zawsze-w-drodze
07.07.18, 18:00
Moze juz było. W związku z intensywnym kserowaniem - mam zapóźnienia czytalenicze. Więc siedzę sobie na Mazurach weekendowo i czytam „Nie hańbi” Olgi Gietkiewicz. I dochodzę sobie do rozdziału „KOMBINUJ” (strona 134) i czytam. I wypowiedzi jakieś znajome. I pyskówki jakby czytane juz. I dochodzę do końca rozdziału. A tam: „bo to jest wątek na pewnym rodzicielskim forum”. No jest. Wąteczek o braniu L4 na dziecko tuż po otrzymaniu umowy na etat. Juz nie tylko główna drogie panie. Wasze wymiany razów i argumentów uwiecznione zostały literacko. Z nominacją do Nike zdaje się. Jesteście dumne?
PS. Dla Pani Olgi ukłony jeśli wciąż tu bywa. Temat potraktowany stronniczo, acz język i styl przedni. Dobrze sie czyta, nawet jeśli sie człowiek z ideolo noe zgadza.