Dodaj do ulubionych

słuchajta "beztalencia"

10.12.09, 13:19

bardzo wiele z Was uważa sie za beztalencia; a czy Wy próbowałyście
coś zrobić?; łatwo tak o sobie powiedziećwink

ja też kiedyś myślałam, ze mam dwie lewe ręce... ale odkąd zaczełam
pracować w sklepie tzw. pasmanterii hobbystycznej, to okazało sie ze
umiem "dekuopażować"; robić kolczyki, nawet coś tam..wyhaftowacwink i
ozdobić i takie tam... nie są to jakieś mega wypasione prace, ale
nie uważam sie za beztalencie; bardziej za leniawink

teraz co rok robię jakieś tam drobne upominki, a to mydełka,
ozdobione świeczki, bombki, a w tym roku aniołki;

wg. mnie trzeba spróbować; no chyba że Wy próbowałyście i
rzeczywiście Wam nie wychodziwink

głowa do góry, każda z nas ma w sobie jakiś ukryty talentsmile
Obserwuj wątek
    • asiaiwona_1 Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:21
      próbowałam na drutach się nauczyć - ni chuja
      malować ładnie nie umiem
      wystarczy zresztą popatrzeć jak dziury ceruję czy guziki przyszywam.
      Moja córka już dawno przestała wierzyć w mój talent i wszystkie
      dziury czy rozprucia nosi do niani big_grin
      • kowalowa Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:25
        ja na drutach, szydełku też nie... guziki też nie moja
        specjalnośc...rysować nie umiem wcale...ale potrafię inne rzeczywink
        • agusia79-dwa Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:33
          ja kiedyś wyszywałam- arcydzieła to nie były, ale na stół serwetki
          nie musiałam się wstydzić położyć. Kiedyś robiłam takie bransoletki
          na rękę z nici. Na szydełku mogę coś zrobić, ale efekt ledwo
          zadowalający jest.
          Na 100000% wiem, że malować i rysować nie potrafię, ale dziś coś
          zrobię z ozdób świątecznych- jutro przedstawię efekt końcowy.

          ps. a dziewczynom i tak zazdroszczętongue_out
    • deodyma Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:31
      ja niby beztalenciem jestem, chociaz sa glosy, ze powinnam wiersze
      pisac, bo mam talentbig_grin
      wiele osob mowi, ze sie marnuje.
    • slimakpokazrogi Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:39
      eeee taaam.... ja nie jestem beztalenciem. jestem leniem i jużsmile i
      nie maluję , nie dekupażuję i nie robię na drutach. wolę na maglu
      posiedzieć, o.
      • zuzanka79 Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:42
        slimakpokazrogi napisała:

        > wolę na maglu posiedzieć, o.

        Ależ ślimaku, to można w tak zwanym międzyczasie, ja właśnie maluję
        te moje janioły i ogtuję obiad z dwóch dań smile
    • zuzanka79 Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:41
      Moim zdaniem ważne też jest to, by ktoś nam pokazał jak się do tego
      zabrać. U mnie tak było z pieczeniem ciast i ich dekorowaniem.
      Zawsze w cukierni zastanawiałam się jak oni to robią. Podpytałam
      jedną panią, ta powiedziała, pokazała i od tego czasu z pieczeniem
      jestem za pan brat smile

      Odkryłam : robienie kroszonek ( po kursie w MGOK-u gdzie jakaś
      lokalna ozdobniczka pokazała co i jak, byłam ja - lat wtedy 27 i
      dzieci w wieku od lat 4 do 10 big_grin ), robienie na drutach ( efekt: dla
      Marysi trzy czapeczki i sewterek), z masy solnej kiedyś dużo robiłam
      ( ramki, ozdoby do kwiatów, figurki i taki tam pierdoły), wszelkiej
      maści stroiki okolicznościowe na drzwi, pod drzwi dla siebie robię
      sama ( mam najładniejsze w rodzinie wink)
      o i ciasta nauczyłam się piec.
    • aniuta75 Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:42
      Mnie Maryśka tymi aniołami z masy solnej natchnęła i spróbuję big_grin. Może nie
      będzie tak tragicznie big_grin.
    • milva_barring Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:50
      A te mydełka to jak się robi? Bo te w mydlarniach strasznie mi się podobają i tak sobie myślę, że może bym małą manufakturę otworzyła. Przepisów na mydełka jest od groma w necie, ale ja bym chciała jakis łatwy dla początkujących. No i sprawdzony smile
      • kowalowa mydełka 10.12.09, 14:15
        kurcze..te mydełka robiłam daaawno temu... przepis wzięłam
        z "czterech kątów"..
        potrzebne były... płatki owsiane, mydło szare Jeleń, lawenda... i
        jakiś olejek zapachowy...chyba

        mydło sie ścierało na tarce...podgrzewało w garnku, do tego płatki
        owsiane, lawenda.. mieszamy i "wkładamy" do foremek; ja miałam takie
        do pierników;

        czekamy aż wystygnie i wsiosmile jeśli dobrze pamiętamwink
    • milva_barring Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 13:52
      Aha i jestem totalnym beztalenciem manualnym. Rysowanie, malowanie, wyszywanie, haftowanie, szydełkowanie u mnie odpada. Jedynie co mi dobrze wychodziło kiedyś to takie bransoletki z muliny. No i równo wycinam nożyczkami po linii. Niby nic, a koleżanka z pracy wycina duzo gorzej...
    • aniazm Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 14:03
      ja jestem typowo odtwórcza, sama nie umiem zrobić, ale jak mi ktoś pokaże, to
      śmigamsmilezrobiłam już gwiazdkę marysieńki, tę nieszczęsną kusudamę... rysować nie
      umiem, moje rysunki wyglądają jak przeciętnego pięciolatka, za to umiem
      przerysować może nie doskonale, ale moim dzieciom się podoba. lubię haft
      krzyżykowy, ale na kanwie wypełnionej, z liczonym mam problem. robiłam kolczyki
      i wisiorki, korale i naszyjniki, bransoletki też. czy ładne? nie wiem, noszę i
      mnie się podobają. dekupażu nie robiłam, ale pewnie, jakbym się za to wzięła to
      też bym umiała zrobić. no, ale zdecydowanie jestem leniem, dodatkowo ze
      słomianym zapałemuncertain
    • pola.cocci Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 14:26
      Nareszcie watek dla mnie smile

      Ja probowalam, ale rezultaty oplakane. Jedyna rzecz jaka w miare mi
      wychodzi to kalkowanie wink i to tez bez rewelacji

      Moj talent za to zabrala mi siostra, tzn. dla mnie juz nie
      starczylo, bo ja mlodsza jestem, ale ona potrafi wszystko i tak
      pieknie... malowac, lepic, rzezbic, jaja skrobac (na pisanki
      oczywicie)...
    • pszczolaasia Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 15:06
      no ja mam absolutnie jeden talent na pewno. to nawet udowodnione. potrafie w mig
      wkurwic meza. blysakwicznie. przyszlo z czasem...na poczatyku tego nie umialam
      az tak bardzowink no tak...ja umiem rzezbicwink
    • figrut Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 15:19
      Ja mam bardzo nieproduktywny talent, ale przynajmniej jest prawdziwym talentem smile
      Potrafię słuchać, obserwować z boku i zrobić perfekcyjny portret psychologiczny,
      lub też ocenić czyjeś życie nie żyjąc z nim razem. To chyba dobry talent, ale
      bywa bardzo męczący.
      • exotique Re: słuchajta "beztalencia" 10.12.09, 22:03
        figrut- taki talent przydaje sie w zyciu smile

        ja probuje wszystkiego. kulczyki straszydla- ale tesciowa nosi i sie cieszy i
        chwali ze synowa sama recyma takie zrobila smile teraz zanabylam stemple,
        nagrzewarke i embossing cwicze na cieplo-czyli nastepne zakupy to karton, tusze
        i bede kartki tworzyc. pewnie tylko na wlasny uzytek-ale nie kazdy jest Matejko
        nie? Mam slomiany zapal, zniechecam sie dosc szybko. Chcialabym mieszkac w PL,
        gdzie takie hobby nie kosztowaloby tyle ile tutaj.
        a i mam kulinarny talent. myslac o skladnikach i mieszajac je w glowie- wiem jak
        beda smakowac smile
        i fotki nawet ladnie mi wychodza. nie przerabiam ich bo nie umiem.
      • bernimy Figrut 10.12.09, 22:12
        jestem obdarzona tym samym talentem, wiem sama o tym, ale także inni
        mi to mówią big_grin Talent, ale niestety mało użyteczny smile Ale pomaga
        unikać psychopatów big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka