Wesprzyjcie, proszę

25.09.09, 19:17
pisałam dwa dni temu o wymiotującej Młodej (roczna panna). Wczoraj wieczorem
do grona rzygaczy dołączył jej starszy (3,5 letni) brat, także nocka była z
głowy. Młoda dzisiaj rano dostała dodatkowo biegunki (takie kupska co to
caluśkie w pieluchę wsiąkają), więc pojechaliśmy do lekarza z obojgiem. I o
ile starszak już dobrzeje (zaczął jeść, pije mnóstwo, nie gorączkuje) to o
Młodej lekarz się wyraził "różnie może być" i nakazał ją poić i gdyby znowu
miała biegunkę to stawić się u niego w szpitalu to nas przyjmą...
No i się boję co to będzie z nią, na razie już nie goraczkuje, póki co kupy
nie było (ostatnia ok. 12), zwymiotowała tylko raz dzisiaj. Ale pić nie chce
(o jedzeniu nie wspomnę)- łażę za nią ze strzykawką i poję po małym łyczku.
Dobrze, ze przynajmniej trochę z piersi ssie, bo by mi chyba zupełnie padła.
Wesprzyjcie nas chociaż wirtualnie, żeby ten szpital nas jednak ominął i żebym
w końcu tej nocy coś więcej mogła się zdrzemnąć bo się nosem podpieram (małż
zresztą też...)...
    • bswm Re: Wesprzyjcie, proszę 25.09.09, 19:20
      Wspieram, będzie dobrze, musi.
      • cudko1 Re: Wesprzyjcie, proszę 25.09.09, 19:31
        wspieram i oby młoda już wyszła z tych wstrętnych choróbsk smile
    • pati9.78 Re: Wesprzyjcie, proszę 25.09.09, 19:34
      Ja tez ie przyłaczę do wsparcia. W końcu kto ma Cię wesprzeć jak nie
      inne matki. Wszystkie wiemy jak to jest jak dzieci chore. Musimy się
      trzymać... Mam nadzieję, że małe nie wyląduje jednak w szpitalu.
    • kora-lgol Re: Wesprzyjcie, proszę 25.09.09, 19:38
      bedzie dobrze, tez przez to przechodzilam ze swoją, miala wtedy prawie 2 lata,
      wymioty + biegunka, skierowanie do szpitala w kieszeni, ale nie dałyśmy sie, 5
      dni nic nie jadla, biegalam za nią ze strzykawką, lyzeczka, szklanką,
      czymkolwiek byle pila, przeszlo wszystko smile
    • karra-mia Re: Wesprzyjcie, proszę 25.09.09, 20:51
      rotauncertain
      będzie dobrze, dbaj żeby się nie odwodniła i tyle. Samo przysżło,
      samo pójdzie. Najwazniejsze to nie dopuścić do odwodnienia, poić i
      jeszcze raz poić, jeść nie musi, przeżyje.

      NIE CAŁUJ
      NIE PRZYTULAJ
      wiem, że okropne, ale rota to paskudztwo, które przenosi się z
      prędkościa światła, a jak ciebie dopadnie, to kto się dziećmi
      zajmie. Trzymaj się w bezpiecznej odległości od dzieci.
    • bernimy Re: Wesprzyjcie, proszę 25.09.09, 21:02
      Wspieram bardzo mocno!!!
      Ja dwukrotnie dziękowałam, że Młodą długo się piersią karmiła, bo
      Ona jak chora to odmawia wszystkiego, nie ma mowy o łyczku
      jakiegokolwiek płynu! Cici nie odmawiała smile Bez szpitala się
      obeszło, więc trzymam mocno kciuki i przystawiaj częśto do piersi!
Pełna wersja