bo irytuje mnie straszliwie to, że moja pensja musi być płacona tak samo, jak pensje budżetowe, z uwzględnieniem 10% premii co kwartał i 13 pensji, chociaż to wszystko jest płacone z kosztów grantowych, czyli generalnie nie ma sensu, bo jest opóźnianiem wypłacania pieniędzy zaplanowanych na dany miesiąc.

            • bumcykcyk2 Re: pensja... 17.01.17, 22:44
              No nie wiem. Znam jedynie przypadki pomieszkiwania u rodziców (częściej - u mamusi), połączone ze starokawalerstwem oraz ograniczeniami typu "zamiast samochodu - rower". Z kobietami jest jeszcze gorzej. Ci ludzie w pewnym momencie mentalnie odlatują. Nawet jeśli zachowują wysoką sprawność naukową (jedna z takich osób w moim otoczeniu ma już belwedera), to kontakt z nimi sprawia wrażenie bolesnego odrealnienia. Wiadomo, że człowiek jest w stanie znieść wiele rzeczy i przystosować się do najrozmaitszych warunków, ale dla mnie nie jest argument.
              • sammy_the_salmon Re: pensja... 19.01.17, 11:27
                Może są szczęśliwi? Nie każdy widzi się na ścieżce życiowej: ciężka praca + dobry samochód + dwójka dzieci + dom pod Piasecznem.
                • s3r3nity Re: pensja... 19.01.17, 14:13
                  Dobrze że praca na uczelni jest taka lekka :-)
                  W ogóle to po co płacić jak można nie płacić?
                  Zawsze znajdzie się jakiś "hobbysta" co się podejmie roboty.
                  • sammy_the_salmon Re: pensja... 19.01.17, 14:36
                    Z mojej perspektywy - ja z chęcią pracowałbym na uczelni za 3k na rękę, gdyby tylko nie wszystkie patologie, o których mowa na tym forum.
                • bumcykcyk2 Re: pensja... 21.01.17, 22:13
                  sammy_the_salmon napisał:

                  > Może są szczęśliwi? Nie każdy widzi się na ścieżce życiowej: ciężka praca + dob
                  > ry samochód + dwójka dzieci + dom pod Piasecznem.

                  Hmmm. Sądzę, że istnieje pewien elementarny poziom egzystencji , przynajmniej na poziomie rodzinnym (starokawalerstwo i staropanieństwo obywa się deczko czym innym). Do tego poziomu imho przynależy mieszkanie, gdzie każdy członek rodziny ma swój pokój, jakiś samochód, nieoszczędzanie na żarciu, elementarne zaopatrzenie w ubrania (dla faceta przynajmniej dwa porządne garnitury w roku), minimum dwa razy w roku jakiś wyjazd wypoczynkowy z rodziną, wreszcie możliwość odkładania jakichś grosików co miesiąc, to znaczy pewien choćby mikroskopijny luz finansowy.

                  Pensje płacone na polskich uczelniach z reguły mają z powyższym opisem tyle wspólnego co świnia z karetą.
                  • kragon Re: pensja... 21.01.17, 23:33
                    Bumcykcyku,
                    to przez Baumana!
          • pan.toranaga Re: pensja... 18.01.17, 09:24
            >dziwuję, (...) że jeszcze żony nie wywaliły ich z domu.
            Na Was to dżędera trzeba. A może ich żony po prostu lepiej zarabiają i nie widzą w tym niczego niesamowitego?
        • s3r3nity Re: pensja... 17.01.17, 12:20
          Dziekan twierdzi że dydaktyka to ma być 40%, więc ja liczę 240*3=0,4*x, gdzie x to całkowity czas pracy.




      • loleklolek_pl Re: pensja... 17.01.17, 16:29
        "Pensja pracownika niskiego szczebla (np. na kasie) to jest ok 2000-2400pln na rękę, przyjmijmy że to odpowiednik stanowiska asystenta na uczelni."
        Szczęśliwie na uczelni jeszcze nie trzeba oddawać z własnej kieszeni za manko na kasie. Papier do ksero wychodzi jednak taniej. Myślmy pozytywnie :-)
    • henboot Re: pensja... 22.01.17, 09:26
      prof. zw. dr hab. h.c. multiplex dowodzi że tylko leśne ludy mają potrzeby życiowe forum.gazeta.pl/forum/w,87574,163172451,163172451,a_taki_glos_o_szalenstwie_.html
      Desipere est iuris gentium.
    • pisiarz Re: pensja... 15.02.17, 13:43
      A ja proponuję, aby każdy genialny, acz niedoceniany finansowo asystent, czy tam adiunkt, miał prawo do bezpłatnego urlopu rocznego na, nazwijmy to, zalogowanie do rzeczywistości. Niech przez ten rok trafi na wolny rynek pracy i zobaczy, ile mu tam zapłacą. I ta pensja będzie go obowiązywać po powrocie na łono nauki po tym roku, o ile zechce wrócić. Jeśli ktoś przez ten czas dojdzie do stanowiska kierowniczego w dużym korpo z pensją 10 tys./miesięcznie - po powrocie ma zagwarantowane 10 tys. Jeśli ktoś po tym czasie będzie bezrobotny - będzie dostawał miesięcznie wynagrodzenie wysokości zasiłku dla bezrobotnych i ani grosza więcej, choćby zrobił belwedera i co miesiąc publikował w "Nature". W ten sposób, poza ukróceniem narzekactwa, urealnimy też pensje w nauce - ludzie, któzy mieliby gdzie iść, zaczną nagle zarabiać tyl, ile by mogli, przez co zahamuje się ich odpływ z nauki. A "nałkowcy" z wieży z kości słoniowej, którzy w nauce zostali, bo nie mieli gdzie iść, badający przez ileś lat "wpływ księżyca na mój sen, słońca zaś - na moje wstawanie" - dostaną kilkaset złotych miesięcznie, wszak humanitaryzm wymaga, żeby nawet oni mieli na suchą bułkę.
      • sendivigius Re: pensja... 15.02.17, 16:22
        pisiarz napisał:

        > A ja proponuję, aby każdy genialny, acz niedoceniany finansowo asystent, czy ta
        > m adiunkt, miał prawo do bezpłatnego urlopu rocznego na, nazwijmy to, zalogowan
        > ie do rzeczywistości. Niech przez ten rok trafi na wolny rynek pracy i zobaczy,
        > ile mu tam zapłacą. I ta pensja będzie go obowiązywać po powrocie na łono nauk
        > i po tym roku, o ile zechce wrócić. Jeśli ktoś przez ten czas dojdzie do stanow
        > iska kierowniczego w dużym korpo z pensją 10 tys./miesięcznie - po powrocie ma
        > zagwarantowane 10 tys. Jeśli ktoś po tym czasie będzie bezrobotny - będzie dost
        > awał miesięcznie wynagrodzenie wysokości zasiłku dla bezrobotnych i ani grosza
        > więcej, choćby zrobił belwedera i co miesiąc publikował w "Nature". W ten sposó
        > b, poza ukróceniem narzekactwa, urealnimy też pensje w nauce - ludzie, któzy mi
        > eliby gdzie iść, zaczną nagle zarabiać tyl, ile by mogli, przez co zahamuje się
        > ich odpływ z nauki. A "nałkowcy" z wieży z kości słoniowej, którzy w nauce zos
        > tali, bo nie mieli gdzie iść, badający przez ileś lat "wpływ księżyca na mój se
        > n, słońca zaś - na moje wstawanie" - dostaną kilkaset złotych miesięcznie, wsza
        > k humanitaryzm wymaga, żeby nawet oni mieli na suchą bułkę.

        A moze ty nie pisiarz ale korwinista?

        Za wszystkich grozb ( z tych srodowisk) najbardziej mi sie podoba ta, ze powyjezdzaja na Zachod gdzie pensje, panie, to ho ho, a warunki ze hej. No i nogi sie im uginaja pod samym wrazeniem polskiego wyksztalcenia.
      • kragon Re: pensja... 15.02.17, 16:28
        Bardzo dobry pomysl.
        Proponuje tez dka poslow, a zwlaszcza ministrow.
        Poniewaz pisiarze sa genialni to dla nich bym dzielil zarobki uzyskiwane w prywatnym biznesie przez.... 9,81. Po objeciu stanowiska politycznego byliby.... blizej ziemi :-)
    • calafiorre Re: pensja... 15.02.17, 16:38
      Marudzicie, panie i panowie, środowisko jest zadowolone ze swoich pensji, tylko Wy jedni nie.

      naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,413133,ze-statusu-materialnego-zadowolonych-64-proc-doktorow-i-86-proc-profesorow.html
      • pan.toranaga Mobilność 15.02.17, 17:00
        cytat [i]badań wynikło, że prawie 71 proc. ankietowanych z tytułem co najmniej doktora pracuje na tej samej uczelni, na której broniło doktoratu[i].
        Czyli mobilność na poziomie 29%.
        • calafiorre Re: Mobilność 15.02.17, 18:29
          Ano. Tylko taka może być mobilność za pierwszą pensję adiunkta bez dodatków.
        • sendivigius Re: Mobilność 15.02.17, 18:48
          pan.toranaga napisał:

          > cytat [i]badań wynikło, że prawie 71 proc. ankietowanych z tytułem co najmniej
          > doktora pracuje na tej samej uczelni, na której broniło doktoratu[i].
          > Czyli mobilność na poziomie 29%.

          Nie. Ze statystyki nalezaloby by wylaczyc przypadki wydzialow bez uprawnien. A biorac pod uwage ze byla to ankieta internetowa z partycypacja 70 % humanistow dane sa wyraznie wypaczone.

          Gdy jeszcze bylem studentem w PRLu to na "moim" wydziale byla dokladnie 1 taka osoba na ca. 150. O.... przepraszam podowczas to byl wydzial mat-fiz-chem wiec wydzial byl ten sam co daje = 100% (dalszy istotny podzial byl na klany rodziny X, Y i Z oraz kochanki i sasiadow, tudziez wymiana bezdewizowa z innymi wydzialami.
          • pan.toranaga Re: Mobilność 15.02.17, 18:56
            >Nie. Ze statystyki nalezaloby by wylaczyc przypadki wydzialow bez uprawnien
            ostatnio dyskutowaliśmy, że takowych już prawie nie ma. No oczywiście są PWSZ i te faktycznie mogą zawyżać tę średnią, zwłaszcza, że one - jako nowe szkoły - zatrudniały kadrę z zewnątrz.
      • bumcykcyk2 Re: pensja... 15.02.17, 20:26
        Hahahaha! Dobry link! No cóż, ci zadowoleni doktorzy to pewnikiem takie okazy jak ten, co to ostatnio brał udział w reality show TVN-u "Ślub od pierwszego wejrzenia" (popełniłem o nim zresztą cały wątek na tym forum). A 86% zadowolonej profesury znam osobiście. Praca do 70-tki na państwowym, następnie skorzystanie ze słynnej luki w ustawie umożliwiającej osobom urodzonym przed 1949 rokiem nabycie emerytury na nowych zasadach*, a na koniec dawanie minimum kadrowego prywaciarzowi bez świadczenia pracy lub ze świadczeniem śladowym za jedyne 3-4 tysiące comiesięcznego 'dodatku do emerytury'. Hmmm, ja też byłbym na ich miejscu zadowolony, i to jak!

        *bez ograniczenia wysokości podstawy wymiaru do 250% kwoty bazowej, za to z przeliczeniem PRL-owskich zarobków na niezwykle hojnie policzony kapitał początkowy, emerytura takich panów jest wyliczana od co najmniej miliona zł czysto wirtualnych składek - kasują ok. 4500-5500 netto/m-c
    • hukin Re: pensja... 17.03.17, 12:34
      nie mogę otworzyć strony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka