Dodaj do ulubionych

Kwestia ceny...

14.08.09, 11:04
Tak od Churchilla doszłam do tego, jeden z ulubionych momentów ;) George Bernard Shaw i nieznana kobieta na przyjęciu:

- Czy przespałaby się pani ze mną za tysiąc funtów?

- Tak.

- A za pięć funtów?

- Panie Shaw! Za kogo mnie pan ma!??

- Kim pani jest już ustaliliśmy, teraz tylko targujemy się o cenę...


"Madam," he asked, "would you go to bed with me for a thousand pounds?"

"Yes"

"And if I were to offer you five pounds?" Shaw asked. "Mr. Shaw!" the woman exclaimed. "What do you take me for!"

"We have already established what you are," Shaw replied. "Now we are merely haggling over the price."
Obserwuj wątek
    • lupus76 Re: Kwestia ceny... 14.08.09, 11:06
      Panie Shaw, czy pana ojciec był krawcem?
      Tak.
      To czemu pan nim nie został?
      A czy Pana ojciec był gentelmanem?
      Tak
      To czemu Pan nim nie został?
      • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 14.08.09, 11:11
        ;))))

        Clever and attractive women do not want to vote; they are willing to let men
        govern as long as they govern men.

        :D
        • lupus76 Re: Kwestia ceny... 14.08.09, 11:28
          Prawda :)
          • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 14.08.09, 11:29
            Wiedziałam :D
            • lupus76 Re: Kwestia ceny... 14.08.09, 11:54
              To nie kwestia wiedzy, tylko realnego osądu rzeczywistości :D
              • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 14.08.09, 12:44
                Jesteś pewien, że o tym samym tu mówimy? :D
                • lupus76 Re: Kwestia ceny... 15.08.09, 13:39
                  Oczywiście. Każde ze swojej perspektywy :)
                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 15.08.09, 22:47
                    Moja jest jasna i praktyczna: po co podniecać się posiadaniem władzy, której
                    zdobycie nic mnie nie kosztowało? :)))
                    • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 11:36
                      Czy aby na pewno nic? :D
                      • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 11:47
                        Nic :)

                        Masz inną teorię? Opowiedz mi ;)))
                        • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 11:51
                          Albo jednak coś kosztuje (Pani Sarkozowa, Pani Blairowa), albo nie jest to
                          pełnia władzy (Pani Clintonowa) :D
                          • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 11:54
                            Fyrlosz ;))) wrócę do tego, przemyślę sobie w siodle...

                            :)
                            • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 12:48
                              Też kiedyś byłem na obozie konnym, ale jak mnie koń zobaczył - powiesił się na
                              drzwiach stodoły :D
                              • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 19:55
                                Oooo. a to dlaczego? Zwierzę potrafi wyczuć, kto je lubi a Ty przecież lubisz
                                zwierzaki :D

                                Co do tematu: gdzie mnie tam małemu cukierkowi do takich kobiet! ;) Ja mówiłam o
                                mojej prywatnej władzy. Co mnie kosztowało zdobycie prawa głosu? Nic, kto inny o
                                to walczył, ja przyszłam na gotowe. I tak dalej. :)
                                • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:15
                                  twardycukierek napisała:

                                  > Oooo. a to dlaczego? Zwierzę potrafi wyczuć, kto je lubi a Ty przecież lubisz
                                  > zwierzaki :D
                                  >

                                  Zwierze potrafi też wyczuć, jaki ciężar przypadnie mu dźwigać :D
                                  > Co do tematu: gdzie mnie tam małemu cukierkowi do takich kobiet! ;) Ja mówiłam
                                  > o
                                  > mojej prywatnej władzy. Co mnie kosztowało zdobycie prawa głosu? Nic, kto inny
                                  > o
                                  > to walczył, ja przyszłam na gotowe. I tak dalej. :)
                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:19
                                    ;D No co Ty??? A Podbipięta i Zagłoba to co, anorektyczne panienki???? :D
                                    • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:26
                                      Ze swej perspektywy mogę powiedzieć, że... tak :D
                                      • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:29
                                        Na wysokość czy na kilogramy? :D
                                        • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:35
                                          Na funty :D
                                          • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:15
                                            Fyrlosz! Daj jakieś dane, nie wierzę na słowo... ;&
                                            • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:21
                                              Ostatnio przeraziłem się, że jakbym był bokserem, musiałbym konkurować z
                                              Evanderem Holyfieldem :D
                                              • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:36
                                                95 plus?
                                                • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:44
                                                  No coś w ten deseń :D
                                                  Tylko wzrostu brakuje :D
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:47
                                                    Już przestań się droczyć! OK, ja pierwsza: 173 ;P
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:52
                                                    To ja ciut-ciut więcej.
                                                    176 :)
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:03
                                                    Szpyndliki na hasiok ;DDD
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:09
                                                    A co, stępiły się? :D
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:13
                                                    Jaaaaaaaaaaaasne ;P biegam tyle stępa to i się stępiły: logiczne? :D
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:21
                                                    A jak kłusem, to kłują, tak?
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:43
                                                    Uhmmm :D

                                                    A galopem to... mam przewalone ;D
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 01:38
                                                    patatj, patataj, odgłos szpilką, yyy paszczą :D
                                • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:17
                                  Co do tematu: No, one nie mają tak błyskotliwych i sympatycznych odpowiedzi.
                                  Pytaj, co Cię kosztuje utrzymanie tego prawa :)
                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:21
                                    ;))) co Ty robisz?

                                    > Pytaj, co Cię kosztuje utrzymanie tego prawa :)

                                    Powiedz, pojęcia nie mam. Rzadko kiedy w ogóle głosuję ;&
                                    • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:27
                                      Co ja robię?
                                      Lenię się:D

                                      To że nie głosujesz ,ie znaczy, że nie pracujesz nad utrzymaniem :D
                                      • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:30
                                        Furda! :D podjąłeś wysiłek upicia się!!!! Jestem z Ciebie dumna :)))

                                        Sow what? Nie ryzykuję niczego by utrzymać to prawo!
                                        • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 22:33
                                          A gdzie tam! Wlewali we mnie. I wcale się nie upiłem, tylko lekko wstawiłem, o!
                                          • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:14
                                            Zawsze mówię: grunt to dobrzy koledzy. O! I tego się trzymam :D
                                            • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:22
                                              Grunt, to jest po dobrej imprezie z kolegami. Albo gleba. Jak zwał, tak zwał :)
                                              • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:37
                                                Kolega --
                                                • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:44
                                                  Cuzamen rzut o glebę do kupy. To o to chodzi :D
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:47
                                                    No a jak???? :DDD
                                                    Herr Kollege...
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 16.08.09, 23:53
                                                    Jo nie harkom, jak legna :D
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:05
                                                    Raaaaaaaaaaaaaany!!!!!!! :D

                                                    To wszystko przez to lenistwo!
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:10
                                                    Niy, to kultura. Prosto z Ministerstwa. :D
                                                  • twardycukierek Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:14
                                                    Którego: w Charkowie? :D
                                                  • lupus76 Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:24
                                                    Nie we Frankgruncie :D
    • mabiwy Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 00:24
      znowu nie czytam.. kewstia ceny.. jasne.. dla sprzedajnych
      • lupus76 Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 01:37
        Może warto przeczytać przed wyciągnięciem pochopnych wniosków? :)
        • mabiwy Re: Kwestia ceny... 17.08.09, 01:41
          wniosek dotyczy tematu, stąd zastrzeżenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka