Dodaj do ulubionych

kserowanie podrecznikow

01.07.09, 11:10
czy ktos ma jakies metody walki z kserowaniem podrecznikow przez
studentow?
Przyznam szczerze, ze jak bylem studentem to sam kserwoalem na
potege ale teraz to mnie trafia jak widze ksero swoje ksizaki.
Szczegolnie ze koszt podrecznika to tylko 30 pare zlotych (a
wydwanictwo zapewnia dostawe gratis - daze do tego ze koszt ksiazki
i kserwoki sie mniej wiecej pokrywaja a jakosc zdjec jest
nieporownywalna)
Czy jest w ogole sens z tym walczyc i jak ?
Obserwuj wątek
    • pr0fes0r Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 11:12
      Nie do pokonania, zresztą u Ruskich na pewno jest dostępna w PDFie :>
    • sanna-ho Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 11:57
      punkt ksero tuż przy Novum (UJ): przychodzą studenci, podają tytuł i autora
      podręcznika, i miła pani na poczekaniu drukuje im z komputera (w naiwności
      swojej nie mam pojęcia, jakim cudem mają tam większość podręczników w pdf? jpg?
      - skanują, czy co?)

      studenci kserują ewentualnie notatki

      [cennik: wydruk = 7 gr, ksero = 10 gr]
      • flamengista to nie ma sensu 01.07.09, 12:56
        przypomina to walkę z wiatrakami.

        Coś jest w mentalności Polaków, że masowo muszą kserować. Nawet, gdy książka
        kosztuje podobne pieniądze.

        Pamiętam, jak kserując podręcznik z Markoekonomii Halla i Taylora oszczędzało
        się 30 zł. To było sporo pieniędzy (10 lat temu).

        Teraz ta oszczędność wynosi góra 10-15 zł. Moim zdaniem to się po prostu nie
        opłaca, szczególnie że książkę można potem odsprzedać.

        I to mówię moim studentom, jak podaję podręcznik do przedmiotu. Na ogół bez efektu.

        PS. natomiast punkt można spokojnie zgłosić na policję, z przyjemnością zrobią
        kontrolę;)
        • alba.alba Re: to nie ma sensu 06.07.09, 01:13
          flamengista napisał:
          > Teraz ta oszczędność wynosi góra 10-15 zł. Moim zdaniem to się po prostu nie
          > opłaca

          A co ty myślisz, że twój podręcznik jest jedynym godnym czytania? Jak student w ciągu roku musi mieć, powiedzmy, min. 5 takich podręczników, to oszczędność wynosi min. 50-75 zł, a to już jest cena biletu miesięcznego lub tygodniowego wyżywienia. Skoro i tak tracisz na kserowaniu, to może postaraj się o ukształtowanie ceny podręcznika na poziomie góra 5 zł wyższym niż kserokopia - wtedy rzeczywiście nie będzie się opłacało kserować, a sprzedaż ci wzrośnie.

          > szczególnie że książkę można potem odsprzedać.
          U mnie nie ma komu odsprzedawać, bo książka się szybko dezaktualizuje (prawo).

          Mam sposób dla desperatów - prowadźcie akwizycję swoich podręczników wśród studentów, odhaczajcie na liście osoby, które go kupiły od was i mniej lub bardziej delikatnie postraszcie studentów, że ci, którzy go od was nie kupili, będę pewnie mieli problemy na egzaminie;)
    • pfg Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 12:55
      nomanslave napisał:

      > ale teraz to mnie trafia jak widze ksero swoje ksizaki.

      To zrozumiałe, w końcu od ksero nie dostajesz tantiem autorskich.
      Powiedz studentom - spokojnie, ale stanowczo - że cię okradają i wytłumacz
      dlaczego (no, chyba że cię nie okradają, to znaczy dostałeś od wydawcy ustaloną
      stawkę, niezalezną od ilości sprzedanych egzemplarzy, ale to jest, jak mi sie
      wydaje, rzadka praktyka).

      Mozna oczywiście donosić na policje, która - teoretycznie - powinna ścigać
      właściciela punktu ksero, ale czy policji sie bedzia chciało? Uzna, że "mała
      szkodliwość" i tyle. W twoim przypadku jedynym remedium byłoby to, żeby jakiś
      sklepik lub kiosk w budynku, w którym prowadzisz wykłady, miał ten podręcznik w
      ciągłej sprzedaży - może wówczas przynajmniej niektórzy (na pewno nie wszyscy)
      studenci skuszą się jakością.
      • dworzec Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 13:40
        hm cos tam od ksero autorom sie nalezy, patrz Art. 20. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

        "1. Producenci i importerzy:
        1) magnetofonów, magnetowidów i innych podobnych urządzeń,
        2) kserokopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych
        umożliwiających pozyskiwanie kopii całości lub części egzemplarza opublikowanego
        utworu,
        3) czystych nośników służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku
        osobistego, utworów lub przedmiotów praw pokrewnych, przy użyciu urządzeń
        wymienionych w pkt 1 i 2
        – są obowiązani do uiszczania, określonym zgodnie z ust. 5, organizacjom
        zbiorowego zarządzania, działającym na rzecz twórców, artystów wykonawców,
        producentów fonogramów i wideogramów oraz wydawców, opłat w wysokości
        nieprzekraczającej 3 % kwoty należnej z tytułu sprzedaży tych urządzeń
        i nośników.
        2. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetofonów i innych podobnych
        urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:
        1) 50 % – twórcom;
        2) 25 % – artystom wykonawcom;
        3) 25 % – producentom fonogramów.
        3. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży magnetowidów i innych podobnych
        urządzeń oraz związanych z nimi czystych nośników przypada:
        1) 35 % – twórcom;
        2) 25 % – artystom wykonawcom;
        3) 40 % – producentom wideogramów.
        4. Z kwoty uzyskanej z tytułu opłat ze sprzedaży urządzeń reprograficznych oraz
        związanych z nimi czystych nośników przypada:
        1) 50 % – twórcom;
        2) 50 % – wydawcom.

        Art. 201.
        1. Posiadacze urządzeń reprograficznych, którzy prowadzą działalność gospodarczą
        w zakresie zwielokrotniania utworów dla własnego użytku osobistego osób
        trzecich, są obowiązani do uiszczania, za pośrednictwem organizacji zbiorowego
        zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, opłat w wysokości
        do 3 % wpływów z tego tytułu na rzecz twórców oraz wydawców, chyba że
        zwielokrotnienie odbywa się na podstawie umowy z uprawnionym. Opłaty te
        przypadają twórcom i wydawcom w częściach równych."

        innymi slowy kserujacy cos tam placa (co nie zmienia faktu, ze kserujac cale podreczniki z reguly naruszaja prawo!), ale do autorow to nie trafia, ciekawe w ktorej organizacji zbiorowego zarzadzania przepada?
        • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 15:41
          czy to znaczy, ze w cenie kartki ksero wlasciciel budki wliczyl juz
          podatek od "wkurzania mnie" i robi to w swietle prawa?
          • pfg Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 18:36
            nomanslave napisał:

            > czy to znaczy, ze w cenie kartki ksero wlasciciel budki wliczyl
            juz
            > podatek od "wkurzania mnie"

            Tak. Teoretycznie ta opłata - obecna też w cenie czystych nośników
            elektronicznych, typu plytki CD, DVD - ma iść na wspieranie młodych
            twórców czy cóś. W praktyce, jak napisał kolega dworzec, wsiąka w
            którąś z organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi.

            > i robi to w swietle prawa?

            Nie, bo kserowania całych książek - a nawet ich obszernych
            fragmentów - zabrania ustawa o prawach autorskich. Dlatego można na
            właściciela donieść na policję.
            • loleklolek_pl Re: kserowanie podrecznikow 02.07.09, 17:03
              > Nie, bo kserowania całych książek - a nawet ich obszernych
              > fragmentów - zabrania ustawa o prawach autorskich. Dlatego można na
              > właściciela donieść na policję.

              Sorry, które paragrafy tego zabraniają?
    • nomanslave Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 15:43
      A co ty Lesiu sadzisz o kserowaniu podrecznikow.
      Pewnie u ciebie studenci sami sobie pisza podreczniki i nie mausza
      ich kserowac.
      • niewyspany77 Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 16:43
        no costy, MOnash daje kazdemu deputat na ksiazki i do kazdej funduje sredniej
        klasy olowek z gumka.
        • adept44_ltd Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 16:54
          a dla naszego fidicka tabletkę ze zniżką...
        • profzwdrhab Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 18:29
          Na Monash jest biblioteka, gdzie mozna na miejscu przeczytac co
          trzeba. Poza tym na australijskich uniwersytetach wydaje sie legalne
          skrypty zawierajace kopie materialow zrodlowych, ktore studenci
          powinni przeczytac.
          • nomanslave Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 18:33
            Oj Lesiu jak bedziesz opowiadal to legalnie tabletek ty nie kupisz
            • profzwdrhab Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 18:42
              Wyobraz sobie, ze nie kazdy jest uzalezniony od tabletek.
              • nomanslave Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 18:49
                A mozna przeciez rozpuscic.
              • adept44_ltd Re: Lesiu jak to sie robi u was w Australii? 01.07.09, 18:51
                owszem, nie każdy
      • adept44_ltd na bumerang n/t 01.07.09, 16:52

        • nomanslave Re: na bumerang n/t 01.07.09, 17:26
          Albo na kangura :-))
    • sendivigius Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 17:52
      W twoim rozumowaniu jest zasadniczy blad polegajacy na zalozeniu ze
      student skserowany podrecznik bedzie czytal.
      • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 18:32
        O czytaniu nikt nic nie wspominal ale dzieki ze tradycyjnie zdazyles
        zboczyc ... na razie z teamtu.
        Oj badboy, badboy
        • sendivigius Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:23
          Nie zboczyc tylko pokazac istote sprawy. Po co walczyc z czyms, co
          nie ma znaczenia. Aha, znaczenie ma tantiem, a to co innego, ale po
          co udawac glupiego ze chodzi o jakas dydaktyke.

          Widzisz noman, udawanie Greka jest ulubiona metoda polskiej
          dyskusji, celuja w tym srodowiska akademickie. I oczywiscie ze o
          czytaniu "cos wspominal", bo istota porozumiewania sie jest domyslne
          zalozenie okolicznosci wypowiedzi, a udawanie Greka (albo jak woli
          Korwin-Mikke: rzniecie glupa) jest wlasnie udawaniem ze ich nie ma.

          I dletgo noman, ja na forum moge dyskutowac, ale korepetycji
          udzielac mi sie nie chce. Proponuje przeksztalcic to forum w forum
          zamkniete, bedzie spokoj z takimi jak ja.
          • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:27
            No wiesz co pochlebiasz mi.
            Ja przeciez zaliczam za posiadania a nie za czytanei ksiazki.
            A tobie jaki ko-leś czyta te nasze posty?
          • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:30
            A moja ksiazke studenci kupuja to bo tam sa same GOLE BABY.
            Polecam, dlugo nie zasniesz
            • profzwdrhab Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:48
              To znaczy sie, ze dyskryminujesz gejow!
              nomanslave napisał: A moja ksiazke studenci kupuja to bo tam sa same
              GOLE BABY.
              • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:49
                gejow zostawiam tobie
    • profzwdrhab Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 18:27
      Powolaj towarzystwo do walki z kopiarkami!
    • recursed Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:25
      > Czy jest w ogole sens z tym walczyc i jak ?

      Stanowczo nie. Nikt na sprzedaży podręczników fortuny nie zrobił, a jakości
      typograficznej książki z polskiego wydawnictwa, szczególnie PWN nic się w ksero
      nie stanie. Ja bym umieścił skrypt ksiażki dla studentów za darmo na stronie, ew
      pod hasłem, tak jak notatki do wykładów. To jest powszechne nie tylko w USA, ale
      także w Rosji.

      Jeśli ktoś myśli, że na podręczniku zbije fortunę wartą szargania sobie nerwów i
      utraty dobrego imienia przez zacietrzewianie się, to mnie taka osoba śmieszy. Ja
      bym się cieszył, że chcą kserować, kupować, wyrywać strony, byleby przeczytali.
      • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:31
        ja mam od ksiazki 15% zadne pieniadze. Nie dorobie sie.
        Ale dlaczego za te same pieniadze student woli miec gorsza
        jakosciowo kserowke niz kolorwe dobre oryginalne zdjecia?
        • recursed Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:54
          Może przez szacunek, chce mieć luzem, nie nie niszczyć, czy coś. Ja tego sam nie
          rozumiem. Nie rozumiem też siebie jak chomikowałem wszystko na studiach sam nie
          wiem po co, i nic z tego nie wynikło.

          W każdym razie, chcą to robią, marnują czas; ja bym im w tym pomógł przez apel
          do instynktów, zamieszczając pod hasłem, to po prostu wyeliminuje wszelkie
          plausability kserowania. Wiem, ze na UJ co najmniej dwie osoby tak robią, jedna
          wydała w Springerze, druga w Cambridge, a studenci dostają pedeefki.
          • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 19:58
            A myslisz ze wydawnictwo sie zgodzi?
            • recursed Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 20:41
              > A myslisz ze wydawnictwo sie zgodzi?

              Myślę, ze nie musi o tym wiedzieć. W tych dwóch chyba tak jest, są pod hasłem.
              Choć teraz przyznaję, że przykłady są naciągane bo 1/ książki obcojęzyczne, ergo
              2/ specjalistyczne, to się jakoś powszechnie nie rozchodzą. Kiedy adresatem jest
              drugi rok, to rzeczywiście ciężko wyciągać wnioski z tych przykładów. Sprawa
              jest trudna na wielu poziomach, ale myślę, że można jej pomóc tylko jakoś z
              prądem, regulując, nie tamując. Przypomina mi się w tym momencie casus przemysłu
              muzycznego, gdzie wiadomo co jest, ale mało kto wie, że co prawda sprzedaż CD
              zapadła się, ale sprzedaż winyli wzrosła kilkukrotnie; jeden z prezesów
              brytyjskich wytwórni nawet wyznał właśnie w tych dniach "we should have embraced
              Napster".

              Wydawnictwo sie pewnie nie zgodzi, jeśli książka jest rzeczywiście tak pięknie
              wydana dzięki ich pracy, jeśli rzeczywiście to oni ją włożyli.

              Trudno nie spróbować, bo tak, pozostaje piętnastominutowy wykład racji
              studentom, z demonstracjami, bo tylko uwaga raczej nie pomoże.

              Oni rzeczywiście kserują całe książki? Bo ja sam słyszałem coś jednym uchem, ale
              naprawdę, zarzekam się, nigdy tego nie widziałem, może co najwyżej robią to na raty.
              • nomanslave Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 20:45
                Ksero od deski do deski (lazcnie z moja naotka biograficzna na
                koncu :-)), w punkcie ksero za darmo dorzuca jeszce bindowanie.
                • recursed Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 21:04
                  Oh well, chyba rzeczywiście nie mam kontaktu z rzeczywistością i nie powinienem
                  się odzywać.

                  Myślałem że to się skończyło w XX wieku. Albo może dawno nie byłem zwiedzać w
                  Polsce. Tam gdzie byłem zwiedzać, czyli np. jak ktoś tu powiedział kanciapa w
                  Coll. Novum, to nie widziałem, żeby takie coś ktoś wynosił, bindowaną ryzę
                  papieru. A na instytutach ścisłych to spadło obłożenie kserokopiarek moim
                  zdaniem, w stosunku do moich lat studentowania.
                  • loleklolek_pl Re: kserowanie podrecznikow 02.07.09, 17:28
                    A na instytutach ścisłych to spadło obłożenie kserokopiarek moim zdaniem, w
                    stosunku do moich lat studentowania.


                    Zapewne usługi ksero straciły na rzecz wykonywania kopii przez aparat
                    fotograficzny (dostępny teraz w każdym telefonie komórkowym) + rozsyłanie
                    znajomym studentom z grupy via email lub inną podobną drogą. Koszty właściwie
                    tylko czasowe i to też na stworzenie pierwszej kopii.
    • eni.huso Re: kserowanie podrecznikow 01.07.09, 21:51
      ja nigdy nie kserowalam całych ksiazek, tylko jakies rozdzialy (podobno do iluś
      stron można), a to i tak tylko wtedy jak podrecznik byl niedostepny, glownie
      siedzialam w czytelni... na studiach,
      dopiero ostatnio skserowalam podrecznik bardzo stary, bo był w zasiegu reku
      tylko jeden i tylko pozyczony na 2 dni... no i w sumie nie musialam tego robić,
      bo takie rozne stare rzeczy są na allegro za 2 zł + 9 zł za przesylke, co jest
      smieszne.

      poza tym co to za ksiazka , ta Twoja? taka wazna ? :),
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka