Dodaj do ulubionych

Dziecięce przytulaki

06.10.09, 21:54
Wczoraj w godzinach popołudniowych mój syn został poproszony o sprzątnięcie
swojego pokoju. Dostał w garść worek na śmieci, do którego maił wrzucać
wszystko co do śmieci się nadaje.
Po chwili zszedł i wręczył mi worek pełny... misia, z którym sypia. - Bo
wiesz, mama, ja mam już 7 lat, nie mogę sypiać z misiem.
Tłumaczyłam mu, że to pamiątka, że miś ma tyle lat, co on, że jeśli nie chce z
nim spać, niech nie śpi, ale lepiej go nie wyrzucać. Zrobił licytację wśród
rodzeństwa: kto chce spać z moim misiem? Znalazł się chętny, wziął,
poprzytulał, w końcu wyrzucił, stwierdzając: nie chcę!
Nadszedł wieczór. Książka, pchły na noc, śpij dobrze, papa.
Po chwili:
- Wiesz co mamoooo? Może jeszcze dzisiaj będę jednak spał ze swoim misiem?
Przyniosłam, powiedziałam, że może spać ile chce, bo to jego miś.
- No właśnie! I jak już nie będę chciał, to to będzie mój wybór, a nie twój! -
Rzekło moje dziecię.
Bosszz..... A czy ja mu go zabierałam?? smile
Żebyście wy tego miśka zobaczyły..... nie da go sobie uprać, raz spróbowałam i
przez tydzień spał z nim pod poduszką, bo "ON ŚMIERDZI" big_grin
Obserwuj wątek
    • mathiola a, nie dokończyłam 06.10.09, 21:56
      Bo czy wasze też mają takie przytulanki?
      • kama_msz Re: a, nie dokończyłam 06.10.09, 21:58
        moje nie.
        młody przez pewnie okres czasu spał z pluszowym koalą, ale mu przeszło.
        młoda czasem życzy sobie pieska, ale jak go wczoraj tymi moim perfumami
        wypsikała, to chyba sama nie może znieść intensywności zapachu i piesek leży w
        kąciewink
        • amoreska Re: a, nie dokończyłam 06.10.09, 22:00
          Ja mam chyba "najstarszego misia świata". Ma 36lat.
    • deela Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 21:57
      o boze mialam takiego misia!
      byl zolty
      mial na imie MIMI
      nie dalam go wyprac a jak juz go matka wypralam to pol dnia sledzilam czy JUZ
      jest suchy bo on tak smietnie wisial na sznurku
      za uszy klamerkami
      i moja mama mi tego misia jak mialam 10 lat i podstepem mnie na kolonie wyslano
      mi tego misia
      temu misiu moja mama wyrzucila
      NIGDY jej tego nie wybaczylam!!!!
      • kama_msz Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:00
        to ja wam się przyznam do czegoś - nie mam i nie miałam nigdy takiej
        przytulanki, ale za to mam swój ukochany kocyk, który ma lat tyle co ja (czyli
        nie pytajcie ile i dlaczego jeszcze go mole nie zeżarłytongue_out).
        i zawsze muszę go mieć wieczorem obok siebie bo normalnie nie zasnęuncertain
        • deela Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:01
          kama to ja cie dobije
          na moim dzieciecym kocyku to my z chlopem spimy smile
          trudno go nazwac kocem ale ja go nie potrafie wyrzucic!
        • mathiola Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:01
          big_grin big_grin big_grin
          Ale: pierzesz go czasem?? wink
          • kama_msz deela 06.10.09, 22:04
            bosz, jak dobrze, że jest ktoś, kto jest równie niepoczytalny jak jatongue_out
            math - piorę regularnie pełna nadziei, że mole nie lubią arielatongue_out
            • deela Re: deela 06.10.09, 22:06
              tak tak to ja zglaszam sie!
              ja swoj piore rzadko bo jakby czesciej to by sie calkiem rozlecial smile
              • wilma1970 O kocyku 06.10.09, 23:30
                Ekspertem w temacie kocyków jest cytowany w mojej sygnaturce Linus Van Pelt. wink
    • karra-mia Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:05
      tak ma mój dzieć taką pandę
      nie ma jej od urodzenia, dostał ja od mojego eksa, a naszego
      przyjaciela jakoś tak pół roku po narodzinach i od tamtej pory spi z
      nim. Nie bardzo go przytula, ale on musi byćsmile
      Narazie miś jest fajny jeszczesmile

      A ja niestety nie miałam i nie mam niczego takiego. Moja mam
      straszna pedantka byla i wyrzucała wszystko, co wg niej bylo
      niepotrzebne. Smutne to...
    • czarnataka Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:11
      Moja ostatnio znalazła u babci takie stare gumowe coś.Bardzo to
      piszczy jak się trochę to coś naciśnie. Twarde jest i koloru
      sraczkowego.Co chwilę z jej pokoju dobiega ,,phiiiiii" a ona śpi jak
      zabita.To coś zrobiło jej nawet kilka dni temu siniora na plecach bo
      młoda na tym czymś spała a to twarde jesttongue_out
      Piszę o tym ,,coś" bo nie potrafię tego zwierzęcia zdefiniować.
      Trochę to pies, ale ma kocie wąsy i jakieś różki to ma...Cholero wie
      co totongue_out
    • solejrolia Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:12
      no pewnie, że ma
      piesek Łatek, przeze mnie zwany Sierściuchem, lub Smrodziuchem, lub innym
      Wycieruchem tongue_out wink
      kiedyś był w kolorze kremowym, teraz jest szarobury, mimo prania.
      Ostatnio odwiedził szkołę, w ramach lekcji o ulubionych zabawkachbig_grin
    • sebaga Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:13
      u nas jest taki jeden Stefan. Ale mój syn sobie o nim przypomina co
      kilka miesięcy, wtedy sypia z nim i generalnie wszystko robi w ciągu
      dnia. Dzis np karmił go non stop swoimi syropami (sam jest chory) i
      rysował z nim. Nawet pomagał mu wybierac flamastry i komplementował
      misiowe rysunki smile
    • wimperga Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 22:48
      Od niedawna Ola ma pluszowego szczura z Ikei a Ada kota.
    • pu-fa Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 23:02
      Moj mlody musi miec do spania cala ekipe ulubionych pluszakow big_grin
      czyli bedzie ich razem z 7 wink i musza wszystkie lezec z nim,dopiero
      jak zasnie to mu odkladam i zostawiam jedna ostatnio jest na "topie"
      rekinek z niedzielnego wypadu do oceanarium smile a swoje pluszaki z
      dziecinstwa mam gdzies pochowane,a kocyk tez mam z czasu
      niemowlaka smile
    • jaad33 Re: Dziecięce przytulaki 06.10.09, 23:02
      Mój F. dostał jakiś rok temu od córki koleżanki myszę, taką zieloną w trampkach. Od tej pory się z nią nie rozstaje. Najgorsze jest to, że mysza już w chwili dawania była mocno przechodzona, a teraz już ledwo się trzyma. Strach pomyśleć co będzie jak się kiedyś rozsypie, a prania to już chyba nie przeżyje...
      smile
    • mathiola a córka 06.10.09, 23:10
      ma lalę "zieloną co ją kocha". Szmaciane rude brzydactwo przywiezione z
      Irlandii. Odpadały jej już kilkakrotnie ręce, cerowana twarz, przyszywane guziki.
      Ostatnio odpadła jej noga i córka przez nią połamałaby się jak nic. Bo ja tą
      nogę urwaną odłożyłam na szafę.
      I siedzę sobie na dole i słyszę huk i płacz. Lecę na górę, mała leży na podłodze
      i ryczy, że spadła z szafki. JAK z szafki? Dlaczego? Co tam robiłaś? - "Weszłam
      na szafkę, żeby wziąć z szafy nogę lali i ona spadła razem z mnie"
      Szlag by te przytulaki trafił! wink
      • inn-ka Re: a córka 07.10.09, 08:49
        Ja dostałam jakos koło zerówki od mamy Niuńka - miśka zakupionego chyba w Peweksie, bo na tamte czasy był bajecznie kolorowy, różowo-złoty, z mięciutkim futerkiem. Spałam z nim do końca wakacji po 3 klasie podstawówki, bo przed 1 września powiedziałam mu, że już nie wypada. Od tej pory stał na półce obok łóżka. Potem miałam go cały czas, na studia go zabrałam do innego miasta... Prany od czasu do czasu, stoi teraz obok łóżka.

        A mój brat miał maskotkę - misia polarnego. Biel stracił szybko, futro się powycierało. Na koniec odpadła mu głowa. Jakoś ją zszyłam i spał tylko z tą głową. Imię maskotki - Maciorasmile Ale mój brat do końca normalny nie jest...wink
        • mathiola Nie wiem czy 07.10.09, 13:21
          mam dzisiaj głupawkę, ale już mnie bolą mięśnie brzucha, nie mogę przestać się
          śmiać big_grin big_grin:

          >Na koniec odpadła mu głowa. Jakoś ją zszyłam i spał tylko z tą głową. Imię
          maskotki - Maciorasmile Ale mój brat do końca normalny nie jest...wink
    • mondovi Re: Dziecięce przytulaki 07.10.09, 08:44
      mój ma pieska funię. pierwotnie była koloru jasno brązowego, ale o tym świadczą
      już tylko stare zdjęcia. Funia wygląda jak frankenstein, bo wszystkie szwy
      puściły co najmniej raz. do przedszkola z nią łazi i śpi z nią.
      • karolciaa23 Re: Dziecięce przytulaki 07.10.09, 08:55
        tak ma misia nazywa się "FAFUŚ", dostała go od chrzestnego na pierwsze
        urodziny,spać już z nim nie śpi, bo młodsza siostra próbuję go przejąć.
      • cudko1 Re: Dziecięce przytulaki 07.10.09, 09:02
        moja młoda ma ulubionego kota i klauna wwwrrr który jest wstrętny
        (boje się klaunów tongue_out ) z kotem spi od bardzo niedawna własciwie od
        kiedy przestałam ją karmić,

        ale i tak najukochańszą przytulanką, zawsze potrafiącą ją uspokoić
        jest MOJA koszula, którą kupiłam będąc w ciąży do szpitala
        (generalnie nie śpię w takich świństwach wink ) - śpi z nią, łazi,
        rzuca na podłogę i się tula, jak wypiorę i wisi mokra na wieszaku to
        tak długo drze mordkę big_grin aż jej dam mokrą uncertain
    • teqilaa Re: Dziecięce przytulaki 07.10.09, 10:07
      mój diaboł nie zasnie bez swojego misia. Mis wygląda jakby mu się
      połowe bebechów z brzucha do nogi przesuneło a geba przeniosła do
      reki he he he he niestety bez misia ani rusz. Wczoraj w końcu udało
      mi sie znalexc na allegro byc może zamiennik, bo w przedszkolu
      masakra z zasypianiem, bez misia.
    • lysa.spiewaczka Re: Dziecięce przytulaki 07.10.09, 13:51
      Moja 8letnia córka ma sporych gabarytów misia - Karola. Karol jest
      niezbędny zwłaszcza w trakcie choroby, kiedy to z nudów grają razem
      np w chińczyka i....moja córka niezmiennie przegrywa < nie wiem jak
      to robitongue_out>. Aktualnie Karol przywdział jej zbyt kusą sukienczynę i
      siedzi w kącie pokoju. Podobno ma na imie Karolinka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka