niewyspany77
15.07.09, 18:42
"Ironia życia: wyjeżdżam do Szwecji, bo syn sekretarza PZPR dostaje etat na
uczelni, a ja nie. Chcę wrócić 19 lat później, ale moje osiągnięcia się nie
liczą, fory ma syn dziekana - mówi prof. Stanisław Karpiński, biotechnolog,
naukowiec z najwyższym stypendium w Polsce (do 350 tys. zł rocznie na rękę)"
profesor
bez namaszczenia