Dodaj do ulubionych

Polska mistrzem węgla

19.07.21, 10:05
Ot, taka ciekawostka:

W sobotę napisaliśmy, że oddany w połowie maja blok elektrowni Turów w Bogatyni (województwo dolnośląskie) pracował ledwie ponad miesiąc. Nieczynny jest już od 19 czerwca.

Teraz okazuje się, że cała sprawa wiąże się ze złym projektem, niedopasowanym do warunków kopalni i elektrowni Turów.

– Od dłuższego czasu do tego bloku przyjeżdżali ludzie, którzy naprawiali urządzenia. Blok działał na systemie awaryjnym, a wszystkie funkcje automatyczne musiały zostać wyłączone, bo cały układ został źle skonstruowany – mówi osoba znająca szczegóły prac w elektrowni Turów.

System ma bowiem przepuszczać zbyt duże grudy węgla.

– Blok jest niedostosowany do jakości węgla z kopalni Turów. Jakość tego surowca jest zbyt słaba jak na potrzeby nowego bloku – mówi nam nasz informator.

Właśnie dlatego zatkały się filtry, przez co elektrownia jest unieruchomiona od 19 czerwca.

Jakość węgla dostarczanego przez kopalnię Turów spadła po osunięciu się zwałowiska wydobywczego, do którego doszło we wrześniu 2016 r. Jednakże projektu nowego bloku nie zmieniono.

Przez użycie złego węgla instalacja ponoć nie jest już objęta gwarancją producenta. – To nie jest jedyna usterka, bo inwestycja była odbierana na szybko – słyszymy w okolicach kopalni.

Ma być m.in. zepsuty wentylator wyciągowy (który ma utrzymywać podciśnienie w piecu), który również miał się zatykać w trakcie uruchamiania bloku.

Obserwuj wątek
    • herr7 Re: Polska mistrzem węgla 20.07.21, 11:28
      To oznacza, że w Polsce brakuje fachowców z technicznym wykształceniem. I będzie tylko gorzej, gdyż obecnie zawód inżynier nie jest w cenie. Dotyczy to zresztą wielu państw Zachodu.
      • pan.toranaga Re: Polska mistrzem węgla 20.07.21, 13:51
        Odpowiem przewrotnie: a może wcale nie brakuje fachowców z technicznym wykształceniem, tylko to wykształcenie jest słabe. To nie stwierdzenie, tylko alternatywna hipoteza. Jak to hipoteza, wymaga weryfikacji.

        >obecnie zawód inżynier nie jest w cenie.
        Naprawdę? Znów dane anegdotyczne, ale tak niewątpliwie było w latach 90tych. Wydaje mi się jednak, że teraz już tak nie jest, o czym świadczą tłumy kandydatów na politechniki.
        • trzy.14 Re: Polska mistrzem węgla 20.07.21, 15:34
          To ja też zadam przewrotne pytanie: czy brak wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, to już ponad 11 lat, cokolwiek wyjaśnia w sprawie poziomu kształcenia kadr inżynierskich w Polsce?

          No właśnie.
        • sendivigius Re: Polska mistrzem węgla 20.07.21, 18:17
          pan.toranaga napisał:

          > Odpowiem przewrotnie: a może wcale nie brakuje fachowców z technicznym wykształ
          > ceniem, tylko to wykształcenie jest słabe. To nie stwierdzenie, tylko alternaty
          > wna hipoteza. Jak to hipoteza, wymaga weryfikacji.

          Trudno takie hipotezy spoleczne zweryfikowac na sposob przyjety w naukach scislych.

          Ale anegdotycznie to wyglada tak, ze dzis inzynier aby dowiedziec sie ktora godzina potrzebuje aplikacji na telefon ktora mu powie ktora jest godzina bo zegarek wymaga obslugi. Wiec gdy przycisniesz do muru tych inzynierow co poszlo zle, to ci odpowiedza ze nic bo aplikacja tak wyliczyla, gdy zapytasz o zdrowy rozsadek to sie obroca plecami bo ze staruchem co nie rozumie nowych czasow nie warto rozmawiac.

          To jest problem systemowy. Reforma deindustrializacji Balcerowicza wybila z rynku pracy i z tkanki spolecznej cale pokolenie a nawet dwa ludzi ktorzy sie uczyli od poprzednich pokolen. Dziure zasypano aplikacjami i kolejna fala (juz chyba 6 w moim zyciu) stawiania na mlodych. Taki rezultat. Widac w kazdym miescie i w kazdym sklepie.



          >
          > >obecnie zawód inżynier nie jest w cenie.
          > Naprawdę? Znów dane anegdotyczne, ale tak niewątpliwie było w latach 90tych. W
          > ydaje mi się jednak, że teraz już tak nie jest, o czym świadczą tłumy kandydató
          > w na politechniki.

          ... ktore ksztalca technikow bez uprawnien - tak kiedys polskich inzynierow nazwano w Niemczech.
      • trzy.14 Re: Polska mistrzem węgla 20.07.21, 15:32
        Blok realizowało konsorcjum pod szyldem Mitsubishi Hitachi Power System.

        Przez użycie złego węgla instalacja ponoć nie jest już objęta gwarancją producenta. – To nie jest jedyna usterka, bo inwestycja była odbierana na szybko – słyszymy w okolicach kopalni.

        OK. Inżynierów mogło zabraknąć po stronie zamawiającego i odbierającego inwestycję. Ale na mojego nosa najbardziej zabrakło kompetentnego zarządu.

        Zakładam, że jakimś cudem ci inżynierowie z Mitsubishi to w dużym stopniu Polacy (bo czemu nie?) i to kształceni w Polsce. I tu jest problem: jeżeli inwestycją za prawie 5 mld zł zarządza jakaś córka leśnika, co jest całkiem prawdopodobne, to nawet najlepiej wykształcony inżynier tu już nie pomoże.
    • piotrek786 Re: Polska mistrzem węgla 20.07.21, 22:22
      Czytam to teraz, wcześniej jakoś czasu nie było na rekonesans tematu. Temat jest mi bliski - w czasie pracy naukowej i doktoratu m.in. zajmowałem się analizą procesów w kotłach fluidalnych spalających m.in. węgiel brunatny.. . Moim zdaniem i to abstrahując od konotacji politycznych związanych z tematem to jest raczej w soczewce pokazane, jak bardzo można być nierzetelnym i nieskrupulatnym dziennikarzem oraz , że przyjęte procedury wyłaniania i wyboru inwestorów też mają swoje za uszami. W dostępnych publikacjach nie ma w sposób prosty opisanego problemu. Jest jakiś bełkot. Współczesne bloki energetyczne, ich powiazania eksploatacyjne, materiałowe i czasowe wymogi eksploatacyjne, stany nieustalone pacy urządzeń oraz wymagania względnej elastyczności związane z obecnym systemem wsparcia innych źródeł niestabilnych to naprawdę jest łączenie wody z ogniem. Na to wszystko dochodzą wymagania poprawnej eksploatacji instalacji odsiarczania spalin , które są same w sobie fabryką chemiczną w dodatku bardzo wredną (projektowałem i uruchamiałem 6 rożnych metod odsiarczania, metoda wapienna jest sensowna ekonomicznie ale przysparza na etapie rozruchów największych problemów). Na etapie rozruchu trzeba pamiętać o wielu krytycznych parametrach i balansuje się tak, żeby uzyskać bardzo wyżyłowane parametry energetyczne. Do tego w warunkach zmienności obciążenia dobowego takich kotłów dochodzi kwestia dynamiki i optymalnej mapy stanów wiążących wiele zagadnień interdyscyplinarnej natury.

      Pełnej informacji o tym, co się stało w Internecie od dziennikarzy zatem nie można uzyskać. Z jakichś tam wpisów osób zainteresowanych pod publikacjami można wnioskować, że w kanałach spalin za deSOxem nastąpiło wytrącenie się gipsu w komorze osadczej elektrofiltru. Raczej to są problemy tymczasowe i wynikające z braku rozruchowców o odpowiedniej wiedzy na instalacji lub braku przepływu informacji pomiędzy branżystami odpowiedzialnymi za deSOx a funkcjonowanie odpylania i osobami kontrolującymi pracę bloku. Można się spodziewać, że ci ostatni chcieli żyłować sprawność obiegu i w tych najniższych parametrach spalin w których funkcjonowała instalacja doszło do wytrącenia składników powodujących kłopoty. Skutkowało to brakiem drożności, pewnie też i drgania mi wentylatora, który musiał zostać wyłączony. Wspominane niskie parametry węgla to może być znaczna zawartość wilgoci i substancji mineralnej. Obydwa to w praktyce zmniejszenie wartości opałowej. W przypadku wilgoci w dodatku w skrócie zmniejszenie mocy kotła ale i zmniejszenie zakresu możliwych stanów eksploatacji kotła (zakresu wydajności). Żeby to akurat móc sprawnie analizować to na rozruchu konieczny jest ktoś z kompleksowym modelem termochemicznym. I taka osoba powinna potrafić dogadać się z eksploatatorami urządzeń. W dzisiejszych czasach koncerny energetyczne nie zatrudniają takich osób. Firmy budujące też wolą zatrudnić ludzi o mniejszych kwalifikacjach a (nie wiem, jak to tutaj wygląda) bardzo często taki człowiek integrator o wiedzy interdyscyplinarnej nie jest uwzględniony w budżecie. I to dotyczy praktycznie wszystkich inwestycji w przemyśle ciężkim i energetyce.

      A na koniec odnośnie roli nauki i naukowców w takich inwestycjach - tutaj nie ma dla takich miejsca. Zwykle know how, czy one w rzeczywistości jest czy też jest tylko na papierze dostarcza partner konsorcjum (tutaj MHI). Na etapie budowy najważniejsze jest sprawna realizacja kontraktu. Niestety analiza i optymalizacja całości obiegu termochemicznego takiej instalacji z uwzględnieniem faktycznych parametrów węgla to często jest robione poza naszymi granicami. Ludzie , którzy to potrafią w Polsce zmienili branżę, wyemigrowali, lub poszli do tematów mniejszych bo technolog o wiedzy i energetycznej i chemicznej to jedno z bardziej niedocenianych miejsc w tym całym biznesie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka