Czytam jakiś wątek (akurat na matce, ale to bez znaczenia) i widzę ze ktoś,
coś kupił za "małe pieniążki". Denerwuje mnie to. Co to jest pieniążek???????
Wg mnie nie ma takiego słowa w polskim słowniku (przynajmniej nie ma w tych,
które sprawdzałam). To samo ze słowem "kościółek". Wrrrr.
Czy my na prawdę nie umiemy mówić po polsku?
Was tez to denerwuje? Nie chodzi mi o zdrobnienia imion, czy mówienia
pieszczotliwie do dziecka. Chodzi mi o normalną rozmowę, dorosłych osób.
ps, tak, chwilowo mi się nudzi